Mentionsy
KOSMETYKI
Jak często Francuzki zmieniają majtki? Ile procent francuskich facetów się maluje? Gdzie robić kosmetyczne zakupy skoro w Paryżu nie ma Rossmanna?
W tym odcinku rozmawiamy o kosmetykach i pielęgnacji po parysku… a także o sztucznych pieprzykach na Wersalu, kremach dla mężczyzn, hybrydzie na paznokciach i francuskim skunksie z amerykańskiej bajki.
po parysku podcast
myśli · życie · okruszki
— prosto z Paryża 🥐
przy mikrofonie:
Adam Chowański
Zuzanna Czołnowska
Jacek Mulczyk-Skarżyński
Jesteśmy na Spotify, Apple Podcasts i YouTube.
Szukaj w treści odcinka
Ja w ogóle mam teorię, że większość stereotypów takich globalnych pochodzi od Amerykanów.
Z pewnością usłyszał, co on lubi, czego nie lubi, jak my wyglądamy i tak dalej.
Przemysł filmowy, muzyka i tak dalej.
I tuż po wojnie jedna z wytwórni filmowych wypuściła kreskówkę o Pepe Le Pew.
W Polsce to funkcjonowało jako Pepe Le Sfond.
Ja bardzo lubiłem tę bajkę, przyznam się, ale nie wiedziałem, że on jest Le Sfond.
Ale on mówił też z takim francuskim accent.
No ale był taki bardzo romantyczny, bo on miał tę swoją kochaną, Kitty.
Był taki bardzo elegancki, zadbany.
Ale śmierdział.
O Jezu, ale wymyślij.
To chyba zaczęło się w ogóle dużo, dużo wcześniej.
Wiecie, Versal, te toalety pochowane, te pchły skaczące po perukach.
w świadomości europejskiej to myślę, że funkcjonowało, ale z drugiej strony kto w tamtych czasach nie nosił tych peruk i miał kanalizację, no nie tylko nie Francuzi.
Choroby skórne, nieleczone.
Ludwik XIV podobno miał tak zepsute zęby, w pewnym momencie wyrwali mu nawet z podniepieniem.
Ale to jest okropne.
Stan w ogóle opieki zdrowotnej.
Ale długo żył i lubił jeść słodycze.
Ale wiesz, myślę, że tutaj mamy jeszcze potencjał.
Mamy z nim wiele wspólnego.
Ale my się myjemy.
Ale tak, pojedzcie więcej słodyczy, to zobaczymy.
Ale wiecie co?
Te takie przyklejanie sobie fragmencików, wtedy te robiono z aksamitu, ze skóry, żeby ukryć zmiany skórne.
Tak, takie naklejki.
Na zajęciach miałem ostatnio jednego młodzieńca, no to miał ponaklejany tak.
Na początku myślałem sobie, że to jest tatuaż, ale jednego miał dnia w jednym miejscu, a potem w drugim.
Więc sobie myślę, to chyba nie jest tatuaż, tylko naklejki właśnie.
Ale to rzeczywiście naklejają na zmiany skórne?
Nie wiem, może tak szybko leczą właśnie niektóre z tych naklejek, bo one tam mają substancje aktywne w ogóle, słuchajcie, jak tam kwas salicylowy, coś tam, coś tam, więc to jest nie tylko kwestia estetyczna, żeby zakryć, tylko też przy okazji wyleczyć.
I on był nawet specjalny cały też leksykon tego, co w danym miejscu ustawienie tej muchy oznacza.
Że to w ogóle tam były przekazywane informacje tymi pieprzykami.
Z jaki znak zodiaku pewnie?
Ale może młodzi też mają kod, a my nic nie wiemy.
Wiesz, może dlatego on sobie tu przyklejał raz tu, raz tu, wysyłał jakieś kody.
Ale co do mnie, do dziewczyn na stacursie może on tam... A nie wiadomo do kogo.
To jest mój ulubiony temat, ale właśnie wspomniałeś o trądziku.
Zwłaszcza, że ten okres w ogóle dojrzewania jest jakąś pomyłką ewolucji.
rówieśniczej przynależności, a się wygląda... Popisz sieć kontaktów, a nie możesz ich stworzyć, bo jesteś... To się wygląda jak Quasimodo, nie?
Ale naprawdę, jak się patrzy w ogóle na wzrost młodzieńczy, nie jest lepiej.
Straszne to, współczuję wam, ale pamiętajcie, jak ktoś nas słucha w tym wieku, to wyrośniecie z tego.
Tak, potem już będzie tylko lepiej.
No, w moim przypadku na pewno poszło lepiej, bo teraz w tym okresie mam wrażenie, że mam po prostu najładniejszą cerę w moim życiu.
Ale nie, ja nie uważam, że pielęgnacja jest przesadna, jeżeli pozostaje pielęgnacją i gdzieś tam z zachowanymi, wiecie, w tych granicach rozsądku.
Tak, zwłaszcza, że to tak, wiecie, brzmi strasznie, że ile ja używam.
Wcale nie jest.
Ale to nie jest dużo, bo to jakby te wszystkie zabiegi, one trwają pięć minut.
To raz, a dwa, jak się też patrzy na takie w ogóle trendy pielęgnacyjne, nawet nie chodzi tylko o Francję, ale Korea.
Ale to nie trwa długo.
Tak, na zbędną raczej nie mają, ale mają czas zawsze na zabiegi pielęgnacyjne i relaksujące.
No to może właśnie to nie jest ta dwunastoetapowa pielęgnacja, ale to jest bardzo dobry serum, bardzo dobry krem.
No, z dalekiego wschodu.
I ta pielęgnacja rzeczywiście opiera się na zapobieganiu problemom albo potencjalnym zagrożeniom czy środowiskowym, no bo chociażby w Paryżu jest ogromne zaniszczenie powietrza, więc walka z tym i co to robi skórze jest gdzieś tam wysoko na liście priorytetów.
to jakby do tego to się sprowadza, że ta pielęgnacja skuteczna, przyjemna, te kosmetyki są świetnej jakości, substancje te aktywne są specjalnie wyselekcjonowane i wydaje mi się, że ta pielęgnacja, która jest
Zwróćcie uwagę też, że ten przemysł kosmetyczny we Francji jest bardzo rozwinięty, że nawet ciężko jest takim firmom jak Avon czy Oriflame, które w Polsce zrobiły wielką karierę, tutaj we Francji w ogóle się nie znalazły swojego miejsca, bo już te koncerny kosmetyczne dawno opanowały rynek.
Ale też powstają właśnie młode, francuskie kosmetyki, które są bardzo takie modne wśród tego młodszego pokolenia.
Bo tam, wiecie, cała ta logistyka, promocja i tak dalej, więc w trendzie było kupowanie, wybieranie tych polskich marek.
Ale też nawet sam proces pielęgnacyjny jest super, bo ja tak się zastanawiam, czy to działają właśnie te kremy, substancje, czy samo to ostukiwanie, opłukiwanie i masowanie codzienne twarzy dwa razy dziennie, bo to też może działać.
I w ogóle patrzenie na siebie z jakąś taką większą sympatią mam wrażenie.
Ja dlatego uwielbiam wklepywać sobie krem pod oczy, bo dla mnie to jest takie, robię coś dla siebie i jest mi miło.
Może czuję jakąś taką pewność, że się nie zawiodę.
Tak jak ty, Adaś, też chodzę do fajnych, lokalnych, niszowych marek i tam mam parę ulubionych kosmetyków, ale wydaje mi się, że na pewno trudniej sobie zrobić krzywdę kosmetykami we Francji niż w Polsce, że jakby to jest dosyć, te obostrzenia są...
Myślę, że to może być takie myślenie i przypisywanie jakichś dodatkowych funkcji.
Ale dla mnie rzeczywiście na początku to było trudne, że nie ma takiej drogerii, gdzie wchodzisz i po prostu kupujesz, że właśnie rzeczy są w aptekach albo po prostu marki mają swoje sklepy i butiki.
No tak, ale w Sephora to są też takie droższe kosmetyki i takie bardziej właśnie marek perfumiarskich niż marek czysto pielęgnacyjnych.
Ale tanio można kupić w sieci normal, tylko tam to jest dla mnie koszmar.
I to są sklepy dyskontowe, więc ceny są niskie i ja zawsze jak idę tylko po pastę do zębów, to zawsze wychodzę to z jakimiś...
rękawicami do peelingu albo jakiś olejek na końcówki włosów.
Tak, ale wchodząc mówię tylko pasta, tylko pasta, tylko pasta.
Ale wiecie co też chciałam powiedzieć, że takie drogerie, no bo ten normalnie stosunkowo nowy, tam 2-3 lata może to on funkcjonuje jako sieć, tak naprawdę takie drogeryjne sklepy właśnie jak Rossmann, Natura, w ogóle nie miałyby racji bytu we Francji, z tego względu, że chociażby kosmetyki drogeryjne, do których mamy dostęp w Polsce,
To są takie różnice, więc oczywiście ten wybór jest dużo bardziej okrojony, ale z drugiej strony ta dostępność jest zupełnie inna.
To też nie znaczy, że wyższa półka znaczy, że lepiej, ale właśnie Rossmann by tutaj nie przetrwał.
Ale też są marki mniej luksusowe.
Mam wrażenie też, że patrzymy z perspektywy bogatego mieszczaństwa, które widzi tylko te butiki danych marek i zakupy właśnie w domach towarowych, ale też ludzie kupują w supermarketach.
No tak, ale właśnie mówię Ci, ten tusz Maybelline czy L'Oreal, on kosztuje no niemalże tyle co tusz drogeryjny.
Na tej zasadzie, więc do tego w tym zmierzałam, że rzeczywiście te ceny kosmetyków, które w Polsce są dużo bardziej dostępne, tutaj są, wcale nie są tak bardzo dostępne.
Tak, nawet wiecie, żel pod prysznic, który... Ale przy okazji wychodzisz z dziesięcioma innymi produktami, które zapragniesz dopiero jak je zobaczysz, bo tak idziesz tamtymi labiryntami, nie?
To jest niesamowite i nawet będąc świadomym, że to tak działa i tak się tym ulega, nie?
Ja jeszcze nie jem słodyczy, ale na końcu tam jeszcze są przekąski, nie?
Ale słuchajcie, tak rozmawiamy o kosmetykach.
Ci młodzi na pewno, bo to nowe pokolenie Gen Z jakby nie ma z tym problemu.
Pewnie tam osoby 30+, to jest dla nich kulturowo dziwne, ale dla takich nastolatków to jest normalne.
Ale taki może transz... Młodych.
Nie mam tych widełek, ale mówię tak w ogólnym sensie.
w ogóle przed EL, to jest artykuł w EL, że chodzi właśnie o to, że tutaj trochę podkładu, trochę korektora, trochę rozświetlacza.
A jednym z ulubionych w ogóle kosmetyków mężczyzn jest lakier do paznokci.
Tak, często można zobaczyć i takie czasem śmiesznie nawet to wygląda, że są takie odrapane te paznokcie, ale kolorowe.
Masz pomalowane paznokcie, ale co z tego, że są odrapane czy coś, ale jest i pomalowany, jest ta pielęgnacja, ale jest ten brudek taki paryski.
Ale chyba przez tę właśnie nonszalancję, o której mówisz, no cały czas jakoś dobrze nie przyjął się manikur hybrydowy i takie robienie paznokci, że idę zrobić paznokcie.
Ale tych kobiet z paznokciami mało.
Tutaj jednak zdecydowanie idą na pazury, ale mniej hybrydy.
Tak, ale to już taki specyficzny publiczność, bo... No tak.
Ale na co dzień no to rzeczywiście jest to dyskretnie albo w ogóle... Zwróćcie uwagę też, że francuski no tak, że tak bardzo się aż tak nie malują na co dzień, że...
To najczęściej widać na ustach turystek, które na przykład są w berecie, mają koszulkę w paski i właśnie sobie pomalują na czerwono i sobie przeżywają Paryż, co jest w ogóle urocze i fajne.
Ale tak na co dzień nie ma.
No na pewno nie w biurach, niekoniecznie w sklepach, to też zależy w sumie, ale wieczorami myślę, że francuskie często widzę z czerwonymi ustami.
Ale słuchaj, ale nie śmierdzą.
Ale śmierdziały.
Ja trafiłem na taki artykuł też z Elle i on był skandaliczny w tamtych czasach z 51 roku, czyli kontekst po wojnie.
I właśnie Elle opublikowało artykuł, czy francuski są czyste.
Ale jeszcze francuskie L. Tak, i francuskie L. I statystyki były zatrważające.
Ale tuż po wojnie, parę lat po wojnie, pełne mycie ciała, toalet komplet,
Wiecie ile osób?
Ale jeżeli chodzi o mycie twarzy, to ja pamiętam, jak tu byłem w liceum, to często widziałem koleżanki z klasy na przykład, że zasnęły na jakiejś imprezie, to potem wstawały, kreskę podporawiły pod okiem i szły dalej.
Ale też nie można brać tego jako pewnik, że to dla wszystkich dotyczy.
Ale jeszcze taka na przykład ciekawostka, jak często zmieniasz majtki.
Ale parę lat temu, w 2022 przeprowadzono badanie o podobnej tematyce i to się zmieniło.
Nie, ale nie, bo ja sobie pomyślałem, że połączyłem sobie to z takimi...
kolesiami, takimi dziadami, że oni by zaniżali statystyki.
No to prawda, już nawet oni zaniżają, ale wciąż jest dobrze.
To znaczy tak, mężczyźni zaniżają, bo później było pytanie osobno, to wśród mężczyzn to jest takie siedemdziesiąt parę procent, ale kobiety nadrabiają tymi majtkami.
Oczywiście, ale słuchajcie, ostatnio
I właśnie była sonda uliczna w podobnej atmosferze, ale o skarpetki.
Że ja z tego bym wyciągnęła, że tak 50% w ogóle ma skarpetki.
Byłoby rzeczywiście parę osób, które religijnie, codziennie, ale poza tym być tak, no, bywa różnie.
Ale to podobnie jest biustonosza.
bo bardzo duży odsetek i podpowiem, że we Francji największy w ogóle w Europie jest kobiet nie noszących biustonosza.
A nie, jest też statystyka, że jednak codziennie biustonosz nie jest zmieniany świeży, ale aż 13% Francuzek nie nosi w ogóle.
Ale podczas lockdownu to było 20%.
Nie, w ogóle bielizna kobieca jest bardzo trudna do prania, bo tu, wiecie, tu koronki, tu jedwabie, tu trzeba ręcznie, tu trzeba rozwiesić specjalne produkty, to nie jest takie łatwe.
Ale wracając do kosmetyków, bo wiecie, jakby wchodzimy do bielizny i do prania, a to odcinek dzisiaj jest o kosmetykach.
Ja na pewno nie mam zaufania ciągle do tych typowo męskich kosmetyków i używam kobiece.
Takie moje jest myślenie, że te męskie są oszukane.
te jakby w Polsce reklamowane, że one są jakieś takie, wiecie, z węglem.
Że one są tylko, nie wiem, tak, aby coś używać, ale to wcale nie działa, nie?
Ale tutaj żadne mnie nie uczuliły.
Ja miałem straszne problemy i pamiętam w Polsce wielokrotnie mnie coś tam uczulało.
Że na przykład zamiast pomagać, to musiałem lecieć do dermatologa i wydawać kasę na jakieś tam odczulanie.
Ale też nie eksperymentuję, jestem wierny jednej marce.
to ktoś coś mi dośle, coś tam dostanę, więc... To coś sobie załatwisz.
Ale nie, na przykład mam parę ulubionych kosmetyków, po które jeżdżę specjalnie, słuchajcie, do Wielkiej Brytanii, więc... Aż tak?
Ale wracając do Twojego pytania, co potencjalnie było takim zaskoczeniem dla mnie, to rzeczywiście ten brak Rossmana, brak rzeczywiście kosmetyków drogeryjnych, które są przystępne cenowo.
To jest tak zwany gond de toilette, czyli taka rękawiczka do twarzy.
No nie, jak dzieckiem nie, ale w Polsce też.
Ale paznokcie parę razy zapomalowałem.
Powinna wejść hybryda, bo po prostu ja jestem pracujący tymi łapami i po prostu mi się ciągle te zadziory robią.
Wiem, że to są jakieś takie paznokcie, ale nie kojarzę, co to jest.
To jest takie naklejane?
Nie, to jest taki lakier, ale naklejki też są super.
Ale to jest taki lakier, który jak utwardzasz pod lampą UV.
Ale to musisz tak na swoje paznokcie nakładać się, tak?
To nie jest łatwy proceder, więc potem, jak już wejdziesz w hybrydę, to potem nie wyjdziesz z tej hybrydy łatwo, więc... Lepiej nie zaczynać.
Myślę, że lepiej nie zadzieraj z hybrydą.
No i tyle.
Ale żeby była dobrej jakości, to trzeba pójść do Polki albo Ukrainki słyszałem.
No wiecie co, chyba tak, bo nawet moje koleżanki Polki, które robią sobie paznokcie, to szukają rzeczywiście wśród naszych rodaczek.
No właśnie, też czasem słyszałem od uczennic, że te francuskie salony piękności to też takie trochę na bakier z higieną, ale to nie wiem, dlaczego.
Bo one tylko pewnie fręcza robią.
Bo to ten skunks po prostu, ten pepe.
Chyba tutaj jest jakieś pokłosie tego pepe.
O pepe przede wszystkim.
W ogóle naprawdę sprawdźcie, co to jest za bajka, bo ja nie wiedziałam, że to jest to.