Mentionsy

Departament Kobiet
15.01.2024 18:00

Bądźcie dla siebie czuli - Joanna Warecha | Departament Kobiet

W kolejnym odcinku Departamentu Kobiet gościmy kobietę instytucję, która żadnej pracy się nie boi i z każdego ograniczenia zrobi walor. Przekonajcie się o tym sami słuchając tej niezwykłej rozmowy, pełnej humoru, wigoru i mądrości.Joanna Warecha, nasza bohaterka, urodziła się w Pasłęku, wychowała w Państwowych Gospodarstwach Rolnych, tzw. PGR-ach. Przez kilkanaście lat pracowała dla Telewizji Polskiej. Była prowadzącą takich programów jak m.in.: „Tydzień”, „Agrolinia”, „Agrobiznes” czy „Tak jak w Unii”. Otrzymała stypendium Pulitzera i tytuł Superbohaterki Wysokich Obcasów za działalność na rzecz środowiska postpegeerowskiego. Joanna jest także reżyserką, dokumentalistką i mentorką tysięcy kobiet w całym kraju.

To rozmowa o miłości do telewizji i spełnianiu marzeń, braniu życia za rogi, polskiej wsi i zmianach, jakie na niej zaszły, roli kobiet, Unii Europejskiej, życiu domowym Polek i Polaków, aktywizmie i upominaniu się o prawa wykluczonych.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 36 wyników dla "Departamentu Kobiet"

To jest Departament Kobiet.

Trzy kobiety, trzy temperamenty, trzy charaktery.

Po prostu zacznij słuchać i poczuj się w Departamencie Kobiet jak u siebie.

Dzień dobry, witamy w kolejnym odcinku Departamentu Kobiet.

W ogóle Departament Kobiet.

Ja uważam, że w ogóle powinien powstać normalny Departament Kobiet.

Nie tylko podcast, ale my musimy mieć Departament Kobiet.

No to też jest... Ale myślę sobie, tak jak szłam słuchajcie do was, to pomyślałam sobie, że ja generalnie jestem wielką szczęściarą, dlatego, że ja na swojej drodze spotkałam przede wszystkim kobiety, które bezinteresownie mi pomogły.

Oczywiście do któregoś momentu ja w ogóle nie miałam pojęcia, że jest inny świat, dlatego że w momencie, w której chodziłam do szkoły PGR-owskiej, gdzie chodziły wszystkie dzieci z PGR-u, gdzie przyjeżdżała do nas pani z miasta, najcudowniejsza kobieta, słuchajcie, na świecie.

Już jako dorosła kobieta, to naprawdę, to było parę lat temu, w słynnej lodziarni jedna w naszym miasteczku jest od lat, tam wszyscy chodzą i tak dalej.

Po pierwsze, zawsze będę to powtarzała i to powtarzam od lat, że Unia Europejska na wsi ma twarz kobiety.

Unia Europejska przede wszystkim dała szansę i uwydatniła potencjał kobiet na wsi.

Generalnie potencjał kobiet.

Ale jak już miała, no, procedury zaczęły wchodzić, to już, to muszę wam powiedzieć, że już ten przedakcesyjny program SAPART, który był jeszcze przed wejściem do Unii, on pokazał, jaki jest, jaki drzemie potencjał w kobietach na wsi.

I dzisiaj Unia naprawdę w zeszłym roku, 15 października, Unia Europejska właśnie była polską kobietą, która pokazała ile jest warta, co potrafi i tak dalej.

Zobaczcie, przecież kobiety na wsi najczęściej musiały się wprowadzić do innej kobiety.

One uczyły, to nie jest bez znaczenia, kobiety na wsi uczyły się kompromisu, naprawdę.

I choć to kobiety załatwiły mężczyznom tą całą świetną nową infrastrukturę, prawda, technologię i tak dalej, no bo Unia nada ze sprzęt, że to rolnictwo stało się bardziej precyzyjne.

Ja uważam, że w ogóle dzisiaj rolniczki, kobiety na wsi, nie tylko rolniczki, bo jest ich, no to też mówię, rolników jest coraz mniej, ale że one powinny być po prostu liderkami tego wszystkiego, co ma przynieść dobro dla klimatu.

nie zna, niż właśnie rolnicy, niż kobiety.

Ja wtedy tych mężczyzn ośmieszałam przy tych kobietach, dodając im odwagi.

To kobiety zaczęły się aktywizować, chodziły na szkolenie, zresztą wszystkie te fundusze unijne były związane z tym, że najpierw trzeba było mieć numer identyfikacyjny gospodarstwa, to też było szkolenie i tak dalej.

No i jeździły kobiety, przecież faceci nie mieli o tym bladego pojęcia.

Tam wyszło to przymierze pokoleniowe młodych kobiet, prawda, córek i jeszcze co, przede wszystkim mówiły swoim córkom, że uczcie się.

To był wielki wysyp i wielki boom kobiet, jak ja nawet dzisiaj patrzę na rolnik szuka żony.

To są kobiety pewne siebie, to są bizneswoman, przedsiębiorczynie, one znają procedury i tak dalej, i tak dalej.

Jak mnie zobaczyła ta kobieta, no i pierwsze to moja przyjaciółka, która ma aptekę na Dolnym Śląsku, ona wywiesiła to, no i szybko miałam pierwszy kontrakt.

Doświadczyłam rzeczy niebywałych, bo nie wiedziałam, że jest taka planeta, gdzie kobiety tak upokarzają kobiety.

Pamiętam taką sytuację, siedzi pani z panem, w ogóle to, jak kobiety tytułują tych partnerów, mężów,

Słuchajcie, a kobieta, znaczy ja mam oczywiście zaburzone widzenie siebie, bo ja uważam, że ja ostatnio widziałam takiego mema, jak stoi taka jelenica, taka otyła jelenica, druga jelenica za nią z balkonikiem, a stoją przed drogą, jest znak tej jelenicy takiej, wiesz, gibkiej, młodej, która skacze przez tą drogę, nie?

I pomyślałam sobie, Boże, ta kobieta przecież pewnie jest mojej wagi.

No czego ona w ogóle coś takiego, wiesz, przy tym faceciem, wiesz, żeby kobieta, kobiecie takie coś robiły.

Ja uważam, to znaczy to moja taka jedna z teorii, że jak jest społeczne przyzwolenie, to potem politycy sobie bardzo, myśmy tego doświadczały, prawda, jako kobiety przez te lata.

żeby takie budować przymierza kobiet.

Bardzo, bardzo, no w ogóle ten departament to uważam, słuchajcie, nie wiem, no jakąś ustawę zróbmy, projekt ustawy o powołaniu departamentu kobiet.

Wydawało mi się, że ja już jestem człowiekiem, kobietą, która nie ma żadnej łzy.