Mentionsy

Z morderstwem im do twarzy
07.10.2025 18:26

95. Morderczy duet znany z NETFLIXA

Kiedy policja wchodzi do domu Sally Hill, zastaje scenę jak z koszmaru: zakrwawiony mężczyzna, dwie drobne kobiety w długich płaszczach i płacz dziecka zza ściany. Nikt nie wie, kto jest ofiarą, a kto sprawcą. A przede wszystkim – gdzie jest Sally?

To historia Rosy Hill i jej matki Mei, które pod kryptonimem „Operacja Opieka” zaplanowały zbrodnię, by odebrać Ericowi prawo do wychowywania córki.Miłość, obsesja, rozpadające się małżeństwo, fałszywe oskarżenia i ostatecznie – czyjaś śmierć.

Poznaj jedną z najbardziej wstrząsających spraw rodzinnych w historii Kalifornii, o której ponownie głośno stało się za sprawą serialu "Koszmarni eks" na Netflix.

www.zmorderstwem.pl

Wsparcie💀 https://patronite.pl/zmorderstwem

💀 Wsparcie przez YouTube (przycisk na stronie kanału bądź pod filmem)

Źródła: https://skroc.pl/vb9GM7z

Muzyka:

Heartbreaking by Kevin MacLeod

Link: incompetech.filmmusic.io/song/3863-heartbreaking/

License: creativecommons.org/licenses/by/4.0/

Scenariusz: Aleksandra Chrzanowska

Korekta: Joanna Kupczak

Postprodukcja audio-wideo: Marcin Gmitrzyk

#podcastkryminalny #truecrime #historiakryminalna #podcasttruecrime #RosaHill #OperacjaOpieka #MeiLi #SallyHillMurder #RosaHillMurder #TrueCrime #PodcastKryminalny #TrueCrime #SprawyKryminalne #Morderstwo #WalkaODziecko #FamilyMurder #ZemstaRodzinna #KryminalneHistorie #PolskiPodcast #CrimeDocumentary #HistoriaPrawdziwa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 362 wyników dla "Wydziału Opieki Społecznej w Urzędzie Hrabstwa Alameda"

I nie wiadomo, gdzie jest Sally.

Eric Hill, 27-letni pracownik Wydziału Opieki Społecznej w Urzędzie Hrabstwa Alameda w Kalifornii, prowadzi ułożone, spokojne życie.

Być może nawet nieco nudne i przewidywalne, ale cieszy się, że może realnie pomagać potrzebującym ludziom na tak dużą skalę.

Jego praca polega na zatwierdzaniu wniosków o dotacje i zapomogi.

Dla wielu nie brzmi to spektakularnie, ale dla Erika ta praca to misja.

Dobrze odnajduje się na swoim stanowisku, jest sumienny i szybko chłonie wiedzę.

Chętnie uczestniczy w szkoleniach rozwijających kompetencje, które regularnie organizują jego przełożeni.

Kobieta od początku jest dla niego niezwykle uprzejma i pomocna.

Jest też znacznie bardziej doświadczonym pracownikiem.

May z natury jest otwarta i koleżeńska, kiedy więc zauważa, że siedzący obok niej młody mężczyzna jest ciut spięty i cichy, nie waha się przedstawić i zadbać, by poczuł się bardziej komfortowo.

May ma nadzwyczajny dar zjednywania sobie ludzi i wszyscy czują się przy niej dobrze.

W pracy śmieją się, że jest jak przybrana mama wszystkich swoich współpracowników.

Zawsze uśmiechnięta i chętna do pomocy.

Znajomość Erika i May rozwija się na tyle dobrze i szybko, że gdy kobieta planuje krótką wycieczkę dla swoich kilku znajomych, nie zastanawia się długo nad tym, czy go na nią zaprosić.

To jednodniowy wyjazd poświęcony wędrówkom po wzgórzach otaczających miasto.

Ma się odbyć w październiku.

May odbierze Erika spod jego domu z samego rana i razem pojadą na umówione miejsce, gdzie spotkają się z resztą osób.

Erik dostrzega w jej aucie kogoś jeszcze.

Jest w jego wieku i z wyglądu bardzo przypomina swoją matkę.

W obu widać mocne azjatyckie korzenie.

Jeśli natomiast chodzi o charakter, całkowicie się różnią.

May to wulkan energii, trudno jej nie zauważyć.

Zaraża śmiechem i ma niezwykle silną osobowość.

Z kolei Rosa jest cicha, wycofana i sprawia wrażenie nieśmiałej, jakby zagubionej.

Po dotarciu na miejsce cała grupa rozpoczyna wędrówkę jednym ze szlaków.

Jest piękna, słoneczna pogoda, a widoki zachwycają.

Erik jednak nie może skoncentrować się na podziwianiu okoliczności przyrody.

Jest zafascynowany rosą i to jej poświęca większość swojej uwagi.

Przy nim dziewczyna nie boi się otworzyć i rozmowa toczy się naprawdę dobrze.

Erik pierwszy raz od dawna nie czuje się skrępowany.

On sam też nie należy do najbardziej rozrywkowych osób, więc nieśmiałość Rosy nie przeszkadza mu wcale, a wręcz sprawia, że naturalnie przewodzi rozwojowi tej relacji.

Każdy kolejny postój na trasie to nowa szansa na rozmowę sam na sam, z której chętnie korzystają.

Rosie imponuje, że Erik jest taki empatyczny i poświęcony swojej pracy.

Rosa jest absolwentką Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Ma dyplom z matematyki stosowanej.

Robi to na nim wrażenie, zwłaszcza, że język angielski nie jest jej ojczystym.

Rosa całe dzieciństwo spędziła w Hongkongu.

Jest też inżynierem w jednej z firm prowadzących działalność w Dolinie Krzemowej, co sprawia, że Eric jest nią coraz bardziej oczarowany.

Ta krótka wycieczka dała początek ich relacji.

Niedługo po powrocie umówili się na pierwszą oficjalną randkę, a zaraz po tym ogłosili, że zostali parą.

Choć Erik ma już 27 lat, związek z Rosą jest jego pierwszym.

Trudno też nie zauważyć zmian w jego zachowaniu.

Jego ojciec Gregory, babcia Selma, na którą wszyscy mówią Sally i najlepszy przyjaciel Ryan, szybko dostrzegają, że Eric jest rozkojarzony, zamyślony i często uśmiecha się sam do siebie.

Gdy dowiedzieli się, że ma dziewczynę, wszyscy bardzo się ucieszyli.

Dzięki związkowi z Rosą stał się bardziej otwarty i pewny siebie.

Niedługo po tym nadarza się sposobność, by rodzina i przyjaciele Erika poznali wybrankę jego serca.

I, niestety, Rosa nie robi na nich dobrego wrażenia.

Erik już przyzwyczaił się, że jego dziewczyna w kontaktach z innymi ludźmi, zwłaszcza z tymi, których spotyka po raz pierwszy, jest wycofana i skryta.

Jednak jej pierwsze spotkanie z jego tatą wyglądało co najmniej dziwnie.

Naturalnym jest, że podczas poznawania rodziny swojego partnera...

można czuć się zestresowanym.

Rosa jednak sprawiała wrażenie chorobliwie wręcz nieśmiałej, do tego stopnia, że nie chciała zamienić z Gregorem ani słowa, a przynajmniej nie wprost.

Kiedy mężczyzna zadaje jej pytania, nawet te najbardziej podstawowe o to, czym się zajmuje albo jak się poznali, Rosa, zasłaniając usta, nachyla się do ucha swojego chłopaka, szeptem odpowiadając na zadane pytania, a następnie to Erik przekazuje swojemu ojcu to, co usłyszał od Rosy.

Trudno więc mówić o jakiejkolwiek konwersacji.

Bardziej przypominało to grę w głuchy telefon.

Podobny schemat powtarza się podczas spotkania z Ryanem, najlepszym przyjacielem Erika.

On także nie potrafi podtrzymać rozmowy z Rosą.

Przez to wszystko atmosfera jest, delikatnie mówiąc, napięta.

Zarówno Ryan, jak i Gregory uważają Rosę za dziwaczkę, ale jednocześnie widzą, że Ericowi bardzo na niej zależy i że zaangażował się w te relacje emocjonalnie.

Postanawiają więc zostawić swoje opinie dla siebie i kontynuują wspieranie go w jego wyborach.

Relacja rozwija się szybko i pierwsze miesiące spędzają na wspólnych podróżach po całym kraju i niezliczonej liczbie spotkań.

Fascynacja i zauroczenie zmieniają się w miłość i wszystko wskazuje na to, że ta znajomość już niedługo wejdzie na zupełnie nowy poziom.

Kobieta stała się nieco śmielsza i jej osobliwe podejście do kontaktów międzyludzkich nie wpływa szczególnie na jej relacje z rodziną Erika.

Dzień zakochanych nastraja Erika na tyle, że podejmuje ważną decyzję.

Chce się oświadczyć.

W końcu nie ma chyba romantyczniejszej daty w całym kalendarzu.

Ku jego radości Rosa zgadza się za niego wyjść.

Erik jest przeszczęśliwy.

Od razu dzwoni do wszystkich najbliższych mu osób, by przekazać ekscytujące wieści.

Zarówno Ryan, jak i Gregory cieszą się jego szczęściem.

Wiedzą, jak wielki jest to krok w życiu i jakie spełnienie daje mu związek z Rosą.

May, matka dopiero co upieczonej narzeczonej, także z uśmiechem przyjmuje wiadomość o zaręczynach.

I co ciekawe, niemal od razu zabiera się za planowanie wesela.

Prawdę mówiąc jest nawet bardziej zaangażowana w całe przedsięwzięcie niż sami narzeczeni, a Rosa i Eric pozwalają jej na to i ulegają jej pomysłom.

Erik jest jej oczkiem w głowie, a jej największym marzeniem jest doczekanie się gromadki prawnuków.

Z niecierpliwością wyczekuje więc dnia ich ślubu, którego wizja sprawia, że mając prawie 90 lat, zaczyna przeżywać swoją drugą młodość.

Co prawda nigdy nie należała do babć, które narzekają na swój stan zdrowia i tylko przesiadują całymi dniami w fotelu, ale teraz wstąpiły w nią nowe siły.

Dzień ślubu przypada na 2 kwietnia 2005 roku.

Moment, w którym panna młoda w białej sukni składa przysięgę przed ołtarzem i pada sakramentalne tak, jest dla Erika spełnieniem wszystkich marzeń.

Jest przekonany, że to początek pięknej podróży, że ich wspólne życie...

Także rodziny państwa młodych z nadzieją patrzą w przyszłość, życząc im wszystkiego co najlepsze.

Niestety sielanka nie trwa tak długo, jakby Erik sobie tego życzył.

Na podróż poślubną nowożeńcy wybierają się zaraz po ceremonii, a za kierunek obierają Hawaje.

Erik ma nadzieję, że będzie to okazja nie tylko do świętowania ich małżeństwa, ale też do zasłużonego odpoczynku.

Roczne przygotowania do ślubu kosztowały ich, a zwłaszcza Rosę, wiele nerwów i od jakiegoś czasu kobieta jest notorycznie nie w humorze i z jakiegoś powodu słońce, plaża i towarzystwo kochającego męża wcale nie działają na nią kojąco, wręcz przeciwnie.

staje się bardziej zdystansowana.

Napięcie w niej narasta, aż w końcu wybucha.

Jak twierdzi sam Erik, po tygodniu spędzonym na wyspie dochodzi między nimi do awantury, na którą zanosiło się od samego początku wyjazdu.

Nie wiadomo, o co dokładnie poszło, jednak sytuacja eskalowała bardzo gwałtownie, a w szczytowym momencie kłótni Rosa podniosła na niego rękę.

Wzięła zamach, chcąc go uderzyć, jednak nie trafiła.

Poza tym incydentem przez resztę wyjazdu nie doszło do rękoczynów, ale trudno powiedzieć, aby była to podróż poślubna marzeń, a o klimacie miesiąca miodowego można było jedynie pomarzyć.

Niestety nie znalazłam dodatkowych informacji, które zdradzałyby nieco więcej na temat tego konfliktu i tego, jak udało się go zażegnać, jednak biorąc pod uwagę dalsze wydarzenia, można domniemywać, że sytuacja nie została rozwiązana.

a jedynie zamieciona pod dywan, a napięcie między małżonkami jedynie wzrastało.

Po powrocie do domu nastroje Erika i Rosy stają się jeszcze bardziej posępne.

Tym razem powodem do kłótni są pieniądze, a raczej ich brak.

Erik od samego początku związku bardzo poważnie podchodzi do swojej roli.

Chce być głową rodziny, którą w przyszłości założą.

Zatem to na nim spoczywa obowiązek zarobiania na dom.

Niestety, organizacja ślubu i wesela, podróż poślubna, a także przeprowadzka do większego domu zbiegają się w czasie, co znacznie uszczupla ich zasoby.

Do tego stopnia, że aby było ich stać na to wszystko, Eric zmuszony był się zadłużyć.

Sytuacja nie wygląda więc kolorowo.

Raty są wysokie i znacznie przewyższają jego możliwości.

To z kolei przekłada się na jego relację z żoną, która oczekuje, że to Eric zajmie się problemami finansowymi, tak jak się do tego zobowiązał.

Kłótnie między nimi wybuchają niemal codziennie, nie potrafią się dogadać na żadnej płaszczyźnie.

Rosa daje do zrozumienia Ericowi, że powinien więcej zarabiać, a on, zmęczony sytuacją, nie ma siły się przed tym bronić i z coraz mniejszą ochotą wraca do domu po pracy.

W końcu jednak dochodzi do wniosku, że pensja urzędnika, choć stała, nie wystarczy na spłatę wszystkich zobowiązań i bieżące wydatki.

Zatrudnia się więc na drugi etat w okolicznej aptece.

ale w jego opinii konieczne rozwiązanie.

Zatem w ciągu dnia pracuje w Urzędzie Hrabstwa, z kolei w nocy i w weekendy zajmuje się prowadzeniem apteki.

W tym czasie praktycznie nie bywa w domu i śpi zaledwie trzy godziny na dobę, a już niedługo przyjdzie mu wyżywić jeszcze jedną osobę.

Na jesieni 2005 roku, zaledwie kilka miesięcy po ślubie, Rosa zachodzi w ciążę.

Z jednej strony dla Erika to kolejny krok do spełnienia jego marzeń o wielkiej, kochającej się rodzinie.

Ich sytuacja finansowa nie jest jeszcze wystarczająco stabilna, nie wspominając o tym, że pracując na dwa etaty nie mógłby poświęcać swojemu dziecku tyle czasu, ile powinien jako dobry ojciec.

Stara się jednak myśleć pozytywnie i wierzy, że pierwszy potomek sprawi, że jego małżeństwo odżyje.

Elizabeth Hill przychodzi na świat 21 czerwca 2006 roku i natychmiast skrada serca wszystkich, ale szczególnie Sally, babci Erika.

Starsza kobieta zakochuje się swojej pierwszej prawnuczce bez pamięci.

i chce być obecna podczas najważniejszych chwil ich życia.

Raczkowanie, pierwszy krok, pierwsze słowo.

Sali znów tryska energią, zupełnie jak przed ślubem Erika i Rosy.

Świeżo upieczony tata jest, delikatnie mówiąc, przerażony swoją nową rolą, ale robi wszystko, by nie zawieść rodziny.

Wciąż pracuje na dwa etaty, przez co nie ma dla niej zbyt wiele czasu, a jego relacje z żoną, zamiast się polepszyć, przybierają coraz to gorszy kierunek.

Jak twierdzi Erik i jego najbliżsi, Rosa stara się go separować od jego rodziny.

Zabrania mu kontaktów z ojcem i babcią, a nawet Ryanem, jego najlepszym przyjacielem.

Sygnały, że jest nieprzychylna tym spotkaniom, pojawiły się już wcześniej, na długo przed narodzinami Elizabeth.

Jednak to właśnie teraz zaczęły się pogłębiać i stawały coraz bardziej wyraźne dla wszystkich wokół.

To jednak nie wystarcza.

Kłótnie ponownie stają się codziennością, a Rosa odsuwa się od męża, stara się go wręcz unikać.

Pojawiają się też groźby rozwodu.

W końcu kobieta coraz częściej jeździ z wizytami do swoich rodziców, zabierające sobą Elizabeth.

Kiedy więc Eric wraca do domu między jedną zmianą a drugą, nie ma nawet szansy zobaczyć się z córką.

Częstotliwość tych wyjazdów z czasem wzrasta, aż w końcu Rosa i Elizabeth praktycznie pomieszkują u May i Penga.

Frustracja sytuacją w małżeństwie, chroniczne zmęczenie, problemy finansowe i tęsknota za córką przytłaczają Erika do tego stopnia, że wpada w ciężką depresję, z którą musi walczyć stosując odpowiednie leki.

Niestety w miarę upływu kolejnych miesięcy staje się jasne, że związek Erika i Rosy wisi na włosku, a rozstanie jest jedynie kwestią czasu.

W marcu 2007 roku staje się to, na co zapowiadało się od dawna.

Rosa odchodzi od męża, a w zasadzie wyrzuca go z domu, w którym ona sama od jakiegoś czasu praktycznie nie spędza już czasu.

Erik nie potrafi się z tym pogodzić i właściwie nie chce tego robić.

Niespełna dwa lata wcześniej miał przy sobie kobietę, którą kochał, dobrą pracę, którą lubił, rodzinę i przyjaciół, którzy dobrze mu życzyli i wielkie plany na przyszłość.

a teraz zostaje zupełnie sam, z długami i co gorsza, bez dachu nad głową.

Tak dramatyczny obrót sytuacji zmusza go, by poprosić o pomoc z sali, z którą od jakiegoś czasu ograniczał kontakty ze względu na Rosę.

Obawia się, że babcia może mu odmówić, w końcu to on zrezygnował z pielęgnowania ich więzi.

Sally jednak bez zastanowienia wyciąga pomocną dłoń i pozwala mu zamieszkać u siebie.

Wierzy, że wnuk jakoś przeboleje ten trudny czas.

W końcu ma dla kogo żyć.

Ma Elizabeth, z której nie zamierza zrezygnować.

Rosa ma jednak zupełnie inne plany co do obecności jej, niedługo już byłego męża, w życiu ich córki.

Chce zupełnie zakończyć kontakt Erika z Elizabeth i uniemożliwić mu jakiekolwiek spotykanie się z nią.

Miarka przebiera się w czerwcu 2007 roku, kiedy Rosa zabrania Erikowi przyjść na pierwsze urodziny dziecka.

Wtedy to mężczyzna postanawia skierować sprawę do sądu i ubiegać się o pełne prawo do opieki nad córką.

W ramach odwetu Rosa dzwoni do biura Erika i informuje jego przełożonych, że jego stan psychiczny znacznie się pogorszył i że stwarza zagrożenie dla siebie i innych.

Ze względu na poważną i odpowiedzialną posadę, jego szef informuje go, że na czas wyjaśnienia całej sytuacji zostaje zawieszony w obowiązkach, a także skierowany na bezpłatny urlop.

Poza ratami i rachunkami teraz musi dodatkowo opłacać prawnika.

Na szczęście w końcu pojawiają się też dobre wieści i po kilku miesiącach batalii sądowej Ericowi zostaje przyznana opieka naprzemienna i nikt nie może mu już zabronić widywania się z córką.

w tym jej pierwsze urodziny.

Rosa z kolei nie zamierza poddać się bez walki i ani myśli zaakceptować decyzję sądu.

Chociaż pozwala na spotkania zgodnie z orzeczeniem, ma już pomysł jak zniszczyć reputację Erika i tym samym pozbyć się go raz na zawsze.

Rosa postanawia poinformować odpowiednie służby o swoich rzekomych obawach związanych z zachowaniem Erika wobec ich córki.

W jej ocenie może nie sprawować nad nią opieki w sposób bezpieczny i adekwatny.

Zgodnie z jej wersją wydarzeń, Elizabeth podczas jednej z kąpieli miała wskazać paluszkiem na swoje miejsce intymne i powiedzieć jej, że, tutaj cytat, tatuś zrobił ała.

Innym razem miała być świadkiem, jak Erik trzymał córkę na kolanach, mając wzwód.

Jej zdaniem Elisabeth przed wizytą u taty miała też szepnąć jej na ucho – ratuj mnie mamusiu.

Domniemane wykorzystywanie dziecka zawsze jest traktowane niezwykle poważnie, zatem zgłoszenia Rosy uruchamiają serię formalnych procedur.

Elisabeth zostaje skierowana na badania i jest konsultowana przez pediatrów i specjalistów, którzy mają ocenić, czy sytuacja wymaga interwencji.

Wnioski jednak nie potwierdzają żadnych nieprawidłowości w relacji ojca z córką.

Co więcej, eksperci zaczynają dostrzegać, że to sama Rosa poprzez swoje emocjonalne reakcje i powtarzające się oskarżenia może destabilizować codzienne życie dziecka.

W efekcie jej działania zostają odwrócone przeciwko niej samej.

W świetle tych ustaleń sąd uznaje, że działania matki, choć mogą wynikać z autentycznej troski, nie sprzyjają zdrowemu rozwojowi Elizabeth.

Zamiast ją chronić, wprowadzają chaos i niepewność.

W efekcie w kolejnych miesiącach Eric zyskuje coraz szersze prawo do kontaktów z córką.

Początkowo są to dodatkowe godziny tygodniowo, następnie dni, aż w końcu sąd przyznaje mu pełną, wyłączną opiekę.

Uzasadnienie tej decyzji jasno wskazuje, że choć Eric w przeszłości zmagał się z epizodami depresji, aktualnie jest pod stałą opieką psychiatryczną, przyjmuje leki i wykazuje chęć stabilizacji.

Tymczasem Rosa, z każdym miesiącem coraz bardziej zrezygnowana i sfrustrowana, przestaje współpracować z instytucjami i staje się kłódliwa i wybuchowa.

Wszystko to wpływa także na jej matkę, May, która czując, że córka przegrywa walkę o opiekę nad dzieckiem, reaguje z narastającą złością.

Uważa, że system zawiódł Rosę i próbuje jeszcze mocniej ją wspierać.

Warto też wspomnieć, że podczas spotkań z Erikiem, May nie daje po sobie poznać, że jest na niego wściekła, a spotykają się wciąż, bo May pełni rolę pośredniczki między Erikiem a Rosą, którzy zupełnie ze sobą nie rozmawiają.

W tym samym czasie bliscy Erika zauważają, że mężczyzna zaczyna wracać do równowagi.

Opieka nad córką daje mu poczucie sensu, a wsparcie specjalistów i pozytywne opinie psychiatry pozwalają mu wrócić do pracy.

Jego relacje z rodziną i przyjaciółmi również się poprawiają.

Krótko mówiąc, wszystko wskazuje na to, że po tej długiej burzy dla Erika znów wychodzi słońce.

Niestety te chwile szczęścia także okazują się ulotne.

Sally Hill, babcia Erika, bardzo wspiera go w wychowywaniu Elizabeth.

Chociaż przez ostatnie miesiące nieco podupadła na zdrowiu, wciąż stara się być pomocna.

Sama też znalazła w kimś oparcie, w Lesterze, który jest jej partnerem.

Oboje są już po dziewięćdziesiątce.

Przez wszystkich są postrzegani jako urocza para staruszków, którzy odnaleźli się, gdy potrzebowali siebie nawzajem najbardziej.

Oboje mają podobne doświadczenia.

Ich długoletni partnerzy już zmarli, a zdrowie już też nie dopisuje tak jak dawniej.

Chcą wspólnie spędzić ostatnie lata swojego życia i są za nie bardzo wdzięczni.

Przez cztery dni pomieszkują u siebie nawzajem, a przez pozostałe trzy dni dzwonią do siebie o tej samej porze, zawsze o 16.

Nigdy jeszcze nie zdarzyło się, żeby Sally opuściła ten codzienny rytuał i nie zadzwoniła do Lestera.

Nic więc dziwnego, że niepokoi się, gdy 7 stycznia 2009 roku zegar wybija czwartą po południu, a jego telefon milczy.

Sally słynie ze swojej punktualności i Lester wie, że bez powodu nie odpuściłaby ich codziennej rozmowy.

Nie próbuje sobie nawet jakoś specjalnie tłumaczyć tej ciszy, bo od początku ma nieodparte wrażenie, że coś musiało się stać.

Od kilku lat, przez trzy dni w tygodniu rozmawiają o tej samej porze.

Niemożliwe, żeby Sally zapomniała.

Nie wychodzi też sama z domu.

Gdy mija kilka minut, Lester sam chwyta za telefon, wybiera numer i czeka z nadzieją, że Sally zaraz odbierze i wytłumaczy mu to niecodzienne spóźnienie.

Gdy po drugiej stronie odzywa się jedynie automatyczna sekretarka, mężczyzna postanawia nagrać wiadomość.

Kiedy mija kwadrans, dzwoni ponownie.

i jeszcze raz po kolejnych kilku minutach, w końcu już naprawdę przestraszony, postanawia zadzwonić do swojego syna i synowej z prośbą, by podjechali pod dom Sali i sprawdzili, czy wszystko w porządku.

Jeff i jego żona zapewniają go, że sprawdzą, co się dzieje i w razie czego będą go informować.

Kilkanaście minut po 17 są już pod wskazanym adresem.

Wychodzą z zaparkowanego samochodu i kierują się w stronę drzwi wejściowych.

Z zewnątrz nie wygląda jakby ktoś był w środku.

Światła nie są włączone, ze środka nie dobiegają też żadne odgłosy.

Nie słychać włączonego telewizora ani Elizabeth.

Pukają więc, ale nikt nie otwiera.

Nie za bardzo wiedząc, co mają zrobić, postanawiają zaczekać na Erika, który niedługo kończy pracę i wkrótce powinien zjawić się pod domem.

Po kilkunastu minutach pod domem parkuje Erik razem z córką, którą przed chwilą odebrał ze żłobka.

Jeff podchodzi do niego, przedstawia się i krótko przedstawia powód swojego przybycia.

Gdy dowiaduje się, że jego babcia nie zadzwoniła do Lestera, jak to zwykle miała w zwyczaju, od razu ma złe przeczucia.

Wchodzi więc do środka razem z małą Elizabeth, a Jeff i jego żona czekają przed domem.

chociaż niektóre źródła podają, że również weszli do środka, ale zostali na parterze.

W domu wciąż panuje cisza, a po sali nie ma ani śladu, ani w jej sypialni, ani w łazience.

Zupełnie nieoczekiwanego.

Gdy Eric stoi w sypialni babci, starając się pozbierać myśli, nagle za nim coś się porusza.

Sądząc, że to Sally, odwraca się i w tym momencie blednie.

May nigdy wcześniej nie była w tym domu, jej obecność tutaj jest więc co najmniej podejrzana.

Gdy Eric pyta, co tutaj robi, May odpowiada, że jego babcia do niej zadzwoniła i poprosiła o przyjazd.

Twierdzi, że czeka na niego w garażu.

Erik prosi ją więc, by została z Elizabeth, a sam wychodzi z pokoju, by sprawdzić, co dzieje się z Sally.

Gdy wychodzi na korytarz, drogę niespodziewanie zestawia mu Rosa, która nagle dosłownie wyskakuje z jednego z pokoi.

Ubrana w długi czarny płaszcz, patrzy na niego, ale nie mówi ani słowa.

Nagle wyciąga ku niemu dłoń, w której trzyma paralizator.

W tym samym czasie...

May stążyła zaprowadzić Elizabeth do łazienki przylegającej do sypialni sali i sama dołączyła do córki.

Eric nie stracił przytomności, więc May uderza go w tył głowy pałką teleskopową.

Jeff i jego żona słysząc, że w środku dzieje się coś dziwnego, postanawiają pobiec do sąsiadów i poprosić, by zawiadomili policję.

Sąsiedzi dzwonią pod numer alarmowy i przekazują, że w domu obok słychać było coś, co brzmiało jak wystrzały z broni, że Erik krzyczał i wołał o pomoc, a także, że w domu jest wciąż dwuipółletnia dziewczynka, której może grozić niebezpieczeństwo.

Dyspozytor przyjmuje zgłoszenie i zapewnia, że na miejscu niedługo zjawią się policjanci i karetka.

W tym samym czasie Eric leży na podłodze, a na wykładzinie pod nim zbiera się coraz więcej krwi.

Zza drzwi łazienki słychać płaczącą Elizabeth.

Jest wystraszona i woła tatę.

Mężczyzna jest obolały i wyczerpany, ale gdy mija moment rozkojarzenia po wielokrotnym porażeniu paralizatorem, udaje mu się zebrać w sobie i wyrwać May pałkę.

Wstaje i zaczyna nią wymachiwać bez ładu, chcąc odepchnąć napastniczki.

May i Rosa zostają kilkukrotnie uderzone i kopnięte, ale choć Eric jest od nich o wiele wyższy i cięższy, trudno mu się przeciwstawić.

Nagle May udaje się z powrotem wyrwać pałkę i obie powalają go z powrotem na ziemię.

Nagle Rosa staje nad nim i z kieszeni swojego płaszcza wyciąga broń.

May ustępuje od duszenia i obie kobiety zaczynają swoisty spektakl.

Odgrywają swoje role już nie wściekłych agresorek, ale dobrej i złej policjantki.

Powtarza to pytanie kilkukrotnie.

Eric nie odwraca wzroku i wciąż obserwuje broń w rękach kobiety, którą kiedyś kochał.

Kiedy przez dłuższą chwilę nie odpowiada, May pyta ponownie i zapewnia, że jeśli się zgodzi na oddanie córki, to ona uratuje go przed śmiercią z rąk Rosy.

Wtedy Rosa podchodzi do niego i przykłada mu broń do klatki piersiowej.

Erik nie chce rezygnować z Elizabeth, ale nie chce też umierać.

Dopiero wtedy kobieta odchodzi od niego, wciąż jednak mierząc do niego z broni.

Erik prosi ją jeszcze o litość i dokładnie wtedy dobiegają ich dźwięki syren policyjnych.

Do domu wchodzi dwóch policjantów.

Już na parterze słyszą odgłosy szarpaniny i rozpaczliwy męski głos proszący o darowanie życia.

Gdy wchodzą po schodach na piętro, dostrzegają leżące na zakrwawionej podłodze w korytarzu paralizatory i pałkę teleskopową.

Rosa kilka sekund wcześniej zdążyła schować się w jednym z pokoi, a Ericowi udało się wstać.

Policjanci wezwani na miejsce zastają mylący obraz sytuacji.

Rosły mężczyzna jest odwrócony do nich plecami, a przed nim stoi drobna, zakrwawiona starsza kobieta.

Sądzą więc...

że w domu są tylko dwie dorosłe osoby.

Z racji tego, że trudno jest jednoznacznie określić, co się wydarzyło i kto tak naprawdę jest ofiarą, a kto sprawcą, policja prosi, by zarówno May, jak i Eric stali nieruchomo i podnieśli ręce do góry.

Erik jednak w przypływie adrenaliny wbiega do sypialni sali, co z kolei skłania funkcjonariuszy do podejrzeń, że to jednak on jest napastnikiem.

Jeden z policjantów idzie więc za nim i po kilku bezskutecznych prośbach o podniesienie rąk zmuszony jest obezwładnić go za pomocą paralizatora.

Erik pada i zostaje zakuty w kajdanki.

Drugi z policjantów w tym czasie skuł już May i zauważył w lustrze wiszącym na korytarzu odbicie jeszcze jednej, trzeciej osoby ukrywającej się w sąsiednim pokoju.

Nakazał jej wyjść, a następnie skuł również ją.

Tym samym cała trójka została wyprowadzona z domu.

May ma na twarzy wyraźne obrażenia, jest zakrwawiona.

Zostaje więc zaprowadzona do zaparkowanej na trawniku karetki, gdzie zostaje jej udzielona pomoc.

Eric natomiast zostaje posadzony na tylnym siedzeniu radiowozu.

Po kilku minutach na miejsce przyjeżdża pracownik opieki społecznej, wezwany wcześniej przez funkcjonariuszy.

Mała Elizabeth, przestraszona i zapłakana, zostaje wyprowadzona z domu i zabrana przez zupełnie nieznanego jej mężczyznę.

Temu wszystkiemu jest zmuszony przyglądać się Eric.

Jest oszołomiony i przerażony tym, co się wydarzyło w ciągu ostatnich kilkunastu minut, a teraz widzi, jak zdezorientowana jest jego córka.

Na zadane pytania odpowiadają krótko i zwięźle, po cichu.

Nie widać po nich ani strachu, ani dezorientacji.

Gdyby nie to, że May ma zakrwawioną twarz, można by pomyśleć, że właściwie w ogóle nie uczestniczyły w tym, co się stało.

Jest rozstrzęsiony i ze wszelką cenę próbuje się dowiedzieć, gdzie jest jego babcia, której wciąż nikt nie odnalazł.

Policjanci na początku sądzą, że to próba zwrócenia na siebie uwagi, kiedy jednak Eric wyjaśnia, że nie zastał sali, a ona sama nie wychodzi z domu bez opieki, funkcjonariusze zaczynają podejrzewać, że rzeczywiście coś mogło się jej stać.

W płaszczu Rosy funkcjonariusze znajdują broń.

Dodatkowo ich zachowanie wzbudza podejrzenia policjantów, więc postanawiają porozmawiać z nimi na komendzie.

Obie zostają aresztowane i przewiezione na komisariat, podczas gdy na miejscu trwają prace techników kryminalistyki.

Jest wtedy druga w nocy.

Pierwsza przesłuchana zostaje Rosa.

Zgodnie z jej wersją wydarzeń, przyjechała z matką do domu sali, by porozmawiać z nią o dalszych krokach w celu wyrównania godzin opieki nad Elizabeth.

Jak zeznaje, na miejscu jej nie zastała, a do domu weszła przez garaż.

Kiedy Eric wrócił z pracy i zauważył ją w środku, miał wpaść w szał i rzucić się na nią.

Powalił ją na ziemię.

i kilkukrotnie uderzył jej głową o posadzkę.

Po tym wyjął broń i w nią wycelował, ale jakimś sposobem udało jej się ją wytrącić i schować do kieszeni płaszcza.

Rosa całą historię opowiada bez większych emocji.

Nie ma też na głowie obrażeń po rzekomym ataku Erika.

Dla śledczych jest jasne, że kłamie i nabierają coraz większej pewności, że to one były napastnikami.

W trakcie przesłuchania jeden z detektywów odbiera telefon od swojego kolegi, który jest na miejscu zbrodni.

Sali znaleziono w szopie w ogrodzie.

Oczywiste było, że nie zmarła z powodów naturalnych.

Miała widoczne obrażenia, w tym świadczące o tym, że się broniła, a jej ciało zostało zawinięte w prześcieradło i wypchnięte do kosza na śmieci.

W chwili śmierci miała 91 lat.

Wyniki sekcji, które są gotowe dwa dni później, wskazują jako przyczynę śmierci uduszenie.

Po odnalezieniu zwłok sprawa zmienia kwalifikacje.

Coś, co na pierwszy rzut oka wyglądało jak pobicie, przypadek przemocy domowej, okazało się morderstwem.

W domu sali zabezpieczono komplet broni, dwa paralizatory, dwie pałki teleskopowe i dwa pistolety.

Fakt, że cały ekwipunek był podwójny jasno wskazywał na to, że spraww, a raczej sprawczynie także były dwie.

Ponadto na podwórku niedaleko szopy znaleziono czarny plecak, a w nim m.in.

kusze, gruby brązowy sznur, nóż myśliwski, nóż do szkła i podręczny łom, a także kajdanki na nadgarstki i kostki.

A to coraz bardziej zaczyna przypominać dokładnie zaplanowane włamanie i zabójstwo.

Ale to nie wszystko.

Zaledwie kilkaset metrów od domu sali znaleziono zaparkowany samochód May, w którym poza nabojami do rewolweru i kilkoma nożami znaleziono też, uwaga, miecz samurajski, a to jedynie dowody znalezione na miejscu zdarzenia.

Detektywi szybko odnajdują ich adres zamieszkania i zdobywają nakaz niezbędny do przeprowadzenia tam przeszukania.

Ich dom przypomina bardziej bazę wojskową niż przytulne, rodzinne gniazdko, w którym można by wychowywać maleńkie dziecko.

Naboje do kuszy, noże w każdym możliwym rozmiarze, naboje do broni palnej, zestaw do oczyszczenia pistoletów.

Wszędzie leżą też białe kartki, a na nich niechlujne notatki zawierające plan zbrodni.

Jedna z nich zawiera listę wrogów, są to trzy osoby – Sally, Eric i Gregory Hill, czyli cała najbliższa rodzina byłego męża Rosy, włącznie z nim samym.

Zapiski zostały sporządzone dwoma różnymi charakterami pisma, co wskazuje na to, że obie od początku wszystko skrupulatnie planowały.

Na ich podstawie śledczy ustalają, że kobiety od przynajmniej miesiąca planowały pozbycie się Erika i jego rodziny, by przejąć opiekę nad Elizabeth.

Śledziły Erika i obserwowały dom Sully, by znaleźć moment, w którym najlepiej będzie uderzyć.

Zakupiły niezbędną broń i specjalnie nauczyły się nią posługiwać.

Na ich prywatnych laptopach znaleziono historię wyszukiwania takich haseł jak jak zabić człowieka, jakie trucizny nie zostawiają śladu, czy samobójstwo bez śladu.

Ich dokładnie przemyślany, chłodno wykalkulowany plan zakładał, że za morderstwo Sally winą obarczy się Erika.

Wszystko miało zacząć się od jego rzekomego wybuchu agresji, która miała eskalować i zakończyć się pobiciem własnej babci.

Powodem miały za to być oskarżenia Sali o niestosowne zachowanie Erika wobec Elisabeth.

Do tego wszystkiego miał przyznać się w liście pełnym wyrzutów sumienia, do którego napisania Rosa zmusiłaby go, celując do niego z broni.

Po tym obie miały pozbawić życia także jego i upozorować to na samobójstwo.

W ten sposób potwierdziłyby się wcześniejsze zarzuty pod jego adresem, a ona zostałaby z pełnymi prawami do opieki nad córką.

Śledczy pracujący przy tej sprawie wyznają, że w ciągu całej swojej kariery nie spotkali się z takim wyrachowaniem.

W toku dochodzenia prokuratura zebrała przytłaczającą liczbę dowodów na winę Rosy i May, z których koronnym były badania DNA przeprowadzone na podstawie próbek zabezpieczonych na miejscu zbrodni.

Na elektrodach kontaktowych przy głowicy jednego ze znalezionych tam paralizatorów znajdował się naskórek Sali.

Obie kobiety podczas przesłuchań uparcie twierdziły, że broń znaleziona na miejscu, zwłaszcza rewolwer, należała do Erika.

Ta wersja wydarzeń posypała się jednak na sali sądowej.

Tak naprawdę żadna z oskarżonych nie miała sensownych argumentów, żeby wybronić się przed ławą przysięgłych, ale co ciekawe, nie tylko one zostały postawione w stan oskarżenia.

Mąż May, a ojciec Rosy, Peng Li, także usłyszał zarzuty, włamania i pomocnictwa w przestępstwie.

Jego proces został przeprowadzony oddzielnie, ze względu na brak dowodów na udział w samym morderstwie.

rozpoczął się w marcu 2011 roku.

Rosa została oskarżona o morderstwo pierwszego stopnia swojej teściowej Sally Hill, usiłowanie zabójstwa swojego byłego męża Erika, napaść z użyciem niebezpiecznej broni oraz spisek w celu popełnienia zbrodni wspólnie ze swoją matką.

Sąd uznał ją winną morderstwa drugiego stopnia, bo w jego opinii kobiety nie włamały się do domu z zamiarem zabójstwa, a było ono efektem zastania jej w środku.

Rosa została również uznana za winną usiłowania zabójstwa Erika oraz napaść z bronią.

Jej matka z kolei została uznana za winną usiłowania zabójstwa Erika, napaść z bronią oraz udział w spisku.

Obie w swojej linii obrony twierdziły, że działały w desperacji, przekonane, że chronią Elizabeth przed zagrożeniem ze strony jej ojca.

Została im zasądzona kara dożywotniego pozbawienia wolności z możliwością ubiegania się o zwolnienie po 25 latach.

Peng Li został skazany na karę czterech lat pozbawienia wolności.

Rosa i Mei odsiadują karę w tym samym zakładzie karnym.

Zbliżamy się już do końca, ale chciałabym poruszyć jeszcze jedną kwestię.

Mam na myśli różnice w sposobie przedstawienia tej historii przez samego Erika i fakty, które zostały zapisane w dokumentacji procesowej.

Rozbieżności dotyczą głównie jego zdrowia psychicznego.

Dokumentacja lekarska ujawnia, że epizody depresyjne Erika zaczęły się znacznie wcześniej, jeszcze na początku jego związku z Rosą, podczas wspólnej wycieczki do Yellowstone, kiedy byli parą od zaledwie kilku tygodni.

Miewwtedy ataki paniki, zaczął się samo określać i groził odebraniem sobie życia, co skłoniło Rosę do namówienia go na wizytę u psychiatry.

Lekarz prowadzący zalecił hospitalizację, jednak zgodził się na leczenie ambulatoryjne.

U Erika zdiagnozowano głęboką depresję, psychozę, w tym także halucynacje wzrokowe i słuchowe.

Przyjmował silne leki, ale gdy je odstawiał, jego zachowanie stawało się agresywne i niestabilne.

Przykładem takiej sytuacji jest miesiąc miodowy, kiedy to Erik celowo przerwał leczenie, by móc pić alkohol, co spowodowało nasilenie agresji i wybuchy złości.

W świetle tych faktów pojawia się wątpliwość, czy awantura na Hawajach rzeczywiście była spowodowana przez Rosę.

W trakcie związku kilkukrotnie próbowała rozstać się z Erikiem, jeszcze zanim się zaręczyli, jednak zawsze rezygnowała z powodu jego gruźb samobójczych.

Rosa także dobrowolnie poddała się badaniom psychiatrycznym, ale te nie wykazały żadnych nieprawidłowości ani zaburzeń, jedynie trudności adaptacyjne, co z kolei może tłumaczyć jej dziwne zachowanie podczas poznawania rodziny Erika.

Co więcej, pediatra, który badał Elisabeth, nie znalazł jednoznacznych śladów nadużyć na jej ciele, ale też nie wykluczył takiej możliwości, co pozostawiło tę kwestię otwartą.

Życie straciła niewinna kobieta, matka, babcia, prababcia i, jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi, dziewczyna.

Po pogrzebie partner Sali, Lester, poprosił Erika o odsypanie części jej prochów, by mógł mieć ją jeszcze przy sobie.

Gdy jego choroba nowotworowa zaczęła gwałtownie postępować, schorowany znajdował pociechę w jej obecności.

Siadał przed urną i zwyczajnie do niej mówił, jak gdyby mogła go wysłuchać.

Zmarł na raka pęcherza niecały rok po śmierci swojej ukochanej.

Jako dziecko często miewała koszmary, które z czasem ustąpiły.

Więź, jaką zbudowała z ojcem i dziadkiem, jest nierozerwalna.

Źródła nie podają czy utrzymuje jakikolwiek kontakt z matką.

Kochani, na dziś to już wszystko.

Dziękuję Wam za wysłuchanie tej smutnej historii do końca.

Będzie mi miło, jak zostawicie po sobie łapkę w górę, komentarz i zaobserwujecie kanał.

Pamiętajcie też o opcji wsparcia kanału.

Linki znajdziecie w opisie.

Tymczasem uważajcie na siebie i do usłyszenia.