Mentionsy
#52 Środa z Braćmi Rodzeń | Insulinooporność
Środa z Braćmi Rodzeń
---
W tym odcinku zagłębiamy się w temat insulinooporności – cichej epidemii, która dotyka coraz więcej osób, także tych szczupłych i młodych. W rozmowie z dietetyczką Anną Pacholak odkrywamy, jak rozpoznać pierwsze objawy insulinooporności, co tak naprawdę pokazują wyniki badań i dlaczego tak wiele osób porzuca styl niskowęglowodanowy przez… brak zrozumienia procesu zdrowienia. Usłyszysz też inspirującą historię Zbyszka, który dzięki wiedzy i zmianie stylu życia schudł 30 kg, wycofał stłuszczenie wątroby i poprawił wszystkie wyniki badań – bez leków i bez głodówki. 💪 Porozmawiamy również o:
🔥 najczęstszych błędach popełnianych podczas postu przerywanego,
🥩 jak działa prawdziwa adaptacja do keto,
🧠 dlaczego wiedza to najskuteczniejszy “lek” w procesie zdrowienia,
❤️ oraz jak uniknąć pułapek systemu, który zamiast leczyć – często tylko maskuje objawy.
Ten odcinek to solidna dawka praktycznej wiedzy i motywacji, by zacząć świadomie dbać o swoje zdrowie metaboliczne.
Nie licz kalorii – licz na wiedzę i działaj! 🎧🔥
====
Ważne: Nasz podcast może być emitowany z opóźnieniem w stosunku do odcinków na żywo. Promocje i informacje o wydarzeniach mogą być nieaktualne. Aktualne dane znajdziesz na naszej stronie lub innych kanałach – linki poniżej.
====
✨Zapraszamy na nasz drugi kanał na YouTube: @moznapiekniezycbraciarodzen
Aktualna wiedza pokazuje, że odchudzania przy zastosowaniu KETO jest nie tylko skuteczne, ale i łatwiejsze niż z innymi podejściami!!! zapraszamy do artykułu: https://www.mdpi.com/2072-6643/17/6/965
Jeśli to, co robimy, jest dla Ciebie wartościowe, spraw, aby inni mogli to odkryć – udostępnij ten podcast i zostaw ocenę! ⭐⭐⭐⭐⭐ Twoja opinia ma znaczenie i pomaga nam docierać do kolejnych osób, które potrzebują tej wiedzy. Dziękujemy za Twoje wsparcie!
Dołącz do NIEZALEŻNIE MYŚLĄCEJ i pięknie żyjącej społeczności 🌀🌀❤️😊
✔Zapraszamy na naszą stronę internetową, gdzie znajdziesz sporo wiedzy dotyczącej stylu życia LCHF/KETO
✅ ➡ Strona internetowa --- https://braciarodzen.pl
✅ ➡ YouTube --- https://cutt.ly/YouTubeBraciaRodzen
✅ ➡ Instagram --- https://www.instagram.com/braciarodzen
✅ ➡ TikTok --- https://www.tiktok.com/@bracia.rodzen
✅ ➡ Facebook --- https://www.facebook.com/BraciaRodzen
✅ ➡ 📖 Książki:--- https://braciarodzen.pl/ksiazki-braci-rodzen
---
✌😊 ❤ Można pięknie żyć* ❤
✌😊 ❤ Dziękujemy ❤ ✌
😊 Bracia Rodzeń💪❤🤗
----
Ten podcast ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie może być traktowany jako porada lekarska, diagnoza ani konsultacja medyczna. Treści, które udostępniamy, mają na celu jedynie poszerzenie wiedzy i nie zastępują profesjonalnej opieki medycznej. Przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian w stylu życia lub diecie, skonsultuj się z lekarzem. Nie ignoruj zaleceń lekarskich ani nie odkładaj wizyty u specjalisty z powodu informacji zawartych w tym podcaście lub na innych naszych kanałach komunikacji. Pamiętaj, że prawda i nauka zawsze się obronią.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj ja, bez Mateusza, ale ze specjalnym gościem.
I muszę przyznać, że myśmy się trochę obijali ostatnio po wielkim wydarzeniu.
Właściwie trzeba przyznać, że to było największe wydarzenie tego typu...
A ja, zanim przejdziemy do tematu tego live'a, to oczywiście witam Was wszystkich.
No i tutaj mniej więcej po kolei Ryszarda.
Widzieliśmy się na konferencji.
ale mamy też osobę z Sycowca, no i jest też Małgorzata Dworska.
Zanim się tu wszyscy zbierzemy, to dajcie znać, kto był na konferencji.
Dzięki bardzo, urlop się należy, ale przyznam wam się, że po tak intensywnym czasie, gdzie naprawdę każdą minutę przez miesiące przed tą konferencją
Każda minuta była poświęcona i to w dużej ilości godzin właśnie temu.
Trzeba było wszystko skoordynować, trzeba było posprawdzać, żeby mieć chociaż jakąkolwiek pewność, że to się uda.
Oczywiście nie chcę obciążać Was tutaj informacjami na temat tego, co się nie udało, co musimy poprawić, co nas zestresowało, bo przyznam Wam się, że było wiele takich sytuacji.
mocno stresujących, które będziemy musieli poprawić na za rok, ale tego wszystkiego widać nie było.
Jedno jest pewne.
Tutaj była.
Śniadanie w pobliskim hotelu mnie powaliło jajek.
Była na konferencji Dorota Sobecka.
Fajnie, że byłaś.
I tu jeszcze był z nami Dariusz.
Był taki moment, gdzie szykowaliśmy się już do pierwszego wystąpienia, do rozpoczęcia i nagle trzeba było podjąć kilka bardzo ważnych decyzji, ale prawda jest taka, że w tym świecie przedsiębiorców
Nikt za nas ostatecznej decyzji nie podejmie, więc nie dalibyśmy rady, gdybyśmy nie mieli umysłów z Mateuszem takich, że poniekąd nie boimy się, łatwo nam przychodzi podejmowanie...
trudnych decyzji, a myślę, że to chodzi bardziej o branie odpowiedzialności za decyzję.
I jeszcze tak, jest Leszek, potwierdza, że było super.
I zobaczcie tutaj, zanim zaproszę gościa, moje drugie zwolnienie i odpływu.
Czekajcie, bo coś mi chyba tutaj tłumacz.
O, moje drugie podejście od połowy stycznia.
Jeszcze długa droga, ale idę po więcej.
Fajnie, Paulina, pozdrawiam Cię.
I zobaczcie, dlaczego to jest takie ważne.
Bo Paulina, może jakbyś mogła się tutaj odezwać, to powiedz, jakie były twoje, napisz, najtrudniejsze momenty właśnie w tym procesie.
Dlaczego to jest drugie podejście?
Co się stało za pierwszym podejściem?
I porozmawiamy, słuchajcie, na ten temat z Anią, która jest dietetykiem, bardzo doświadczonym, zresztą wykładowcą na naszych studiach podyplomowych.
Cześć, witam, hej.
Właśnie, słuchaj, patrz jaka tu jest sytuacja.
Ja tu samych znajomych widzę.
A, słuchaj, no to powiedz coś więcej.
Kogo tutaj rozpoznajesz?
Tak, były Akademie, już ich nie ma.
Ale zobacz, skomentujmy to.
Paulina Jabłońska i jej drugie podejście.
Jak ty masz takiego pacjenta w gabinecie, bo ja jak mam właśnie pacjenta, to już empatycznie...
No widzę te różnego rodzaju sytuacje społeczno-rodzinne, które powodują, że ktoś ma drugie podejście.
Jak ty widzisz takiego pacjenta, to co sobie myślisz, że co mogło mu gdzieś tam na drodze stanąć w tym, no takim może płynnym wyjściu z choroby metabolicznej?
I to wasze hasło pod tytułem zdrowie zaczyna się od wiedzy, to jest absolutna podstawa.
Dlatego, że często ludzie rezygnują z keto, bo przechodzę na keto i zaczynam mieć zaparcia.
To znaczy, że keto jest nie dla mnie.
I jeśli zaczynam rozumieć, dlaczego mam zaparcia...
I co mogę z tym zrobić, że są co najmniej trzy czynniki typu woda, magnez, białko.
I jeśli ja wiem, jak mogę tutaj tym manewrować, regulować i na co zwracać uwagę, to ja wiem, że to jest okej, że to jest w porządku, że to jest część procesu.
Niezrozumienie tematu, ja myślę, że to jest często powodem do rezygnacji.
Ostatnio spotkałem gdzieś tam sąsiad, tam gdzie mieszkam, zatrzymała się osoba, która mnie rozpoznała i rozmawiamy, że ta osoba gdzieś tam była na wakacjach i rozmawiali ze swoim znajomym, że chcieliby wyzdrowieć metabolicznie, bo jeden ma stłuszczenie wątroby, drugi ma insulinooporność.
I mówią, ale jak zacząć?
Filmów jest dużo, mało kto ma czas nawet na czytanie książek.
I jak zacząć?
A dlatego mówimy ciągle to samo, bo chociażby Paulina przy drugim podejściu potrzebuje tej samej wiedzy, którą miała wcześniej, ale podaną...
w innym może kontekście, w innym perspektywie, w innym obrazie, żeby coś w głowie klikło i po prostu nasze zadanie jest dopilnować tych wszystkie nowe osoby, które tutaj przychodzą, żeby nie odpłynąć gdzieś tam w szczyptę kurkumy i szczyptę imbiru, no bo wiele kanałów zdrowotnych to tak co chwilę coś nowego wymądrza.
wymądrza, że tutaj tak, łyżeczka tego, kropelka tamtego, to leczy słabo.
Nadmiar wiedzy szkodzi, bo nie wiemy, w którą stronę pójść.
Dokładnie, gdzie prawda jest taka, że należy ograniczać węglowodany, oprzeć jedzenie na naturalne, niskowęglowodanowe posiłki w wyniku tego.
bo w wyniku tego, kiedy stabilizują się hormony, kiedy znowu czujemy władzę nad jedzeniem, zaczynamy jeść mniej albo w ogóle przetworzonego jedzenia, skrobi i to przekłada się na wycofanie insulinooporności, a do insulinooporności przyklejone jest wiele chorób, które razem z insulinoopornością się wycofują.
No tych chorób jest całe mnóstwo, począwszy od, bo insulinooporność najczęściej kojarzymy z otyłymi lub z osobami z nadwagą.
A ja coraz częściej spotykam młode, szczupłe dziewczynki, które nie mogą zajść w ciążę, przeraźliwie szczuplutkie.
Nikt nie powiedziałby, że mają insulinooporność.
Najczęściej insulina na czczo jest na poziomie 4-3, czyli co?
Ale jak robimy krzywą glukozowo-insulinową, no tam zaczynają się dziać cuda.
Super, że to powiedziałaś, bo za chwilę przejdziemy do konkretnego przypadku, który Ty mi wczoraj przesłałaś, zainspirowałaś mnie, ale zanim jeszcze, spójrzcie, Kasia, cześć, chciałabym ograniczyć węgla, ale ciężko mówiąc szczerze.
Jak zrobić pierwszy krok?
To Ty, Ania, zaczynaj.
Pierwsza rada, jaką byś dała osobie, oczywiście nie wiemy szczegółów, nie znamy, ale taka pierwsza intuicyjnie rada, którą byś dała Kasi.
Nie skupiaj się na ograniczaniu węglowodanów, nie skupiaj się na keto, nie skupiaj się na tym, jakie jest keto i co mówią ludzie na forach internetowych.
Skup się na tym, żeby zrobić wyniki badań z profilu, z pakietu braci rodzeń, przeanalizuj to z kimś kompetentnym.
Jeśli będziesz wiedziała dokładnie, bo zawsze jest jakaś przyczyna otyłości, złego samopoczucia, zbytkości,
Zdiagnozuj.
Jeśli już jesteś zdiagnozowana i wiesz co, to za chwilę będziesz wiedziała jak.
Ograniczenie węglowodanów przyjdzie w sposób bardzo naturalny.
Jeśli wiesz, czym jest keto, jeśli wiesz, kim są bracia rodzeń, to wiesz, czym jest keto, wiesz, czym jest styl niskowęglowodanowy, to przyjdzie w sposób bardzo naturalny.
Ale najgorsze to, co nas, pacjentów dotyczy, to niewiedza.
Jeśli ja nie wiem, co mi jest, to ja nie wiem, co mam robić.
A moja pierwsza rada jest taka, żeby po pierwsze pracować nad psychiką, żeby się nie biczować.
Żyjemy w czasach, chyba mam takie wrażenie, że kobiety macie taką pewną naturalną skłonność
ale to wynika z większej aktywności ciała migdałowatego, które gdzieś tam jest odpowiedzialne za takie ewolucyjne szukanie w cudzysłowie zagrożeń i później my te zagrożenia eliminowaliśmy.
To znaczy weszła w to niejako od razu głęboko i...
A tu chodzi o to, żeby potraktować każdy w cudzysłowie błąd jako lekcję, czyli po prostu zacznij, ale załóż, że po drodze będziesz miała wiele lekcji z tym stylem.
z uzależnieniem od węglowodanów, z relacjami, w których jesteś, bo okaże się, że na przykład osoba, która jest blisko ciebie, nie chce cię wspierać, bo mówi, że nagle zapisałaś się do jakiejś sekty i mówisz tylko o tym, że makaron i chleb szkodzi.
jak one myślą, na przykład będą Ci podrzucać różnego rodzaju tytuły z gazet, skrzykliwych medonetów czy innych WP zdrowie, które będą mówić, że dieta ketogeniczna uszkadza wątrobę, uszkadza nerki i mózg.
Dlatego wracam do tego, co powiedziała tutaj Ania.
Wiedza jest tutaj kluczem do przetrwania.
Po prostu zaczynaj i nie martw się, że coś będzie nie tak.
Ja się jeszcze wtrącę, bo mam akurat na tym samym etapie dwie pacjentki jednocześnie i obie odczuły poczucie ulgi, jak im powiedziałam, bo one chciały od razu wszystko.
I fitatu, liczyć węglowodany, liczyć białko, a co z tym tłuszczem, włączać suplementację, włączać nowe nawyki, budować relacje, bo to wszystko się naczytały przez ostatnie kilka miesięcy i teraz chcą wrzucać wszystko na raz.
Spokojnie, powolutku.
Najpierw ogarnij kuchnię, daj sobie na to tydzień, dwa.
Jeśli przez ostatnie 10 lat coś było zaniedbane, oczywiście nie przez twoją winę, tylko przez to, jak nas uczono.
Odpuść, daj sobie ten tydzień, dwa na pierwszy krok.
To liczenie fitatu, liczenie węglowodanów, liczenie takie konkretne, szczegółowe, to przyjdzie za chwilę.
Ale po kolei, powolutku, na spokojnie.
Ja widzę różnicę w pacjentach.
Mężczyźni idą jak dzik w szyszki.
Ale to też jest na pewno zmienna osobnika.
To prawda, faktycznie ja też rekomenduję wielu moim pacjentom, żeby klasycznie weszli jak dzik w żołędzie, ale to widzę osobę zdeterminowaną, która ma już potężną wiedzę i po prostu jej nie można zatrzymywać, bo ona już trafiła na swoją drogę.
Ale też zobaczcie, Paulina Jabłońska, pierwsze podejście, udało się odrzucić makarony, oleje, ryże.
Waga 126, przy wzroście 165, lat 37, ale się nie poddaję.
Fajnie, Paulina, dzięki Ci za to.
I zobaczcie, to jest po prostu proces, a ja jeszcze dodam do tego, że pamiętajcie, że w naszej metodzie jest wiele narzędzi, które nie są tylko ograniczaniem węglowodanów.
w naturalny sposób po około 4 do 6 tygodni adaptacji, kiedy wasz organizm przestawi całe tryby hormonalne, enzymatyczne na lepsze, efektywniejsze i bezproblemowe spalanie tkanki tłuszczowej i czerpanie energii z ciał ketonowych, to odczujecie pewne zmiany na poziomie mózgu, ale też na poziomie mięśni i takie nieodczuwalne na poziomie innych narządów.
to cały organizm będzie po prostu przełączał metabolizm na czerpanie z ketonów i mamy tutaj, naturalnie wejdziecie w post przerywany 16 na 8, czyli będziecie 16 godzin nie jeść, a 8 godzin jeść i w naturalny sposób wielu z Was, wiele osób z Was będzie chciało robić dłuższe posty, bo po prostu tak poczujecie, jakie są Twoje
Ania, obserwacje, jeżeli chodzi o takie naturalne wchodzenie w posty, krótsze lub dłuższe.
Pytanie, czy to jest naturalne, czy to jest pod wpływem znajomych, kolegów, którzy są już na keto i mówili, że posty są super i bez przygotowania wchodzę na posty i potem dzieją się tragedie.
Często ambicje nasze są silniejsze niż możliwości organizmu.
Szczerze zachęcam, żeby nie wchodzić na posty dłuższe niż 16 na 8 podczas adaptacji, czyli te pierwsze 4 do 6 tygodni.
Dajmy sobie ten czas na poznanie swojego organizmu, na posłuchanie swoich sygnałów, które organizm wysyła, bo przez pierwsze 3-4 tygodnie organizm wysyła jeden sygnał – daj mi cukru.
Natomiast dopiero potem zaczyna się tak zwane prawdziwe słuchanie swojego organizmu i dzisiaj akurat miałam taką pacjentkę, która powiedziała, wiesz Ania, ja dzisiaj zjadłam, wyszło mi, ok, nie liczymy kalorii, ale wyszło jej jakieś tam 400 kalorii, no to jest tyci tyci.
I tak naprawdę nie czuję apetytu i co mam się zmuszać?
I to jest moment, kiedy ta pacjentka przeszła adaptację i stwierdziłam, że tak, to jest akurat moment, kiedy jesteś już gotowa do pierwszej 24-godzinnej głodówki.
Jeśli zmuszasz się do jedzenia, nie czujesz apetytu, zrób sobie te 24-36 godzin.
I teraz, tu jest bardzo ważna informacja, bo są osoby, które próbują...
Przejdą okres adaptacji, próbują pierwsze 24 godziny postu i mówią, posty są nie dla mnie, bo mnie bolała głowa.
I sobie blokują wszystko, co najlepsze w przyszłości, dlatego że nie wiedzą i to znowu zdrowie zaczyna się od wiedzy.
Każdy kolejny post jest łatwiejszy, jest lepszy.
Ten ból głowy to jest nic innego jak mechanizm odbronny organizmu, który zawsze miał jedzenia pod dostatkiem.
Przyzwyczai się do tego i oswoi, więc każdy kolejny post będzie łatwiejszy i lepszy.
Tak, ale sorry Ania, no kurczę, tak jakby w życiu nas głowa nie bolała, wiele osób po prostu, wiesz, boli głowa, ale nagle... Ale to jest niedobre, nie?
Tak, ja wrócę do tych relacji, bo na to chciałbym zwracać uwagę, że wiele osób, oczywiście zakładam, że bardzo podświadomie, niechcący, pod...
przykrywką miłości, będzie strzelać w nas takimi hasłami zobacz co ci robi to ograniczanie węglowodanów, przecież co ty cudujesz.
I chodzi o to, że my, ja u wielu pacjentów widziałem napięciowe bóle głowy spowodowane nie okresem adaptacji, nie niedoborem sodu, nie niedoborem magnezu, ale napięciowe bóle głowy
które już u osób, które się nasłuchały tego wszystkiego, są lękowe i żyją w takim napięciu atak albo ucieczka.
I te osoby mają właśnie bóle takie charakterystyczne od górnego odcinka, od szyjnego odcinka.
kręgosłupa, takie napięciowe, to może nawet promieniować gdzieś tam na bark, więc naprawdę przypatrujmy się, ale też uważajmy kogo słuchamy, bo jak słuchamy ludzi, którzy podświadomie, no zobaczcie jaki to jest mechanizm.
Widzą, że zmieniacie się, że chudniecie, że macie cel wycofania cukrzycy typu drugiego i nagle okazuje się, że te wszystkie osoby, które lubią to, tamto, są pouzależnione od tego i tamtego, no broń Boże, nie chcą tak...
tak ciężkiej drogi przejść, jak wy przechodzicie.
Po prostu chcą być w swoim miejscu i podświadomie będą was wciągać do tego świata, w którym są.
Więc dlatego też powtarzamy, że zmienia się bardzo środowisko, w którym się funkcjonuje w stylu niskowęglowodanowym, bo po prostu to dzieli ludzi na ludzi naprawdę niezależnie myślących i tych, którzy jeszcze głęboko śpią.
No ale to tak jest, jeśli trafisz do środowiska alkoholików, a jesteś trzeźwy, no to będą cię ściągali w dół i będą traktowali ciebie jako odmienicę.
No co, ze mną się nie napijesz?
Zobaczcie, Dorota Piechowska, witam, od maja jestem na Carnivore, rok temu miałam stłuszczoną wątrobę, dzisiaj zrobiłam USG, wątroba jest zdrowa, 10 kg mniej.
Zobaczcie, 10 kg mniej wystarczy, żeby wycofać stłuszczenie wątroby i to jest...
Dorota, ale takich przypadków jest mnóstwo.
Natomiast te kilogramy... Ja często na wykładach pokazuję siebie sprzed 13 lat, zanim weszłam na keto.
Ja specjalnie strój kąpielowy miałam taki, gdzie miałam przeszycia białe, żeby było widać talię, ale ja tam talii w ogóle nie miałam.
Ja ważyłam wtedy 48 kilogramów, a w tej chwili ja też ważę 48 kilogramów, ja mam zupełnie inną talię, ja zupełnie inaczej wyglądam i jeśli ktoś mówi, ok, ja czuję, że się zmieniam, ale waga stoi, czasem warto patrzeć jednak mimo wszystko na te obwody, na to jak się czujecie, na to jak się zmieniacie, a niekoniecznie ta waga, waga, waga.
To jest też bardzo istotne.
To jeszcze zanim przejdziemy do tego Twojego konkretnego przypadku, spróbujmy się pochylić nad tym pytaniem.
Czy przy poście 16 na 8, ewentualnie głód wieczorem, mogę wypić łyżkę oleju MCT i nie przerwie to postu?
Jak Ty do tego podchodzisz, Ania?
To zależy, na jakim jesteś etapie, bo w momencie, kiedy my jesteśmy uzależnieni od tego, że przeżuwamy, że ciągle coś jemy, to co przerywa post?
Ja nie jestem zwolennikiem tego, że coś przerywa post i nam tego nie wolno, bo jeśli jesteś przyzwyczajony, że przez 14 godzin na dobę coś przeżuwasz, to nawet jeśli pijesz rosół, który cię odżywi, a jednak przerywa post, ale powoduje, że nie masz tego nawyku przeżuwania,
Każdy ma swoje Kilimanjaro.
Jeśli ten olej MCT spowoduje, że czujesz się lepiej i spowoduje, że za chwilę zrezygnujesz z tego oleju MCT i wejdziesz na prawdziwy post, to po prostu stosuj ten olej MCT.
Wszystko ma swoją kolej.
Tak, ale przepraszam, że ci przerwę, bo mówiąc też tak, wiem, że są osoby, które potrzebują konkretów, czyli tak, co do zasady, cokolwiek innego oprócz wody, kawy bez niczego i herbaty bez niczego przerywa post, ale...
Musimy zadać sobie pytanie, w jakim celu my w ogóle robimy posty przerywane, czy posty dłuższe, czy jesteśmy na stylu niskowęglowodanowym.
Po to, żeby nasz organizm był elastyczny metabolicznie, żeby potrafił efektywnie czerpać energię z ciał ketonowych, które, jak mówiłem wcześniej, zmieniają, przełączają cały metabolizm organizmu w innym kierunku.
Post na oleju MCT u osoby bardzo wrażliwej na insulinę.
To jest suplementacja.
Dokładnie, bo to jest suplementacja, bo to jeszcze zwiększy ilość ciał ketonowych, czyli poprawi jeszcze cały efekt, który chcieliśmy osiągnąć.
Ja np.
jak robię dłuższe posty, rzadziej teraz, bo nie czuję jakiejś większej potrzeby, ale jak to
Jak mam takie dni, gdzie czuję, że nie pójdę na wodzie, po prostu nie ma szans, bo jestem niewyspany i tak dalej, no to robię to na przykład na kawie kuloodpornej.
I oczywiście to nie jest taki klasyczny post na wodzie, ale to jest odmiana postu, który jak najbardziej...
mierzę ketometrem sobie, to za każdym razem mam ciała ketonowe, czyli mój cel bycia w ketozie jest ciągle osiągnięty, mimo to, że możemy się wykłócać, czy to jest definicja postu, czy nie.
I tak samo bardzo często padają pytania, czy suplementować się podczas postu, czy brać omega-3 podczas postu.
To zawsze będzie odpowiedź, to zależy, bo jeśli jesteś osobą zdrową, metaboliczną i po prostu chcesz iść ku zdrowiu jeszcze lepiej, to sobie rezygnujesz z tych suplementów.
Ale jeśli brakuje tobie magnezu, jeśli brakuje tobie potasu i jeszcze masz stany emocjonalne niestabilne, to ja sobie nie wyobrażam nie suplementować się w trakcie postu.
Słuchajcie, skupcie się bardzo proszę, bo teraz właśnie wchodzi na ekran coś bardzo ważnego.
Spójrzcie, Ania, to jest twój pacjent, wysłałaś mi go dwa dni temu, ja tylko skomentuję, ty zaraz powiesz szczegóły.
Między styczniem a wrześniem, czyli tak naprawdę niecałe dziewięć miesięcy, mamy diametralną różnicę i teraz spójrzcie, to jest pacjent...
który ma, który tak, po pierwsze ALT, zresztą Ania, oddaję tobie głos, jaka jest historia pacjenta, to co możesz powiedzieć, to powiedz, jakie choroby i co sobie wycofał.
To jest Zbyszek.
Zbyszek miał już wszystkie diety świata przez ostatnie 15 lat.
Próbował już wszystkiego.
Między styczniem a wrześniem jest 30 kilogramów różnicy, ale te 30 kilogramów w dół to z powietrza się nie wzięło.
Wycofane stłuszczenie wątroby, jak tutaj widać w styczniu, ALT, AST, 33 i 53, idealnie gdyby było 20 lub mniej.
W tej chwili we wrześniu mamy 21 i 27, nie czepiajmy się szczegółów, jest po prostu progres niesamowity.
Z drugiej strony hemoglobina glikowana na poziomie 6,1.
W tej chwili jest tutaj mamy 5,6, a 6,1 to mamy stan przedcukrzycowy.
Natomiast tak naprawdę to już witam się z gąską.
Już jestem w ogródku z cukrzycą typu 2 tak naprawdę.
W tej chwili 5,6 jest pięknie, idealnie gdyby było 5,5 lub mniej, ale zobaczcie jaka silna insulinooporność.
17,3, w tej chwili jest 7,9.
Jest jeszcze praca do zrobienia.
Natomiast Zbyszek to nie jest osoba, która po prostu wzięła się i zrobiła.
To jest człowiek, który wiedział, że on nie ujedzie na żadnej diecie, bo ma system pracy bardzo niestabilny.
On jest pod telefonem, jak jest telefon, musi jechać załatwić sprawę.
w momencie, kiedy wszedł na styl niskowęglowodanowy i zrozumiał, że można inaczej, on w tej chwili, Zbyszek w tej chwili jest wielkim fanem postów.
Leci w tej chwili na waszym protokole 42.
I teraz spójrzcie, dla dietetyka czy dla lekarza insulina 17, znaczy wróć, dla obudzonego dietetyka i dla obudzonego lekarza, który w ogóle wie, że należy pacjentom, on miał stłuszczenie wątroby, bo tak tutaj niekoniecznie miał stłuszczenie wątroby, no bo...
Mówię niekoniecznie, bo ALT oczywiście sugeruje stłuszczenie wątroby, bo jest podwyższone i GGTP zwykle przy stłuszczeniu jest wyższe, dlatego nie byłem pewny, czy tu jest stłuszczenie.
Dokładnie i teraz zobaczcie, jak niestety system to bagatelizuje, bo zrobi alat, aspat, mówi dobra, okej, no to nie najgorzej, GGTP, w USG nawet jak wyjdzie stłuszczenie, to niestety nie ma narzędzi, bo system, który jest oparty o leczenie tabletkowe,
System nie ma tabletki na stłuszczenie wątroby, takiej typowej, co można przepisać z insulinę na cukrzycę już zaawansowaną, zapalenie płuc, antybiotyk, co akurat jest tutaj świetnym wynalazkiem medycyny, antybiotyki oczywiście bez przesady.
Nie ma czego leczyć, ale tak, jak zrobimy insulinę i ona wyjdzie 17, za chwileczkę przejdziemy do krzywych profesora Krafta, bo problem z insuliną polega na tym, że mało kto wie, jak to interpretować, po prostu nie mają tej wiedzy.
Na studiach nas nie uczą, to jest sztuka.
I teraz dla ciebie, Ania, dla mnie insulina 17 to jest kosmos.
To już wiadomo, że jest insulinooporność, prawda?
Już nie trzeba u takiego pacjenta nawet, ja przynajmniej nigdy nie zlecam krzywej insulinowej.
Nie ma powodów, no bo skoro mamy chorobę, która jest insulinoopornością, bo stłuszczenie wątroby niemal 100% jest insulinoopornością, to po cholerę jeszcze kazać pacjentowi pić 75 gram glukozy i narażać go na hipoglikemię reaktywną, która na bank u tego pacjenta...
Jest, więc mamy rozpoznanie.
I teraz niestety, jak nie zrobimy insuliny, to nic nie mamy.
Mamy tylko stan przedcukrzycowy i po prostu mówimy pacjentowi, żeby więcej się ruszał, mniej jadł.
A jeżeli zrobimy insulinę i widzimy, że pacjent ma insulinooporność, no to mamy inną rozmowę z tym pacjentem, bo mówimy mu, że ma insulinooporność, że to można odwrócić, że trzeba obniżyć insulinę.
a insuliny podwyższają w dużej mierze węglowodany, zwłaszcza przetworzone.
Jeżeli obniżyć, to trzeba ograniczyć węglowodany, zwiększyć przerwy między posiłkiem ostatnim a pierwszym, żeby ta insulina mogła spaść do poziomu przynajmniej tego 10, wtedy organizm dostanie jasny sygnał, żeby otwierać te receptory insulinowe i wtedy pacjent rozumie, bo jak pacjent nie zrozumie, a zdrowie zaczyna się od wiedzy, to pacjent jest taką owcą prowadzoną na rzeź.
I teraz zobaczcie, jakie to jest proste.
Wystarczy udostępnić... Lubię takie przypadki, bo to mnie strasznie ekscytuje.
Bo na tydzień nie musimy porozmawiać, bo teraz to jest wyzwanie dopiero.
Bo wyniki badań to jedno, a w tej chwili Zbyszek zaczyna mieć niepokojące objawy.
z utracie 30 kilogramów zaczyna mieć senność w ciągu dnia, zaczyna go boleć głowa i się okazuje, okazało po mojej sugestii, że zaczyna mieć incydenty hipotonii i czas najwyższy na ograniczanie leków na nadciśnienie.
A można byłoby powiedzieć, że keto nie działa, bo się pacjent zaczyna źle czuć?
Słuchajcie, może nie jest to zbyt udany wykres, ale mniej więcej chcę Wam pokazać.
Zobaczcie, pattern jeden tutaj macie, pattern dwa, trzy, cztery.
Teraz pierwszy jest prawidłowy, czyli spójrzcie, ta niebieska, dobrze mówię, bo tutaj mam z ekranem problem.
No to zobaczcie, jak ta insulina tutaj idzie prawidłowo.
Czyli mamy na czczo, najlepiej jakby to było w okolicach pięciu, ale osoba bez objawów, która ma jednocyfrowy poziom insuliny, to jest okej.
W jednostkach mikro, tutaj mamy mikro jednostki na mililitr.
I tutaj bardzo fajnie to widać.
Tim Nox nawet mówi, że idealnie gdyby było nie więcej niż 50.
Ale załóżmy, że jeżeli nie idziemy aż tak w kierunku ideału, masz rację, 60 jest ok, a po dwóch godzinach, no na pewno nie może iść bardziej do góry.
Powinno iść w kierunku właśnie tego wyjściowego, a nie powinno być więcej niż 30.
I tego się powinniśmy trzymać i mało lekarzy to wie, wielu dietetyków w ogóle to bagatelizuje.
Niestety panuje takie przekonanie, że insulinooporność jest modą.
Ania, ty się spotkałaś w ogóle z czymś takim, że insulinooporność to jakaś taka moda, która za chwilę minie?
Jakaś taka moda i wszystkim to diagnozują i w ogóle to jest bez sensu.
17 to jest jeszcze całkiem spoko.
Problem zaczyna się właśnie u takich młodych szczupłych, kiedy insulina jest na poziomie 4,3.
To jest w ogóle nie ma czego szukać dalej.
A po obciążeniu się okazuje, że po godzinie jest 120, 130, a po dwóch godzinach nawet 400.
Tak, ale Anna fajnie tutaj z uśmiechem raczej.
Ja mam po dwóch godzinach insuliny 64.
Słuchajcie, ja uwielbiam patrzeć na krzywe, no bo to jest sztuka, przyznasz Ania, że jeżeli mamy pacjenta, który przychodzi i ewidentnie widzimy, że wchodzi do gabinetu pacjent z insulinoopornością.
Ale to już nie trzeba patrzeć czasem na krzywą, bo po objawach widać, że to jest osoba.
Dobry wywiad zdiagnozuje insulinooporność.
Bo chociażby otyłość brzuszna, bo chociażby wiele chorób, które są związane z insulinoopornością, jak nadciśnienie tętnicze, suszczenie wątroby, to już jest niemal zawsze insulinooporność.
Budzę się rano po 8-9 godzinach snu i mam ochotę iść spać dalej, bo jestem zmęczona.
Tak jest.
To jest typowe.
Albo hipoglikemia reaktywna, czyli zasypiam po jakimś głównym posiłku albo nawet nie głównym posiłku.
Generalnie takie obniżenie nastroju, ciągła senność, ale też zmiany skórne.
Gdzieś tu na łokciach takie ciemniejsze plamy się robią albo się robią takie wystające...
Tak, takie akantozy, snigrans to to pierwsze, ale też takie włókniaki się robią, które po prostu są takimi uszypuowanymi, wystającymi zmianami skórnymi, które niektórzy to ukręcają, niektórzy urywają, niektórzy wypalają, ale jak wchodzi taki pacjent, to ewidentnie widać, że wszedł pacjent akantozy.
No i jak przyjdzie taki pacjent, który mówi, że ma objawy insulinooporności, ale ma insulinę, tak jak ty mówisz, 4, no to tutaj po obciążeniu glukozą wychodzą cuda.
Zobaczcie, ja dam Ania jeszcze raz tutaj, bo zobaczcie, co wychodzi wtedy.
Czyli tak, nawet jeżeli zaczynamy tutaj od w miarę prawidłowych, no to ten wyrzut jest, no zobaczcie, idzie w kosmos, albo nie dość, że idzie w kosmos, to utrzymuje się bardzo wysoko, czyli to są te osoby, które mają na przykład po dwóch godzinach 60, rozumiesz, tam pisałaś tutaj komentarz, albo na przykład mają, no nie wiem, no zobaczcie nawet, co tutaj może być po godzinie, w kierunku 200, czyli taka,
hiperinsulinemia reaktywna, co już jest pierwszym krokiem do insulinooporności.
Tak, no tutaj często tak jest, że po godzinie jest wysoko i okazuje się, że teoretycznie powinno się w dwóch godzinach opadać, a to nadal rośnie.
I teraz bardzo fajne byłoby zrobić taką krzywą glukozowo-insulinową, insulinową głównie, pięciopunktową.
Tak, i teraz świetne pytanie już, bo uwielbiam.
Czekajcie, tu, Kasia.
Jak to zdefiniować?
Ja to definiuję jako właśnie hiperinsulinemia reaktywna i w zależności od tego, jak się przedstawia cały obraz
wywiad i objawy, to diagnozuje to jako insulinooporność, jeżeli jest faktycznie ku temu przesłanka.
W 99% taka hiperaktywna działalność trzustki pod wpływem glukozy to jest insulinooporność, jak nie teraz, już taka klasyczna z objawami, to za chwilę, więc takiemu pacjentowi bez względu na to, co rozpoznaje u niego,
Zalecam to, o czym my właśnie mówimy, czyli styl niskowęglowodanowy i inne narzędzia z tej grupy, które tutaj w metodzie naszej promujemy.
Nie zapominajmy, że badania krwi to jest tylko kartka papieru.
Kartka papieru jest tylko częścią.
My leczymy pacjenta, a nie kartkę papieru.
Wywiad jest naprawdę ogromną częścią całości.
Jeśli nie są bardzo typowe wyniki, bo jeśli są typowe, no to mamy jasne.
Tak jest.
Aldona, dziękuję nam.
I to jest niesamowite, bo oczywiście wy sobie zdajecie sprawę, że te wszystkie kilogramy, które mówicie, to jest bardzo ważne, ale to jest wszystko efekt zdrowienia metabolicznego.
To nie jest efekt liczenia kalorii, biegania więcej, wybiegiwania tych kilogramów, tylko to jest taki efekt...
zmiany całkowicie podejścia do naszego metabolizmu i do odżywiania.
Oczywiście są osoby, które powinny sprawdzać co jakiś czas, ile jedzą i czego przejadają, ale to są osoby, na przykład dzisiaj miałem rozmowę z kolegą, który...
chce w końcu wyzdrowieć metabolicznie i zrzucić przy okazji jakieś 20 kilo.
No i wiem z jego historii, że przez wiele miesięcy w trakcie terapii chłoniaka stosowano u niego tony sterydów i dexaven, i n-korton, no i mnóstwo, co totalnie rozwala całą tą oś kora nadnerczy i ośrodkowy układ nerwowy.
I tutaj nie da się podejść do takiej osoby normalnie.
W sensie trzeba tutaj tej osobie powtarzać, że słuchaj, ty będziesz przejadał nawet mięso.
Ty prawdopodobnie będziesz przejadał nawet sery, jogurty i wiele innych rzeczy niskowęglowodanowych, bo ty masz całkowicie rozregulowaną...
tą oś, ale też hormony, które odpowiadają za głód i apetyt.
I ta osoba musi przez wiele tygodni, do momentu, kiedy nie zacznie odczuwać takich naturalnych sygnałów głodoistrości, musi sprawdzać sobie, czy to w aplikacji Fitatu, czy w innej, ile zjadł, czego zjadł i mieć tą rękę na pulsie, prawda?
Tak, ja sama widzę, zwłaszcza u pacjentów psychiatrycznych, którzy zaczynają styl niskowęglowodanowy, tam się nie da bez liczenia, bo bardzo szybko uzależniają się od nabiału i potrafią tak przewalić maskarpony z borówkami, że nawet jeśli tych borówek jest mało, a węglowodanów jest w stylu keto, czyli jestem tak naprawdę na keto, ale nabiał, który jest bardzo się uzależniający,
O tym piszę w terapeutycznym ograniczaniu węglowodanów, bo tam dajemy skalę CRAFT, którą zresztą przedstawialiśmy na konferencji.
I dlatego to jest takie ważne, bo tu się kłania uzależnienie od jedzenia.
Bez względu na to, co tam, jaki dietetyk nie będzie klepał, że nie można się uzależnić od jedzenia, bo trzeba jeść, przecież jedzenie jest niezbędnym.
elementem przetrwania naszego gatunku, no ale fakt jest taki, że tysiące badań jest na temat uzależnienia od jedzenia, no ale system oczywiście, którego bronią, no bronią ci dietetycy śpiący, śpioszki, bronią systemu, no będzie krzyczał, że nie można, no bo jak już zdiagnozujemy uzależnienie od jedzenia, to będzie trzeba pozbyć się tego jedzenia.
I jednym ze sposobów radzenia sobie jest abstynencja.
I tam w książce opisujemy też, że trzeba w kuchni, o tym piszemy, że są trzy grupy produktów, ale jedna grupa to są produkty zdrowe, ale o dużym potencjale do uzależnienia.
I tam jest chociażby nabiał.
Tak trzeba do tego podejść.
Jeżeli zauważasz w stylu niskowęglowodanowym, że coś przejadasz,
nie wiem, orzechy, nabiał, to musisz dać to na listę do abstynencji.
Nie ma takiej opcji.
Dajesz na listę do unikania.
Moje doświadczenie z jednym pacjentem, który przebił wszystkich.
Tak jak my chrupiemy chipsy, samo chrupanie nas uzależnia, bo to daje tutaj wyrzut dopaminy.
On wiedział, że ma okno żywieniowe 16 na 8, czyli przez 8 godzin, przez cały czas jadł chipsy z boczku.
bo to mu chrupało, a w tym momencie gdybyśmy, a to była osoba emocjonalnie bardzo niestabilna, człowiek, który zatrudniał 50 osób, bardzo mocno zestresowany, bardzo mocno przebodźcowany, to co mu dawało radość, to to chrupanie przez 8 godzin, no i przez 8 godzin chrupał chipsy z boczku, no i tutaj cudów nie ma, jeśli nie ma aktywności fizycznej, no to tak przerzucił tłuszczem, to był cud, że on nie miał biegunek od tego, no nie miał.
Uważam, że jedynym sposobem dla takich osób jest właśnie dieta ketogoniczna, która tutaj pomaga regulować ośrodek głodu i sytości, ale niestety to, co piszemy cały czas i powtarzamy, dlatego w tym roku...
No dokładnie, przecież dlatego zapraszamy na konferencję najlepszych psychiatrów na świecie.
I oczywiście uważam, że zdecydowanie łatwiej jest takim osobom kontrolować w tym przypadku jedzenie w diecie ketogenicznej bezwzględnie niż na wysokowęglowodanowym jedzeniu wielokrotnie, razy dziennie.
bo węglowodany powodują hiperfagię i to jest znany fakt od dziesiątek lat.
Ale z tym pacjentem temat się wyrównał bardzo szybko w momencie, kiedy zrozumiał, że przez te 8 godzin to nie jest 8 godzin jedzenia, tylko 2, maksymalnie 3 posiłki.
I w momencie, kiedy czuję między posiłkami uczucie głodu, to nie chipsy z boczku, tylko woda z solą.
W międzyczasie poszedł na terapię, powolutku to poszło, ale to była kwestia też zrozumienia tego, co się ze mną dzieje.
Przecież ja bym też sobie jadł cały czas orzechy teraz.
Dlaczego miałbym nie jeść?
Ale nie jem, bo łatwiej mi po prostu... Tak, łatwiej mi po prostu, bo mam wiedzę i łatwiej nie czuję głodu.
Czyli znudów mógłbym wrąbać tam jeszcze z jedną paczkę po prostu jakichś nerkowca czy innych.
Ale nie mam głodu, czyli on mi nie powoduje, że ja muszę wstać do lodówki czy do tej szafki i szukać czegoś.
Napiję się wody, rano się napiję kawy i...
Głód na stylu wysokowęglowodanowym jest nie do zniesienia.
Mój syn, jak przechodził jako 16-latek, wyczynowy sportowiec, kadra narodowa, przeładowany węglowodanami, przeszedł na styl keto, wiedział, co go spotka.
On miał ochotę jeść tynk ze ściany.
Ale w momencie, kiedy wiedział, o co tutaj chodzi, były momenty na początku, że jadł 10 jaj sadzonych na śniadanie.
My mówimy tutaj o sporcie wyczynowym, więc tu nie wchodzi średnia krajowa,
No bo to są objawy czasem jak u narkomana.
Tak, Rafał, jak znajdziesz... A nie, dobra, już nie szukaj, mam.
Klasyczne fizjologiczne działanie.
Marta pisze, od pięciu tygodni na keto wzrósł mi do siedmiu poziom kwasu moczowego, a norma jest pięć.
Gratulacje, właśnie wszystko robisz dobrze, bo tak ma być, ponieważ fizjologia, funkcjonowanie nerek wygląda w ten sposób, że...
Ciała ketonowe, tu są ciała ketonowe i kwas moczowy, one chcą się wydostać przez to samo miejsce i na zewnątrz nerek.
Bo ciała ketonowe na początku są u Ciebie w dużej ilości produkowane, ale organizm nie potrafi korzystać z tych ciał ketonowych.
bo mięśnie jeszcze nie zmieniły procesu dosłownie kodowania.
Te enzymy są jeszcze nieaktywne.
Tu musi dojść do procesu epigenetyki, czyli uruchomienia tych genów i białek, które pozwolą skutecznie czerpać energię z ketonów, a dopóki...
w okresie adaptacji to się nie stanie, to one w nadmiarze są wydalane przez nerki.
Dlatego osoby w pierwszych tygodniach ketozy mają bardzo dużo ketonów, nie tylko w nerkach, ale też w oddechu, ale też przez skórę te ciała ketonowe są wydalane.
I teraz to blokuje kwas moczowy.
Ketony zawsze wygrywają, więc kwas moczowy gromadzi się we krwi w nadmiarze.
Teraz to za kilka tygodni, maksymalnie za kilka miesięcy się unormuje, kwas moczowy zacznie bez problemu sobie uciekać przez nerki, a ciała ketonowe zostaną wykorzystywane przez organizm.
Ja generalnie zachęcam, żeby nie robić badań krwi przez pierwsze trzy miesiące od zmian.
Tak, to jeszcze kilka dobre, kilka pytań.
O, fajnie, bo Ewa tutaj właśnie przejadłam orzechy, mówicie.
Oczywiście, wszystko, nawet najlepsze można przejść.
Jestem od trzech miesięcy na keto, schudłem 9 kilogramów, ale nie było to moim celem.
Jak skorygować dietę, aby dalej nie chudnąć, a przytyć i pozostać w stylu Elchev?
Tutaj bardzo ważne, też dasz swoje rady.
Jeżeli nie chce chudnąć albo chce przytyć, to z czego chce przytyć?
Czy chce mieć więcej tłuszczu, czy chce mieć na przykład więcej mięśni?
Czyli jaką chcę mieć konstrukcję swojego ciała?
Zakładam, że chcę mieć po prostu więcej mięśni i żeby mieć więcej mięśni, to trzeba jednak jeść białko, odpowiednio przeliczyć, czyli nawet u osoby aktywnej do 2,2 gramów na kilogram masy ciała i ćwiczyć oporowo.
Bez tego niestety nie będziemy budować masy mięśniowej.
No i po prostu trzeba więcej jeść takiego białkowo-tłuszczowych posiłków.
A ty Ania, jakie masz jeszcze rady do tego?
Ja bym nie doceniała, często nie doceniamy aktywność fizyczną.
No tutaj ćwiczenia oporowe, boimy się tej sztangi, boimy się tych hantli, a to jest niesamowicie istotne.
to ja mogę dać zalecenia w ciągu 3 tygodni, przytyjesz 10 kg i będziesz miał tkankę tłuszczową, skórę pięknie napiętą, bez marszczek.
To tłuszcz jest tobie tak naprawdę niepotrzebny, ale żeby zbudować masę mięśniową, to jest praca, tak?
To jest proces, tak, ale my jesteśmy w erze TikToka.
Ma być szybko, już, teraz, natychmiast.
Nie, to jest proces.
Ćwiczenia oporowe, aktywność fizyczna to jest mocno rzecz niedoceniana, ale to jest coś, co będzie ciebie budowało na przyszłość i przy wzroście 1,80 m już widzę, 1,90 m i 73 kg.
to ja widzę osobę, która w ciągu najbliższych tygodni, jeśli nie zacznie dbać o aktywność fizyczną, będzie miała po prostu kontuzję bardzo szybką, różnego rodzaju.
Więc aktywność fizyczna, ćwiczenia oporowe, zacznij, ja nie mówię, żeby przez półtorej godziny dźwigać sztangi, to mogą być, opór może dać ciężar naszego własnego ciała, przysiady pompki, więcej nie trzeba na początek.
Już przejmuję Ania, bo tylko szukałem tutaj jeszcze jakiegoś jednego linka.
Jedno z ostatnich.
Czy w perspektywie długoterminowej są jakieś przeciwwskazania do odżywiania się niskowęglowodanowego?
To ja zacznę, bo to jest jeden z najczęstszych argumentów tych śpioszków takich, tych co tam śpią i porobili te e-booki o jedzeniu owsianki i o ryżów i makaronów i po prostu...
Po prostu za Chiny nie zrobią nowych e-booków o tym, że nie trzeba jeść właśnie owsianki, że śniadanie nie jest najważniejszym posiłkiem dnia i można jeść raz dziennie.
No to te osoby będą bronić po prostu i używać takich fake newsów typu nie ma badań długoterminowych na to, że diety niskowęglowodanowe nie szkodzą, no ale też nie ma badań w ogóle takich, które mówią, że pacjenci z cukrzycą powinni jeść 45-60% węglowodanów.
W ogóle nie ma takiej wiedzy.
To może róbmy te e-booki, bo ja jestem 13 lat na stylu niskowęglowodanowym.
Tak, ale no kurczę, sorry, nawet jeżeli by ktoś już logicznie nie myślał, no to trzeba też wiedzieć, że coraz więcej, no po pierwsze, tych badań nigdy nie będzie tak dużo jak badania sponsorowane przez firmy farmaceutyczne, tak, wielki spisek Big Pharmy, dlatego że...
interesie wielkich firm, żeby te badania robić, plus nigdy się nie zrobi, te badania żywieniowe, długoterminowe po prostu nie będą, nie funkcjonują takie, nie wiem, stuletnie.
Nie jesteś w stanie skonstruować badania stuletniego, dając danej grupie pacjentów jakiekolwiek jedzenie.
To jest po prostu nie do zrobienia.
Jeżeli w ogóle ktoś używa takiego argumentu, to jest totalnym hipokrytą i ignorantem.
Ale jest coś do zrobienia.
Ja mam książkę po mojej prababci z 1910 roku.
Pomijam, że dieta cukrowa, czyli na cukrzycę typu 2, tam się to nie nazywa.
Tam jest po prostu zdrowe odżywianie, tam nie ma nazwy.
Ale dieta cukrowa jeszcze przez J, dieta przez Y cukrowa, czyli na cukrzycę typu 2, to było nic innego jak keto w zaleceniach, zresztą widzieliście to.
Z drugiej strony, jak wchodziłam w menu, menu postne, bogate dla plebsu i dla szlachty, no bo to takie czasy były, w każdym z tych menu, jak ja sobie policzyłam, jak to wygląda, to tam wszędzie był styl niskowęglowodanowy, tylko to się nie nazywało.
No ale jakie czasy, takie keto, tak?
A ja na koniec chciałem Wam tutaj przypomnieć, że my, Ania, Ty jesteś wykładowcą na pierwszych w historii Polski studiów podyplomowych.
Wrzucam wam teraz linka, które w listopadzie kończymy rekrutację.
Właściwie w piątek sprawdzimy, czy jeszcze jakieś miejsca są, ale pojedyncze wiem, że były.
metabolicznej.
Korzystajcie.
Więcej sobie proszę poczytajcie.
A dla wszystkich, którzy już nie mogą się doczekać kontaktu z nami, bo już prawie 200 osób mamy...
w partnerstwie z ASBIRO, świetni przedsiębiorcy, dynamicznie działający, ze świetnymi opiniami wśród absolwentów.
Doszliśmy do wniosku, na szczęście udało nam się, żeby na tych studiach było 200 osób i ostatnie miejsca są jeszcze dostępne.
że będą na przykład w marcu przylecą do nas do Polski specjalnie na wykład dr Annie, który specjalizuje się w wycofywaniu cukrzycy typu drugiego, a jedną z prelegentek, oprócz tutaj Annie, będzie też Georgia It, czyli właśnie doktor, psychiatra z Uniwersytetu Harvarda, będzie właśnie nas uczyć na temat psychiatrii metabolicznej.
A to jest dlatego ważne, bo wielu z Was zastanawia się też, co w życiu robić.
Ja uważam, że każdy, jak tylko się wsłucha w swoje serce, znajdzie swoją drogę.
Uważam, że Ty, Ania, czuć to przynajmniej, że znalazłaś
Ja to znalazłem, my z Mateuszem to znaleźliśmy.
Znaleźliśmy swoje drogi i te studia uważam, że wielu osobom pomogą znaleźć swoją drogę, która jest drogą pomagania osobom chorym metabolicznie wycofywać bezczelnie ich choroby.
I tak bym chciał skończyć tego live'a i jeszcze po jednym zdaniu, Ania, poproszę cię na zakończenie.
Coś czuję, że częściej będziemy cię zapraszać, bo fajnie się z tobą gadamy.
Ja na koniec chciałabym brata Mateusza pozdrowić.
Właśnie, gdzie jest Mateusz?
Mateusz jest w samolocie, bo wraca, pojechał z rodziną.
Ja jestem w ogóle w Zakopanem, też jesteśmy, odpoczywamy jeszcze kurczę i naprawdę to było intensywne miesiące przed konferencją, więc ja jestem w Zakopanem, jutro wylatuję, uwielbiam Zakopanę, kocham po prostu te góry.
Jutro wyjeżdżamy, Mateusz dolatuje jutro już do Polski i w piątek się już widzimy i intensywnie działamy, nie możemy się doczekać i odzywamy się do wszystkich aktualnych
już studentów pierwszych studiów podyplomowych.
Zakładamy grupę na Whatsappie i dostajecie wszelkie informacje.
Jak nie wyszło wczoraj, to nie żaden wstyd Z nami już od dziś, tu można pięknie żyć Jaki jesteś przyjść i zaśpiewaj ten hymn Bracia rodzę team, z nami można pięknie żyć
Ostatnie odcinki
-
Jako Lekarze Przyjmujemy Tylko Te Suplementy
03.02.2026 17:00
-
Insulinooporność. Odżywianie dzieci | Przyje...
01.02.2026 20:21
-
NFZ na skraju bankructwa. Czego NIE mówi Minis...
30.01.2026 17:00
-
Tak Zaczęlibyśmy Odchudzanie w 2026r
26.01.2026 17:00
-
Dlaczego system nie jest w stanie Ci pomóc Wyk...
25.01.2026 17:00
-
Jedząc Te Śniadania Schudniesz - 17 kg w 3 mi...
23.01.2026 17:00
-
#61 Środa z Braćmi Rodzeń | Tak Zaczęlibyś...
21.01.2026 19:00
-
Dodaj Tę Jedną Rzecz Do Jajek - Schudniesz Na...
19.01.2026 19:51
-
Odżywianie dzieci. Insulinooporność. Mnóstw...
18.01.2026 18:00
-
Daj Nam 30 Minut a Pokażemy Jak Bez Leków Zli...
16.01.2026 17:00