Mentionsy

Zbrodnie z wyższych sfer
28.09.2025 16:00

Zagadkowa śmierć cenionego naukowca. Kto zastrzelił Krzysztofa Osucha?

W listopadzie 2005 roku na warszawskim Wilanowie dochodzi do tragicznej śmierci wybitnego naukowca, profesora Krzysztofa Osucha. Początkowo sądzono, że fizyk zmarł w wyniku nieszczęśliwego wypadku, jednak w rzeczywistości było to brutalne zabójstwo. Poznaj kulisy śledztwa oraz teorie i pytania, które do dziś nie znalazły odpowiedzi. Czy tamtego dnia nasz świat stracił szansę na zmianę na lepsze? Olga Herring przedstawia "Zbrodnie z wyższych sfer".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "Krzysztof Osuch"

Krzysztof Osuch przychodzi na świat 3 grudnia 1955 roku w Warszawie, gdzie też mieszka i dorasta w dobrze sytuowanej rodzinie.

W ten sposób Krzysztof rusza aż do Republiki Południowej Afryki, gdzie na Uniwersytecie w Pretorii dołącza do zespołu badawczego.

Zarówno Krzysztof, jak i jego żona osiągają sukces zawodowy i finansowy i życie w RPA byłoby idealne, gdyby nie fakt, że w Pretorii nie jest szczególnie bezpiecznie.

Nawet dom Krzysztofa i jego rodziny przypomina twierdzę i jest zabezpieczony ogrodzeniem pod napięciem, dlatego naukowiec regularnie ćwiczy, żeby w razie potrzeby umieć obronić siebie i bliskich.

Jednak pomimo tych niedogodności i pierwotnego planu, zgodnie z którym Krzysztof zakładał, że w Afryce zostanie tylko na chwilę, to ostatecznie spędza tam aż 14 lat.

Krzysztof zajmuje się spintroniką, bardzo nowatorską dziedziną nauki.

Chociaż w ogólnym rozrachunku życie Krzysztofa i jego rodziny jest szczęśliwe, to naukowiec cały czas marzy o powrocie do kraju, gdzie regularnie pojawia się na Politechnice Warszawskiej, bo kończy tu habilitację i jednocześnie powoli toruje sobie drogę do powrotu, który wreszcie nadchodzi.

Po 14 latach życia w Afryce Krzysztof otrzymuje propozycję pracy na stanowisku profesora na Wydziale Fizyki Politechniki Warszawskiej i ofertę przyjmuje oczywiście bez zawahania.

W 2005 roku Krzysztof zostaje wyróżniony przez Międzynarodowe Środowisko Naukowe, a Amerykańskie Towarzystwo Fizyczne zalicza jedną z jego prac do dziesięciu najlepszych na świecie w danej specjalności, a w wielu światowych czasopismach naukowych rozpisują się o badaniach i samym profesorze, nazywając go urodzonym dla Nobla.

Mimo, że Krzysztof ma dopiero 49 lat, jego kariera i dorobek naukowy jest tak olbrzymi, że może pracować gdzie tylko sobie zamarzy, ale wybiera Politechnikę Warszawską.

Za niecały miesiąc Krzysztof będzie obchodził swoje okrągłe 50 urodziny.

Krzysztof jak zwykle od 8 do 16 pracuje przed komputerem na uczelni, po czym wraca do domu, w którym przebywa, kiedy jest w Polsce.

Krzysztof po pracy udaje się na obiadokolację do swoich rodziców, którzy mieszkają zaledwie trzy kilometry dalej.

Gdy dochodzi 22.00, Krzysztof wciąż nie dzwoni, co jest niepokojące dla jego bliskich i niezgodne z ich codzienną rutyną.

I kiedy mijają kolejne długie minuty, a Krzysztof po raz nasty nie odbiera telefonu, jego tata, pan Józef, postanawia podjechać na Wilanów.

Starszy pan wsiada w samochód i szybko dociera pod dom, w którym mieszka syn i od razu zauważa, że brama wjazdowa jest otwarta i że samochód Krzysztofa stoi zaparkowany na posesji.

Zdezorientowany ojciec wraca więc do domu, skąd znowu rozpaczliwie wraz z żoną próbują dodzwonić się do Krzysztofa,

Krzysztof nie żyje i wszystko wskazuje na to, że został zaatakowany przez psa.

Gdy ruszył sprawdzić, co się dzieje, znalazł leżącego w błocie mężczyznę, którym okazał się być Krzysztof.

Stan ofiary był krytyczny i niestety, mimo szybkiej reakcji, a potem reanimacji, Krzysztof zmarł.

w tym portfel z kartami płatniczymi, gotówkę, dowód rejestracyjny, a także dokumenty na nazwisko Krzysztof Osuch.

Tu, na bramie wjazdowej i ogrodzeniu, śledczy ujawniają ślady krwi oraz włosy, a w trawie znajdują kluczyki do samochodu Krzysztofa.

Krzysztof wcale nie został zagryziony przez psa, lecz brutalnie zamordowany.

Krzysztof miał m.in.

Widać też stratowaną ziemię, a zabezpieczona krew zostaje zidentyfikowana jako należąca do Krzysztofa, w przeciwieństwie do zabezpieczonych wcześniej włosów.

Krzysztof został zaatakowany pod swoim domem, gdy poszedł zamknąć bramę.

Ale przecież ciało Krzysztofa zostało odnalezione ponad kilometr dalej.

Pocisk, jaki znaleziono w ciele Krzysztofa, pasuje do broni sportowej, która co prawda jest cicha, ale jest też bronią o małej mocy.

A jednak strzał jaki oddano w Krzysztofa sprawia wrażenie przemyślanego i został oddany od szyi w górę, tak aby kula nie natrafiła na żadną kość.

Wykluczony zostaje motyw rabunkowy, bo Krzysztofowi nie zniknęły żadne cenne przedmioty ani z domu, ani z tych, które miał przy sobie, oprócz jednej rzeczy.

Mimo upływu czasu nie udaje się ustalić niczego konkretnego, a wśród licznych hipotez jedną z branych pod uwagę jest ta mówiąca o tym, że śmierć Krzysztofa była związana z jego naukową działalnością.

Pod uwagę brana jest więc wersja, że może za śmiercią naukowca stoją wielkie firmy technologiczne, które chcą kontrolować rynek i modernizować go w swoim tempie, albo że Krzysztofa chciały pozbyć się firmy konkurencyjne lub osoby zajmujące się podobnymi badaniami.

Może odkrycia, do których wielkimi krokami zbliżał się Krzysztof, były dla kogoś niewygodne.

Pod uwagę brany jest nawet motyw zemsty ze strony rozgoryczonego niezdanym egzaminem studenta, czy nawet brany jest pod uwagę motyw przemytu kamieni szlachetnych z Afryki do Polski, które Krzysztof miałby nielegalnie transportować.

Jakiś czas przed zabójstwem tata Krzysztofa, pan Józef, otrzymał telefon z pogróżkami, który jak się okazało wykonany został na polecenie ciotki Krzysztofa.

Ciotka Krzysztofa miała olbrzymi żal do swojej siostry i przede wszystkim do jej męża, pana Józefa.

Chodziło o rodzinną ziemię, którą rodzice Krzysztofa otrzymali w spadku i którą sprzedali bogacąc się.

Tylko, że to nie jedyny konflikt rodziców Krzysztofa, którzy, jak twierdzą, wiedzą kto zabił ich syna i wierzą, że jego śmierć to zemsta na nich wymierzona przez jednego z sąsiadów.

zeznania sąsiadów, w tym ojca Krzysztofa.

Po ponad pięciu latach po śmierci Krzysztofa prokuratura umarza sprawę, co rodzi sprzeciw ze strony bliskich naukowca.

Być może Krzysztof miał odkryć coś niezwykłego, co mogłoby wpłynąć na życie każdego z nas i odmienić je na lepsze.

0:00
0:00