Mentionsy

8:10
06.04.2025 03:45

Aleksander Kwaśniewski: Prezydent musi czasami wybierać: popełnić błąd czy zbrodnię

W najnowszym odcinku "Niedzieli Wyborczej" Aleksander Kwaśniewski omawia nadchodzący "rok dużego kredytu zaufania" dla Trumpa. Jakie skutki mogą mieć amerykańskie cła? Jakie gwarancje bezpieczeństwa należy zapewnić Ukrainie? I, co najważniejsze, czy Polsce grozi wojna? Dyskusja dotyczy także tego, dlaczego rozmowy z Trumpem wymagają doskonałego przygotowania merytorycznego oraz jak mówienie we własnym języku wpływa na efektywność negocjacji. Poruszamy również temat przekazywania władzy w Polsce: co powinno być priorytetowe? Jakie wyzwania stoją przed nowym prezydentem Polski? Na podcast zapraszają Bartosz Wieliński i Dorota Roman. "Niedziela Wyborcza" to pogłębione rozmowy dziennikarzy i dziennikarek „Wyborczej” z ekspertami w dziedzinach m. in. bezpieczeństwa narodowego, praw kobiet i polityki rodzinnej, relacji polsko-ukraińskich czy przedwyborczej dezinformacji. Zapraszamy do czytania, słuchania, oglądania w każdą przedwyborczą niedzielę!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 54 wyników dla "Trump"

Kampania wyborcza w Polsce się rozkręca, nabiera tempa, a w świecie wojna w Ukrainie trwa, Europa zwiera szyki, a prezydent Trump rządzi i to jak.

na świecie i na tradycyjnego przecież partnera, bo nikt nie zaczyna stosunków z Ameryką od Trumpa.

To jest jedna strona medalu, a druga jak reagować na decyzje Trumpa, które z jednej strony są nieprzewidywalne, z drugiej strony przewidywalne, ale wszystkie są dziwne.

Gdybym miał tak z tego co oglądałem powiedzieć komu się udało najbardziej do tej pory z Trumpem przeprowadzić partnerską dyskusję to chyba był Macron.

To też się zaczęło od wykręcania ręki, od tego uścisku, który trwał i trwał i Trump oczekiwał, że... Ale parę rzeczy sprostował przynajmniej.

Nie, ale sprostował, zrobił to w taki sposób, że Trump się nie mógł obruszyć.

Wydaje się, że to też był początek jeszcze Trumpa.

czyli premier Wielkiej Brytanii, który też w tych spotkaniach zachowuje godność, choć myślę, że warto zrezygnować z pewnego elementu, który mnie śmieszy, mianowicie, że każdy z nich chcąc jakoś udobruchać czy nastawić Trumpa lepiej, przyjeżdża z prezentem.

Trumpem przyjechał z zaproszeniem na oficjalną wizytę do Wielkiej Brytanii od króla Karola.

Nasz prezydent w krótkiej rozmowie zaproponował jeszcze raz front Trump, czyli budowę jakiejś bazy itd.

Ja myślę, że już wszyscy wiedzą, że te gadżety na Trumpa nie działają, bo on myśli o większych.

Sądzę, że na spotkania z Trumpem dzisiaj trzeba przychodzić bardzo dobrze przygotowanemu w sensie faktograficznym informacji, dlatego, że

stopień nieliczenia się z prawdą, manipulowania ze strony Trumpa, ale także Vansa jest naprawdę poza jakąkolwiek normą.

Bo jeżeli coś powie się nawet przykrego dla Trumpa, np.

Przyjeżdża Załęski na spotkanie z Trumpem.

On przyjechał na spotkanie z Trumpem.

jakby wyprowadzono go z równowagi konsekwentnie po to właśnie, żeby on powiedział coś więcej, bo on przecież niczego zasadniczo obraźliwego, nie wiem, ja rozumiem, że to, co mogło Vansa i Trumpa wzburzyć, to jeden powiedział, mówiąc Putinem, że używają argumentacji Putina, zresztą było zgodne z prawdą.

Więc ciężko rozmawiać z Trumpem, na pewno.

Wie Panie, czy przed chwilą, czy czytaliście dzisiaj, kiedy rozmawiamy, informacje z wyborów z Wisconsin, gdzie Musk inwestuje 29 milionów w sędziego, który miał być pro-trumpowski i w ten sposób zmienić sytuację w sądzie stanowym.

No i tym bardziej, że w wyborach tam było chyba z 1%, znaczy 1 z kawałki chyba było na korzyść Trumpa, a teraz jest 10 punktów chyba, 10 więcej, więc jest, no i jeszcze jesienią jest przecież Ilanis, nie?

Jest już jakieś rakiem wycofywanie się Trumpa, który mówi, że Musk będzie tam 130 dni tylko rządził itd.

Ja w ogóle uważam, że rok 2025 to będzie ciągle rok dużego kredytu zaufania dla Trumpa.

I oni zaczną trochę mitygować Trumpa, zaczną się od niego dystansować.

Będzie musiał odpowiedzieć i moim zdaniem nie ma się tutaj co ograniczać, dlatego że Trump cały czas mówi, że jest człowiekiem negocjatorem i człowiekiem, który niejeden deal w życiu przeprowadził.

A zatrzymanie pomocy zewnętrznej, amerykańskiej, ale nie tylko, bo tu Trump się mija z prawdą, mówią, że to tylko Amerykanie, nieprawda, i Europa, i Polska, i w sumie, gdy policzyć to wszystko więcej, więc sytuacja Załęskiego jest dużo bardziej skomplikowana niż Europy.

No ale to też można zmienić, ja rozumiem, że Europa jest gotowa to zmieniać, to się Trumpowi będzie nie podobać,

I Trump na to liczy.

I Trump bardzo na to liczy.

Trump akurat wychodzi w Unię Europejską, niestety jest jeden do jednego z Putina.

Natomiast Trump myśli tak samo.

Dlatego, że Unia Europejska z punktu widzenia Trumpa i jego koncepcji uczynienia Ameryki wielką ponownie i zapewnienia jej takiej pozycji dominującej jest za dużym konkurentem, jest za dużym rynkiem, jest za dużą potęgą przemysłową.

Nie ma pan takiego wrażenia, może to jest zbyt naiwna teza, że Trump Europie będzie pomagał jako czynnik, który ją straszy, a jednocześnie będzie jednocześnie krystalizował, konsolidował?

Ani ta polityka Trumpa nie ma sensu, dlatego że we współpracy moglibyśmy osiągnąć nieporównanie więcej, zapewniając ludziom spokój, postęp i tak dalej.

Putin mówi, wysłał taki sygnał do Trumpa, weź Grenlandię, ja wezmę Ukrainę, mamy deal, podział świata na strefę wpływów, podzielimy się Aktyką, wyrysujemy na Globusie kreskę i to będzie twoje, to będzie moje.

Na szczęście możemy powiedzieć, że są Chińczycy, którym to nie leży i którzy nie zgodzą się na takie łatwe podzielenie, ale cała retoryka, którą Trump używa z punktu widzenia Ukrainy jest fatalna.

No właśnie, teraz spotkamy się z Trumpem, znaczy Europejczycy spotkają się z Trumpem w czerwcu na szczycie NATO w Hadze.

Na razie nic nie wskazuje na to, że prezydenta Trumpa miał tam by nie być.

Ja myślę, że on będzie z Ameryką, bo nie chce mi się wierzyć, żeby nawet to otoczenie Trumpa, które zostało mocno strampizowane, że tak powiem, bo to też jest ważna uwaga, kiedy mówimy o Trumpie.

Trump z pierwszej kadencji miał jednak dużo osób dość niezależnych, czyli które miały odwagę wypowiadać swoją opinię, często tracąc później stanowiska.

Dzisiaj ekipa jest miłośników, wielbicieli i wyznawców Trumpa.

Natomiast Trump jednak musi też liczyć z tymi republikanami bardziej tradycyjnymi w liczbie reprezentantów.

To znaczy Trump uzna, że to nie jest forum, na którym on będzie o tym mówił.

I oczywiście Trump będzie chciał, żeby to zwiększenie nakładów było związane z pewną

Jeszcze w tym roku, kiedy trwa wojna na Ukrainie i kiedy zdaje się Trump z trudem, ale przekonuje się, że Rosjanie to jest naprawdę chytry negocjator i twardy negocjator i niesentymentalny negocjator i najdalszy od tego,

tej retoryki Trumpa, która jest śmieszna, który mówi, o wspaniały gość, z nim się można dogadać, smart boy i tak dalej.

No ale gdyby w roku 25 Trump zdecydował się na rozwalanie NATO, na głęboki kryzys wewnątrz NATO, no to większego prezentu dla Rosji, dla Putina zrobić nie można.

Oni, no mówimy o Trumpie i jego ekipie.

Numer może być wykonany tylko tak, że oto Vance będzie kandydatem na prezydenta, Trump będzie wiceprezydentem, Vance rezygnuje za obietnicę, że będzie później kandydatem na prezydenta, Trump zostaje.

Trump, gdyby starał się o tę trzecią kadencję, będzie miał wtedy 82 lata.

Tym bardziej, że jak mówię, ten Trumpist powoduje też jakby zbliżenie, bo jeszcze nie powrót Wielkiej Brytanii do tego myślenia europejskiego, więc mamy drugi duży kraj dysponujący bronią nuklearną i sądzę, że w tym sensie ten Trump może tej integracji europejskiej pomóc, tak jak mówiliśmy chwilę temu.

Teraz się mówi w kręgach analitycznych, że Putin może próbować przetestować i Trumpa i NATO w krajach białotyckich.

Nawet jeżeli będzie już jakiś tam układ pokojowy, jakiś deal z Trumpem, bez Trumpa, Rosjanie z tego nie rezygnują.

Obojętność w tej chwili moim zdaniem może być największym sojusznikiem zarówno Putina, jak i Trumpa w tej polityce i największym naszym nieszczęściem.

No właśnie choćby jak rozmawiać z Trumpem, na jakie argumenty on reaguje, a na które się rzyma.