Mentionsy
"Polscy politycy mają obowiązek powiedzieć TSUE: Proszę się wypchać, nie masz do tego kompetencji"
Czy Polska jest „nieprawdopodobnie bogatym narodem”, czy może kolejne pokolenia będą żyć w „zrujnowanym kraju”? W ostatnim w 2025 roku wydaniu Wyborów w TOKu Dominika Wielowieyska rozmawia z politykami o wizycie prezydenta Zełenskiego w Polsce, miliardowym wsparciu dla Ukrainy oraz przełomowym wyrok TSUE uderzającym w status sędziów „dublerów”. Usłyszycie bezpardonowe komentarze o prezydencie, który „urwał się z łańcucha”, oraz o sensacyjnych oskarżeniach Jacka Kurskiego dotyczących spisku wokół złota w NBP. Gorącą atmosferę podgrzewa dyskusja o kontrowersyjnych wetach do podatków i podejrzeniach o niebezpieczny lobbing w otoczeniu głowy państwa. W politycznym starciu udział wzięli: Michał Szczerba (Koalicja Obywatelska), Paweł Szrot (Prawo i Sprawiedliwość), Michał Kobosko (Polska 2050), Jakub Stefaniak (Polskie Stronnictwo Ludowe), Michał Wawer (Konfederacja) oraz Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie).
Szukaj w treści odcinka
Dominika Wielowiejska, witam państwa i zapraszam na wybory w toku, a w studiu Michał Szczerba, Koalicja Obywatelska.
Dzień dobry państwu.
Paweł Szrod, Prawo i Sprawiedliwość.
Pani redaktor, szanowni panowie, szanowni słuchacze, dzień dobry.
Michał Kobosko, Polska 2050.
Dzień dobry państwu.
Jakub Stefaniak, Polskie Stronnictwo Ludowe.
Dzień dobry.
I Jarosław Sachajko, Wolni Republikanie.
Dzień dobry, kłaniam się.
Chciałam rozpocząć naszą rozmowę od wizyty prezydenta Ukrainy, Wołodymira Zeleńskiego.
Spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim, a także z marszałkiem Włodzimierzem Czarzasem, a na sam koniec z premierem Donaldem Tuskiem.
powiedział po tych rozmowach z prezydentem Ukrainy.
Rozmawialiśmy o tym, że Polacy odnoszą wrażenie, co zyskuje swoje odbicie także w badaniach, że nasz wysiłek czy wielowymiarowa pomoc Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji nie spotkały się z należytym docenieniem i zrozumieniem.
Prezydent Nawrocki odniósł się także do kwestii wdzięczności.
A nie, przepraszam, to już będzie cytat z premiera, to za chwileczkę.
Za chwileczkę będę też cytować.
W każdym razie jeszcze mieliśmy do czynienia z taką oto sytuacją, że prezydent Karol Nawrocki przekazał Wołodymirowi Załyńskiemu w prezencie książkę dokumenty zbrodni wołyńskiej.
Michał Kobosko, Polska 2050.
Jak ocenia pan tę wizytę prezydenta Ukrainy?
Po pierwsze bardzo dobrze, że doszło do tej wizyty.
Ja bym powiedział może, że taka łyżka dziegci oczywiście jest po tej wizycie i w tych relacjach.
To znaczy ja miałem takie wczoraj wieczorem wrażenie, że cieszę się, że nie doszło do żadnego mniejszego czy większego, mniejszej czy większej afery, jakiegoś spięcia publicznego, bo trochę się obawiałem, że nastroje mogą być wykorzystane czy podgrzewane przez niektórych polityków, którzy grają na sentymentach antyukraińskich.
Dobrze, że doszło do tej wizyty.
Długo to trwało, tak bym powiedział, dlatego że po czterech miesiącach prezydentury prezydenta Nawrockiego, no to byłoby już normalne i oczywiste w relacjach dwustronnych, żeby taka wizyta miała miejsce.
A nawet powiedziałbym wizyty w obie strony, bo jak wiemy prezydent Zeleński podróżuje bardzo często w sprawach Ukrainy.
Dwa tygodnie temu był w Irlandii, można powiedzieć w Europie dalej się nie da niż pojechać do Irlandii.
A w Polsce tej wizyty do tej pory nie było, więc dobrze, że ona się odbyła.
Trudne tematy zostały poruszone, a jednocześnie, jak mówię, cieszę się, że nie doszło do żadnych spięć publicznych.
Jeszcze jedno zdanie.
Jest niezwykle ważny kontekst, może w Polsce mniej widoczny, ale że do tej wizyty doszło kilka godzin po tym...
jak Unia Europejska sama ze sobą się dogadała co do udzielenia 90 miliardów euro pożyczki Ukrainie.
Prezydent Zeleński nie chce powiedzieć, że kamień mu spadł z serca, no bo wojna trwa, ale na pewno to poprawiło też jego nastrój.
Myślę, że mogło poprawić nastrój tej rozmowy, bo do wczoraj nie było jasne, czy w przyszłym roku Ukraina będzie w stanie finansowo bronić się dalej przed Rosją.
Teraz takie zapewnienie na szczęście się pojawiło.
To chciałam zapytać pana posła Pawła Szlota z Prawa i Sprawiedliwości, czy zgodziłby się z premierem Donaldem Tuskiem, który powiedział tak, czasami mamy poczucie w Polsce, że nie wszyscy Ukraińcy doceniają nasz wysiłek.
Czasami Ukraińcy mają poczucie, że u nas nastroje stały się trochę mniej proukraińskie.
Mamy sobie bardzo dużo do wyjaśnienia także z przeszłości.
Musimy mieć wobec siebie bardzo dużo cierpliwości i zrozumienia, ale wszystko da się wyjaśnić.
Nikt nie może kwestionować wspólnego interesu dwóch dumnych narodów.
Pani redaktor, ja się z zasady bardzo często nie zgadzam z premierem Tuskiem, to chyba oczywiste po pierwsze.
Po drugie, myślę w przeciwieństwie do pana premiera Tuska, od razu się dystansując od jego wypowiedzi, że Ukraińcy mają inne rzeczy na głowie niż interesować się nastrojami ukraińskimi w Polsce.
Po drugie...
To po drugie było.
Po trzecie, ja tego, co mówił pan prezydent, nie interpretuję w żaden sposób jako dopominanie się o wdzięczność czy podziękowanie.
To był po prostu komentarz do badań opinii publicznej na Ukrainie.
Tak niestety jest.
A to, że ukraińska opinia publiczna...
nie wyraża się w tak emocjonalnym stopniu pozytywnie o Polsce, jak moglibyśmy tego oczekiwać.
To jest pewien fakt polityczny.
To jest związane z interesem Polski i Polska powinna robić sporo, żeby tą sytuację zmienić.
To po trzecie.
Po czwarte bardzo doceniam
urobek już tych spotkań pana prezydenta Karola Nawrockiego z panem prezydentem Zeleńskim, jeśli chodzi o politykę historyczną.
Pan prezydent Nawrocki jest byłym szefem Instytutu Pamięci Narodowej, ale jako były szef gabinetu pana prezydenta Dudy, który z bardzo blisko obserwował te relacje i
polsko-ukraińskie i rozmowy dotyczące również kwestii ukraińskich.
Chciałbym, żeby za tymi jasnymi, jednoznacznymi i pozytywnymi deklaracjami, które prezydentowi Nowrockiemu złożył prezydent Zawański, szybko poszły w ślad czyny.
No właśnie, panie pośle, bo chciałam pana zapytać, jako byłego szefa gabinetu Andrzeja Dudy, że tak, po pierwsze, tutaj Konfederacja zawsze zarzucała prezydentowi Dudzie nadmierną proukraińskość, to punkt pierwszy, a punkt drugi, tak się zastanawiałam.
Czy pan by uznał to absolutnie na miejscu i nie miałby pan żadnych pretensji?
Gdyby, dajmy na to, hipotetycznie, prezydent Duda pojechał do Izraela i tam prezydent Izraela wręczył panu prezydentowi książkę Zbrodnie w Jedwabnym oraz pogromy Żydów w Polsce w latach 35-50.
Po pierwsze, to co się stało w Jedwabnym jest zupełnie nieporównywalne skalą i rozmiarem do tego, co się stało na Wołyniu.
Oczywiście Holokaust
zbrodnie niemieckie związane z Holokaustem.
Nie, mi chodzi o taki gest, że przyjeżdża pan do kraju.
Kiedykolwiek utrudniał Izraelowi Żydom prowadzenie badań naukowych, historycznych.
Zresztą pani redaktor.
Bardzo długo Polacy nie chcieli się przyznać.
Z całą sympatią dla posława teraz jest moja kolej.
Pani redaktor.
Nie, tak pytam, czy to by było ok.
W sumie książka historyczna jest dawna.
Czy pani chce mi powiedzieć, że państwo Izrael i jego władze w ostatnich latach nigdy nie stosowały prowokacyjnych działań wobec Rzeczypospolitej Polskiej?
Nie, panie pośle, ja zadałam pytanie, czy pan by uważał ok.
i że przedstawiciel Izraela wręczyłby prezydentowi Dudzie takie książki.
Czy to by uznał za, że tak powiem, wyraz uprzejmości?
Ale okej, no rozumiem, że jakoś nie za bardzo pan chce odpowiedzieć, ale wracam jeszcze do tego wątku, że właśnie Konfederacja zarzucała prezydentowi Dudzie nadmierną proutraniczność.
Nie słusznie zupełnie pan prezydent Duda
Ja teraz próbuję się nie wykorzystać, żeby jakoś skonstrastować często prezydenturę prezydenta Nawrockiego z prezydentem Dudą.
Ja widzę tutaj raczej kontynuację.
Panowie oczywiście mają inny styl, inną osobowość, ale tak jak prezydent Andrzej Duda dbał o polski interes.
Nawiązując, utrzymując osobistą, bezpośrednio emocjonalną relację z prezydentem Zeleńskim, tak o ten interes Polski dba teraz prezydent Nawrocki.
Widzieliśmy wczoraj, że taka osobista relacja została nawiązana.
Prezydent Zeleński ma to do ciebie, że skraca dystans, to jest jasne.
Myślę, że temu stylowi prezydent Nawrocki wyszedł naprzeciw, bo też ma podobny styl.
To ja jeszcze nawiążę do tego, o czym mówił pan poseł Kobosko i pytanie do posła Michała Szczerby, bo słyszałam wczoraj, jak minister zajmujący się sprawami zagranicznymi w kancelarii prezydenta Marcin Przydacz powiedział, że
Donald Tusk ponownie zaliczył porażkę w Unii Europejskiej, ponieważ nie udało się przekonać partnerów Radzie Europejskiej, aby jednak te aktywa rosyjskie wykorzystać.
Kto tak powiedział?
Minister Przydacz wczoraj w Radiu Z. To ministrowi Przydaczowi polecam kontakt z jego partyjnymi kolegami ze Słowacji i z Węgier, bo to byli... A panu posłowi polecam kontakt z premierem Królestwa Belgów.
Ale pan ostatnio mówił, żeby nie przerywać, więc ja słuchałem.
Jak to mówiła moja... A pewno pana posła Szrota.
Będzie absolutnie, oddam panu jeszcze głos.
Przerywał Cyceron Markowi Antoniszowi.
Witamy w Demokratii.
Ja bym chciał, żeby pan zrobił to, co mówiła moja świetna nauczycielka od języka polskiego, zamieniam się w słów, więc proszę, żeby pan to uczynił.
Natomiast wracamy do... Dobrze, panie redaktorze.
I z pełną wzajemnością wszystkiego dobrego na święta.
Natomiast...
Chcę tylko powiedzieć, pani redaktor, że jeszcze, że tak powiem, chciałbym odnotować wizytę pana prezydenta Zeleńskiego z marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Głońską.
To też jest potwierdzenie tego, że wszystkie, żeby dwie izby były w tych rozmowach reprezentowane.
To ważna wizyta, na którą myślę, że czekaliśmy bardzo długo.
Dobrze, że się odbyła.
Dobrze, że się odbyła w dobrej atmosferze.
I jak powiedział pan poseł Kobosko w poważnym wydarzeniu, w którym decydującą rolę odegrał jednak polski premier Donald Tusk, zabiegając o...
o pożyczkę reparacyjną, zabiegając o wykorzystanie zamrożonych aktywów Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej na potrzeby Ukrainy.
I te 90 miliardów euro pożyczki, zabezpieczonej pożyczki, mam nadzieję, która będzie kiedyś spłacał nas z zamrożonych aktywów, to dopiero początek.
I powiedzmy sobie szczerze,
Przy okazji każdej Rady Europejskiej, która się będzie odbywać w 2026, będziemy mogli wracać do pomysłu większego, bardziej bezpośredniego wykorzystania tych środków.
To po pierwsze.
Po drugie, dobrze, że doszło do tych relacji na poziomie, w formacie prezydenckim.
Ja się zgadzam i jestem krytyczny wobec środowiska prezydenta i jego samego, że dopiero dochodzi do nich po czterech miesiącach.
Chciałbym, żeby pan Karol Nawrocki prześledził na przykład, jaką rolę w kwestiach bezpieczeństwa i w kwestiach Ukrainy i rozmów pokojowych odgrywa na przykład prezydent Finlandii Aleksander Stubb.
I to jest rola aktywnego gracza.
To jest człowiek, który z jednej strony ma realne, dobre relacje z prezydentem Trumpem, ma świetne relacje z prezydentem Zeleńskim, jest zapraszany do wszystkich formatów, czy to jest Berlin, czy to są Helsinki, tam gdzie pokazuje swoją znaczącą rolę.
Karol Nawrocki zajmuje się polityką krajową, zajmuje się tak naprawdę w tej chwili już trochę, tak to wygląda, walką o schedę po PiS-ie czy po prezesurze Jarosława Kaczyńskiego.
Mniej go interesują sprawy międzynarodowe.
Ale jeżeli go nie interesują sprawy międzynarodowe, to jest apel z mojej strony.
Czas podpisać nominację 40 ambasadorów, którzy czekają na podpis prezydenta.
Uważam, że to jest skandalem, że na placówce w Kijowie cały czas funkcjonuje, pełniąc obowiązki ambasadora, szef placówki, pan Łukasiewicz, doświadczony dyplomata wcześniej w Afganistanie.
Nie ma żadnego argumentu.
Jest bardzo aktywnym ambasadorem, wbrew pozorom i wbrew temu, co państwo twierdzicie o jego misji.
Mimo wszystko jednak do tego porozumienia na razie nie doszło.
Może kiedyś dojdzie.
Bardzo proszę Michał Wawer, Konfederacja, bo pan wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, jak rozumiem, wyraził żal, że nie było możliwości spotkania przedstawicieli opozycji z prezydentem Zeleńskim, tak?
Dobrze zrozumiałam?
Tak, dobrze oczywiście, że doszło do tej wizyty.
Natomiast myślę, że prezydent Ukrainy chodził po ulicach Warszawy z pewnym niedowierzaniem i się rozglądał, co to jest za tak nieprawdopodobnie bogaty naród, że po przeznaczeniu 5% PKB na obronność,
Po przeznaczeniu ponad 100 miliardów na pomoc Ukrainie, po utrzymywaniu już przez długie lata ponad miliona uchodźców ukraińskich w Polsce, jest to naród, który jeszcze ma pieniądze, żeby kolejne miliardy, być może dziesiątki miliardów, dorzucać do pożyczki unijnej na rzecz Ukrainy, tej, której tutaj panowie europosłowie tak triumfują, że została udzielona.
To są pieniądze, które pójdą z kieszeni polskich podatników, między innymi.
To są pieniądze, pula, z której wyłączyły się
Węgry, wyłączyły się Czechy, wyłączyła się Słowacja.
Państwa, które najwyraźniej bardziej trzeźwo oceniają swoją sytuację budżetową i widzą, że za darmo dorzucać kolejnych miliardów Ukrainie, ich po prostu nie stać.
Polska z jakiegoś powodu do tego grona nie dołączyła.
Polska najwyraźniej uważa, że jeżeli chodzi o finansowanie Ukrainy, to stać nas na wszystko, choćby kolejne pokolenia miały żyć potem w zrujnowanej Polsce.
I to nie jest pretensja do prezydenta Zeleńskiego.
Ja naprawdę na jego miejscu, jako prezydent Ukrainy, jak ktoś mi daje pieniądze, to to jest naturalne, że się bierze.
Pretensje mam do premiera Tuska, że po prostu w pogardzie ma polskie interesy budżetowe, w pogardzie ma los Polski, los polskich podatników, będąc premierem naszego kraju.
To może pan minister Jakusy, pan jak odpowie na te zarzuty?
Ja nie wiem, czy w ogóle jest sens na te zarzuty odpowiadać, bo one są tak kompletnie abstrakcyjne i groteskowe.
Po pierwsze, wszystko już pan premier wytłumaczył.
To nie jest tak, że jakiekolwiek koszty z tytułu wspierania Ukrainy poniesie polski podatnik.
Mechanizm jest skomplikowany, ale...
Może niektórzy nie zrozumieli.
Zabezpieczeniem są aktywa, zamrożone aktywa rosyjskie i to ze względu na to nie będzie tych kosztów, o których pan tutaj wspominał.
Chciałbym dokończyć swoją myśl.
Nie przerywałem, słuchałem grzecznie.
Natomiast szanowni państwo, dzisiaj najważniejszą rzeczą jest to, żeby zdać sobie sprawę, że w pierwszej kolejności z punktu widzenia i polskiego rządu, i polskiego kraju,
prezydenta powinien być interes Polski.
A interes Polski jest taki, im bardziej Ukraina będzie się broniła, oczywiście im szybciej się wojna zakończy, tym lepiej, ale w sytuacji, kiedy ta wojna trwa, im lepiej będzie się broniła, tym większa szansa na to, że nie będziemy mieli Rosji u swoich granic.
I tak naprawdę dzisiaj mówienie o tym, że wspieranie Ukrainy to jest jakaś głupota, bo służy tylko Ukraińcom,
Więc popatrzmy na to przez pryzmat naszych interesów.
I wielokrotnie o tym podkreślały przedstawiciele i rządu, podkreślał też to pan prezydent.
Natomiast szanowni państwo, no...
To nie jest też tak, że spraw trudnych nie poruszano wcześniej.
Ja przed chwilą właśnie sobie sprawdziłem w internecie, że w 2024 roku w lipcu to nikt inny tylko wicepremier polskiego rządu Władysław Kosiniak-Kamysz będąc w Kijowie mówił o kwestii wołyńskiej i też jakby odnosił się to do tej kwestii uregulowania spraw historycznych w kontekście wejścia Ukrainy do Unii.
I to nie jest tak, że nagle pan Nawrocki stał się prezydentem i zaczął dbać o ten temat.
Otóż nie.
O wiele, wiele wcześniej te działania były podejmowane, to wiemy, że są rozmowy trudne, ale one miały miejsce, się toczyły.
Natomiast dzisiaj trzeba też sobie zdać...
Jeśli miałbym już wplatać wątek prezydencki, to raczej doceniłbym tutaj udział w tym prezydenta Dudy, bo to wspólnie z PSL-em prezydent Duda ustanowił święto państwowe poświęcone, czy też honorujące pamięć ofiar tragedii wołyńskiej.
Natomiast jak już pan wywołał ten temat, to mowa ciała dużo mówi.
Jak sobie porównujemy obrazki z wizyt i spotkań prezydenta Dudy z prezydentem Załęskim, a widzieliśmy wczoraj to spotkanie z prezydentem Nawrockim, to też mam wrażenie, że te obrazki wiele, wiele mówią.
Ale już to nie jest najważniejsze.
Panie pośle, przepraszam, bo teraz pan poseł Jarosław Sachajko, wolni republikanie.
Tu kilka kwestii zostało poruszonych.
I rzeczywiście one są trudne.
I elity ukraińskie są po prostu jakieś absurdalne.
To co elity... Proszę wytrzymać.
Ale jakby pan nie przerywał, to by się pan dowiedział.
Może pan po sosach i konach wyjaśni.
Panie pośle, bardzo proszę.
Oczywiście z częścią polskich elit również mamy problem, ale dużo mądrzejsze były elity w I Rzeczpospolitej.
Ostatni najazd Litwinów na Polskę był w 1376 roku, kiedy złupili strasznie, strasznie Polskę.
5% społeczeństwa ukradli i zabili, ale już 9 lat później potrafiliśmy z Litwinami podpisać Unię w krewie, bo mieliśmy egzystencjonalnego wroga.
Tak bym apelowała, żebyśmy za bardzo nie szli w ramie inwestycji historycznych, tylko odnosiliśmy się do wczorajszego wydarzenia.
O tym mówię.
W tej chwili mamy naprawdę jeszcze większe zagrożenie w 2021 roku.
wieku widzimy, że mamy większych barbarzyńców niż krzyżacy, a elity ukraińskie robią wszystko, żeby obrazić Polaków i nie dogadać się z Polakami w tak oczywistej rzeczy, jaka powinna być zrobiona w XXI wieku, ekshumacja i godny pochówek.
Potrafią, jak widzimy, położyć tak naprawdę na szali istnienie państwa ukraińskiego.
Więc mam nadzieję, że jednak... Ale ekshumacje się odbywają już.
Tak, i w takim tempie będą się odbywały jeszcze 700 lat, jeżeli to takie tempo będzie.
Ale jeszcze raz, 1500 miejsc, w trzech się odbywają.
Jeszcze raz, dużo mądrzejsze były elity kiedyś, jak widać, a w tej chwili nie można zrozumieć tej prostej rzeczy.
I niestety część polskich elit opowiada nam tutaj Polakom głupoty.
Mówiąc o tym, że my utrzymujemy drugie państwo, to wystarczy popatrzeć na suche dane i widać, że nie utrzymujemy drugiego państwa, ale nawet jeżeli byśmy utrzymywali.
Proszę zauważyć, bardzo często są zarzuty, nie wiem dlaczego, bo to akurat jest ich plus do Brytyjczyków.
że Brytyjczycy zawsze walczą czyimiś rękami.
Zawsze płacili za to, żeby konflikty, swoje zagrożenia minimalizować czyimiś rękami.
To zrobili w 1939.
Naszymi rękami oddalili atak na Wielką Brytanię.
A w tej chwili... Dlaczego pan nie wymienia Rosji, Putina?
Ale przecież wymieniłem na samym początku.
On mówił, że to największe zagrożenie.
Niech będzie o barbarzyńcach, ale ja bym chciał nazwać tych barbarzyńców.
Panie pośle, ja wiem, że pan nie potrafi wytrzymać.
Ma pan pretensje do wszystkich.
Jeżeli ktoś panu mówi konkret i tylko panu przerywa, a nie potrafi pan uszanować tego, że chce pewien ciąg...
że pewien ciąg myślowy tutaj próbuje przekazać, że w tej chwili naprawdę mamy duży problem z tym, że Rosja wzmacnia swój potencjał militarny.
Buduje półtora, a nawet dwumilionową armię, a tutaj elity ukraińskie bawią się jakąś ciuciu babkę,
odciągając ekshumacji, które powinny być.
Część elit polskich opowiada o tym, że utrzymujemy państwo ukraińskie, a najbardziej zrujnowana Polska by była, kiedy Rosja by rzeczywiście podbiła Ukrainę i jej wojsko wykorzystała do tego, żeby zaatakować Polskę.
A nawet jeżeli nie zaatakować, to proszę sobie wyobrazić, co by było, jeżeli wojska by tylko stały za Bugiem.
Proszę Państwa, chciałam zmierzać do końca tego wątku.
Pan poseł Szrod, króciutko.
Zanim przejdziemy do innych tematów, chciałem się odnieść do tematu 90-jardowej pożyczki.
Komisja Europejska na ostatniej Radzie w zeszłym tygodniu poniosła dwie prestiżowe porażki.
Pierwszą to zresztą bardzo dobrze, że poniosła klęska w sprawie podpisania umowy z Mercosurem pod pressą Francji i Włoch.
Ja chciałbym się tylko dowiedzieć, właśnie dowiedzieć do pana poseła Szczerby, czy pan premier Tusk się przyłączył do tego sprzeciwu władzy.
Mieliśmy problem z reprezentacją PiSu, ponieważ wtedy, kiedy skojarzyliśmy tzw.
mechanizm ochronny do umowy z Mercosur nad poprawką Krzysztofa Hetmana, głosowaliście przeciw.
Niejednocześnie, ostatnie zdanie pan poseł Szyrok i potem... Druga porażka to jest spór z rządem Królestwa Belgów o przejęcie rosyjskich aktywów.
Ja tylko przypominam, że nie tylko ta pożyczka jest zabezpieczona ewentualnym przyszłym przejęciem rosyjskich aktywów, ale też Ukraina będzie zobowiązana do jej spłaty, tylko w wypadku, kiedy traktat pokojowy przyznaje jej reparację ze strony Rosji, a to jest już niestety... Jedno zdanie, posłusz czerpa ad vocem.
Po pierwsze, zabezpieczeniem pożyczki jest budżet Unii Europejskiej, to tego, tak powiem, wyjaśnimy.
Nie, to jest budżet Unii Europejskiej i budżet Unii Europejskiej ma prawo...
Jest to zabezpieczenie, natomiast docelowo te środki mają pochodzić z zamrożonych aktywów Banku Centralnego Rosji i właśnie żadnych porażek nie było, tylko były same sukcesy.
wynikające między innymi panie redaktor ostatnie słowo z tego, że podjęliśmy również jako kraje Unii Europejskiej decyzję, że nie będziemy wracać do tematów zamrożonych aktywów co pół roku, tylko na trwałe zamroziliśmy te środki aż do momentu spłaty tych reparacji przez zbrodniarzy od Putina.
Stał już belgijskim patriotą.
Ja jestem polskim patriotą, jestem zwykłym warszawiakiem.
Polska chce zawarcia umowy o wolnym handlu między Unią Europejską a wspólnym rynkiem południa, czyli Mercosur.
Powinno to przyczynić się do większej otwartości naszych rynków i zwiększenia wolumenu wymiany handlowej.
Kto to powiedział?
Nie.
Pan profesor Czaputowicz, minister spraw zagranicznych w rządzie PiS, 2019 rok.
To ja nie tłumaczę, kompletnie się nie zgadzam z tym, co powiedział pan Czaputowicz.
Jak też nie zgadzam się z niczym, co ostatnio mówi w sferze publicznej.
Mówił w czasie, kiedy był przedstawicielem rządu PiS-u i reprezentował, jak rozumiemy, również zdanie pana Wojciechowskiego, komisarza unijnego nadania PiS-u.
To teraz moje oświadczenie, nominacja pana Czaputowicza była błędna.
Rozumiem, ale Janusz Wojciechowski mówił to samo.
Proszę Państwa, zamknijmy ten temat, bo chciałam jedno zdanie, ale naprawdę jedno.
Tutaj padły słowa ze strony pana posła Stefaniaka, jakoby tutaj Polacy mieli nie płacić tej pożyczki, jakoby ona miała być spłacana z rosyjskich aktywów.
Po pierwsze, zabezpieczenie to nie oznacza, że z tych pieniędzy ta pożyczka będzie pochodzić.
Po drugie, to zabezpieczenie jest fikcyjne, dlatego że Belgia nigdy się nie zgodzi na to, żeby te rosyjskie środki...
zgodę Rosji odmrozić.
I po trzecie, Polska, ponieważ ta pożyczka pochodzi ze środków krajów unijnych z wyłączeniem tych trzech, które się wypisały z tego projektu, to będzie płacona również, spłacana również ze środków krajów.
Nie, nie.
Polska nie ma wpływu na to, czy Ukraina upadnie, czy nie.
Polska powinna
Polska powinna szykować się do obrony swoich granic.
Jeżeli mamy wolne kilkanaście miliardów, których nie mamy, to powinniśmy je przeznaczać na naszą obronność.
A koszty wspierania Ukrainy to powinny... Panie pośle, proszę państwa, bardzo bym prosiła...
Czy pan słuchał tego, co ja mówię?
Ja myślę, że w tej sprawie wybrzmiały argumenty.
Ja chcę tylko przypomnieć, że zabezpieczeniem jest budżet Unii Europejskiej i przypominam, że nadal Polska nie należy do płatników netto.
Może kiedyś to nastąpi, ale w tej chwili tak nie jest.
Proszę państwa, chciałam zapytać... Oczywiście funduje również budżet Unii Europejskiej.
Oczywiście płaci składkę, ale powtarzam jeszcze raz, nadal jest beneficjentem.
Chciałam państwa zapytać o decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Polski Trybunał Konstytucyjny nie jest niezawisłym, bezstronnym i ustanowionym zgodnie z prawem sądem, orzegł TSUE.
Głównym powodem nieprawidłowości przy wyborze do Trybunału Konstytucyjnego to kwestia tak zwanych trzech dublerów.
Ten wyrok zobowiązuje państwo do działania.
zapowiedział minister sprawiedliwości.
Suet też ma bardzo duże wątpliwości co do wyboru Julii Przyłębskiej.
Odbyło się ono niezgodnie z prawem.
Tu zresztą taka ciekawostka, bo wybór Julii Przyłębskiej odbył się na podstawie zmieniających się jak w kalejdoskopie nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, bo to PiS siedem razy zmieniał w bardzo krótkim czasie.
W bardzo krótkim czasie.
Tak, ale potem nie był w stanie wypełnić tych wymogów, które sam zapisał w tych ustawach.
To było podnoszone przez... Bo kolejną ustawę zrobił, no.
Czyli wszystko było zgodnie z prawem, no.
No nie, nie, nie.
Właśnie chodzi o to, że uchwalił.
Myśmy zmieniali prawo, następny ułamał prawo.
To po pierwsze.
Po drugie, takie same prawo, ja mam powiedzieć, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma żadnych
uprawnień, żeby badać status polskich organów konstytucyjnych ani na podstawie traktatów tworzących Unię Europejską, ani na podstawie polskiej konstytucji.
To jest oczywiste dla mnie.
Dlaczego to jest na podstawie?
Bo żadne przepisy traktatów nie dają organom Unii Europejskiej prawa do ingerencji w system wymiaru sprawiedliwości krajów członkowskich.
Oczywiście tutaj się ekwibistryką i sofistyczną prawniką posługuje wywodem z ogólnej zasady praworządności, co jest po prostu aberracją prawniczą.
Nie, chodzi o niezależność wymiaru sprawiedliwości.
Chodzi o suwerenność Polski jako kraju członkowskiego Unii Europejskiej.
Cóż, no sobie może jeszcze 150 tego typu orzeczeń wydać Trybunał Sprawiedliwości, to nie zmieni ani mojej opinii, ani sytuacji faktycznej.
Ja tylko przypomnę, bo żeśmy już z posłem Szrotem mieli tę dyskusję, że rzeczywiście Trybunał głosami jakby osób wskazanych przez Prawo i Sprawiedliwość uznał, że właściwie traktaty unijne są niezgodne z polską konstytucją, że mamy nie przestrzegać wyroku.
Ja właściwie nie potrzebuję żadnego orzeczenia Trybunału, bo to jest zgodne z...
Wiem, bo już pan nie chce o tym mówić.
Ja to rozumiem, bo chcę państwu logiczny wywód tutaj przedstawić, bo jeżeli Trybunał obsadzony przez Prawo i Sprawiedliwość uznał, że traktaty unijne są niezgodne z polską konstytucją, to mamy trzy wyjścia z sytuacji.
Pierwsze, zmienić polską konstytucję.
Drugie, zmienić unijne traktaty.
Trzecie, wyjść z Unii Europejskiej.
Więc absolutnie ten werdykt Trybunału zdominowanego przez Prawo i Sprawiedliwość nie została żadna z tych kwestii zrealizowana, co znaczy, że sam PiS lekceważy te orzeczenia własnego Trybunału.
No tak logika wskazuje mniej więcej.
Ale ja chcę wrócić do CUE, dlatego że chodzi mi przede wszystkim o to, że my do końca nie wiemy, jakie będą praktyczne skutki
To znaczy, co koalicja rządząca zamierza w tej sprawie zrobić?
Michał Kobosko, Polska 2050.
Sytuacja generalnie jest zła, mówiąc najkrócej.
PiS nie rządzi od dwóch lat, a skutki odczuwamy nadal.
Skutki bałaganu, który został wprowadzony w wymiarze sprawiedliwości.
Jeśli nasi wyborcy mają do nas pretensje, że to tyle czasu trwa, no to dzisiaj widać, także po tym orzeczeniu TSUE,
jak katastrofalne i trudne do odwrócenia, do odkręcenia są skutki tych decyzji.
No bo dzisiaj z punktu widzenia normalnego Polaka i Polki, to tak naprawdę w Polsce nie ma sądu konstytucyjnego, nie ma Trybunału Konstytucyjnego w takim rozumieniu, że jest to ostateczna, ostatnia wyrocznia, która mówi, czy prawo w Polsce jest legalne, czy nie jest legalne.
Panie profesorze, ale przepraszam, ja bym chciała przejść do konkretów.
Sły uznał, że po prostu dublerzy nie mogą zasiadać w Trybunale, a decyzje, które zostały podjęte z ich udziałem, nie istnieją w obiegu prawnym.
I ja chcę skierować pytanie do rządu, też do pana ministra Stefaniaka.
Jak to będzie?
Bo jeżeli na przykład decyzję w sprawie aborcji podejmowali także dublerzy, no to moje pytanie jest takie, czy ta decyzja nadal jest w polskim obiegu prawnym, czy też po prostu wracamy do tak zwanego kompromisu aborcyjnego, który obowiązywał przed decyzją Trybunału Julii Przyłębskiej w 2020 roku?
No to jest propozycja, która została złożona już przez PSL jakiś czas temu, żeby przywrócić ten kompromis, czyli jakby wrócić do stanu sprzed zaostrzenia przepisów przez PiS, ale to zostawmy.
Ale pan nie odpowiada na moje pytanie.
Jakie są praktyczne skutki?
Czy praktycznym skutkiem tej decyzji jest to, że wracamy do stanu prawnego sprzed decyzji 2020?
Ten wyrok tak naprawdę, to jest bardzo dobre pytanie, ale do prawników i tutaj interpretacje są różne, ale...
Ten wyrok potwierdził tylko tak naprawdę to, co wszyscy już wiedzieli.
No nic nowego de facto.
Potwierdził też to, o czym mówimy od dawna, że poprzednicy wychodzili z założenia sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.
I dlatego robili to, co robili.
Problem z Trybunałem i właściwie praprzyczyna musi w końcu zostać rozwiązana.
Ja przypomnę, że 9 lat temu to właśnie PSL
która stworzyło i przedstawiło projekt ustawy konsensualnej, która w jakiś cywilizowany sposób mogłaby porządkować sytuację w Trybunale.
Polegało to na tym, żeby tych wadliwie wybranych sędziów przenieść w stan spoczynku, dając im też możliwość takiego, no, honorowego, w cudzysłowie, nie wiem jak to nazwać, ale jakiegoś możliwości.
Możliwości zrobienia kroku do tyłu.
Ja myślę, że jesteśmy coraz bliżej do tego, żeby do tej ustawy wrócić.
Natomiast musimy też pamiętać o tym, że w Trybunale powoli odchodzą też sędziowie, którzy zostali wadliwie wybrani.
I jedno jest pewne, jeśli chodzi o ten główny wątek pani pytania.
Trybunał jest potrzebny i zdanie rządu jest proste.
Trzeba zrobić wszystko, żeby doprowadzić do sytuacji, że ten Trybunał będzie funkcjonował.
I to jest zadanie dla ministra Żurka.
Co rząd zamierza w tej sprawie zrobić?
Musi pani spytać, zdaje się, posła Szczerba, żeby usłyszeć, że orzeczenie... Zaraz pan poseł Szczerba będzie, a teraz pan...
Poseł Michał Wawer, Konfederacja.
Ja tylko chcę Państwu zwrócić uwagę, że nadal mamy wakaty w Trybunale Konstytucyjnym, a koalicja rządząca zapowiada wybór sześciu kolejnych członków Trybunału po tym wyroku.
I dodajmy, że na początku 27 roku kończy swoją kadencję ostatni dubler.
I na początku 27 roku w Trybunale Konstytucyjnym będzie zasiadać 8 osób wskazanych przez Sejm obecnej kadencji, co stanowi większość, gdyż w Trybunale zasiada 15 osób.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma cienia traktatowych kompetencji, żeby orzekać o Trybunale Konstytucyjnym w Polsce.
I to jest absurd, że my tu w ogóle zastanawiamy się, czy traktować ten wyrok poważnie.
Równie dobrze moglibyśmy się zastanawiać, czy Sąd Rejonowy w Rio de Janeiro albo Trybunał Wojskowy w Kalkucie, jak powie coś o Polskim Trybunale Konstytucyjnym, to czy to jest wierne?
A czy my mamy umowę międzynarodową, która nakazuje nam respektować wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej?
Dokładnie taka sama sytuacja.
Z Rio de Janeiro mamy taką umowę.
Nie, dokładnie taka sama sytuacja, bo to są kraje, z którymi mamy wiele umów międzynarodowych, ale żadna z nich nie przewiduje tego, że o polskim sądownictwie konstytucyjnym może orzekać czy sąd rejonowy w Rio de Janeiro, czy Trybunał Wojskowy w Kalkucie.
Czy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej?
Pan uważa, że jest umowa, która nas zobowiązuje do respektowania wyroków Sądu Riody?
To bardzo śmiała teza.
Mówię, że właśnie nie ma takiej umowy.
Nie ma takiej umowy ani z Brazylią, ani z Indiami, ani z Unią Europejską.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie ma żadnych kompetencji, żeby orzekać o polskim sądownictwie konstytucyjnym.
Ten wyrok TSUE jest w całości, czy przynajmniej w tej części, kompletnie nieważny.
I jeżeli ktokolwiek będzie próbował z tego wyciągać jakiekolwiek wnioski i udawać, że jakiegoś wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie ma, to będzie po prostu łamał polskie prawo ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Czyli rozumiem, że pan postuluje wyjście z Unii Europejskiej, bo jeżeli my nie respektujemy wyroków TSUE, no tak, ale trzeba się zdecydować, trzeba być konsekwentnym.
Panie redaktor, wyroki TSUE mogą obowiązywać tylko w tych częściach, w których są objęte traktatowymi kompetencjami.
Tak, to nie polega na tym, że my zawarliśmy traktat o Unii Europejskiej i o funkcjonowaniu Unii Europejskiej i w tej chwili Trybunał Sprawiedliwości Unii może orzec o czymkolwiek.
Tam są jakieś konkretne obszary, w których Unia przejęła kompetencje, w których Trybunał może orzekać.
I jeżeli ten Trybunał orzeka w sprawach, do których nie ma traktatowych kompetencji, albo jakikolwiek inny organ Unii Europejskiej mówi nam coś, co nie jest objęte kompetencjami traktatowymi Unii, to polscy politycy mają obowiązek powiedzieć Trybunale, proszę się wypchać, nie masz do tego kompetencji.
O tym decyduje Polski Sąd, Polski Sejm, Polski Trybunał Konstytucyjny.
Unijne mówią o tym, że Unia Europejska jest wspólnotą państw, gdzie są przestrzegane zasady praworządności i są przestrzegane przepisy krajowych konstytucji.
Ale rozumiem, że pan się nie zgadza, że tu mamy problem z praworządnością.
Ja specjalnie dla pana posła Szrota przytoczę jedną datę.
10 października 2009 roku Lech Kaczyński ratyfikuje traktat o Unii Europejskiej, zwany traktatem lizbońskim.
To jest też podstawa różnego rodzaju działań.
Ten traktat, a dokładnie jego artykuł drugi już mówi o wszystkich kwestiach dotyczących praworządności, praw człowieka i tak dalej.
Nie będziemy do tego wracać.
Sprawa jest bardzo poważna, pani redaktor, i pani pytanie to nie jest pytanie o jakieś analizy prawne, to jest pytanie o konkretne działanie.
Rozumiem, mamy problem.
Już wcześniej Trybunał Sprawiedliwości uznawał, że na przykład są izby w ramach Sądu Najwyższego, które nie są sądami w rozumieniu Unii Europejskiej.
I później po takich wyrokach, panie pośle, PiS-owska władza dokonywała nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym i np.
wyeliminowała Izbę Dyscyplinarną i wysłała tych usurpatorów w stan poczynku.
Zjedliście sami tę żabę, którą stworzyliście.
Teraz trzeba rzeczywiście tę sprawę uregulować jasno, powołać nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, powinni to być wyłącznie profesjonaliści, prawnicy, profesorowie, żadnych polityków.
Musimy odbudować również autorytet Sądu Konstytucyjnego w Polsce.
Natomiast problemem pozostaje...
I ja uważam, że powinniśmy w oparciu o wyrok Trybunału Sprawiedliwości podjąć również decyzję o tym, żeby te osoby, które są w mandatach, które im nie przynależą, nie są po prostu sędziami.
Zostali z tego sądu wyeliminowani.
Żeby słuchacze to zrozumieli.
Generalnie uważa pan, że dublerzy nie powinni doczekać końca swojej kadencji, tylko koalicja rządząca...
Dublerzy nie są sędziami.
Dublerzy dublerów nie są sędziami.
Od grudnia 2015 roku to jest już dekada niszczenia Polskiego Sądu Konstytucyjnego.
Ja tak uważam, ale ja nie jestem w tej chwili w Sejmie, jestem w Parlamencie Europejskim.
Decyzje będą należały do większości koalicyjnej, będą należały do posłanek i posłów.
Moja opinia jest taka, jeżeli robimy porządek z Trybunałem Konstytucyjnym,
To zróbmy dokładnie tak, jak również... Czyli pan jest za tym, żeby powołać już teraz ośmiu członków Trybunału Konstytucyjnego, tak?
Nie czekać do 27.
Tak, uważam jeszcze jedną rzecz, że trzeba się zastanowić, co robić z tymi wyrokami, które zapadły właśnie w tym niewłaściwym składzie trzech dublerów.
i to jest jakby konkluzja tego wyroku Trybunału Sprawiedliwości, jest samo powołanie Julii Przyłębskiej na funkcję prezesa w grudniu 2016 roku.
Tak, ale polskie kobiety umierały i polskie kobiety
kobiety cierpiały, ponieważ Jarosław Kaczyński wymyślał z Julią Przyłęską takie działania, które ona wdrażała w życie, nie mając do tego żadnych umocowań.
Umówmy się tak, że teraz będzie głos miał pan poseł Sachajko, a potem pan minister Stefaniak.
Mówiłem o tym czwartym wyjściu.
Czwarte wyjście jest po prostu przyjęli go do wiadomości i nie wdrażać, bo nie ma żadnych powodów, żeby wdrażać ten wyrok.
Ale podatnicy będą płacić za to.
Pani redaktor, powoli.
Jest masę wyroków TSUE w Unii Europejskiej, które nie są wykonywane.
Ale akurat rząd PiS wiele wyroków wykonał.
Ma pani rację.
Rzeczywiście polski rząd, poprzedni rząd był wyjaśniony.
Wszystkie pozostałe państwa, Niemcy, Bułgaria, Belgia, tam przechodzą po prostu na tym do porządku dziennego.
Nie wykonują i nie są karane.
Rzeczywiście na Polsce jest 80 postępowań.
gdzie nie ma tych kar.
Na Polsce robi się taki eksperyment, bo tutaj w tym wyroku komisja TSUE poszła jeszcze dalej.
Oni tam sobie nawet przyznają prawo do tego, aby oceniać czy mówić, które kompetencje Polska przyznała.
Polska przyznała na poziom Unii Europejskiej, czyli nie dość, co się wtrącają w nasze sądownictwo, co wprost mają zakazane, to jeszcze będą te
teraz oceniali, czy nie wiem, prawo jazdy możemy sami wydawać, czy musimy o to pytać Unii Europejskiej.
Naprawdę bardzo źle w naszej historii kończyło się, kiedy polskie elity odwoływały się do innych elit.
No tu nawet potomkowie Targowiczan później byli tym zniesmaczeni, co zrobili ich przodkowie, więc
Tutaj spierajmy się, dyskutujmy w Polsce, ale nie szukajmy tego, że ktoś z zewnątrz będzie lepiej potrafił meblować Polskę, niż my to robimy wewnętrznie.
Panie pośle, no to jest tak.
Pan jest obywatelem Unii Europejskiej, pan nie jest obywatelem Federacji Rosyjskiej.
Nie, jestem obywatelem polskim.
Nie, pan jest obywatelem Unii Europejskiej, równocześnie.
Pan minister Stefaniak, ja tylko przypomnę, że Prawo i Sprawiedliwość, część wyroków TSUE, także dotyczących... Panie profesorze, bardzo proszę, bardzo proszę.
Chcę przypomnieć i podkreślić, że rząd Prawa i Sprawiedliwości niektóre wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie sądownictwa wykonał.
W wielu sprawach się cofnął.
Polska wstąpiła...
do Unii Europejskiej, Polacy zagłosowali w referendum i zaakceptowali w tym samym jurysdykcję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Bardzo proszę, pan minister.
Pani redaktor przedstawiła klub problemu, ta swoista wybiórczość, która dotyczy wszystkich rzeczy związanych z szeroko rozumianym wymiarem sprawiedliwości.
Wybiórczość oczywiście w stosowaniu czy też implementowaniu tego przez PiS.
A dowodem na to, co mówię, może nie dotyczy to bezpośrednio Trybunału, ale chciałbym podać ten przykład, bo on jak w soczewce skupia cały ten galimatias i bałagan, jest sytuacja, jakiej doświadczyliśmy
ze stanowiskiem jednego z posłów Prawa i Sprawiedliwości, który na sali sejmowej, czy też w gmachu polskiego parlamentu wielokrotnie wygłaszał tyrady na temat tego, że nie ma czegoś takiego jak neosędziowie, po czym ubierając się w togę, bo jest jednocześnie prawnikiem, na sali sądowej, broniąc jednego z deweloperów, używał argumentu, że jest neosędziowie.
sędzia, który wydał orzeczenie niekorzystne dla tego dewelopera.
Więc nie wie prawa ręka, co robi lewa ręka.
Michał Kuczmierowski też się tak broni.
Proszę Państwa, to jest dowód na to, jaki mamy dzisiaj wołek.
Panie ministrze, ostatnie pytanie i bardzo proszę o krótką odpowiedź.
Czy Pana zdaniem ten wyrok TSUE też daje podstawę, żeby kwestionować to, że Bogdan Święczkowski jest prezesem Trybunału Konstytucyjnego, skoro w jego wyborze brali udział dublerzy?
No pani redaktor, ten wyrok tylko i wyłącznie potwierdza to, o czym od dawna mówią wszyscy przedstawiciele formacji praworządnych.
Wiem, ale ja cały czas zmierzam do tego, jakie będą praktyczne skutki w wykonaniu koalicji rządzącej.
No ale my wiemy to bez tego wyroku.
Nie, ale nie.
Chodzi o to, jakie będą decyzje.
Myślę, że tutaj argumenty wybrzmiały.
Natomiast chciałam poruszyć jeszcze jeden wątek.
Nie mamy wiele czasu.
Ja tylko państwu przypominam, że mamy dogrywkę pozaradiową na YouTubie.
i tam ewentualnie będziemy dalej toczyć tę dyskusję, ale wydaje mi się niezwykle ciekawe wydarzenie dotyczące Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ Jacek Kurski opublikował bardzo długi wpis krytykujący Mateusza Morawieckiego, a co więcej Waldemar Burda zainicjował wniosek wydalenia Jacka Kurskiego z Prawa i Sprawiedliwości,
Jacek Kurski w rozmowie z Superexpressem, dokładnie z Janem Wróblem, sformułował taką tezę, że Mateusz Morawiecki sprzymierzył się z Donaldem Tuskiem i ma to także wymiar wewnątrz NBP, ponieważ tam właśnie ludzie Mateusza Morawieckiego chcą obalić Adama Glapińskiego i umożliwić Donaldowi Tuskowi przyjęcie złota, które Adam Glapiński zgromadził w NBP.
Ja cytuję tylko Jacka Kurskiego.
I chciałam zapytać pana posła Szrota, czy pan się podpisze pod wnioskiem o usunięcie Jacka Kurskiego.
Pani redaktor, autentycznie wzrusza mnie troska pani redaktor o sytuację wewnętrzną w prawie i sprawiedliwości, ale chciałem panią spokojnie zapewnić, że...
Ze wszystkimi problemami, sporami między Mateuszem Morawieckim i Jackiem Kurskim poradzimy sobie sami, we własnym gronie.
Czy pan też uważa, że Mateusz Morawiecki i jego ludzie w NBP się sprzymierzyli z Donaldem Tuskiem?
Może pani mnie nie zaskoczyła, ale zamierzam wprost odpowiedzieć na zadanie przez panią pytanie.
Otóż ja ani nie zamierzam podpisać się pod zarzutami złożonymi przez Jacka Kurskiego,
wobec premiera Mateusza Morawieckiego, ani nie zamierzam się podpisać pod wnioskiem o usunięcie Jacka Kurskiego z Prawa i Szkoliwości, bo nowie sobie muszą wyjaśnić to.
Ja zawsze mogę przypomnieć, że publicznie mówiłem o tym i wielokrotnie, że nie byłem fanem poetyki telewizji zarządzanej przez Jacka Kurskiego.
Zawsze to mówiłem i moje zdanie się nie zmieniło.
Tak jak pamiętam, panie, pośle to pan mówi, że pan nie wie, bo pan nie ogląda telewizji, ale może oczywiście... Nie, nie, nie, proszę, bez problemu, znajdzie panie moje wypowiedzi, w którym wyrażam ogólnie mówiąc stosunek krytyczny.
Zazwyczaj PiS wtedy odpowiadał, jak się pytaliśmy o TVP Jacka Kurskiego, to taka była odpowiedź.
Pani redaktor, nie wiem, bo nie oglądam.
Ale dobrze, tak króciutko chciałabym, żebyśmy się odnieśli do tego zarzutu.
Czy faktycznie, tutaj pytam pana posła Szczerbę, mamy do czynienia z sytuacją szantażu Mateusza Morawieckiego przez rząd Donalda Tuska, przez samego Tuska i przez to Morawiecki dąży do rozbicia Prawa i Sprawiedliwości.
To jest teza Jacka Kurskiego.
Nie wiem, może nie ten człowiek się kompletnie pogubił, może to jest wynik różnego rodzaju problemów, które są wokół niego.
Natomiast chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że telewizja, którą stworzył, była szczujnią, która niszczyła ludzi, która doprowadziła również do śmierci konkretnej osoby.
Myślę o Pawle Adamowiczu.
Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, nie warto bronić negatywnego bohatera, jakim jest Jacek Kurski, powinien zniknąć z życia publicznego.
Natomiast kwestia, o którą pani redaktor zapytała, to jest kwestia wewnątrz NBP.
My się temu przyglądamy.
To jest jakaś wojna na górze w ramach PiSu, która rozlała się z tego sporu maślarzy i harcerzy.
Również żenującego.
Natomiast mam absolutne przekonanie, że Mateusz Morawiecki próbuje w różnych instytucjach budować swoją pozycję.
W ogóle buduje swoją frakcję i nie jest wykluczone, że kiedyś po prostu... To króciutko, bo nie mamy zbyt wiele czasu.
Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, Mateusz Morawiecki będzie miał poważne problemy.
Wczoraj, przedwczoraj, w czwartek sąd londyński przełożył jednak sprawę ekstradycji Michała Kuczmierowskiego na 27 lutego.
Znaczy nie przełożył, tylko ogłosi decyzję.
Ogłosi decyzję, czyli jakby nie było decyzji w czwartek, będzie decyzja 27 lutego.
Mam nadzieję, że Kuczmierowski wróci do Polski.
Mam nadzieję, że... Kuczmierowski się odwoła i będzie to trwał następne miesiące.
Mam absolutne przekonanie, że powinien zostać małym świadkiem koronnym, podobnie jak Paweł Esz.
I wreszcie ten układ przeżarty korupcją, który stworzył o środowisku Morawieckiego, doprowadzi do końca to środowisko.
Michał Wawer, Konfederacja, komentuje doniesienia Jacka Kurskiego o szantażu Mateusza Morawieckiego.
Nie posiadam żadnych tutaj wewnętrznych informacji na temat tych rzeczy, które opisuje pan Kurski.
To jest moja opinia.
Ogólna jest taka, że fakt, że pan Kurski pozostaje jedną z osób, które w ogóle są w PiS-ie, prowadzą jakieś organizacje.
rozgrywki, uczestniczą w wewnętrznych sporach, no to pokazuje, że niestety Prawo i Sprawiedliwość do dnia dzisiejszego nie wyciągnęło wniosków ze swojej porażki wyborczej, nie dokonało jakiegokolwiek oczyszczenia, rozliczenia i to jest, wydaje mi się, za szkodą dla całej prawicy.
No ale tak, muszę wrzucić także kamyczek do pańskiego ogródka, bo ostatnio widziałam sondaż, z którego wynikało, że Grzegorz Braun goni Konfederację.
I?
Czy Konfederacja ma jakiś pomysł na to, żeby odzyskać wcześniejszy notowania?
Nie, nie, nie.
Konfederacja, to to od razu sprostuję, Konfederacja nie traci w sondażach.
Mamy 14-15% średniej sondażowej.
Wzrosty Grzegorza Brauna nie są oparte o odbieranie wyborców Konfederacji.
W jednym sondażu, jeden sondaż oczywiście o niczym nie świadczy, ale w jednym sondażu Grzegorza Brauna...
że właśnie PiS nie jest w stanie odzyskać wiarygodności w oczach prawicowego elektoratu.
Dobra wiadomość jest taka, że według chyba wszystkich sondaży, jakie były publikowane przez ostatnie tygodnie albo i miesiące, jeżeli te sondaże się potwierdziły, to w kolejnym parlamencie większość ma prawica.
I to jest bardzo dobra wiadomość.
Wracam do sprawy NBP, bo tak jak powiedziałem, Jacek Kurski ogłosił, że tutaj jest spisek Donalda Tuska i Mateusza Morawieckiego w celu przyjęcia złota.
Złotym pociągiem.
Jak to traktować poważnie?
Ale z drugiej strony myślę sobie tak.
Donald Tusk zapowiadał, że Adam Glapiński zostanie pozbawiony stanowiska prezesa NBP.
Minęły dwa lata.
Jako członek Komisji Sejmowej Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która ten wstępny wniosek przeciwko prezesowi z Radowego Banku Polskiego bada.
Jakby to ująć, intensywność prac nad tym wnioskiem w ostatnich miesiącach znacznie spadła.
No bo pani Kamila Sukiennik wezwana na przesłuchanie nie przyszła.
Pan poseł Kobosko, króciutko, bo zmierzymy do końca.
W żadnej sprawie, przepraszam, reagowaliśmy śmiechem, bo to niestety brzmi jak kabareta, jest mowa o poważnych sprawach, bo też o rezerwach złota w Banku Centralnym Polski.
Każdy kraj liczący się takie rezerwy powinien, czasy są tak niepewne, powinien posiadać, ale...
wykorzystywanie tego do jakiejś wewnętrznej wojenki.
Jest wojna wewnętrzna w PiS-ie, która nagle, erupcja publiczna nastąpiła, ona się bierze na pewno z rozliczeń po wyborach, nie po wyborach 23 roku, ale po wyborach prezydenckich tegorocznych, kiedy okazało się, że kandydat... Bardzo dziękuję, że pan pomaga.
że kandydat popierany przez PiS kompletnie po wygraniu tych wyborów zerwał się z łańcucha.
To jest to określenie w tym tygodniu, które jest o łańcuchach, mówimy wszyscy.
I PiS nie ma nad nim żadnej kontroli.
I nagle okazuje się, że w sytuacji, w której słabnie prezes PiSu, bo gdyby Jarosław Kaczyński był nadal tak mocny, jak był, nie byłoby żadnej publicznej wojny wewnętrznej PiSu, żadnego wyciągania tego typu spraw.
A dzisiaj widać, że notowania spadają, że prezes Kaczyński nie ma takiej władzy, jaką miał.
Postawimy kropkę i podzielmy takie.
Króciutko pan poseł Sahajko.
Proszę się naprawdę zastanowić.
Proszę państwa, proszę państwa, ale to ja mam pytanie do pana posła.
Czy pan protestował, jak minister Bogucki powiedział o polskim premierze RP, że się zerwał z czyjegoś łańcucha?
Nie słyszałem tego protestu.
W Sejmie powiedział przy okazji weta do ustawy łańcuchowej.
Ale przyznaje pan, że to wykracza poza granice.
Dobrze, że ani w odniesieniu do prezydenta, ani w odniesieniu do premiera nie powinniśmy tego typu uwłaczających swą głowę.
I teraz Jarosław Sachajko i pan minister.
Krótko jednym zdaniem.
Grecja ma 14 wyroków niewykonanych, Włochy 16, Hiszpania 10, Polska 4.
Bardzo, a można chwilę?
Dziękuję.
Co do tego, co w tej chwili robi pan Kurski, to trudno się inaczej jakoś odnieść, jak do jakiejś pisania historii od nowa.
Pan Kurski chce zaistnieć w polityce.
Udało mu się to, ale w przeciwieństwie do kolegi Wawera, ja się nie cieszę tymi sondażami, które są, bo Dąd może zrobić to, że pan...
Premier Tusk będzie miał kolejną kadencję na zadłużanie Polski i rozwalanie Polski.
Zastanawiam się, z kim pan wystartuje, panie pośle, w przyszłych wyborach.
Blisko panu do Grzegorza Brauna?
Naprawdę proszę się o mnie nie martwić.
Wyborcy z Lubelszczyzny bardzo dobrze oceniają moją pracę.
Bardzo proszę, pan minister Stefania.
To jest bardzo trudna sprawa, bo tak naprawdę ja nie ufam i nie zaufałbym nigdy ani panu Kurskiemu, ani panu Morawieckiemu.
I chyba trzeba by było tak na to patrzeć w kontekście tego.
Ale chcecie to złoto zgarnąć z NBP czy nie?
Był kiedyś taki film, zresztą Juliusza Machulskiego chyba.
To jest trochę tak, że im dłużej PiS zajmuje się sobą, tym mniej przeszkadza rządowi.
I niech tam się kłócą wewnętrznie, bo im to lepiej na pewno wychodzi niż rządzenie.
A jeśli chodzi o tych dwóch panów, to o jednym i o drugim zdanie mam wyrobione.
I niech cytaty z jednego i z drugiego to zdanie potwierdzą.
Jeden powiedział, kiedyś ciemny lud to kupi z pogardą o Polakach, a drugi powiedział...
o Polakach, że ludzie są tak głupi, że reklama z Chuckiem Norrisem na nich działa.
Czyli jeden i drugiego jest warty.
Muszę sprostować pana ministra, ponieważ reżyserem filmu Złoto Dezelterów był Janusz Majewski.
Lubimy bardzo też Juliusza Machulskiego.
Pozdrawiamy go serdecznie.
Ja mam szczególne powody, żeby lubić pana Machulskiego, ale musimy już kończyć.
Wojciech Machulski jest rzecznikiem.
Rzecznikiem, tak jest to brat przyrodni.
Michał Szczerba, Końcja Obywatelska.
Paweł Szczerba i Sprawiedliwość.
Michał Chomor.
Wesołych, spokojnych i bezpiecznych świąt.
Jakub Stefaniak, Polskie Stronnictwo Ludowe.
Michał Wawer, Konfederacja Jarosławstwa.
Mam wrażenie, że w noc wigilijną im powiedzą PiS-owi kilka ciepłych słów.
Proszę państwa, myślę, że wszyscy składamy naszym słuchaczom i widzom... Proszę państwa, składamy wszystkim życzenia świąteczne, wesołych świąt Bożego Narodzenia, Dominika Wielowiejska, do usłyszenia i do zobaczenia.
Przypominam, że mamy także dogrywkę pozaradiową, na którą państwa zapraszamy.
Teraz już informacje Radia Tok FM.
A my przechodzimy płynnie do części pozaradiowej i chciałam jeszcze państwa zapytać, tak króciutko, takie dwa zdania, komentarza
Weta, tak, bo mieliśmy teraz trzy weta.
I jak państwo oceniają te weta?
Może zacznę od pana ministra Stefaniaka.
No nie była to słuszna decyzja.
Decyzja czysto kalkulacja polityczna i z tym wyłącznie decyzja związana.
Natomiast niekonsekwencja, która została już panu prezydentowi wielokrotnie wytknięta polega na tym, że z jednej strony cały czas mówi o deficycie i o tym, że trzeba zmniejszać deficyt, a z drugiej strony wszystkie ustawy, które są propozycją na ten apel wetuje.
Kompletnie niezrozumiałe weta w różnych sytuacjach i to tak od sasa do lasa, bo z jednej strony wetuje nawet przepisy, które są implementacją prawa unijnego i mam wrażenie, że nawet chyba nie czyta dokładnie tego, co wetuje, bo rozwiązania, które chociażby dotyczyły
Nie wiem, rolników także zawetował, a tam były ułatwienia dla tych, którzy mieliby niejako może problem z nadmiarem biurokracji.
Więc tak naprawdę to jest takie na złość robienie rządowi, a tak naprawdę Polakom.
No i tyle w tym wszystkim.
Michał Wawer, Konfederacja.
W kampanii wyborczej prezydent Nawrocki zadeklarował, że nie podpisze żadnej ustawy, która by podnosiła podatki Polakom, więc w szczególności weto do ustawy o podniesieniu podatku cukrowego uważam za po prostu realizację obietnic wyborczych prezydenta Nawrockiego.
Jest to zupełnie naturalne, że wiarygodny polityk spełnia swoje obietnice.
Ale tu nie mówimy o obniżaniu.
Nikt naprawdę nie obniża tu żadnych podatków.
Nie jest tanio w tej chwili i nie będzie tanio po tych wetach.
Jeśli chodzi o ceny alkoholu, to rzeczywiście są one stosunkowo niskie.
Panie redaktorze, jeśli chodzi o ceny alkoholu, to polskie państwo zbudowało porozumienie z branżą alkoholową przewidującą na ileś lat naprzód plan stopniowego podnoszenia akcyzy.
Ten plan był dobrze oceniany i przez branżę, i przez wszystkich komentatorów.
I to, że ten plan został wyrzucony do kosza,
przez rząd Donalda Tuska, to jest większy problem niż tylko samo próba podnoszenia podatków.
To jest problem z wiarygodnością w ogóle państwa polskiego.
Więc ja zachęcam, żeby po prostu rząd zaczął dotrzymywać swoich zobowiązań, zaczął szanować słowo, które rząd polski dał jednej czy drugiej branży, bo jak tego nie będzie, jeśli nie będzie w Polsce stabilności, przewidywalności prowadzenia biznesu, to po prostu nasza gospodarka na tym ucierpi bardziej niż na jakiejkolwiek podwyżce podatków.
Polki i Polaków i pacjentów i pacjentki, a nie branżę spirytusową, z którą jakiś kontrakt, jak pan twierdzi, zawarł.
Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, że widzimy różnego rodzaju lobby, które docierają do Kancelarii Prezydenta w kwestii wet i to jest bardzo niebezpieczne.
Chodzi pan o przedsiębiorców z branży alkoholowej?
Nie chcę się wypowiadać.
Swoje wiem.
Dajemnicą Poli Szynela jest to, że od kilku miesięcy niektóre środowiska czują się jak ryba w wodzie z możliwością docierania.
Które niektóre?
No wie pan co, wyznaczę, wskażę tylko jedno.
Firmy powiązane z rynkiem kryptowalut.
Z kim się spotkały płotu biznesu?
Dobre pytanie.
Ale redaktor Szakiewicz jest... To nie jest niezbędne, żeby spotykać się w ramach kancelarii czy w kancelarii bezpośrednio.
Są różni emisariusze, co do których widzimy.
Widzimy również jakiś wzmożony ruch na linii jedna z telewizji prawicowych i różnego rodzaju branże.
Kiedy spotkał Tomasz Sakiewicz z Kancelarii Prezydenta ostatnio?
Kiedy?
Pan uważa, że pan Sakiewicz nie ma dostępu do Kancelarii Prezydenta?
No to pan nic o PiS-ie nie wie.
Natomiast chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, wszystkie są z ETVT-a są przeciwko polskim pacjentom.
Kwestia akcyzy, kwestia podatku od cukru.
Te środki miały trafić do polskich pacjentów, do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Miały być wykorzystane na podniesienie jakości, dostępności leczenia polskich pacjentów.
To skandal, co zrobił prezydent.
Kryptowaluty zablokował możliwość wdrożenia wspólnotowych regulacji ustalonych w 2023.
Jesteśmy po lekcji Mołdawii.
Widzimy, jak również rosyjskie KGB wykorzystuje kryptowaluty, żeby ingerować w procesy wyborcze i finansować swoją narrację.
Fundacje rodzinne chcieliśmy również dokonać uszczelnienia kwestii podatkowych.
Mam absolutne przekonanie, że też stworzono zapisu, taki wytrych, który pozwalał takim ludziom jak Danielu Bajtaku
Jak tworzyć fundacje rodzinne, unikać, optymalizować swoje podatki i jeszcze nie oświadczać tego, co tak naprawdę posiada.
Proszę państwa, ja mam pytanie do pana posła Szrota, bo to jest sytuacja taka, że cały czas słyszę od Mateusza Morawieckiego, no jak skandalicznie wysoki jest deficyt budżetowy i jak...
narasta dług publiczny.
A z drugiej strony jeszcze sam Mateusz Morawiecki, to znaczy Ministerstwo Finansów w jego rządzie przygotowało taką analizę, strategię zarządzania długiem sektora publicznego i tam było jasno powiedziane, że bez podniesienia pewnych podatków albo obcięcia wydatków opanowanie długu publicznego
Po prostu nie nastąpi.
I teraz pytanie jest takie, jeżeli państwo kwestionują podnoszenie takich, czy poprawianie szczelności systemu podatkowego, właśnie jeśli chodzi o fundację rodzinną, dla osób bardzo zamożnych, czy podatek cukrowy, czy akcyzę na alkohol.
No to trzeba się na coś zdecydować.
To rozumiem, że państwo, jeżeli się sprzeciwiacie podnoszeniu pewnych opłat po to, żeby ten deficyt ratować, to jesteście za obcięciem wydatków, bo tak wynika z tej strategii zarządzania długiem sektora publicznego.
Po pierwsze, pani redaktor, panu posłowi Szczebie chciałem przypomnieć, że branża futrzarska napisała oficjalne pismo do pana prezydenta.
Pan prezydent zgodził się częściowo.
z tą argumentacją i zdecydował się ustawę tak zwaną futerkową podpisać.
Ja mam do tego stosunek o tyle neutralny, że ja się w głosowaniu nad tą ustawą wstrzymam.
Ja wracam do tej alternatywy, panie pośle, bo albo podnosimy pewne opłaty i próbujemy... Proszę nie powtarzać tego, co już pani powiedziała.
Ja wysłuchałem panią z uwagą.
Więc ja powiem tak, gdybyśmy odpowiadali za budżet państwa, kształtowali go zarówno z polityką fiskalną i ściągalnością podatków, to byśmy się nie nazywali opozycją, tylko rządem.
Nie naszym zadaniem jest kształtowanie polityki fiskalnej, a faktem jest, że prezydent Nawrocki w swoim programie miał niepodpisywanie ustaw zwiększających podatki i tak jak już zaznaczył posłuch Wawer, wykonuje podatki.
swoje zobowiązania wobec Polaków.
Z takim programem, z takim zespołem światopoglądowym pan prezydent Nawrocki został wybrany przez większość Polaków na prezydenta Rzeczypospolitej Polski.
Ale to akcyza też jest przede wszystkim dla przemysłu alkoholowego, a nie dla Polaków.
Bardzo dobrze, pan minister Stefaniak.
To jest bardzo ciekawe.
Ok, ja jestem w stanie zgodzić się, że pan prezydent jakiś tam program swój wyborczy miał, ale dowodem na to, co przed chwilą powiedziałem, że jest to tylko i wyłącznie działanie podyktowane złośliwością i próbą przeszkadzania rządowi, może być to,
że nie podpisał też ustawy o uzdatnianiu wody, która już dzisiaj spowodowała, że Polska będzie musiała zapłacić karę 70 milionów złotych i za każdy dzień od momentu, kiedy będzie orzeczenie, będzie musiała płacić chyba 140 tysięcy euro za każdy dzień.
Więc nie dość, że próbuje przeszkadzać w uszczelnościach,
To jeszcze te weta narażają nas na dodatkowe kary, które będziemy musieli zapłacić.
Więc to jest dowód najlepszy na to, że to nie jest działanie pro-publiczne dla dobra Polek i Polaków, tylko jest to złośliwość nacechowana tylko i wyłącznie polityczną kalkulacją.
Tylko przypomnę, że w tym samym programie kandydat na prezydenta, pan Trzaskowski, również zobowiązał się, że nie podpisze żadnej ustawy podnoszącej podatki.
No ale oczywiście pan Trzaskowski, Koalicja Obywatelska, cóż szkodzi obiecać.
W programie się mówi przed wyborami, bardzo bym prosił, że opowiadają bajki, a później robią co innego.
Więc pan prezydent Karol Nawrocki dotrzymuje obietnic i ja się z tego najbardziej cieszę.
Oczywiście, osobiście ja i zarządów Prawa i Sprawiedliwości składałem poprawki podwyższające, które miały podwyższać akcyzę, jeżeli chodzi o opalenie papierosów i picie alkoholu.
Jako wolnościowiec uważam, że ludzie mogą robić ze swoim życiem co chcą, łącznie z tym, że się zapalą i umrą.
70 tysięcy Polaków umiera rocznie w Polsce z powodu palenia papierosów, 15 tysięcy z powodu...
Zachlania się, przepraszam, bo to jest, ale może, może, może, może pan nie przeszkadzać, więc, ale może pan nie przeszkadzać, ale bardzo bym prosił, bo jeszcze raz, nie można, nie można iść do wyborów, tak jak PSL poszedł, naobiecywał rolnikom, a później tego nie zrobił, jak już pan się dopytuje.
Idąc dalej co do tych środków, co do ustaw.
Rzeczywiście pan prezydent nie podpisał ustawy o wodzie z tego powodu, że oni tam ukrywają całe mnóstwo innych rzeczy.
Mówią, że tak, tu chodzi o czystość wody, a tam są podwyżki dla obywateli.
I ja przypomnę tą ustawę, o której mówił przed chwilą pan minister z PSL-u o środkach ochrony roślin.
Pan prezydent jej nie podpisał, bo była fatalna i rząd przygotował drugą ustawę, która nie była nad regulacją i tę ustawę pan prezydent podpisał.
Nie, bo się do tego zorientował, że ktoś ten błąd prowadził.
Szanowni Państwo, niech Państwo zobaczą jak wyglądała tamta ustawa, której Pan Prezydent nie podpisał, a jak wyglądała nowa ustawa.
Zupełnie dwie różne ustawy, ale oni właśnie o tym mówią, że tu Pan Prezydent nie podpisał ustawy i będziemy musieli płacić kary.
Bo rząd chciał zrobić biznes na ludziach, czyli ich dodatkowo opodatkować, mówić, że chodzi o czysto wodę.
Nie, chodziło o ich obrabianie z pieniędzy.
To znaczy albo podnosimy pewne podatki, albo obcinamy wydatki.
Bo jeśli chodzi o Konfederację, no to Konfederacja przynajmniej jest konsekwentna i mówi, że wyciąć wydatki.
I to się jakoś składa.
Jest trzecie wyjście, tak jak tam było czwarte wyjście, tu jest trzecie wyjście.
Niech rząd w końcu uszczelni podatki.
No właśnie chciał to zrobić.
Nie, chciał nowe złupić, a nie uszczelnia obecnych.
Może pan nie wie na czym polegała sprawa z Fundacją Rodzinną, ale jeśli chodzi o Fundację Rodzinną...
Nie wiem, jeśli chodzi o fundację rodzinną.
Ale pani pośle, przecież fundacja rodzina to jest uszczelnienie systemu podatku, dlatego że to jest ograniczenie po prostu szybkiego zbywania i handlowania nieruchomościami.
I to nie ma nic wspólnego z łupieniem podatków, tylko po prostu... Pani redaktor, to może jednak ja wytłumaczę.
Ale jedno zdanie.
Panie, jeżeli podwyższamy jakieś podatki albo ograniczamy grupę, która może korzystać z ustawy, to znaczy, że to nie jest uszczelnienie, tylko właśnie zwiększenie tych podatków.
I jeszcze raz, tak jak ja nie mam problemu z podatkami na tytoń i alkohol, bo uważam, że ludzie za własne pieniądze mogą robić, co chcą, tak z drugiej strony, jeżeli się umówiliśmy z Polakami, że na pewnych zasadach fundacje rodzinne będą mogły korzystać z ulg,
Panie pośle, to była luka.
Można było szybko handlować nieruchomościami bez płacenia podatków.
Fundacja Rodzinna miała inną ideę.
Chodziło o zapewnienie sukcesji i uproszczenie pewnych zasad.
Bo idea jest, żebyśmy byli młodzi, piękni i bogaci, tylko nie wychodzi.
Dobrze, no to musimy słuchaczom zostawić do rozstrzygnięcia, czy chodziło o agresywną optymalizację podatkową, która oznaczała po prostu ubytek w dochodach państwa, czy nie?
Ale pan poseł Kobosko, bardzo proszę, jeszcze w sprawie WET.
W odróżnieniu od pana posła Sachajka, ja wolałbym, żeby jak najmniej Polaków umierało w wyniku chorób wywołanych paleniem.
No ale powiedział pan, że jako wolnościowiec jest panu właściwie wszystko jedno.
No i tak to zrozumienie wygląda.
No ale wie pan, to są poważne sprawy.
Zdrowie ludzi i państwo polskie ponosi za to odpowiedzialność.
I państwo zdrowie nie zaczepiają, bo to co państwo zrobili w zdrowiu jest po prostu skandalem piramidalnym.
Generalne podejście, mam wrażenie, pana prezydenta Nawrockiego i kancelarii jest takie, że podstawową reakcją wobec propozycji, które są przegłosowane w parlamencie przez większość jest weto.
I to weto jest bardzo często podejmowane, bardzo często
No właśnie bez sensu, jeżeli chodzi o sytuację budżetową państwa.
Jak się krytykuje nasz rząd koalicyjny, że źle zarządza finansami państwa, jednocześnie jak pojawiają się pomysły, jak zwiększyć dochody, no to jest weto w tej sytuacji.
Mamy budżet, który jest pod ciśnieniem.
Mamy budżet, który jest mocno obciążony świadczeniami socjalnymi.
Nikt nie myśli o tym, żeby te świadczenia zmniejszać, ale mamy też
Budżet mocno obciążony wydatkami na obronność i bezpieczeństwo i nie mamy wyboru.
Musimy te pieniądze wydawać i wiele krajów nas chwali za to, ile my wydajemy.
Natomiast budżet nie jest z gumy i trzeba się patrzeć, zastanawiać nad tym, gdzie realnie można zmniejszyć deficyt.
Tym bardziej, że jesteśmy w procedurze nadmiernego deficytu ze strony Komisji Europejskiej i oczy są zwrócone na nasz budżet.
Można powiedzieć tak, trzeba było wygrać wybory prezydenckie.
Przypominamy, panie redaktor, również kto jest ojcem podatków, to Mateusz Morawiecki zgodził się na podatek od plastiku.
I to też pokazuje...
Pani redaktor przez dłuższą chwilę twierdziła, że tak naprawdę nie do końca wiadomo, kto wygrał w wyborze prezydenckim.
Ja tak twierdziłam?
Nie, nie.
Takie wrażenie odniosłem słuchając pani podcastu.
No to złe wrażenie pan.
Być może, ale w jakimś momencie rzeczywiście pani to przerwała.
35 komisji wyborczej.
W jakimś momencie Pani się wycofała z Giertych.
Nie, nie, nie, nie, nie wycofałam się, nie wycofałam się absolutnie.
Od samego początku mówiłam, że Szymon Hołownia musi przeprowadzić zaprzysiężenie prezydenta i ja to mówiłam od początku.
Natomiast to nie zmienia postaci rzeczy, że były patologie, tak.
W większej liczbie komisji, dlatego że były patologie i wiemy już dzisiaj, prokuratura postawiła zarzuty bardzo wielu członkom komisji obwodowych.
Nie były to pomyłki.
Nie w takiej skali.
Pierwszy raz były w takiej skali, jeśli chodzi o komisję obwodową.
Ja to sprawdziłam.
I mogę panów zapewnić, że jeśli chodzi o przepisywanie głosów jednego kandydata na drugiego, to takiej skali, wcześniej były to pojedyncze wypadki, takiej skali nie było.
Jedno zdanie, bo zbierzemy do końca.
Trzeba panią zapewnić, że obecna koalicja wyborcza rządząca nie robi nic, żeby to uszczelnić, żeby takich pomyłek nie było.
I to bardzo powinno panią redaktor zastanawiać, dlaczego nic nie robią.
Jest praca nad nowelizacją kodeksu wyborczego.
Mam nadzieję, że Sejm...
Tam tego nie ma.
Zlikwidować najlepiej... Nie, proszę państwa, już nie zmierzajmy do absurdu.
Nie wiem, czy słuchacze mi uwierzą, ale powtórzę jeszcze raz.
Takiej skali patologii przepisywania głosów jednego kandydata na drugiego do tej pory nie było.
Byłem w boku się z panią nie zgodzić.
Ale nie ma się pan co ze mną nie zgadzać, bo można sprawdzić fakty.
Wcześniej były to pojedyncze przypadki.
Ma pan rację, tylko trzeba od razu powiedzieć, że przepisywano w dwie strony.
I druga rzecz, dlaczego obecna koalicja nie robi nic, a są proste rozwiązania.
Ruch kontroli wyborów podał całą listę, co trzeba zrobić, żeby tego nie było.
Ale im na tym nie zależy.
Absolutnie się z panem zgadzam.
Trzeba pracować na zmianę.
Znaczy moim zdaniem jest praca w komisji.
Nie ma, nie, na tym nie ma.
Zupełnie nie, naprawdę.
I jest projekt
które się sprowadza do zupełnie bezsensownych spraw.
Proszę Państwa, wierzę, że tutaj osiągniecie ponadpartyjne porozumienie.
Bardzo Państwu dziękuję.
Michał Szczerba, Koalicja Obywatelska już nas opuścił, bo biegł na pociąg.
Paweł Szrod, Prawo i Sprawiedliwość.
Wesołych Świąt wszystkim.
Michał Kobosko, Polska 2050.
Jakub Stefaniak, Polskie Stronnictwo Lutowe.
Dołączam się do życzeń.
Osiągnęliśmy porozumienie w tej sprawie.
Wszystkiego dobrego.
Również wielu błogosławieństw.
Ja też Państwu życzę wszystkiego dobrego na święto Bożego Narodzenia.
Żegnam się z Państwem.
Zapraszam na mój kanał na YouTubie z komentarzami politycznymi Dominika Wielowiejska.
Do usłyszenia i do zobaczenia.
Ostatnie odcinki
-
Trzęsienie ziemi na rynku złota i srebra: co da...
03.02.2026 13:40
-
KSeF jest już rzeczywistością. "Pojawia się duż...
03.02.2026 11:40
-
Ponad 330 szkół w całej Polsce zostało zamknięt...
02.02.2026 15:50
-
"Teraz to już nie umiemy rozpoznać, czy to prze...
01.02.2026 11:20
-
Jak wyglądała kapitulacja niemieckiej armii pod...
31.01.2026 16:00
-
"W dni smogowe rośnie śmiertelność na zawały se...
30.01.2026 17:10
-
Nominowana do Oskara i Globa rekonstrukcja zbro...
29.01.2026 14:00
-
"Bez telefonu, bez makijażu, skromne kieszonkow...
29.01.2026 11:00
-
Amerykańskie wojsko przerzuca siły na Bliski Ws...
28.01.2026 05:20
-
Kolejny dyskont wycofuje jaja z chowu klatkoweg...
27.01.2026 19:00