Mentionsy
KOSMETYKI
Jak często Francuzki zmieniają majtki? Ile procent francuskich facetów się maluje? Gdzie robić kosmetyczne zakupy skoro w Paryżu nie ma Rossmanna?
W tym odcinku rozmawiamy o kosmetykach i pielęgnacji po parysku… a także o sztucznych pieprzykach na Wersalu, kremach dla mężczyzn, hybrydzie na paznokciach i francuskim skunksie z amerykańskiej bajki.
po parysku podcast
myśli · życie · okruszki
— prosto z Paryża 🥐
przy mikrofonie:
Adam Chowański
Zuzanna Czołnowska
Jacek Mulczyk-Skarżyński
Jesteśmy na Spotify, Apple Podcasts i YouTube.
Szukaj w treści odcinka
Bo Amerykanie mają tendencję i uwielbiają wyrażać opinie.
Amerykanie to uwielbiają i to nie jest stereotyp.
Był taki bardzo elegancki, zadbany.
Choroby skórne, nieleczone.
Mamy z nim wiele wspólnego.
A gadamy właśnie o kosmetykach i o pielęgnacji.
I ciekawe, czy to zasługa kosmetyków właśnie, mojej przesadnej pielęgnacji.
Ale nie, ja nie uważam, że pielęgnacja jest przesadna, jeżeli pozostaje pielęgnacją i gdzieś tam z zachowanymi, wiecie, w tych granicach rozsądku.
To raz, a dwa, jak się też patrzy na takie w ogóle trendy pielęgnacyjne, nawet nie chodzi tylko o Francję, ale Korea.
Dokładnie, 12 stopni koreańskiej pielęgnacji.
Czy Paryżanki też właśnie takie są, że ja nie mam czasu na pielęgnację jakąś taką zbędną?
Tak, na zbędną raczej nie mają, ale mają czas zawsze na zabiegi pielęgnacyjne i relaksujące.
No to może właśnie to nie jest ta dwunastoetapowa pielęgnacja, ale to jest bardzo dobry serum, bardzo dobry krem.
I ta pielęgnacja rzeczywiście opiera się na zapobieganiu problemom albo potencjalnym zagrożeniom czy środowiskowym, no bo chociażby w Paryżu jest ogromne zaniszczenie powietrza, więc walka z tym i co to robi skórze jest gdzieś tam wysoko na liście priorytetów.
to jakby do tego to się sprowadza, że ta pielęgnacja skuteczna, przyjemna, te kosmetyki są świetnej jakości, substancje te aktywne są specjalnie wyselekcjonowane i wydaje mi się, że ta pielęgnacja, która jest
Zwróćcie uwagę też, że ten przemysł kosmetyczny we Francji jest bardzo rozwinięty, że nawet ciężko jest takim firmom jak Avon czy Oriflame, które w Polsce zrobiły wielką karierę, tutaj we Francji w ogóle się nie znalazły swojego miejsca, bo już te koncerny kosmetyczne dawno opanowały rynek.
Ale też nawet sam proces pielęgnacyjny jest super, bo ja tak się zastanawiam, czy to działają właśnie te kremy, substancje, czy samo to ostukiwanie, opłukiwanie i masowanie codzienne twarzy dwa razy dziennie, bo to też może działać.
Ja dlatego uwielbiam wklepywać sobie krem pod oczy, bo dla mnie to jest takie, robię coś dla siebie i jest mi miło.
są surowsze z jednej strony, a z drugiej ten wybór jest rzeczywiście bardzo konkretny, że nie ma takiego spektrum kosmetyków, inny z krem do pięty, a inny do łokcia, że tutaj rzeczywiście tak globalnie się też podchodzi do pielęgnacji.
No tak, ale w Sephora to są też takie droższe kosmetyki i takie bardziej właśnie marek perfumiarskich niż marek czysto pielęgnacyjnych.
rękawicami do peelingu albo jakiś olejek na końcówki włosów.
One tutaj też są, tylko że te ceny są tak wysokie, że jeżeli na przykład, ja pamiętam właśnie, gdy jeszcze byłam dużo, dużo młodsza, przyjechałam tutaj dopiero, gdy miałam sobie kupić, wiecie, tusz do rzęs Loreala, który kosztował 20 euro niemalże, to za 25 euro mogłam kupić tusz Diora.
No tak, ale właśnie mówię Ci, ten tusz Maybelline czy L'Oreal, on kosztuje no niemalże tyle co tusz drogeryjny.
Tak, nawet wiecie, żel pod prysznic, który... Ale przy okazji wychodzisz z dziesięcioma innymi produktami, które zapragniesz dopiero jak je zobaczysz, bo tak idziesz tamtymi labiryntami, nie?
Nie no, do 10% bym strzelał.
z czego 14% robi to codziennie lub wielokrotnie w ciągu tygodnia.
Są takie marki dedykowane specjalnie mężczyznom, no to tam właśnie płatki pod oczy, właśnie korektory i jakby... Tak, dużo właśnie tej pielęgnacji i takiej unifikacji wyglądu skóry, tak?
To bardziej nie chodzi o to, żeby robić sobie, wiecie, kreski eyelinerem, tylko oni rzeczywiście dbają o to, według tego sondażu,
w ogóle przed EL, to jest artykuł w EL, że chodzi właśnie o to, że tutaj trochę podkładu, trochę korektora, trochę rozświetlacza.
Masz pomalowane paznokcie, ale co z tego, że są odrapane czy coś, ale jest i pomalowany, jest ta pielęgnacja, ale jest ten brudek taki paryski.
Te Chanel'em albo Dior'em się wysmarowałyby czerwonym, no nie.
Ja trafiłem na taki artykuł też z Elle i on był skandaliczny w tamtych czasach z 51 roku, czyli kontekst po wojnie.
I właśnie Elle opublikowało artykuł, czy francuski są czyste.
Ale jeżeli chodzi o mycie twarzy, to ja pamiętam, jak tu byłem w liceum, to często widziałem koleżanki z klasy na przykład, że zasnęły na jakiejś imprezie, to potem wstawały, kreskę podporawiły pod okiem i szły dalej.
Więc jeżeli to było pytanie takie po prostu przekrojowe, to myślę, że cała Europa miała podobne statystyki.
Byłoby rzeczywiście parę osób, które religijnie, codziennie, ale poza tym być tak, no, bywa różnie.
Nie, w ogóle bielizna kobieca jest bardzo trudna do prania, bo tu, wiecie, tu koronki, tu jedwabie, tu trzeba ręcznie, tu trzeba rozwiesić specjalne produkty, to nie jest takie łatwe.
Ale wracając do kosmetyków, bo wiecie, jakby wchodzimy do bielizny i do prania, a to odcinek dzisiaj jest o kosmetykach.
Czy coś Was zaskoczyło, jeżeli chodzi o francuskie kosmetyki, kosmetyki dostępne tutaj, coś albo sposób używania?
Ja miałem straszne problemy i pamiętam w Polsce wielokrotnie mnie coś tam uczulało.
Ale nie, na przykład mam parę ulubionych kosmetyków, po które jeżdżę specjalnie, słuchajcie, do Wielkiej Brytanii, więc... Aż tak?