Mentionsy

TOK FM Select
26.01.2026 21:00

Czy europejskie elity są zbyt uległe wobec Donalda Trumpa?

Duża część europejskich obserwatorów i komentatorów sceny politycznej nie kryło zdziwienia, że przywódcy większość europejskich państw w tak mało stanowczy sposób odnieśli się do tego, co mówił Donald Trump. Co można zrobić, by administracja obecnego prezydenta USA bardziej liczyła się z krajami starego kontynentu? O tym rozmawiam z moim gościem, dyplomatą i byłym ministrem do spraw europejskich Jarosławem Pietrasem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Trump"

Gdy jeszcze Donald Trump już po spotkaniu w Davos w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że europejscy sojusznicy w Afganistanie trzymali się z tyłu,

Dlatego bardzo mnie boli, kiedy czytam, że Trump, który uchylał się od służby wojskowej, skrytykował naszych żołnierzy w Afganistanie za to, że nie byli na linii frontu.

A Trump nazywa ich wręcz tchórzami?

Zapytano o ocenę domagania się przez Donalda Trumpa kontroli nad Grenlandią.

Czy wiedzą, że inaczej się nie da, że z wielu powodów trzeba znosić styl polityczny Donalda Trumpa i nie zaogniać relacji w tak trudnym przecież świecie?

Zacznę najpierw od pytania, które może wydawać się, że jest mało ambitne, ale ponieważ rzeczywiście to określenie często spotykałem w ostatnim tygodniu w różnego rodzaju mediach, więc rozumiem, że ono gdzieś krąży w debacie publicznej, więc zapytam, czy Unia Europejska jest zbyt służalcza wobec administracji Donalda Trumpa?

Może trochę nawet na przeczekanie prezydenta Trumpa, choć może to jest trochę naiwne podejście.

też wspomniałem we wstępie o badaniu, jakie zrobiono w Polsce dla Rzeczpospolitej, w którym zdecydowana większość jest przeciwna temu, co robi Donald Trump w kontekście Grenlandii.

ale kiedy państwa członkowskie samodzielnie będą negocjować ze stronami, to wówczas skazane są na jeszcze bardziej zdecydowane rozgrywanie, na to, żeby pokazywać, żeby się przypodobywać, bo inaczej nie będzie można uzyskać jakichś ustęp ze strony prezydenta Trumpa.

Myślę dlatego, że nie chcę denerwować w tej chwili Stanów Zjednoczonych, w szczególności prezydenta Trumpa, aczkolwiek mówił generalnie o Zachodzie, czyli to nie jest tylko kwestia Europy.

Niektórzy twierdzą, nie wiem czy ten pogląd pan podziela, że jak sobie przypomnimy kalendarium wydarzeń ostatniego tygodnia, no to najpierw mieliśmy Donalda Trumpa, który mówił, czy nie wykluczył przejęcia Grenlandii siłą.

No i znaleźli się tacy komentatorzy, którzy twierdzą, presja się przydała, warto mówić twardym głosem do Donalda Trumpa, no bo przyleciał do Davos i właściwie na dzień dobry powiedział, nie, nie, nie użyję oczywiście żadnej siły militarnej w sprawie Grenlandii, nie nałożę ceł na te sześć państw, no ale...

w negocjacjach z Donaldem Trumpem, no to czy z chwilą, kiedy on tylko zmienia zdanie w jakiejś drobnej sprawie, najlepszym rozwiązaniem jest od razu to zamazujemy wszystko, niech idzie do przodu, żadnej bazuki nie będzie, umowa będzie ratyfikowana.

Ja myślę, że akurat Trump jest tutaj mistrzem w wrzucaniu wielkiego problemu, a potem zmniejszaniu tego do...

Problem tylko polega na tym, że Trump ze swoim kierując krajem, który ma ogromne zasoby i ogromny potencjał militarny, właściwie jest jak ktoś, kto siedzi w opancerzonym limuzynie, a naprzeciwko ma kogoś siedzącego w zwykłym samochodzie kompaktowym, który się rozleci przy zderzeniu z takim opancerzonym

opancerzony muzyną, więc Trump nie ryzykuje, ryzykują wszyscy inni.

W związku z tym musimy budować samodzielność i to jest coś, co Europa powinna zrobić i być może polityka Donalda Trumpa jest pozytywna dla integracji europejskiej w tym sensie.

0:00
0:00