Mentionsy

TOK FM Select
26.01.2026 21:00

Czy europejskie elity są zbyt uległe wobec Donalda Trumpa?

Duża część europejskich obserwatorów i komentatorów sceny politycznej nie kryło zdziwienia, że przywódcy większość europejskich państw w tak mało stanowczy sposób odnieśli się do tego, co mówił Donald Trump. Co można zrobić, by administracja obecnego prezydenta USA bardziej liczyła się z krajami starego kontynentu? O tym rozmawiam z moim gościem, dyplomatą i byłym ministrem do spraw europejskich Jarosławem Pietrasem.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Europa"

A jednak Europa nawet nie spróbowała zbudować własnej odpowiedzi.

Ale rzecz, która mnie zastanowiła jest to, że Żeleński bardzo dużo mówił o Europie, jakby Europa w sprawach wojny i pokoju była głównym punktem odniesienia.

Czy Europa mogłaby sama wysłać tam wojska, żeby zmusić Iran do innego działania?

Europa oczywiście

I nagle są jeszcze inne konflikty, w których jako Europa nie ma właściwie potencjału, żeby wysłać kanonierki czy wysłać okręty podwodne, bo Europa nie posiada własnej armii, która mogłaby...

Europa opiera się wewnątrz na...

Ja sądzę, że tutaj Europa wyszła z tego klinczu, jakim było chęć użycia środków i wspomożenia Ukrainy i działania w sposób legalny, który daje szansę obronienia tego,

niezależnie kiedy się skończy wojna, już w sytuacji, kiedy prawnicy siądą do rozmów, to Europa z tego wyszła obronną ręką w tym sensie, że podjęła decyzję w końcu o ogromnych środkach.

Ja myślę, że Europa powinna trzymać się tego, co ją najbardziej spaja, a to jest możliwość uzgodnienia wspólnego działania.

W przypadku funduszy dla Ukrainy myślę, że Europa podjęła taką salomonową decyzję, chroniąc zarówno Ukrainę i przekazując jej środki, jak i tworząc szanse, żeby cała ta sprawa była w sposób bardzo konstruktywny.

Użył na przykład takiego zdania, Europa lubi dyskutować o przyszłości, ale unika działań dziś.

Rakiety nigdy nie są tylko dekoracją, a Europa nadal pozostaje w trybie grenlandzkim.

Gdyby Europa była jednym państwem, to mówiłaby jednym głosem, ale wtedy być może musiałaby mówić też jednym językiem.

Żeleńskiego, tak jak w głosach wielu innych, doszukuje się takiej, no nie nostalgii, bo nostalgia jest za starymi czasami, ale takiego oczekiwania, że Europa będzie działać bardzo skutecznie, szybko i jednoznacznie, a podczas gdy Europa wewnętrznie jest właśnie podzielona.

Czyli mimo tej dyskusji Europa podejmuje działania i podejmuje działania na tyle, na ile jest to po dyskusji, po rozważeniu różnych opinii,

Można by się, można by chcieć, można by sobie wyobrażać, że Europa nagle działa bardzo wspólnie i jednolicie i ma jakieś jasne przywództwo, za którym wszyscy idą.

której Europa w ogóle nie może podjąć, bo nie może zebrać się co kilka godzin przywódcy państw europejskich, żeby uzgodnić, a teraz robimy to, a za chwilę robimy coś innego.

Europa musi się zawsze debatować, musi dyskutować i musi wypracować wspólne stanowisko.

Więc istnienie możliwości użycia bazuki, a trzeba powiedzieć, że Europa przyjęła właśnie taką anti-coercive, czyli przepisy dotyczące przeciwdziałania naciskowi zewnętrznemu.

Europa ma potencjał, żeby się postawić, ale to zupełnie innego typu potencjał.

I teraz pytanie jest, czy Europa w tym nowym układzie wielobiegunowym jest jednym z tych biegunów, który będzie odgrywał rolę.

Ja się zgadzam z tym, że nie można myśleć kategoriami autonomii jako samowystarczalności Unii Europejskiej, ponieważ Europa nie powinna się odwracać od wielu innych krajów, które nadal chcą współpracować.

Ale Europa powinna budować relacje oparte o reguły, o przewidywalność, nie o politykę wiążącą się z emocjami.

Wydaje mi się, że polityka Stanów Zjednoczonych prowadzi do tego, że Europa uzyskuje pewną samodzielność i przestaje myśleć kategoriami, że może zawsze polegać na naszym największym partnerze.

W związku z tym musimy budować samodzielność i to jest coś, co Europa powinna zrobić i być może polityka Donalda Trumpa jest pozytywna dla integracji europejskiej w tym sensie.

0:00
0:00