Mentionsy
"JOLKA" I WAMPIR [1/2]: Sezon grzewczy (1970)
Sezon grzewczy, płatna miłość kotłowniach centralnego ogrzewania i Wampir, uprowadzający radomskie nierządnice. Oto opowieść o operacji o kryptonimie „Jolka” prowadzonej przez radomską milicję w latach 70.
Jeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij:
https://anchor.fm/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe
Źródła: https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/jolka-i-wampir
Muzyka:
Purple Planet Music - Lazy Days
Creep - Emmit Fenn
Szukaj w treści odcinka
Podzieliłam ten odcinek na dwie części, jak zwykle wtedy, kiedy historia jest złożona i wielowątkowa, ale nie będziecie musieli długo czekać na drugi odcinek, bo pojawi się on na kanale już jutro o 8 rano.
I od razu powiem, że będę tu mówić o sześciu kobietach, bo od tego zaczęło się śledztwo.
Posłuchajcie zatem, jak się to wszystko zaczęło.
Później nadeszła wiosna, lato.
Kobieta mieszkała przy ulicy Słowackiego.
Ta wypłata została odebrana już po tym, jak siostrzenica Janiny zgłosiła jej zaginięcie, a zrobiła to 30 listopada 1970 roku, czyli stosunkowo szybko.
Jej biografia nie prezentuje się zbyt inspirująco.
Kobieta nie mówiła też, dokąd się wybierali, poza tym, że na miasto, co mogło znaczyć wszystko.
Zameldowana była we wsi Mniszek pod Radomiem, tam też mieszkało jej dziecko.
Na nierządzie zarabiała dość dobrze, koleżanki wspominały, że miała powodzenie u mężczyzn, a pieniądze trzymała na książeczce PKO.
Później jeszcze pojawiły się plotki o jakiejś restauracji pod Radomiem, w której miała być widziana, ale tego nigdy nie potwierdzono.
Nie wiem, czy akurat były na tych stronach, których brakowało, czy po prostu nie zamieszczono ich dla wszystkich kobiet, ale akurat zdjęcie Elżbiety się tam znalazło.
Wódka się skończyła, panie się rozeszły, niedługo miał się skończyć sezon grzewczy, a Janiny więcej nie widziano.
że po pogrzebie ona, Janina i jeszcze jedna prostytutka poszły do palaczy z kotłowni w szkole na ulicy Słowackiego.
Czy tam dotarła, czy nie, tego nie wiadomo.
Większość z nich nie była już najmłodsza, były zniszczone przez alkohol, zaniedbane, nie miały nawet własnych pokoi, czy mieszkań, w których mogłyby przyjmować klientów, dlatego robiły to w różnych przypadkowych miejscach, albo były skazane na miejsca, które wskazał klient z całym ryzykiem, z jakim to się wiązało.
Nic jednak tego nie potwierdziło.
Nic nie potwierdziło tego, że wszystkie sześć kobiet zdecydowałoby się na taki właśnie krok, więc tę możliwość ostatecznie też odrzucono.
Istniała duża szansa, że w rzeczywistości kobiety były całe i zdrowe i oddaliły się z Radomia dobrowolnie, jako że niewiele je tu utrzymało.
Jednocześnie tych zaginięć było nawet jak na środowisko kobiet trudniących się nierządem dość sporo.
Z nich wszystkich ta Marianna, czyli ta ostatnia z zaginionych, najprędzej by mogła tak zniknąć, no bo ona rzeczywiście nikogo nie miała, nic jej w Radomiu nie trzymało.
Pozostałe kobiety wprawdzie wykonywały taki zawód, jaki wykonywały, ale poza tym miały jakieś rodziny, miały znajomych, jakoś tam miały te życia ułożone, nazwijmy to.
Seria to, że jakieś kobiety przestały się pojawiać na ulicy, nikogo specjalnie nie dziwiło.
ale bliższych relacji między nimi wszystkimi jednocześnie nie było.
Ale co dokładnie miała na myśli, tego nie wiadomo.
Można przyjąć, że domniemany sprawca zabójstw kobiet jest mężczyzną w wieku średnim, wzrostu średniego, tęgiej budowy ciała, włosy w odcieniu ciemnym, ubrany w okresie zimy w jesionkę koloru ciemnego.
Jeśli chodzi o charakterystykę sprawcy i jego motywy i taki, nazwijmy to szumnie, profil psychologiczny, to opisano go następująco.
Pierwszą osobą aresztowaną w tej sprawie był Jan O. Do aresztowania doszło 23 grudnia 1971 roku, a więc jeszcze zanim wszczęto dochodzenie, które łączyło te wszystkie przypadki zaginięć w jedną sprawę, sprawę, w której poszukiwano potencjalnego seryjnego mordercy.
Jan O. został aresztowany w związku z zaginięciem Janiny A., czyli Jolki.
No i milicja musiała to sprawdzić, no ale mogło się też okazać, że hipoteza, że do wszystkich sześciu zaginięć doszło za sprawą tej samej osoby się posypie, jeśli uznają Jana Oza sprawcę zabójstwa Jolki i wtedy będzie trzeba te sprawy rozpatrywać niezależnie od siebie.
Jan O. był zatrudniony w warsztacie samochodowym pana Władysława w Radomiu i to miejsce nie było obce jednej z pań, które już się w tej historii pojawiły.
Krystyna była w letniej kuchni przy warsztacie Waldemara i widziała tam mężczyznę, którego rysopis z grubsza odpowiadał rysopisowi Jana i który według zeznań kobiety miał tam pomieszkiwać w październiku 1969 roku.
Przedstawione przez niego alibi zostało utrzymane i ostatecznie wątek Jana O. został porzucony.
Ale teoretycznie dałoby się rozczłonkować ciało na przykład przez noc i posprzątać tak, żeby nie został ślad, żeby zmiennik, który przyjdzie następnego dnia nie zauważył niczego podejrzanego.
I trzecia hipoteza śledcza brzmiała trochę jak strzał w ciemno.
Pewnie taki scenariusz byłby możliwy, chociaż w tym przypadku został wymyślony całkowicie w ciemno.
Ostatecznie jednak Jana K. też nie udało się powiązać z tą serią zaginięć.
Wszystko to niewiele jednak zmieniało.
Sama nigdy się przed nikim nie otwierała, nie zwierzała, chciała wiedzieć wszystko o innych, ale o sobie nigdy nie mówiła niczego istotnego.
Jej osobowość została w aktach śledztwa określona następująco.
Przed podawaniem nazwisk wskazał Jana G., Adama B. i Krystynę.
Ostatnie odcinki
-
"JOLKA" I WAMPIR [2/2]: Wyznania nositorby (1970)
23.01.2026 07:00
-
"JOLKA" I WAMPIR [1/2]: Sezon grzewczy (1970)
22.01.2026 19:00
-
Krzyki zza ściany (Szklarska Poręba 1983)
30.12.2025 19:30
-
Wampir z Tarnowskich Gór (1981)
15.12.2025 17:00
-
Zapomniana rodzina (Wawrzeńczyce)
01.11.2025 17:00
-
KRYMINALNA HISTORIA POLSKI: Zabójcza pomarańcza...
21.10.2025 18:00
-
Szybcy i wściekli. Najgłośniejszy pościg PRL (1...
24.09.2025 16:00
-
Tajemnica mirowskiej studni (Okleśna 1971)
22.08.2025 17:00
-
TAJEMNICE WANDERERA [2/2]: Fałszywy milicjant (...
07.07.2025 06:00
-
TAJEMNICE WANDERERA [1/2]: Lichtarz szewca Katz...
06.07.2025 16:00