Mentionsy

Szkic Kryminalny
29.09.2024 15:17

Wielkopolskie: Zyta poszła na spacer (1994)

W niedzielę wielkanocną Zyta, która przyjechała odwiedzić dom rodzinny, wychodzi na spacer. Gdy po kilku godzinach nie wraca, rodzina zaczyna się niepokoić.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1XaIWOro0JaFrgOUj0O4j_HIdrhPmodma7qDOe4fV-WU/edit?usp=sharing JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny LINK DO KSIĄŻKI "Morderstwo Menendezów - Historia Lyle’a i Erika":https://replika.eu/tytul/morderstwo-menendezow-historia-lylea-i-erika/ KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "ZT"

Wyobraźcie sobie luksusowy dom w eleganckiej dzielnicy Beverly Hills, a w nim czteroosobową rodzinę.

Rodzice są około czterdziestki, ona zajmuje się domem, z kolei on jest dyrektorem generalnym w firmie dystrybuującej filmy w Hollywood.

Chłopcy dorastają otoczeni bogactwem, wydaje się, że niczego im nie brakuje, a że akurat jest sierpień, no to korzystają z uroków beztroskich wakacji.

Znalezienie sprawcy to nie lada wyzwanie, bo motyw mogło mieć wiele osób, ale mimo że kandydatów jest sporo, to w trakcie śledztwa policja zaczyna się coraz uważniej przyglądać ich synom.

Natomiast jeżeli chodzi o odległość do stolicy województwa, to Poznań i Mikuszewo dzieli jakieś 60-70 kilometrów.

Nadal pozostajemy więc mniej więcej w centralnej części województwa wielkopolskiego, na terenie raczej małej wsi, bo Mikuszewo zamieszkuje trochę ponad 300 osób.

który niewątpliwie stanowi wygodne miejsce do życia dla czteroosobowej rodziny.

Jako, że w tak małych wsiach jak Mikuszewo zazwyczaj nie ma szkół średnich, to Zyta wybierając, gdzie będzie kontynuować edukację, brała pod uwagę różne pobliskie miejscowości i ostatecznie zdecydowała się na liceum ogólnokształcące we wrześniu.

Jest chyba trochę zagubiona, zresztą jak wiele osób tuż po skończeniu liceum.

Ostatecznie póki co rezygnuje z szukania pracy i stawia na dalszą edukację, bo wymyśla, że zanim pójdzie na studia, to dokształci się trochę przy pomocy różnych kursów.

Pomysł okazuje się być strzałem w dziesiątkę, bo już jedna z pierwszych sąsiadek, mieszkająca tuż obok Michalskich, przyznaje, że owszem widziała ZT po południu.

To wtedy ojca uderza taka myśl, że ZT przecież ktoś mógł skrzywdzić i dlatego ona tyle czasu nie wraca.

Na taki trop naprowadza ich pocztówka, którą wysłała do swojej przyjaciółki krótko przed śmiercią, a napisała w niej, nie uwierzysz co mi się przytrafiło.

W toku śledztwa nie udaje się więc ustalić o co chodziło, ale nikt ze znajomych ani rodziny nie potwierdza, aby Zyta utrzymywała z kimkolwiek poza Maciejem relację romantyczną, więc ostatecznie motyw zdrady wykluczono.

Bo postawiony w krzyżowy ogień pytań właściwie sam się wysypał, więc naturalnie został aresztowany, ale niestety nie jest to osoba, która mogła też stać za zabójstwem Zyty.

Śledztwo staje więc w martwym punkcie, a w związku z tym, że brakuje pomysłów na kolejne kroki i hipotezy, to w maju 1995 roku, czyli trochę ponad rok po zbrodni, prokurator umarza postępowanie z powodu niewykrycia sprawcy.

Otrzymują telefon, który kompletnie odwraca bieg śledztwa, ponieważ rozmówca pewnym siebie głosem mówi, że wie kto stoi za zabójstwem Zyty.

Wchodzi centralnie pod jego rower, on skręca, ale nie może utrzymać równowagi, więc przewraca się, zresztą podobnie jak Zyta, bo ona również, kompletnie zdezorientowana tym, co się dzieje, upada do tyłu.

Uznaje, że może jeśli upozoruje motyw seksualny, to przekieruje śledztwo na inne tory i tym sposobem będzie trudniej go namierzyć.

W każdym razie temat jakoś rozszedł po kościach, bo kilka miesięcy później prokurator zamyka śledztwo.

Ma do niej żal i chowa urazę przez następne lata, zresztą nie tylko do niej, bo też do sióstr, za to, że wyrzuciły z domu nie tylko jego i Dorotę, ale też, co najgorsze, ich kilkumiesięczną córkę.

Dwa lata po tym wypadku w 2018 miał zawał, co ponownie na jakiś czas wyjęło go z obowiązków zawodowych, a po powrocie nie został już na długo, bo jak wiemy w kolejnym roku, czyli w 2019 został aresztowany.

Mówi, że on uderzył ZT tylko raz i nic poza tym.

Gdy przychodzi czas na mowy końcowe, obrońca Waldemara podkreśla, że brakuje dowodów na to, aby jego klient miał zamiar wykorzystać ZT seksualnie, a odnosi się do tego, bo ta kwestia w trakcie procesu była szczegółowo badana.

0:00
0:00