Mentionsy
#88 | Post czy wykwintne śniadanie? (Dz. 1019-1030)
❓ Post czy wykwintne śniadanie? Co się stanie, kiedy podejmę złą decyzję? Czy życie z Bogiem musi być nudne i pełne umartwiania się?
🎬🔥 W tym odcinku siostra Gaudia oraz „kobieta petarda” – Ewa Nowak, rozbijają bank stereotypów o duchowości.
Rozmawiamy o tym, jak przestać karmić się „duchowymi chipsami” i dlaczego prawdziwa relacja z Bogiem wymaga czasu, a nie produktów typu „instant”.
👉🏻 W tym odcinku dowiesz się:
• Pomarańcza w poście? Poznaj historię św. Faustyny, której Jezus powiedział, że bardziej podoba Mu się jedzenie owocu z posłuszeństwa niż umartwianie się na własną rękę.
• Bóg jako Twój GPS: Boisz się podjęcia złej decyzji? Dowiedz się, dlaczego bierność jest gorsza niż „zły skręt” i jak Bóg potrafi wyprowadzić Cię na właściwą drogę z każdego miejsca.
• Duchowość śniadaniowa: Czy można wielbić Boga przez smaczne jedzenie, spacer czy estetykę?
• Ogień, który nie niszczy: Czym jest ogień Ducha Świętego, który wypala to, co złe, a jednocześnie rozpala Twoje życie duchowe?
Przestań żyć na 20% swoich możliwości. Bóg zaprasza Cię do obfitości – do życia 10 na 10! ❤️🔥🕊️
Wiele się zmieni. Zaryzykujesz?
👇 Odcinkowe wyzwanie: Daj znać w komentarzu, który werset z Psalmów towarzyszy Ci w ostatnim czasie! (Dlaczego akurat Psalmy? Dowiesz się w odcinku 88!)
"Kiedy zasiadłam do śniadania bardzo smacznego - rzekłam do Pana: dziękuję Ci za te dary, ale serce moje kona z tęsknoty za Tobą i nic mi nie smakuje, co z ziemi, pragnę pokarmu miłości Twojej." Dzienniczek nr 1026
________________________
Gościem odcinka jest Ewa Nowak. Profil Ewy na Instagramie:
→ IG: https://www.instagram.com/ewa.i.ewangelia/
________________________
📖 Dziś czytamy fragmenty z Dzienniczka od numeru 1019 do 1030.
________________________
Rozdziały:
00:00 Wstęp
12:03 Fragmenty z Dzienniczka (numery: 1019-1030)
20:02 Komentarz
01:10:02 Zakończenie
_______________________________________
📚 "Dzienniczek" znajdziesz w sklepie Misericordia:
https://www.misericordia.faustyna.net/
Kupując w tym sklepie wspierasz Siostry Matki Bożej Miłosierdzia.
__________________________
W naszej podcastowej serii czytamy „Dzienniczek” św. Faustyny od początku do końca, w każdym odcinku skupiając się na kolejnym fragmencie (po kilka / kilkanaście numerów na jeden odcinek).
🎥 Publikujemy nowe odcinki w niedziele o 17:00, co daje nam cały tydzień na to, by te treści w nas pracowały, by nas inspirowały!
Schemat każdego odcinka to:
1. krótkie wprowadzenie
2. ok. 10 minutowe czytanie „Dzienniczka”
3. komentarz
________________________________________
Muzyka: Dominika Czajkowska-Ptak
Dźwięk: Krzysztof Ptak
Nagranie i montaż: s. Maria Kluz ISMM
________________________________________
→ FB: https://www.facebook.com/bliskorahamim/
→ IG: https://www.instagram.com/blisko_rahamim/
→ YT: https://www.youtube.com/@blisko_rahamim/
Szukaj w treści odcinka
Zaczęłam się zastanawiać nad takimi praktycznymi sposobami.
Co jest ważniejsze, że przyjmiesz to, co Ci Pan Bóg daje i przeżyjesz to z Nim, czy będziesz sama tutaj wyznaczać miejsca i sposoby Waszych spotkań?
A z nami dzisiaj jest gość specjalny, Ewa...
piękne nasze kubki, specjalnie dla nas zrobione.
Rzeczywiście to jakaś długa ta przerwa teraz, jak zobaczyłam te 60, według moich wyliczeń matematycznych, 63 odcinki dzieli nas od poprzedniego spotkania z Tobą.
Jestem już po jednych studiach i mam wrażenie, że w ogóle mamy z siostrą Gaudią parę takich cech wspólnych, albo można powiedzieć doświadczeń, ale nie w sensie, że doświadczeń naszych uczniów,
Chociaż takie też mamy, że wspólnie coś robimy.
Ale na przykład dowiedziałam się ostatnio, że siostra Gaudia studiowała dziennikarstwo i skończyła SP.
Kto wiedział, że siostra Gaudia skończyła SP?
Nie, no to się nazywało, że plastyka, ale malowaliśmy obrazy olejne, więc ja także teraz już, jak o tym wspominam, to mówię, że chodziłam na zajęcia z malarstwa, a tak naprawdę chodziłam na zajęcia z plastyki.
Chciałam powiedzieć, że łączy nas dziennikarstwo, bo ja skończyłam jeszcze jedne studia, Język Polski w Komunikacji Społecznej i to jest takie językoznawstwo z dziennikarstwem.
energii do tego, żeby tworzyć rzeczy do sieci, twoje świadectwo, że ty spotkałaś Boga też właśnie poprzez social media.
takim naszym wspólnym podzieleniem się z wami miłością do Jezusa, do miłosiernego Jezusa i tym poznawaniem Jego coraz bardziej.
Tak naprawdę trochę to tak wyszło spontanicznie, tak jak nie jedna rzecz w blisku Rahamim wychodzi.
To też jest takie, Ewa, słuchajcie, ja też zauważyłam, to jest takie śmieszne, że odkąd razem współpracujemy, że momentami mi się, nawet w czasie nagrywania odcinków, że mi się zapala taka lampeczka, że jakbym Ewę słyszała, że mówię coś albo reaguję tak jakby...
W tym odosobnieniu Jezus mnie często odwiedza, poucza, uspokaja, strofuje i upomina.
Nagle ujrzałam Boże spojrzenie w głąb serca swego.
Dał mi Jezus odczuć to w sposób szczególny.
Kiedy wróciłam do swej separatki, nagle ujrzałam Pana Jezusa, który mi rzekł, córko moja, większą mi sprawiłaś radość, oddając mi tę usługę, aniżeli byś długo się modliła.
Przypomniało mi się, że to jest hasło, które ojciec Jan Góra chyba 2012 rok użył do spotkania młodych na Lednicy.
I tak trafiłam na Lednicę i Lednica zmieniła moje patrzenie na spowiedź.
Pamiętam, że po raz pierwszy wtedy poszłam do takiej spowiedzi, tam jest spowiedź na polach lednickich, takiej face to face i idąc tam, to była w ogóle taka piękna zmiana, bo idąc tam pomyślałam sobie, powiedziałam to nawet do mojej koleżanki, że ja bym tak w życiu nie poszła do spowiedzi, to jest ładne, ale to nie jest dla mnie, to jest przerażające.
Ja tam się biłam z myślami, bo doszłam do wniosku, że stoję w miejscu znowu, że albo pójdę teraz do spowiedzi, tu i teraz.
Piękna spowiedź, ale w prostocie.
I to też w tym, ten Twój wyjazd na Lednicę i na te wszystkie inne spotkania, z których chciałaś korzystać, jakbyś czułaś, że w tą stronę chcesz iść, też mi od razu te słowa z dzienniczka to naświetlają.
Pierwszy jest taki, że właśnie im bardziej wchodziłam w relację z Bogiem, tym bardziej chciałam Go poznać, dosłownie tak jak tutaj i pomyślałam sobie, że jeśli to i tak jest całe moje życie, no to ja chcę na różne sposoby i wiem, że sama bym się nie zmotywowała, więc poszłam na tą teologię, ale był jeszcze drugi powód.
A ostatnio na jednym ze spotkań mojej wspólnoty, bo właśnie nie wspomniałam.
Nie planowałam teraz tego mówić o wspólnocie, ale mi się połączyło, bo rzeczywiście usłyszałam to i doszło to do mnie na jednym ze spotkań mojej wspólnoty.
I to jest ryzykowne, to jest trochę straszne, ale tak potrzebne, bo to jest tak, może nawet połączę z tą spowiedzią, tak jak mówiłam, że to jest ten moment, w którym trzeba zrobić ten krok, bo się nie pójdzie dalej.
I to jest ta idealna temperatura też, że ten ogień nie spala, ale wypala.
I ludzie, którzy je tworzą, oni wiedzą idealnie, w jakiej temperaturze ma to być, żeby się ta strzała nie zniszczyła w stosunku do tego, żeby nie miała za mało ognia, tego wypalenia, ale też żeby się nie spaliła.
I to jest w pewien sposób przerażające, ale jest piękne i uświadamiające sobie właśnie, wow, jest więcej.
to to jest fajna inspiracja dla wszystkich, którzy nas słuchają.
W tych pierwszych dwóch numerach, musimy o tym chociaż parę zdań powiedzieć, jest mowa o czymś, co totalnie wykracza spoza nasze rozumienie i nawet Faustyna bardzo pokornie pisze, że to nawet cienia tej łaski nie jest w stanie wyrazić, czym ona jest.
kolejnym tematem, który nas przekracza, ale spróbujmy, rozmawiajmy na tematy, które nas przekraczają, nie uważając, żeśmy temat wyczerpały, ale tak, trzeba rozmawiać.
To też niech będzie inspiracja dla Was, żeby nie bać się tematów głęboko duchowych.
Nie uważamy siebie za ekspertów, prawda?
Nie da się być ekspertem od Boga i od Trójcy Świętej, ale rozmawiamy na te tematy, bo to są najważniejsze tematy naszego życia.
No i wielka tajemnica, którą jakoś odkrywamy, nigdy nie odkryjemy z tego życia w pełni, ale zaczęłam się zastanawiać nad takimi praktycznymi sposobami, jak można się, co to znaczy, że się jednoczymy z trójcą.
Mi się nasuwa jeszcze spójność swoich działań na każdym poziomie.
Ja chciałam wspomnieć właśnie, że przyjmując komunię Jezusa czasami można sobie myśleć, że przyjmujemy tylko Jezusa.
No właśnie, wymagające rzeczywistości z jednej strony, wiesz, jak mówisz ludziom i przecież wszyscy to wiedzą, Bóg cię kocha, Bóg jest miłością, Bóg cię kocha, ale chyba często tą miłość Bożą sprowadzamy tylko do takiej sfery duchowej, takiej trochę gdzieś abstrakcyjnej, że ta miłość jest taka, no, gdzieś tam ogólnie Pan Bóg kocha, ale...
To trzeba by było jeszcze przejść przez post, bo myślę, że to jest taki dość ważny aspekt, w którym... Aha, bo najpierw były pomarańczki, a później ona napisała, a Fausta napisała o śniadaniu.
Ale popatrz, jakie to jest... Nie wiem, czy masz takie doświadczenie ze spowiedzi świętej, bo ja miewałam takie spowiedzi, kiedy kapłan jako pokuty dawał coś tak skandalicznego, jak na przykład zjeść pomarańczki.
i przeżyjesz to z Nim, czy będziesz sama tutaj wyznaczać miejsca i sposoby waszych spotkań i przeżywania waszej relacji?
To tak samo jak się znajduje, nie wiem, można czasami znaleźć męża, żonę i spotykać się i podejmujesz decyzję, o fajnie, chcę z tobą przeżyć życie.
Jeszcze patrząc w aspekcie tego, że ja mam Boga, który mnie zawsze wyciągnie, który jest jak taki GPS, że skręcisz źle, On Cię zawsze nakieruje inną drogą, ale do celu.
Ja coraz częściej gdzieś mam takie inspiracje przy tych naszych odcinkach zeszytowych, że... Bo wiesz, tak się napinałam czasami, żeby wszystko wyjaśnić ludziom i żeby wszystko dać im tak gotowe.
że to nie chodzi o to, żebym ja się tylko podzieliła, co ja przeżyłam, ale żeby zainspirować ludzi do tego, żeby swoją drogę mieli z Panem.
I tak samo to wszystko, co jest takie ekspresowe, ma być w życiu, mamy to dostać, to jest w pewien sposób sztuczne.
Ja o tym mówię więcej w takiej konferencji, która nazywa się Spodwórka Faustyny.
Wygooglujcie sobie, wpiszcie na YouTubie Spodwórka Faustyny.
I Jezus jej mówi, że sprawiła mu radość, pomagając tej osobie.
To też było dla mnie takie skandaliczne, jak pierwszy raz w życiu usłyszałam, to już było lata temu, już dawno jestem daleko od takich poruszeń skandalicznych, ale mnie to właśnie tak oburzyło jak to możliwe, ale jej ucieszyło bardzo, jak ktoś ją kiedyś poprosił o modlitwę i matka Teresa powiedziała, dobrze, pójdę w Twojej intencji na spacer.
I ja wtedy mówię, no jak, to o modlitwę Cię człowiek prosi, a Ty na spacer pójdziesz?
I dopiero potem to we mnie tak pracowało, pracowało i sobie pomyślałam, okej, można ofiarować spacer jako modlitwę za kogoś i...
Jaką refleksję zostawić nas z jakąś myślą, inspiracją, przeżyciem?
Nie widzę zegarka, nie wiem ile... Nie, spokojnie, spokojnie, jeszcze możesz.
I Pan Bóg się będzie posługiwał Tobą w szalony sposób.
Ostatnie odcinki
-
#90 | Zakazany Dzienniczek (Dz. 1041-1049)
01.02.2026 16:00
-
#89 | Czy wszyscy będą zbawieni? (Dz. 1031-1040)
25.01.2026 16:00
-
#88 | Post czy wykwintne śniadanie? (Dz. 1019-1...
18.01.2026 16:00
-
#87 | Czy grzech naprawdę jest "aż tak" zły? (D...
11.01.2026 16:00
-
#86 | Gdy Bóg zapali młode serce (Dz. 981-992)
04.01.2026 16:00
-
#85 | Rękaw Jezusa i niewygodne pytania (Dz. 98...
28.12.2025 16:00
-
#84 | Message of Mercy. Poznaj je koniecznie! (...
21.12.2025 16:00
-
#83 | Jej Bóg nie odmówił. Tobie też nie odmówi...
14.12.2025 16:00
-
#82 | Czy Bogu można prawić komplementy? (Dz. 9...
07.12.2025 16:00
-
#81 | Przyjaciółka Faustyny: jak Bóg odnalazł m...
30.11.2025 16:00