Mentionsy

Zbrodnie Bez Cenzury
18.11.2025 11:14

229. Bombowy dostawca pizzy

FBI opisuje przypadek, który za chwilę Wam przedstawię, jako „jedną z najbardziej skomplikowanych i dziwacznych zbrodni w historii Federalnego Biura Śledczego”. Układając historiędla Was starałam się bardzo uważać, by każdy jej detal był czytelny i odpowiednio umiejscowiony w czasie. Opierałam się o materiały ze śledztwa prowadzonego przez FBI. Mam nadzieję, że podobnie jak ja kilka razy złapieciesię za głowę, jak mogło dojść do tak niewiarygodnych planów, czemu ktokolwiek przystał do - mówiąc wprost - głupiego spisku ryzykując swoją wolnością i życiem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Brian Wells"

Brian Douglas Wells przyszedł na świat w Warren w Pensylwanii 15 listopada 1956 roku.

Rodzina Wellsów była zżyta i kochała się.

W 1973 roku Brian porzucił naukę w szkole średniej i podjął się pracy mechanika.

W sierpniu 2003 roku 46-letni Brian został wciągnięty do spisku, za którym stali Kenneth Barnes, Marjorie Deal Armstrong oraz William Rothstein –

Cała trójka, poza Wellsem, cierpiała na rozliczne zaburzenia.

William Rothstein, twórca bomby, która zabiła Briana Wellsa, spotykał się z Marjorie na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.

Na podstawie dowodów udało się ustalić, że Wells brał udział w przygotowywaniu napadu na bank.

Biedny Brian nie wiedział, że jest podwójnie wrabiany.

Wspólnicy planowali zabić Wellsa, by zmniejszyć liczbę osób wtajemniczonych w spisek.

Najbliżsi i przyjaciele Briana uważają, że zmuszono go do założenia bomby, że nigdy nie podjąłby się sam czegoś takiego.

Inni twierdzą, że Brian mówił o napadzie już jakiś miesiąc wcześniej.

Brianowi założono rodzaj obroży czy też kołnierza z metalu, który trzymał się na zawiasach, przypominał kajdanki o dużej średnicy.

Brian odebrał zamówienie dwóch pizz, które miał dostarczyć na 8631 Peach Street, kilka kilometrów od pizzerii.

Brian zabrał zamówienie i pojechał swoim samochodem Gio Metro.

Po przybyciu na miejsce, Wells dowiedział się od spiskowców, że nadszedł czas montażu obroży.

Nie wiadomo w jaki sposób przymocowano ją do szyi Briana.

Później Stockton powie policji, że to on zamocował bombę na szyi Briana.

Po montażu bomby Wells został jeszcze wyposażony w domowej roboty strzelbę, która wyglądała jak nietypowa laska.

Gdyby ktoś go złapał, Wells miał powiedzieć, że zrobili to trzej czarnoskórzy mężczyźni, a on był ich zakładnikiem.

W samochodzie Wellsa znaleziono potem dziewięć stron odręcznie zapisanych instrukcji,

Autorzy wskazówek ostrzegali, że Wells będzie stale obserwowany, a jeśli spróbuje wezwać policję, bomba eksploduje.

Wells miał bez zwracania na siebie uwagi wejść do banku PNC w Summit Township, podejść do kasy, przekazać kasjerowi kartkę z napisanym żądaniem 250 tysięcy dolarów.

50 minut przed wybuchem bomby o godzinie 14.28 Brian Wells wszedł do środka oddziału przy Peach Street.

Wells powiedział, że nie ma tyle czasu i podniósł koszulkę, ukazując ciężkie, pudełkowate urządzenie zwisające z jego szyi.

Kobieta przekazała Wellsowi jedynie foliowy worek na śmieci z kwotą dokładnie 8 702 dolarów.

Brian zabrał worek, zgarnął lizaka z lady, włożył go do ust i wyszedł.

Po około 15 minutach od opuszczenia banku aresztowała Wellsa policja, gdy stał obok swojego samochodu na parkingu przy sklepie z okularami.

Wells dokładnie, tak jak go pouczono, przedstawił się, powiedział, że został porwany i zastraszony przez trzech czarnoskórych mężczyzn, którzy założyli mu bombę na szyję i kazali dokonać napadu na bank.

Upewnili się, że Brian sam nie może zdetonować ładunku.

Wells wołał do nich z rozpaczą w głosie, czemu nie zdejmą mu ładunku z szyi.

Dosłownie wyrwała dziury wielkości pięści w klatce piersiowej Wellsa.

Po przestudiowaniu i przetestowaniu wskazówek podanych w notatkach dla Wellsa przez specjalistów z Quantico, okazało się, że twórcy bomby nie przewidzieli bezpiecznego końca tej historii.

Trzy dni po eksplozji Robert Pinetti, przyjaciel Wellsa, który pracował z nim jako dostawca pizzy, został znaleziony martwy przez swoją rodzinę.

Był w podobnym wieku co Wells, zmarł w wyniku śmiertelnej kombinacji narkotyków i alkoholu w organizmie.

Brian Wells nie był ostatnią ofiarą dziwacznego spisku.

Jednak niecały miesiąc po śmierci Briana banda nieudaczników zaczęła się od siebie odwracać.

W kwietniu 2005 roku przebywająca w więzieniu Marjorie zgłosiła policji, że posiada informacje na temat tragicznej historii Wellsa.

Wells z kolei w jej opowieści był zaangażowany w spisek niemal od samego początku.

Wells tragicznie zginął podczas eksplozji, więc kobieta czuła, że może zwalić całą winę na nich.

Nieżyjący Rothstein i Wells mieli być wspólnikami, w tym Wells od samego początku, chociaż jego kompani oszukali go co do bomby.

To niby ona miała polecić Barnesowi Wellsa w roli popychadła.

Potwierdziła, że Wells nie był świadomy, co go czeka.

Najsmutniejszy i zarazem najbardziej zagadkowy w tej historii jest los Briana Wellsa.

0:00
0:00