Mentionsy

Literatura ze środka Europy
21.01.2026 20:00

Le Corbusier - Kiedy katedry były białe. Podróż do kraju ludzi nieśmiałych (1935)

Zapraszam do wysłuchania audycji o książce podsumowującej amerykańską podróż Le Corbusiera. O architekturze, ale nie tylko.

▶️ Słuchaj dalej

🎧 poszukiwania formy - na początek

🎧 książki o dizajnie i projektowaniu

🎧 literatura o mieście

🔍 Detale

przekład: Tomasz Swoboda

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Corbu"

W dzisiejszej audycji chciałbym przedstawić Państwu książkę Le Corbusier.

To jest książka, na którą zdecydowałem się jakiś czas temu już, bo kiedy myślałem sobie o tym, jak przenieść się do Nowego Jorku, jak przenieść się do Ameryki, no to Le Corbusier i jego opowieść o Nowym Jorku wydała mi się idealnym sposobem przepłynięcia Atlantyku.

No bo to jest książka, która jest bardzo osobistym zapisem refleksji Le Corbus po jego amerykańskiej podróży.

Jest też czymś więcej, bo kiedy tę książkę bierze się do ręki i myśli się, że przeczyta się opowieść Le Corbus o wyjeździe do Stanów, no to człowiek jest zaskoczony na początku, bo pierwsza część tej książki, jedna, powiedzmy, piąta, jedna czwarta,

To jest opowieść o współczesności Le Corbus, o tym, z czym się zmagał, o tym, jak był traktowany przez Akademię, jak był traktowany przez organizatorów różnego rodzaju konkursów, wystaw.

A ona tutaj jest i stanowi dosyć istotny element, bo ona wprowadza taki kontrapunkt do tego, co wydarzy się, kiedy Le Corbus już do Nowego Jorku popłynie.

No i nie będę oczywiście Państwu opowiadał, nie będę przedstawiał wszystkich poglądów Le Corbus, bo wydaje mi się, że zrobię to pewnie przy innej okazji.

na Le Corbusiera jako na architekta, jako na urbanistę, jako na rewolucjonistę, jako na osobę, która na dobre i na złe ukształtowała drugą połowę XX wieku, jeżeli mówimy o architekturze.

Mówi się, że Le Corbus był prawdopodobnie najlepszym pisarzem wśród architektów i najlepszym architektem wśród pisarzy.

No i jest coś na rzeczy, bo podczas lektury książki, kiedy katedry były białe, no to widać, że Le Corbus bardzo dobrze, bardzo sprawnie radzi sobie z piórem, tak można byłoby powiedzieć.

To znaczy samochodów jest więcej, a Le Corbus będący miłośnikiem motoryzacji, będący miłośnikiem niestety dostosowywania miast do samochodów, no tutaj jest wręcz zniesmaczony tym, co dzieje się na nowojorskich ulicach.

No też trzeba pamiętać, że już wtedy Le Corbus pracował nad koncepcją miasta promiennego, takiego miasta na 3 miliony mieszkańców, które będzie składało się z takich wielkich wieżowców, które będą stały w zieleni.

No ale w tej książce dostajemy Le Corbus jako człowieka, jako człowieka, który odkrywa kraj, który się dziwi i który bardzo jasno przedstawia swoje poglądy.

Ja nie ukrywam, że lubię takie pisanie, tak jak lubię na przykład Curzio Malapartego, tak samo lubię Le Corbus.

Byłem zresztą na to przygotowany, bo kiedy katedry były białe, to jest kolejna książka Le Corbus, którą czytałem.

Cała jest manifestem, jest napisana jak manifest, więc ja już Le Corbus jako manifestatora, jako osobę, która wierzy, która chce zmieniać, która jest popychana przez wewnętrzne pragnienie odmienienia świata, ja go już znałem.

Le Corbus, jak wielu innych architektów tamtych czasów, ale nie tylko, miał skłonność do akceptacji czegoś, co z perspektywy czasu nazywaliśmy czy nazywamy totalitaryzmem.

No i tutaj tego oczywiście jeszcze nie ma, ale to pojawi się później, kiedy Le Corbus będzie chciał współpracować z rządem Vichy i nie zgodzi się tylko na coś dlatego, że nie chcieli mu sfinansować czy pozwolić na realizację jego planu budowy takich niewielkich składanych domków.

No ale tutaj widać takiego Le Corbus, który jest, no nie wiem, czy lekko rasistowski, o czarnych się wypowiada niby pozytywnie, ale cały czas pisze o nich murzyni czarni.

Ten plastik, te tworzywa sztuczne, wszystko jest zacelofanem, to wszystko robi na Le Corbus wielkie wrażenie.

Kiedy Le Corbus pisze o amerykańskich miastach, wylicza i opisuje sposób życia, to są lata trzydzieste.

Kiedy Le Corbus opisuje, jak urbanistyka kształtuje relacje międzyludzkie,

Połowa lat trzydziestych, ale Corbu opisuje funkcjonowanie amerykańskich przedmieść, funkcjonowanie amerykańskich aglomeracji lat pięćdziesiątych już.

Pewna patologia, tylko Le Corbus mówi, to jest efekt kształtowania miast, to jest efekt tego, że brak jest planu, brak jest myślenia kategorią urbanistyczną.

I Amerykanie byli zresztą rozczarowani Le Corbus do pewnego stopnia.

Echa tego później pojawią się chociażby w projekcie, no nie Le Corbus, ale w projekcie Brazilii jako miasta, gdzie to wszystko będzie na maksa logiczne, tylko żyć się w tym niestety nie będzie dało.

Fascynujące jest także oglądanie Le Corbus przy pracy.

I ja bardzo Państwa zachęcam do tego, żeby do książki Kiedy katedry były białe zajrzeć, bo mam wrażenie, że ze wszystkich książek Le Corbus ta jest najmniej dystansująca, ta jest najbliższa normalnemu czytelnikowi.