Mentionsy
O rodzinie w kryzysie. DROGOWSKAZY
Polskie rodziny dynamicznie się zmieniają, wiele z nich dotykają różnego rodzaju kryzysy. Z problemami, wiążą się takie czynniki jak spadek liczby związków z dziećmi, wyraźny wzrost liczby rozwodów, trudna sytuacja ekonomiczna oraz problemy komunikacyjne i relacyjne. Wielu rodziców sygnalizuje złość, rozdrażnienie, frustrację, bezsilność, zmęczenie i wypalenie opieką nad dziećmi. Kryzys może być również postrzegany jako szansa na rozwój i zacieśnienie więzi, jeśli oczywiście zostanie świadomie przepracowany. Gościem Michała Poklękowski, w tej edycji Drogowskazów, jest Janka Rykowska, psycholożka z Ośrodka Wsparcia Psychologicznego Fundacji Sto Pociech w Warszawie.
Szukaj w treści odcinka
Są też uzależnienia, już nie tylko dorosłych, ale też i dzieci.
Tak, to jest moje doświadczenie z fundacji, gdzie do nas często przychodzą osoby, które jakby wyrwane ze swoich miejscowości przyjeżdżają do Warszawy, tutaj zaczynają pracować, mają dzieci i ta rodzina jest maleńka, pozbawiona wsparcia takiego naturalnego, ciotek, babć, po prostu są daleko i nagle jest tak, że ta jedna osoba, partner musi odpowiedzieć na wszystkie potrzeby.
Rozumiem, że często te kobiety, które mają maleńkie dzieci, zostają w domu, są zamknięte, po prostu są bardzo samotne.
Mieć dzieci, to utrzymać wszystko, to jest po prostu dużo.
Ja mam głębokie przekonanie, że rodzice są najlepszymi ekspertami od swoich dzieci.
Kto powinien, a kto nie powinien mieć dzieci?
Tak, jak mam troje dzieci, które chciałam mieć, które są super, to i tak naprawdę poranek jest czymś, co ja muszę jakoś odreagować.
Między innymi tym właśnie zajmuje się Fundacja Stop Ociek.
Na przykład to, że dzieci się bardzo dobrze potrafią sama bawić, a możemy pokazać rodzicom, jaka to jest ogromna wartość.
A w naszym społeczeństwie często jest taki obraz, że dzieciak jak się siądzie i się tam chińskiego pouczy chwileczkę przy stoliku, to zyska więcej.
A z drugiej strony, to co powiedziałam, naprawdę rodzice najwięcej wiedzą o swoich dzieciach i są ekspertami.
Jeden to jest praca z dzieciakami i często to są maleńkie dzieci, które tam coś powolutku próbują się bawić.
I myślę, że im jest luźniej, lżej i radośniej w byciu z dzieciakami, tym mniej problemów nam się po prostu zrobi.
Dzieci będą się buntować, jak będziemy stawiać granice, bo to jest naturalna, ludzka rzecz, że jak ktoś nam stawia granice, jakby nam dzieci nie buntowały, to byłby dramat, bo to by nie było zdrowe.
To, że dzieci będą dziećmi, w związku z tym w pewnym czasie zrobią się nastolatkami i będą tam robić dziwne rzeczy, czasem dla nas trudne, to też tego nie zmienimy.
Co robi dla swojego dziecka, dla siebie, dla dzieci, dla rodziny?
Ale generalnie to, żeby nasze dzieci potrafiły same różne rzeczy zrobić i o siebie zadbać, jest w ich najlepszym interesie.
Temat agresji dzieci wobec rodziców mam takie wrażenie, że jest sprawą tabu w Polsce.
Autystyczne czy dzieci upośledzone umysłowo z dużym jakimś stopniem zaburzenia.
O skali depresji u dzieci i młodzieży, o szeregu innych też zaburzeń związanych z emocjami w tej grupie wiekowej mówi się też coraz głośniej.
Wyniki badań pokazują, że stan zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży w Polsce stanowi poważny problem, a liczba zaburzeń psychicznych, takich jak właśnie depresja, którą wspominałem przed chwilą, też lęki, stany lękowe, zaburzenia odżywiania czy samookaleczenia wśród uczniów sukcesywnie wzrasta.
Teraz najmniejsza wpadka może latami ciągnąć się za dzieciakiem.
To znaczy nasz świat, który my serwujemy naszym dzieciom, bo to my dorośli to robimy, w którym po prostu jest bardzo mało przestrzeni, w której się nic nie dzieje, w której nie ma hałasu, w której dziecko może być sobie właśnie w pustej przestrzeni, w ciszy, w lesie.
Z badań wynika też z relacji nie tylko samych rodziców, ale też i nauczycieli, że tu też trochę opieram się na własnym doświadczeniu jako ojca, który chodzi do szkoły i rozmawia z nauczycielami swojego syna, że dzieciom i młodzieży niewiele się dzisiaj chce.
Natomiast ja nie mam takiego prostego, prostej pewności, że dzieciakom się nie chce i że wydaje mi się, że się chce.
No jakby Fundacja Dzieci Niczyja teraz wprowadza nowe pomysły, to znaczy do trzeciego roku życia żadnych urządzeń, żadnych ekranów dla dzieci, do dziesiątego roku życia tablety nie.
Ale jeżeli wszyscy dorośli się na to umówimy, no to ten świat po prostu będzie dla dzieci bardziej higieniczny, czystszy, tak?
My robimy naszym dzieciom to środowisko.
I my potrafimy, ja nie wiem, moje dzieci czasami jeździły na obozy, na których nie było telefonów.
Te dzieci odpoczywają.
I dzieciaki naprawdę potrafią funkcjonować bez tego.
Mamy zajęcia dla dzieci, mamy zajęcia dla rodziców, mamy warsztaty krótkie, długie, mamy grupy wsparcia i po prostu ludzie się na to zapisują.
Dorośli to jedno, ale Fundacja Stop Ociech ma też bogatą ofertę wsparcia właśnie dla najmłodszych.
Jakiego wsparcia dzieci, które do was trafiają, potrzebują najbardziej?
Chcemy, żeby dzieci mogły się u nas czuć dobrze, żeby kontaktowały się z osobami dorosłymi, które będą po prostu dobrym dorosłym, który wysłucha, kłótnie, stara się zrozumieć, nie powie, że wszystkie dzieci w te albo w tamte.
Trochę taki przewodnik w świecie zabawy i chyba to, co też jest dla nas bardzo ważne, to to, żeby dzieci się czuły wolne w tym, co chcą robić, jak chcą robić.
I duża wolność dla dzieciaków z takim wsparciem i życzliwością dorosłych.
I wyobrażam sobie, często tego doświadczają moje dzieci, że ja jestem, ale mnie nie ma.
Pamiętam moje dzieci, które się bawiły wtedy, kiedy ja tylko na nie patrzyłam i tego potrzebowały.
Chcemy tym dzieciom tego dać sporo, ale czasem jesteśmy pod kreską.
Ale na pewno to jest to, co buduje i co jest dzieciom potrzebne.
I jak nabiorę jakoś tej energii z grupy, to wracam do domu i ja mogę dzieciom dać.
Czego rodzic nauczy się na tych zajęciach i czy to coś złego, że czasem złościmy się na nasze dzieci?
I oczywiście, jeżeli jesteśmy przy dzieciach, to się sprawa robi bardzo skomplikowana.
Pomyślę sobie, że no tak, jak się rodzi dziecko, no to wiadomo, że ono bardzo dużo potrzebuje opieki, jest od nas zupełnie zależne, co więcej w nocy ma czasem obyczaj, że nie śpi, więc po prostu fizycznie rodzice małych dzieci są wykończeni.
Pamiętam, ktoś mi kiedyś powiedział, że byłoby super, żeby emerytura była, kiedy się ma małe dzieci, bo potem to już można pracować.
Ja rodziłam moje dzieci, kiedy po prostu dobrze było urodzić, jak już było zdrowe, urodzone, to po prostu mamy sukces.
Podcasty z niej, z tej rozmowy właśnie znajdziecie między innymi na YouTubie, na Spotify, na mediatk.pl czy na sk.pl.
Ostatnie odcinki
-
O żaglach, morzu i wielkiej miłości. DROGOWSKAZY
30.01.2026 07:26
-
O dobrych i złych liderach. DROGOWSKAZY
29.01.2026 15:20
-
“Mam tak samo!” czyli o polsko-ukraińskich rela...
23.01.2026 09:12
-
Slow work - plusy i minusy. DROGOWSKAZY
22.01.2026 14:54
-
Prawo dla każdego - czy czeka nas cyfrowa rewol...
16.01.2026 07:54
-
O męskiej anoreksji. DROGOWSKAZY
15.01.2026 10:06
-
Noworoczne postanowienia czyli jak pokochać ruc...
09.01.2026 07:52
-
Ojcowie walczący o swoje dzieci. DROGOWSKAZY
08.01.2026 06:28
-
O trudnej drodze do trzeźwości. DROGOWSKAZY
02.01.2026 08:36
-
„Lustro naszego zdrowia”: jak zadbać o swoje wł...
02.01.2026 08:06