Mentionsy

didaskalia
11.01.2026 18:00

Putin i Trump podzielą świat między siebie? || Anna Maria Dyner - didaskalia#168

- Jak Kreml zareagował na uprowadzenie do USA Nicolása Maduro? - Jakie mogą być implikacje tej sytuacji dla Polski? - Czy Rosja ma problem z powracającym z frontu weteranami? - Jak maluje się aktualny obraz sytuacji na Ukrainie? Na te i więcej pytań Patrycjusza Wyżgi odpowiedzi udzieli Anna Maria Dyner, Koordynatorka programu Bezpieczeństwo Międzynarodowe w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Serdecznie zapraszamy do oglądania! 00:00:00 Najlepsze fragmenty 00:01:30 Reakcja rosyjskich mediów 00:08:21 Strategiczna pauza? 00:10:16 Relacje Moskwa–Caracas 00:15:30 Flota cieni 00:20:16 Kształtowanie stref wpływu 00:23:06 Eskalacja wojny kognitywnej i działań hybrydowych 00:31:40 Przyszłość Grenlandii 00:37:11 Nastroje na Kremlu 00:42:43 Europa w propagandzie rosyjskiej 00:47:54 Sytuacja na Białorusi 00:54:11 Kondycja Ukrainy 01:00:28 Argument „Maduro” 01:07:46 Presja na granicy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 68 wyników dla "Rosja"

Rosjanie we Wenezueli nie mogli zrobić nic, a Amerykanie na Ukrainie ciągle mogą zrobić bardzo dużo.

Pytanie ile tych kocich życiu żeśmy wykorzystali i pytanie czy i kiedy Rosjanie będą chcieli to zrobić w taki sposób, żeby faktycznie nas zabolało.

Czyli oczywiście pokazanie, jak dobrze było w Wenezueli, jak bardzo Rosja wspiera władze wenezuelskie, jak bardzo wspiera już teraz nową panią prezydent, wtedy pełniącą obowiązki, jak Ameryka... No właśnie, i tu się pojawił pewien problem, bo z jednej strony

Od roku jakby rosyjskie media, biorąc pod uwagę cele, które postawiła sobie Rosja na ubiegły rok, ale też na ten, czyli jednak uładzenie swoich stosunków ze Stanami Zjednoczonymi,

Potrzebują złapania oddechu, natomiast oczywiście oficjalnie Rosja twardo twierdzi, że jak nie dyplomatycznie, to ona sobie militarnie ten cały Donbas zajmie.

Natomiast Rosja chce zakończyć tę fazę wojny na swoich warunkach.

No to już chudo-biedno, ale prędzej Rosjanie takie quasi zwycięstwo będą w stanie zaakceptować.

To znaczy oczywiście Rosji sprzyja trochę w tym momencie sytuacja, w której tak jak wspomniałam jest okres noworoczno-świąteczny, bo tak naprawdę świętowanie Rosjanie zaczynają 31 grudnia łamane na 1 stycznia.

No wydarzenia międzynarodowe nadal galopują, ale Rosjanie jakby tutaj mają taką wymówkę, żeby tą strategiczną pauzę, w zasadzie no może nie strategiczną, bo to jest za krótki okres, ale operacyjną pauzę zastosować.

Rosja starała się tę Wenezuelę wykorzystywać z kilku powodów.

Natomiast raczej bardzo wiele materiałów wskazywało na to, że Rosjanie tam utopili w imię tej tak zwanej przyjaźni bardzo dużo pieniędzy.

A Rosjanie też starali się sprzedawać do Wenezueli swoje uzbrojenie.

Jeśli w cudzysłowie mielibyśmy przehandlować Wenezuelę za Ukrainę, to przehandlujemy, przy czym to jest i tak o tyle ciekawe i śmieszne, że historia pokazała, że Rosjanie we Wenezueli nie mogli zrobić nic, a Amerykanie na Ukrainie ciągle mogą zrobić bardzo dużo.

A czy ty byłabyś skłonna podpisać się pod takim stwierdzeniem, że oto Amerykanie niejako sprzedali Rosjanom fangę prosto w nos, uderzając w serce ich assetu w Ameryce Południowej, wyjmując po prostu bez właściwie żadnych strat

No to pytanie, czy Rosjanie mogą tak naprawdę oddziaływać na amerykańskie bezpośrednie otoczenie międzynarodowe.

To nie jest kwestia tego, że Rosjanie uważają, że to jest strefa wpływów amerykańska, raczej... Czyli nie próbują przejąć amerykańskiego terenu?

Czy tam się gdzieś w okolicy pojawiają Rosjanie, rosyjska marynarka wojenna i jak czytać, jak interpretować to wydarzenie?

No ale Rosjanie nie zdecydowali się na jej użycie przeciwko Stanom Zjednoczonym.

No i nawet jeden z blogerów wojskowych rosyjskich stwierdził, że to jest w ogóle kompletnie bez sensu, co Rosja zrobiła, bo tak, zmienił, zmienił ten statek Bandera, więc Rosjanie go niby przyjęli pod swoje skrzydła, wysłali notę dyplomatyczną do Amerykanów, a Amerykanie pokazali im, brzydko mówiąc, środkowy palec.

Rosjanie nie użyli swojej marynarki, natomiast też pokazali podwójną słabość w tej sytuacji i jakby się już pojawiało pytanie, a po co to było?

No i tutaj Amerykanie pokazali też Rosjanom, że mogą.

Czy myślę, że jedno i drugie, to znaczy nadal Rosjanie do końca nie wiedzą jak Amerykanie będą chcieli tą strefę wpływu wkształtować i czy faktycznie będą uznani za równoprawnego partnera w ramach tego koncertu mocarstw, czyli że obrazowo mówiąc siedzą sobie panowie przy torcie i ten tort zwyczajnie dzielą pomiędzy siebie.

Zresztą to, że Rosjanie nie użyli tej marynarki wojennej prawdopodobnie wynikało z tego, jaki rodzaj sprzętu i jaki rodzaj samolotu czy

Miało znaczenie, ale Rosjanie już, czy powiedzmy część ekspertów, zapowiada, że no to my w takim razie powinniśmy się poodgryzać na innych członkach NATO, na słabszych państwach, zastosować działania hybrydowe w stosunku do nich, pobuszować na Bałtyku, porzucać wyzwania strategiczne na przykład państwom natowskim na Morzu Bałtyckim.

Więc zobaczymy, na ile Rosjanie będą zdeterminowani, żeby

I to też pokazuje, że Rosjanie mogą chcieć również odegrać się za swoje niepowodzenia na Ukrainie.

I że z tym wszystkim po prostu zostaniemy i to wręcz Rosjanie będą nasilali w stosunku do nas, bo to jest ten rodzaj działań, który im akurat wychodzi.

To, na co będą grać Rosjanie, to jest absolutnie podział pomiędzy państwa europejskie a Stany Zjednoczone.

Pytanie, ile tych kocich życiu żeśmy wykorzystali i pytanie, czy i kiedy Rosjanie będą chcieli to zrobić w taki sposób, żeby faktycznie nas zabolało.

Jak byśmy zakładali, że Rosja nie mają Eurazji, no to co Chińczykom zostanie Pacyfik?

Rosjanie uznają, że okej, jesteśmy w amerykańskiej strefie wpływów.

To opowiedz proszę teraz jak na te niesnaski, mówiąc delikatnie, patrzą Rosjanie, jak je komentują i jak oni w ogóle widzą swoją obecność, trzymajmy się tego umownego określenia, w północnej hemisferze.

Jak sobie postawimy, jak spojrzymy na Globus i postawimy... To jest Rosja, Rosja, Rosja, Rosja?

Rosjanie są bardzo mocno obecni w Arktyce i to w zasadzie już od, lekko licząc, prawie dekady wrócili do takiego swojego podejścia, że tam stopa rosyjskiego żołnierza musi być.

I Rosjanie zdają sobie doskonale sprawę z tego, że to jest miejsce, gdzie dojdzie do konfrontacji, czy potencjalnie może dojść do konfrontacji z państwami NATO, a przede wszystkim Stanami Zjednoczonymi.

No więc z tej perspektywy Rosjanie zaczęli już takie przygotowania, tak jak wspomniałam, praktycznie dekadę temu.

A czy Rosjanie przygotowują swoje społeczeństwo do swojej większej obecności na północy?

Tylko znów, Rosjanie nie mają wystarczających zasobów, żeby rozwijać się, czy nawet utrzymywać to, co jeszcze zrobiono za czasów Związku Sowieckiego.

Przede wszystkim myślę, że propagandowo oczywiście Rosjanie będą twardo mówić, że oni są gotowi co najmniej na dwa, trzy kolejne lata wojny, ale w praktyce jednak zasoby oligarchów zostały uszczuplone.

Rosjanie oczywiście starają się dbać o rozwój tych programów.

Ale rośnie przestępczość zorganizowana i Rosjanie się tego coraz bardziej boją, co wychodzi nawet w sondażach Lewady.

I to jest coś, co Rosja przerabiała na początku lat 90., a w zasadzie i nawet przez całe lata 90., bo najpierw były to gangi, nazwijmy to, Afgańców, czyli żołnierzy, którzy przeszli przez Afganistan.

Zastanawiam się, czy Rosjanie jakoś, szczególnie w propagandzie, w mediach, próbują szykować swoich obywateli na któryś ze scenariuszy.

No ale co Rosjanie zrobili w Aleppo?

My jesteśmy rusofobiczni, prowadzimy antyrosyjską politykę historyczną, na którą Rosja oczywiście będzie się starała odpowiedzieć.

Na Ukrainie Rosja się oczywiście na to nie chce zgodzić i z drugiej strony jakby też pokazuje, że no państwa takie jak Niemcy, jak Polska nie chcą rozmieszczać swoich żołnierzy w Ukrainie, no co w zasadzie w nawiasie można tutaj domniemywać na taki głos rozsądku, że tak powiem.

No więc skoro Rosja zaczęła tą całą awanturę wojenną, żeby Ukrainę osłabić, no to obecność kontyngentów państw natowskich na terytorium Ukrainy, no to nie jest osłabienie Ukrainy, to jest wzmocnienie jej bezpieczeństwa.

Natomiast Rosjanie używają tych argumentów po dzisiejszy, więc należy też pamiętać, że część z nich trzeba po prostu włożyć między bajki i wiedzieć, że to jest tylko i wyłącznie propaganda.

A jest jakieś przygotowywanie pod taką akcję obrony naszych braci Rosjan mieszkających na przykład na Estonii czy na Łotwie?

No więc ma całkiem sporo, dlatego że tam Rosjanie właśnie podkreślają konieczność tej obrony Rosjan mieszkających poza granicami kraju.

Natomiast znów to jest też, wracając do jednego z twoich pytań odnośnie do strefy wpływów i tego, no właśnie, na co Amerykanie Rosjanom pozwolą tak naprawdę.

No więc czy Rosja będzie chciała naruszyć amerykańską strefę wpływów w postaci państw południeckich?

I dla mnie to jest o tyle niezrozumiałe, że tak naprawdę Rosja ze swoim położeniem geograficznym, ze swoimi zasobami

Że mają części zamienne do tego Boeinga, ale być może też do innych, które oczywiście Amerykanie bezpośrednio Rosjanom nie przekażą, ale wiedzą, że Łukaszenka mógłby to zrobić i to jest jakieś dodanie małego plusika jednak Łukaszence, że może ciut bardziej niezależne.

Rosjanie wykorzystują sytuację ostrej zimy, również nie tylko w Polsce, ale też na Ukrainie zima jest ostra.

Też zwróćmy uwagę, że niestety z naszej perspektywy Rosjanie też nam byla kogo nie wystawiają.

Nie wiem, jakiegoś takiego swojego zaplecza dla Rosjan.

Natomiast tu też moim zdaniem niezależnie kto by nie negocjował z amerykańskiego punktu, to Rosjanie i tak go rozpracują.

I to akurat jest ta rzecz, której od Rosjan warto się uczyć.

To znaczy, jak był argumentat Kosowo, jeżeli chodzi o zmianę granic i prawo samostanowienia narodów przewyższające nienaruszalność granic, którą Rosjanie użyli najpierw w Gruzji, a potem w Ukrainie, no to jestem święcie przekonana, że

Więc zdecydowanie scenariusz taki, że Załęski był najbardziej poszukiwaną osobą przez Rosjan, był grany.

Zresztą Rosjanie też bardzo mocno spenetrowali ich służby, sam Kijów.

Rozpoczynamy nowy 2026, jest Wenezuela, mówisz, że Rosjanie będą może mogli i chcieli się odgryźć na słabszych członkach NATO, innych niż Amerykanie.

A na czym najbardziej Rosjanom mogłoby zależeć w kontekście Polski?

To jest coś, o czym Rosjanie marzą.

I to biorąc pod uwagę rezultaty ostatnich różnych wyborów w Polsce, to to będą te rzeczy, na które będą Rosjanie grali.

Bo chyba dużo więcej prawdy jest w takim stwierdzeniu, że Rosjanom czy jakimś tam rosyjskim służbom bardziej zależy na niestabilności i skłóceniu, niż na jakiejś tam konkretnej partii, która jest najbardziej prorosyjska i będzie w stanie samodzielnie rządzić.

Obawiam się scenariusza naprawdę zaostrzenia działania hybrydowych, obawiam się większych tarci napięć wewnątrz sojuszu, które będą Rosjanie wykorzystywali.