Mentionsy

ten Podcast Filmowy
02.12.2025 06:00

Co oglądaliśmy w listopadzie? Recenzje nowości + POLECAJKA

W tym odcinku podsumujemy filmowy miesiąc listopad i polecimy Wam, lub nie, kilka produkcji które mieliśmy okazje w tym czasie obejrzeć.


Na jakie filmy poszliśmy do kina i jakie smaczki przygotowały dla nas platformy streamingowe?





📒 ROZDZIAŁY:

​(01:19) Jedyna (APPLE+)

​(03:55) ZAPOWIEDZI KINOWE

​(15:00) Wicked: Na dobre

​(35:15) Ministranci

​(42:25) Heweliusz (NETFLIX)

​(51:35) Bugonia

​(56:40) Frankenstein (NETFLIX)

​(01:09:51) Sny o pociągach (NETFLIX)

​(01:14:42) Stranger Things 5 (NETFLIX)






Zasubskrybuj I OCEŃ NAS NA Spotify lub Apple Podcasts - żeby być na bieżąco i wesprzeć nasz kanał. - będziemy wdzięczni



Chcielibyśmy również podziękować naszym Patronom i subskrybentom Premium na Spotify! To dzięki Wam możemy sie rozwijać - dziękujemy za Wasze wsparcie!

W szczególności -


⭐️Bartosz Pela⭐️,

Ania Grochowska,

Mateusz Antoniak,

Paweł Jarosz,

Mateusz Cyra,

Ryszard Gawroński,

Justyna JS,

Piotr Krzemień.


Jesteście wspaniali !


Jeżeli chcecie nas wesprzeć zapraszamy na naszego Patronite’a


https://patronite.pl/tenpodcastfilmowy



Zapraszamy do słuchania.




Jeśli chcecie się z nami skontaktować, piszcie na:

[email protected]

Znajdziecie nas również na naszej stronie

https://tenpodcastfilmowy.movie.blog/

oraz na Instagramie

https://www.instagram.com/tenpodcastfilmowy/

i Facebooku

https://www.facebook.com/Ten-Podcast-Filmowy-106402324184588



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Guillermo del Toro"

to porozmawiajmy sobie w takim razie o najnowszym filmie Guillermo del Toro na podstawie powieści autorstwa Mary Shelley, czyli Frankenstein.

To Del Toro zdecydowanie idzie w stronę Keneta Branacha, czyli jest bardziej wierny książkowemu oryginałowi, no bo jednak oryginalna wersja z Borisem Karloffem tam bardzo, to nawet nie była ekranizacja powieści, to była ekranizacja sztuki na podstawie powieści, czyli tyle.

Guillermo del Toro ma bardzo charakterystyczny styl.

Nie wiem, coś się stało takiego z Guillermo del Toro, że on nie do końca już wydaje mi się, że potrafi tę historię opowiadać.

Guillermo del Toro ma, to on ma problem z rytmem, rzeczywiście.

I mam wrażenie, że to jest, albo to jest wina Guillermo del Toro, albo to jest wina Netflixa i Guillermo, że dał sobie wejść na głowę Netflixowi, że trzeba jak najbardziej ten film uładzić, uładzić, uładzić.

To jest projekt marzeń Del Toro.

Del Toro czekał bardzo długo, żeby zrobić Frankensteina i to trochę widać, wrzuca absolutnie wszystko, co mu przeszło do głowy do tego filmu i to działa na niekorzyść tego filmu.

To jest cholernie zabawna scena i to jest dla mnie kwintesencja Guillermo del Toro.

Później to, co się dzieje dalej w tych 15 minutach, czyli już potwór powstał i później mamy tylko Frankensteina i jego monstrum samych zamkniętych w tej cytadeli, w tym zamku.

Natomiast tutaj Del Toro bardzo ściągnął to do ziemi, to jest o relacji ojca i syna.

Podobała mi się jego delikatość, podobało mi się jego spojrzenie, tylko że...

On nie wygląda jak potwór, on wygląda jak uwalony błotem, po prostu model.

Ja wiem, że to się łączy z filozofią Del Toro, że on zawsze widzi w potworach piękno i on uwielbia potwory, ale tutaj przekroczył już pewną granicę.

Tak, ja pomimo tego już kocham Del Toro i bardzo go szanuję jako reżysera.

Masz Del Toro, który robi rzeczy w realu.

I dlatego pomimo tego, iż to naprawdę widać imponującą robotę scenograficzną i kostiumową i tak dalej, to jest jeden z gorzej wyglądających filmów Del Toro według mnie.

I ja nie wiem, o co tutaj chodzi i bardzo żałuję, że Del Toro utonął w tym Netflixowym luku i że się nie przebił z niego.

Może nie jest jakieś gigantyczne, ponieważ to jest konsekwentnie film Del Toro, ale to jest film Del Toro, w którym Del Toro za bardzo sobie pofolgował.

0:00
0:00