Mentionsy

Zbrodnie Bez Cenzury
01.09.2025 06:35

219. "Będziesz cierpieć" - listy, terror i tajemnicza śmierć

Dziś przychodzę do Was z tajemnicą. Nie jest tak przerażająca jak zagadka Zodiaka, ale jest w niej cośkoszmarnie intrygującego i nieprzyjemnego. Jak niemal zawsze w historiach true crime tajemnica dotyczy małej społeczności, zupełnie jak w filmie lub serialu, a mimo to nie sposób znaleźć odpowiedzi na wiele dziwnych pytań.

Posłuchajcie!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Ron"

Nadawca pisał je wielkimi literami, lekko pochylonymi w prawą stronę.

Po pierwszym nawet nie powiedziała ani słowa swojemu mężowi, Ronaldowi.

Również mąż Mary, Ron, otrzymał list.

Nikt nie może pomóc, nikt nie może cię ochronić.

Circleville podzieliło się na tych, którzy uznali sugestie romansu za prawdę i na tych, którzy stali twardo po stronie wplątanych Gordona i Mary.

Państwo Gillespie chcieli uchronić dzieci od widoku tablic, dlatego każdego ranka Ron wstawał bardzo wcześnie i jeździł po miasteczku w poszukiwaniu tabliczek.

Siostra Rona, Karen, i jej mąż, Paul Freshour, postanowili pomóc zatroskanym, zdruzgotanym i przede wszystkim zmęczonym sytuacjom bliskim.

Ron Gillespie został sam z dziećmi, 14-letnim Markiem i 7-letnią Tracy.

W domu Gillespie około 10 wieczorem zadzwonił telefon, który odebrał Ron.

Odłożył słuchawkę i powiedział córce, że jedzie skonfrontować się z nadawcą tajemniczych listów.

Ron prawie pominął zakręt, więc ostro i szybko skręcił, tracąc przy tym kontrolę nad autem i uderzył w drzewo.

Ron od lat mieszkał w tej okolicy, nigdy nie pominąłby zakrętu, znał drogi na pamięć.

Poza tym Ron raczej nie pijał alkoholu.

Szwagier Rona, Paul Freshour, rozmawiał z szeryfem Dwightem Redcliffem zaraz po wypadku.

Po kilku dniach zmienił jednak zdanie, uznał, że podejrzenie było niesłuszne, a Ron nie został zamordowany.

Po śmierci Rona listy znów się pojawiły, tym razem były kierowane do szeryfa.

Był też poinformowany, że Mary pozostawała poza domem, gdy Ron wychodził na spotkanie z tajemniczym prześladowcą.

W 1982 roku Karen, siostra Rona i jej mąż byli w separacji.

Mężczyzna poprawdzie wierzył od samego początku, że Mary mogła zdradzać męża i oskarżał ją publicznie o śmierć Rona.

Albo kogoś chronił, albo nieudolnie próbował wymigać się od odpowiedzialności.

Wyeliminowanie go z grona podejrzanych nadawców nie zmieniało jego sytuacji.

Były podobieństwa między jego stylem pisma i pisarzem z Circleville, ale to stanowczo za mało, by przypisać mu tysiące listów, pogróżki, a nawet związek ze śmiercią Rona Gillespie.

Sprawa listów wydaje się z pozoru błaha, jednak kryje się za nią jedna tajemnicza śmierć Rona Gillespie.