Mentionsy

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
09.09.2025 13:26

Umberto Boccioni włoski futurysta

Umberto Boccioni bohater wykładu Eweliny Sobczyk Podleszańskiej był włoskim malarzem i rzeźbiarzem, jednym z twórców futuryzmu. W roku 1909 wraz Filippo Marinettim opublikował "Manifest futuryzmu".

W rzeźbie futurystycznej  Boccioni był naprawdę mistrzem. O tym też  będzie ten wykład. Ale nie tylko o twórczości tego artysty opowiadać będzie Ewelina Sobczyk Podleszańska. Przybliży ona życie artysty, które nie było wcale banalne, a wręcz przeciwnie. Nasiąknięte wieloma wspaniałymi przeżyciami, w którch swój udział miały również kobiety kochane przez Boccioniego.

Audycje przygotował Marek Mierzwiak.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Boczioni"

Natomiast sam Boczioni istotnie.

Możliwe, że brało się to stąd, że Boczioni wcześniej odwiedził Paryż.

No i na tyle te stosunki między nimi były dobre, że niektórzy twierdzili, że Augusta urodziła syna Boczioniego.

Niemniej jednak Boczioni wrócił do Włoch po paru miesiącach nie z powodów osobistych, tylko dlatego, że zszokowały go stosunki społeczne, które zobaczył w Rosji.

Natomiast najbardziej chyba zabolała Boczioniego krytyka, no właśnie, która spadła na niego ze strony kolegi Carla Carry.

Natomiast Boczioni był nie tylko takim radykalnym malarzem, ale on był również radykalnym rzeźbiarzem.

Na pewno spojrzenia na rzeźbę i spojrzenia na ruch, ponieważ Boczioni wykonując te prace zdecydowanie wyprzedził to, co robili w tym czasie kubiści.

Ale Boczioni miał w ogóle inne, nietypowe podejście do rzeźby, ponieważ to był jeden z niewielu artystów.

No a Boczioni rzeczywiście przyciągał tutaj... Chodzili w garniturkach?

Na pewno w Boczionim zakochana była prawie na śmierć i życie wybitna włoska pisarka Sybilla Aleramo, której my Polacy sporo zawdzięczamy, bo to dzięki niej Zofia Naukowska była tłumaczona na język włoski.

Z Fiandregą zachowały się zdjęcia z tego malowania, no i wiemy, że Boczioni nawet przed Sztalugą był niezwykle elegancki w kapeluszu, właśnie w garniturku, ewentualnie w płaszczu, czasem w fartuchu, ale niekoniecznie.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00