Mentionsy
Czy Musk kupi Twittera?
Po co Muskowi Twitter? Dlaczego chce kupić tę platformę społecznościową za 43 mld$? Czy to będzie miało wpływ na amerykańskie wybory prezydenckie i demokracje w innych krajach?
Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami. Zapraszam!
Szukaj w treści odcinka
Jego profil na Twitterze ma 82 miliony followersów, co czyni go jednym z największych, jeżeli nie największych na chwilę obecną i wpływowych właśnie użytkowników tego serwisu, z czego szef Tesli SpaceX bardzo często korzysta reklamując swoje firmy,
Innym prezesom by to uszło na sucho, ale Elon Musk po takim każdym wyskoku otrzymuje mnóstwo głasków, lajków, wsparcia od swoich fanów na Twitterze, co ewidentnie jest dla niego nagrodą i zachętą do podobnych działań.
Ku uciesze obserwatorów potrafi publikować absurdalne informacje na swoim Twitterze.
Elon Musk jest idealnym produktem medialnym czasów Twittera i TikToka.
Bardzo szybko potrafi na swoim Twitterze zamieszczać czasami bardzo dziwne tweety.
Elon Muska pomocą swojego konta na Twitterze szokuje, śmieszy, dostarcza mediom tematów na tygodnie rozważań, albo po prostu nudzi się, dając temu publicznie wyraz.
No i właśnie, 4 kwietnia 2022 roku, po opublikowaniu przez tydzień serii krytycznych tweetów na temat właśnie tej platformy i jego roli w tym wszystkim, czyli jak Musk widzi się jako nadzorca, czy jako osoba, która by mogła pomóc tej platformie, pomóc Twitterowi, Musk wymyślił, że powinien zostać między innymi ujawniony, otworzony algorytm platformy, dający możliwość patrzenia i analizowania tego, w jaki sposób rozchodzą się informacje,
No i właśnie, tego 4 kwietnia Elon Musk zostaje ujawniony w akcjonariacie Twittera, po tym jak objął 9,2% akcji, co uczyniło go na ówczesny czas największym posiadaczem.
Po co Muskowi Twitter?
Być może również Musk chce kupić Twittera, bo czuje się tam bardzo pewnie i ma dużo followersów, albo że po prostu nudzi się i taki ma kaprys.
Czy Twitter jest dobrą inwestycją?
Patrząc na konkurencję w branży social mediów, Twittera należy traktować jako umierające medium, albo po prostu niemające potencjału na wzrost.
Elon Musk dostaje propozycję dołączenia do zarządu po tym, kiedy ujawnił się w akcjonariacie Twittera.
I tak właśnie komentował tę możliwość współpracy CEO Twittera Parag Agrawal.
Prawdopodobnie dlatego, że musiałby zatrzymać się na poziomie 15% przejętych akcji Twittera i zaraz potem ogłasza chęć kupna całości serwisu za 43 miliardy dolarów poprzez tak zwane wrogie przejęcie, czyli sposób zdobycia kontroli nad firmą poprzez zakup akcji bez zgody zarządu.
W tym samym czasie fundusz Vanguard Group skupuje akcje Twittera i staje się największym posiadaczem, większym niż Musk.
musiałby zamienić swoje inwestycje, również akcje w różnych spółkach, w gotówkę i nią zapłacić za akcje Twittera.
Z dokumentów złożonych przez Muska w właśnie SEC-u wynika, że propozycja zakupu Twittera uzależniona jest od zakończenia przewidywanego finansowania.
Co może znaczyć tylko tyle, że to co robi Elon Musk nie jest wcale do końca, może nie tyle, że przemyślana, ale tak naprawdę on nie ma zamiaru kupienia Twittera.
Z czego może ten ask sfinansować zakup Twittera?
Zarząd Twittera oficjalnie potwierdził otrzymanie oferty Muska, ale wygląda na to, że nie wykazał akceptacji zrozumienia dla propozycji miliardera.
Może dlatego, że Musk nie rozumie modelu biznesowego Twittera, albo generowanie przechodów przez te platformy nie jest tym, o co chodzi Muskowi.
Musk w jednym ze swoich wpisów krytykujących Twittera zasugerował bowiem, że...
Warto przypomnieć, że reklamy stanowią 89% przychodów Twittera, wynoszących w ubiegłym roku podatkowym 5 miliardów dolarów.
Musk zaproponował, by użytkownicy Twittera płacili 2 dolary miesięcznie za dostęp do serwisu, rzekomo jako sposób na ograniczenie liczby oszust i spomerów, których Musk osobiście uważa za irytujących.
to Twitter musiałby przekonać do płacenia praktycznie każdego ze swoich 217 milionów aktywnych użytkowników.
Jeśli zatem Musk nie żartuje i naprawdę chce wydać 43 miliardy dolarów na zakup Twittera oraz przejmie kolejne akcje, to zarząd ruchu spółki uruchomi procedury obronne.
W międzyczasie kurs Twittera nurkuje.
Natomiast nastawieni w rogu do potencjalnego nowego szefa są też sami pracownicy Twittera, 5 tysięcy osób.
nastawienie szefa Tesli i SpaceXu do kwestii genderowych i do fundamentalnych wartości Twittera.
Twitter na pewno jako firma z San Francisco jest uznawana za dosyć postępowo progresywną i na pewno nie jest to firma, w której Elon Musk czułby się dobrze.
No dobra, można powiedzieć, że no i co z tego, co mnie to interesuje, niech sobie kupuje, Twitter będzie kolejną zabawką w rękach Maska czy innego miliardera, nikogo to nie interesuje, to są problemy trzeciego świata albo pierwszego, kto będzie taką platformą zarządzał, prędzej czy później po prostu wszyscy o tym zapomną i tyle.
Aby dowiedzieć się czegoś o świecie, nie kupujemy gazet czy nie czekamy na główne wydanie programu informacyjnego, sięgamy po Twittera, Facebooka, LinkedIna czy TikToka.
Przejęcie Twittera przez Muska może oznaczać, że platforma stanie się jeszcze większym miejscem dla darwinistycznej konkurencji.
Kto napisze większą bzdurę i bardziej zszokuje publikę, bo do takiego modelu zarządzania, czy też funkcjonowania Twittera będzie dążył Musk.
Będąc totalnym free speech absolutist, ale tylko w sprawach, które dla niego są wygodne, bo młodemu chłopakowi, który opublikował na Twitterze informacje,
Więc można śmiało założyć, że Musk z takim nastawieniem, w jakim kontroluje, czy też nie robi tego w swoich spółkach, wprowadziłby taką właśnie filozofię absolutnej wolności słowa do Twittera.
Okej, wracając do Twittera, no to medium stałoby się medium bez kontroli.
No a sam Twitter stałby się jakąś jeszcze większą karykaturą takiego 4chana.
Także obrażony na Twittera Trump, co prawda próbował założyć własne medium, ale zaraz po starciu okazywało się, że branie udziału w technologicznym wyścigu
W związku z tym na pewno będzie czekał na możliwość przywrócenia jego konta na Twitterze.
Innymi słowy, zabawa i żarty miliardera, który bez trollowania i skupienia się na uwagi na sobie nie może żyć dłużej niż kilka dni, mogą realnie wpłynąć na kolejne wybory w USA, bo skoro Donald Trump wróci na Twittera, to zapewne wykorzysta to do pozyskiwania wyborców.
Także myślę, że case Ilona Muska, tego czy jej mu się uda zachować, przejąć kontrolę nad Twitterem jest bardzo ciekawe, ale konsekwencje będą daleko wykraczające poza tylko to, czy miliarderowi uda się kupić kolejną zabawkę.
Ostatnie odcinki
-
Co to jest EU Inc? (gościni: Iwona Biernat) | T...
03.02.2026 17:10
-
Jak AI zmienia pracę działów HR? (gościni: Paul...
02.02.2026 16:05
-
Jak AI zabrał biznes prawnikom? (gość: Jakub Ba...
26.01.2026 16:00
-
Jak Polska buduje własną AI? (gościni: Pamela K...
19.01.2026 16:00
-
Od rozwożenia pizzy po panele słoneczne (gość:...
12.01.2026 16:00
-
Jak powstał BLIK? (gość: Zbigniew Jagiełło) | T...
05.01.2026 16:00
-
Czym jest russkij mir? (gość: Michał Gołkowski)...
29.12.2025 16:00
-
Historia seryjnego przedsiębiorcy (gość: Bartło...
22.12.2025 16:00
-
Tajemnica sukcesu Radia Naukowego (gościni: Kar...
15.12.2025 16:00
-
Jak się inwestuje w jednorożce? (gość: Tomasz K...
08.12.2025 16:00