Mentionsy
"To była rodzina jak z obrazka". Kulisy zbrodni w Eislingen
„To była niczym nie wyróżniająca się, normalna rodzina” – stwierdził później rzecznik policji w Eislingen. Ojciec, matka, dwie córki – studentki oraz 18-letni syn, Andreas H. Ten ostatni, razem z kolegą, Frederikiem B., postanowili przejąć majątek państwa H. Drogą do tego celu stało się poczwórne zabójstwo. Gdy w Wielki Piątek 10 kwietnia 2009 roku policjanci podjechali pod dom Andreasa, nikt z nich nawet nie pomyślał, że ten młody, zrozpaczony mężczyzna siedzący na schodach i pocieszający go kolega są sprawcami dokonanej z zimną krwią zbrodni.
Szukaj w treści odcinka
Andreas H. i Fredrik B. Liczba ofiar.
Andreas H. Dożywotnie pozbawienie wolności.
W jego centrum, przy ulicy Cmentarnej, stoi kilkudziesięcioletni dom, który niegdyś kupił popularny w mieście homo opata Hans Jürgen.
Rodzina H. rozbudowała dom m.in.
Gdy piękne nowe okiennice były otwarte, sąsiedzi zazdrościli widoku, jaki często zastawali, przechodząc koło domu państwa H. Wieczorem cała piątka siedziała przy kolacji, stwarzając pozory rodzinnej sielanki.
Ich syn należał do naszych najlepszych uczniów.
Ktoś... Ktoś... Ktoś zestrzelił moich rodziców i moje dwie siostry.
Znalazłem ich ciała.
Gdy pod Dom Państwa H na ulicy Cmentarnej w błyskawicznym tempie zajechały karetki i policja, oczom przybyłych ukazał się szokujący widok.
Przed posiadłością na krawężniku siedział 18-letni Andreas H., zalewając się łzami.
W rozpaczy towarzyszył mu równie roztrzęsiony przyjaciel, chodzący do równoległej klasy w liceum ekonomicznym, 19-letni Frederick B.
Funkcjonariusze weszli do domu, gdzie znaleźli zwłoki 57-letniego ojca Andreasa i jego 55-letniej matki oraz dwóch sióstr, Anne Christine i Anne Marie, studentek pedagogiki odpowiednio w wieku 24 i 22 lat.
Ciała znajdowały się w różnych miejscach i nosiły ślady postrzałów z broni małokalibrowej.
Andreas, współczujemy ci, ale chcemy, żebyś nam powiedział jeszcze raz o chwili, w której znalazłeś ciała.
Wróciłem po cichu, żeby nikogo nie obudzić i wtedy, wtedy...
Sąsiedzi i obcy ludzie kładli przed domem państwa hakwiaty i kartki ze słowami wsparcia.
Także prokurator wielokrotnie przesłuchiwał taśmę z nagraniem zgłoszenia sprawy i był skłonny, podobnie jak opinia publiczna, uwierzyć w wersję Andreasa, który tak przekonująco odgrywał załamanego syna i brata.
Przyciskani pytaniami Andreas i Frederick zachowywali się dziwnie, a ich opowieści zaczęły się rozjeżdżać.
Ponadto na rękach młodych mężczyzn znaleziono ślady prochu strzelniczego.
17 kwietnia Frederick B. złożył zeznania, w których przyznał się do winy, a także pokazał miejsce ukrycia narzędzi zbrodni.
Jak się okazało, jesienią 2008 roku razem z Andreasem H. ukradli 17 pistoletów i karabinów oraz 1700 sztuk amunicji, włamując się do klubu strzeleckiego, którego obaj mężczyźni byli członkami.
Jeszcze wcześniej dokonali kilku włamań, po dokonaniu których nie zostali złapani.
Powodowała nimi chęć łatwego zysku, ale przede wszystkim przygody.
Po zeznaniach Frederica on i Andreas zostali aresztowani pod zarzutem poczwórnego zabójstwa.
Jak się wkrótce okazało, prawdziwy przebieg wydarzeń tamtej tragicznej nocy był zdecydowanie inny niż we wcześniejszych relacjach obu mężczyzn.
9 kwietnia, w Wielki Czwartek, Andreas H. i Frederick B. zjedli kolację w domu rodziców tego drugiego.
Następnie poszli do domu H.
W roli tłumików mordercy użyli plastikowych butelek.
Chodź, pójdziemy się upewnić, czy tam są.
Młodzi mężczyźni przysiedli się do nich i beztrosko rozmawiali przez około pół godziny.
Następnie wrócili do domu, zastawiając państwa H w lokalu.
Pół godziny po północy, gdy usłyszeli szczęk zamka w drzwiach, otworzyli ogień.
Hans Jurgen został postrzelony osiem razy, jego żonę dosięgły trzy kule.
Sprawcy pojechali do domu Frederica B., gdzie spędzili resztę nocy.
Rano wrócili do domu Andreasa i, udając szok, zgłosili odkrycie czterech ciał.
Frederic B. stwierdził, że to on zastrzelił rodzinę przyjaciela, natomiast mózgiem całej operacji był Andreas H. Osiemnastolatek zaplanował zbrodnię w najmniejszych szczegółach, a następnie namówił Frederica do jej przeprowadzenia.
Dlaczego Frederick zgodził się posłuchać kolegi?
Próbował to wyjaśnić biegły psychiatra.
Motywem, którym kierował się Frederick B. było jego platoniczne uczucie do Andrasa H. Uważał on, że dokonanie tego strasznego czynu scementuje związek obu mężczyzn.
Z kolei Andreas H. miał się kierować chęcią przejęcia rodzinnego majątku jako wyłączny spadkobierca.
Była to niebagatelna suma dla młodego chłopaka z wielkimi marzeniami.
Część tych marzeń spisał na kartce, którą schował w kryjówce razem z Euronią, która finalnie obnażyła jego intencje, stając się jednym z głównych dowodów w sprawie.
Chciałem i sportowe auto, chciałem wielu rzeczy, ale przede wszystkim chciałem uwolnić się od ojca, który był tyranem.
I tu zatrzymajmy się na chwilę na niejednoznacznej sylwetce Hans-Jurgena H. Ojciec Andreasa po ukończeniu studiów ekonomicznych otworzył seks-shop w Geislingen.
Po jakimś czasie przeprowadził się do Eislingen i został homo-opatą.
Halickiego Kościoła.
Hans Jurgenowi zależało, by wszyscy uważali, że wraz z żoną i dziećmi tworzą szczęśliwą rodzinę.
W Boże Narodzenie wysyłał do znajomych kartki ze zdjęciem swoich bliskich, dziękując losowi i Bogu, że pobłogosławił państwa H trójką dzieci.
Dbał o poklask u innych.
No i mówiło się, że wychowuje dzieci twardą ręką.
Pewne sytuacje z życia rodziny H wypłynęły dopiero podczas procesu.
Okazało się, że Hans-Jürgen wywierał na dzieci sporą presję.
Jako homoopata zabraniał im chodzić do lekarzy.
Z drugiej strony państwo H. prowadzili dom zawsze otwarty dla przyjaciół i ich dzieci.
W domu nie dochodziło do przemocy fizycznej.
Andreas H., najmłodszy w rodzinie, marzył jednak o wyprowadzce.
Podczas gdy Andreas był typem buntownika i lubił być w centrum wydarzeń, Frederick był cichym odludkiem.
Sprawiał wrażenie nieśmiałego, wrażliwego chłopaka.
Ratował zwierzęta potrącone przez samochody, był członkiem chóru kościelnego, ale przy Andreasie zmieniał się nie do poznania.
Nikt nie wiedział, że obaj chłopcy od dawna włamują się do sklepów czy szkół.
Alkohol, pieniądze albo sprzęt, jak projektory multimedialne.
Jednocześnie sprawiali wrażenie ujmująco grzecznych młodych mężczyzn.
Choć wziął on całą winę na siebie, otrzymał stosunkowo łagodny wyrok.
Do tego, jak powiedział przewodniczący składu sędziowskiego Gerd Guggenham...
Fredrik B. chciał pomóc przyjacielowi, do którego żywił uczucia.
Ta przyjaźń była dla niego cenniejsza niż życie czterech osób.
Tymczasem Andreas, który twierdził, że był wyrzutkiem w rodzinie H, źle traktowanym zwłaszcza przez ojca, został skazany na dożywocie.
Sąd nie dał wiary jego opowieściom i orzegł, że główną motywacją, którą kierował się osiemnastolatek, była chciwość.
Co więcej, sąd wykluczył możliwość zwolnienia warunkowego po 15 latach ze względu na wyjątkowo brutalny charakter przestępstwa.
Sędzia Guggenheim stwierdził ponadto, zwracając się do oskarżonych.
Kolegom Andreasa H. i Frederica B. z klasy i klubu Strzeleckiego zaoferowano wsparcie psychologiczne.
Cała ta historia przypomina w pewien sposób wydarzenia z 1989 roku w Beverly Hills, gdzie bracia Eric i Lyle Menendez zastrzelili swoich rodziców, by przejąć ich majątek.
W sierpniu 2025 roku kalifornijska Komisja do Spraw Zwolnień Warunkowych zdecydowała, że żaden z braci nie wyjdzie warunkowo na wolność.
Czy podobnie będzie w przypadku Andre'a Saha?
Poznaj sekrety największych zbrodniarzy świata.
Ostatnie odcinki
-
Morderstwa autostopowiczek z Santa Rosa. Czy mó...
03.02.2026 23:05
-
Sportowiec, który terroryzował całe miasto. Noc...
27.01.2026 23:05
-
Wesele, które zamieniło się w koszmar. Historia...
20.01.2026 23:05
-
Sprawa Wanninkhof-Carabantes. Kim był prawdziwy...
13.01.2026 23:05
-
Najokrutniejszy seryjny morderca Kazachstanu - ...
06.01.2026 23:05
-
Morderca z noworocznym postanowieniem – Colin I...
30.12.2025 23:05
-
Sprawa dziewczyn z Alcasser. Zbrodnia, która ws...
16.12.2025 23:05
-
Ostatnia kobieta stracona w ZSRR. Kijowska truc...
09.12.2025 23:05
-
Seryjny morderca na wolności? Tajemnica zabójcy...
02.12.2025 23:05
-
Najbardziej poszukiwany człowiek we Francji. Xa...
26.11.2025 08:00