Mentionsy

Zbrodnie Prowincjonalne
30.12.2025 19:30

Krzyki zza ściany (Szklarska Poręba 1983)

Szklarska Poręba zamarła, kiedy w południe 5 maja 1983 roku w jednym z mieszkań znaleziono ciała trzydziestoletniej kobiety i jej dwóch małych córeczek. Co tam się wydarzyło?

Jeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

⁠⁠⁠⁠⁠https://anchor.fm/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠  

Źródła: ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/szklarska-poreba-1983

Muzyka:

Purple Planet Music - Lazy Days

Minor Lament for Solo Bass - John Patitucci

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Sąd Najwyższy"

Znaczy w sumie to nie trudno, bo sądząc po tym, jak zareagowała ta kobieta na jego odwiedziny, to nie łączyło ich już chyba nic.

No i tu sąd zwrócił się do biegłych ze szpitala dla nerwowo i psychicznie chorych w Bolesławcu i szpitala psychiatrycznego przy areszcie śledczym we Wrocławiu.

W opinii sądowo-psychologicznej znalazło się ciekawe stwierdzenie, że u oskarżonego stwierdzono głupotę fizjologiczną.

Powodem, dla którego w ogóle tam trafił, była dezercja z wojska i sąd wojskowy uznał tę diagnozę, wydając wyrok w sprawie jego dezercji.

Chociaż dla sądu wojskowego tak naprawdę mniej istotna była konkretna diagnoza, tam jakiekolwiek zaburzenia psychiczne już mogły stanowić podstawę do zwolnienia ze służby, no bo wojsko woli nie ryzykować.

Także ta diagnoza nie była szczegółowo sprawdzana, potwierdzana i konsultowana wtedy na potrzeby procesu przed sądem wojskowym.

może zostać uznana za niezdolną do stanięcia przed sądem, może wreszcie zostać uznana za niezdolną do rozpoznania znaczenia swojego czynu i na tej podstawie sąd może być zmuszony do odstąpienia od wymierzenia kary.

Jeśli zostanie skierowany na przymusowe leczenie, to kiedy zostanie stwierdzona u niego poprawa, sąd może zezwolić na jego wypuszczenie.

nie stała na najwyższym poziomie i takich placówek specjalistycznych było mało, miejsc w nich też było mało, także nie trzymano w nich pacjentów dłużej niż było to konieczne.

Ryszard stanął przed sądem w marcu 1985 roku, a zatem jak na tamte czasy dość długo po aresztowaniu, wtedy dość szybko się odbywały takie sprawy, chociaż w tym przypadku sprawa nie została nagłośniona, w związku z czym nie było nacisków, żeby szybko osądzić sprawcę.

Także ostatecznie w marcu Ryszard stanął przed sądem, odmówił składania wyjaśnień i powiedział, że nie przyznaje się do winy, w związku z czym sąd

I nikogo specjalnie nie zdziwiło, kiedy w sądzie wojewódzkim w Jeleniej Górze zapadł wyrok skazujący.

Sąd skazał go na karę śmierci i pozbawienie praw publicznych na zawsze.

W uzasadnieniu wyroku sporządzonym przez sąd można przeczytać m.in.

Sprawa trafiła jeszcze do Sądu Najwyższego w związku z apelacją wniesioną przez obronę, ale chyba była to już tylko formalność.

To nie był proces poszlakowy, także Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu w Jeleniej Górze.