Mentionsy

Warszawa w optyce
02.08.2025 20:50

Powstanie Warszawskie w "Mrówce na szachownicy"

Tytułowa "Mrówka na szachownicy" to alegoria zarówno sytuacji Polski w 1944 roku jak i losów jednostki, Powstańca, rzuconego w wir wojennej zawieruchy z katastrofalnym skutkiem. Jan Kurdwanowski w sposób bezpośredni dzieli się swoimi przemyśleniami i twardą oceną decyzji, która sprowadziła piekło na Warszawę. Emil Marat który znał dorobek Kurdwanowskiego napisał recenzje książki i był gościem Redaktora Adama Teclawa w audycji Warszawa w optyce.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Kurt Wanowski"

Ale jest to książka Jana Kurwanowskiego, który...

No ta mrówka w przypadku Jana Kurdwanowskiego to on myślał o sobie, że to on jest mrówką i jemu podobni młodzi ludzie rzuceni na te szachownice dziejów.

o historii przez duże H. Natomiast to, na co można zwrócić uwagę, czytając tę książkę, może powiedzmy w ogóle o tej książce, o tym, kim był Jan Kurdwanowski i na czym palga wyjątkowość tej książki, dlaczego ja tutaj pozwalam sobie namówić państwa na lekturę i na rozmowę o tej książce.

Jan Kurdwanowski to jest taki emblematyczny przedstawiciel pokolenia Kolumbów.

Natomiast to, co charakterystyczne, te powstałe w latach osiemdziesiątych wspomnienia Kurdwanowskiego, one były absolutnie kontrkombatanckie, tak można to ująć.

Na okrót Wanowski szedł troszeczkę na przekrót temu wszystkiemu.

Dzisiaj w studiu Redia Campus rozmawiam z panem Emilem Maratem o książce Mrówka na szachownicy Jana Karwanowskiego.

Natomiast jeżeli chodzi o Kurt Wanowskiego, to wyjątkowość tych wspomnień, bo mówimy o wspomnieniach takich autobiograficznych, wspomnieniach z tych dwóch miesięcy, czyli z sierpnia i września 44 roku, ich wyjątkowość polega na takim zupełnie, zupełnie pozbawionym, już wspominaliśmy o tym kombatanctwa, ale również pewnego takiego...

A czy Kurdwanowski, bo rozumiem, że to poniekąd się zawiera w pańskim pytaniu, ocenia powstanie, kiedy się przeczyta całość tej książki i kiedy się pomyśli o niej, ale nawet co drugiej stronie.

Odnosi się do tego wszystkiego Kurdwanowski i pisze jako powstaniec, jako żołnierz o nieszczęściu tej ludności cywilnej.

I dopiero po lekturze całości, powtórzę, pojawia się, czy w oczach czytelnika, w jego umyśle, pojawia się możliwość zrozumienia oceny, jakiej Kurt Wanowski dokonuje.

Kontrast, który widziałem też w książce, to polega też na tym, bo Kurwanowski przeżył oczywiście powstanie.

I Kurdwanowski na pewno wpisuje się w tę konstrukcję, czyli był człowiekiem głęboko straumatyzowanym i wystarczy przeczytać te jego wspomnienia, by zrozumieć na czym to polegało.

ale naprawdę niewiele się różnili od studentów chodzących tutaj ulicą Dobrą czy krakowskim przedmieściem i należy sobie z tego zdawać sprawę, a w takim zdaniu sobie z tego sprawy pomaga książka Kurdwanowskiego, te nieszablonowe, niesamowite, pozbawione kombatanctwa wspomnienia.

I taka refleksja, którą ja widziałem w książce, o której dzisiaj rozmawiamy, czyli książce Jana Kurtwanowskiego, Mrówka na Szachownicy, to jest ta refleksja, kiedy

Ten pierwszy akapit książki Kurdwanowskiego pokazuje też jego zmysł literacki.

I zastanawiam się, jak Kurwanowskim, jaki musi mieć potrzebę taką wewnętrzną, duchową.

Jeżeli człowiek opowiada o miejscu, o wydarzeniach, o historii poprzez losy indywidualnej osoby, a najlepiej poprzez swoje losy, jak robi to Kurdwanowski, wtedy zwiększa szansę zrozumienia.

I jeżeli Kurdwanowski czy ktoś inny, ale tutaj bierzemy w cudzysłowie na warsztat tego powstańca warszawskiego obdarzonego niesamowitym talentem literackim nieodkrytym do dzisiaj,

Więc może tutaj nadchodzi czas takich książek jak ta Kurdwanowskiego.

I ta książka, Mrówka na szachownicy Jana Kurdwanowskiego spełnia w 100% to kryterium takiego uderzenia w empatię każdego wrażliwego człowieka.