Mentionsy

Szkic Kryminalny
30.06.2023 17:00

Stolica zbrodni: Obsesja byłego nauczyciela (2009)

Emerytowany nauczyciel informatyki odpowiada na ogłoszenie dotyczące stworzenia strony internetowej dla pewnej fundacji. Tak poznaje lekarkę - Annę G. --------------------------

OBEJRZY BEZPŁATNIE PIERWSZY SEZON BELFRA: https://can.al/IG-SzkicKryminalny-Belfer

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł.

ŹRÓDŁA:

https://docs.google.com/document/d/1IXuKza6kWcXGADev0RmJX3qxjmgkOUgu9eMOOVEBoKs/edit?usp=sharing

JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny

MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s

MUZYKA INTRO 1: Countdown Cinematic Trailer Background Music / Equalizer by Soundridemusic https://www.youtube.com/watch?v=dfrZ9ncSKc8

MUZYKA INTRO 2: CO.AG Music - Background Music - We cannot defend you https://www.youtube.com/watch?v=0rmXbgHskkQ&list=PLr4Nbm9HUD4OulyVTjYxhW1Xsj_N-9SHe

MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE

YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 91 wyników dla "Włodzimierz Z."

Włodzimierz Z. przychodzi na świat na przełomie lat 40. i 50. w bliżej nieokreślonym miejscu gdzieś w południowej części Polski.

Włodzimierz wyrasta na inteligentnego nastolatka, który w szkole szczególnie dobrze radzi sobie na przedmiotach ścisłych.

Wiadomo, że po wyprowadzce z rodzinnej miejscowości Włodzimierz nadal utrzymuje kontakt z tatą, natomiast na temat mamy brakuje informacji.

Ojciec Włodzimierza w międzyczasie związał się z inną kobietą, z którą syn początkowo miał co najmniej neutralne i poprawne relacje.

Ze szkoły podstawowej Włodzimierz przenosi się do XXVII Liceum Ogólnokształcącego na warszawskim Mokotowie, gdzie zaczyna uczyć już nie matematyki, a informatyki.

Mimo, że przez te wszystkie lata wiele rzeczy się zmieniło, to styl Włodzimierza pozostał niezmiennie taki sam.

Cała zawartość notatnika wygląda bardzo estetycznie, bo Włodzimierz w swoich zapiskach skupia się nie tylko na szczegółach w znaczeniu merytorycznym, ale też w wizualnym.

Prywatnie Włodzimierz również nie jest zbyt towarzyską osobą.

Na pewno należy do introwertyków, natomiast to nawet nie jest tak, że ma jakieś stałe grono bliskich znajomych i nie zależy mu na zacieśnianiu nowych więzi, tak jak w przypadku Krzysztofa z poprzedniego odcinka, tylko Włodzimierz w ogóle nie wchodzi w żadne głębsze relacje.

Informacje na temat tej relacji mogą sugerować, że Włodzimierz jest innym człowiekiem niż ten, którego wizerunek próbuje tworzyć.

Sprawa zakończyła się w 2000 roku, a Włodzimierz został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu.

Włodzimierz w tamtym czasie jest już po rozwodzie i raczej z nikim się nie spotyka.

Dokładnie o dom albo o mieszkanie w rodzinnej miejscowości Włodzimierza.

W związku z tym Włodzimierz pozostał w Warszawie, gdzie też miał swoje mieszkanie.

W tym samym czasie Włodzimierz ma 55 lat i jest już na emeryturze.

Mimo dużej ilości wolnego czasu sytuacja Włodzimierza nie wygląda kolorowo, bo stan jego finansów nie kształtuje się najlepiej.

Włodzimierz kontaktuje się pod wskazanym numerem, deklaruje, że chętnie podejmie się zadania i umawia się na podpisanie umowy.

Podpisują z Włodzimierzem umowę zlecenie i tak rozpoczyna się ich znajomość.

Włodzimierz okazjonalnie pomaga swojej partnerce w różnych pracach domowych.

Zdarza się, że Włodzimierz bywa bardzo apodyktyczny, czasem wręcz zaborczy i zdecydowanie widać, że ma problem z przyjęciem jakiejkolwiek negatywnej informacji zwrotnej na swój temat.

Kobiecie nie podoba się, że Włodzimierz przekracza stawiane przez nią granice i powoli zaczyna tracić zainteresowanie związkiem z nim.

Z tej okazji Włodzimierz daje jej niekonwencjonalny prezent.

Tym bardziej, że cała ta przemowa nie ma mieć jedynie funkcji informacyjnej, a Włodzimierz oczekuje, że partnerka wydłumaczy się z każdego zarzutu.

Początkowo Anna jest tak zaskoczona, że dostosowuje się do tych absurdalnych oczekiwań, ale sytuacja robi się jeszcze bardziej kuriozalna, gdy Włodzimierz zaczyna notować każdą z jej odpowiedzi.

Wydaje się, że to definitywny koniec ich znajomości, ale jakimś sposobem Włodzimierzowi udaje się ją przekonać, aby dała mu kolejną szansę i tym samym umawiają się ze sobą jeszcze przez kilka miesięcy.

Zachowanie Włodzimierza w stosunku do Anny nadal jest, delikatnie mówiąc, dyskusyjne, więc ich relacja zmierza bardziej w stronę końca niż jakiegokolwiek rozwoju.

Gdy nadchodzi data planowanego spotkania, Anna, która miała ciężki dzień i jest zmęczona po pracy, uprzedza Włodzimierza, że tym razem nie da rady przyjść.

Być może dla niej to był koniec, ale dla Włodzimierza wręcz przeciwnie.

Anny akurat nie ma w domu, jest jedynie jej tata, który wpuszcza Włodzimierza do środka.

Gdy Anna wraca do domu i dowiaduje się, że przedmioty pod jej poduszką zostawił prawdopodobnie Włodzimierz, jest wściekła.

Wobec takiego rozwoju wydarzeń Włodzimierz swoje natrętne zachowanie postanawia wznieść na nowy poziom i tym razem do dalszych działań wykorzystuje internet.

Czasem są to maile neutralne, w których Włodzimierz przez nikogo niepytany opisuje, co się u niego dzieje, czasem tematyka zakrawa o romantyczną i wyznaje Annie uczucia, a czasem, co niepokojące, grozi jej.

Wracając do maili, to w jednym z nich Włodzimierz wysłał Annie zdjęcie, będące naturalnie fotomontażem, na którym widać ich głowy wystające z muszli klozetowej.

Ignoruje każdy z tysięcy maili, co według Włodzimierza wcale nie oznacza, że była partnerka nie chce z nim rozmawiać,

Nie ma się co dziwić, skoro wszystko działo się wbrew jej woli, ale według mnie to, co robił Włodzimierz ogólnie nie brzmi sympatycznie, niezależnie od okoliczności.

Ponieważ przykładowe działania to mazanie szminką po szybach samochodu, Włodzimierz rysował w ten sposób głównie serduszka, zaklejanie lusterek i drzwi samochodowych znaczkami pocztowymi z rysunkami kwiatów, czy też zostawianie jedzenia w różnych miejscach, przykładowo w tłusty czwartek zostawił Annie pod drzwiami pączki.

Włodzimierz w swoich poczynaniach robi się coraz bardziej zuchwały, a swojej ofiary nie opuszcza nawet na krok.

Gdy informuje ich, że Włodzimierz robi jej zdjęcia z ukrycia, konfiskują mu aparat.

Jednocześnie nie było żadnych dowodów świadczących o winie Włodzimierza.

Nadchodzi rok 2006, czyli mijają blisko dwa lata, odkąd Włodzimierz i Anna ze sobą zerwali.

Tym samym Włodzimierz odbiera to jako przyzwolenie na kontynuowanie swoich działań i nie zamierza odpuszczać.

Wspomniany adres mailowy założył jej kiedyś sam Włodzimierz.

Treść miała formę dialogu, mniej więcej na poziomie tego obrazka z muszlą klozetową, bo w mailu Włodzimierz przedstawił rozmowę pomiędzy Anną a Lustereczkiem.

To zresztą też nie jest idealne rozwiązanie, bo w zachowaniu Włodzimierza nie ma jawnej agresji ani gruźb karalnych, więc jest ryzyko, że jeśli doszłoby do konfrontacji na sali sądowej, zabraknie materiału dowodowego, na podstawie którego można by go skazać.

Anna jednak nie daje za wygraną i ostatecznie ona i Włodzimierz trafiają na wokandę.

W 2007 roku Włodzimierz szukając kolejnego sposobu wywarcia presji na Annę, zaczyna wysyłać wiadomości do jej syna.

Mimo wszystko widział, że matka bardzo nerwowo reaguje na Włodzimierza, więc też miał do niego raczej negatywny stosunek.

Maile, które Włodzimierz do niego wysyła mają mieć taki łaskawy wydźwięk i tworzyć chyba jakieś wrażenie ostatniej szansy, ponieważ pisze w nich rzeczy typu nie będę interesował się twoją matką wiecznie, czy mam w towarzystwie inne młodsze kobiety.

Włodzimierz wypisuje swoje zarzuty wobec Anny, mniej więcej to samo o czym już wspominałam, a także podkreśla zalety, które czynią go idealnym partnerem dla niej, m.in.

Wymiana zdań do niczego nie prowadzi, ale Włodzimierza to absolutnie nie zniechęca i po czasie wysyła maila, w którym pisze, że Anna przecież wie co ma zrobić, żeby się od niego uwolnić.

Włodzimierz jest doskonale poinformowany o sprawie, ponieważ nadal większość czasu spędza pod jej blokiem i obserwuje wszystko, co dzieje się dookoła.

W efekcie synowi Anny puszczają nerwy i według słów Włodzimierza rusza na niego jak dzikie zwierzę.

Mail zawiera dość enigmatyczną treść, bo nadawca pisze tylko Minęły prawie dwa lata od wyroku, a Włodzimierzowi nadal nie udało się wypłacić Annie zasądzonych 400 zł grzywny.

17 lutego 2009 roku Włodzimierz dostaje wezwanie do zapłaty na kwotę łączną 700 zł, ponieważ poza odsetkami doszły też koszty egzekucji.

Tego dnia akurat przypada tłusty czwartek, a Włodzimierz zostawiał jej już w przeszłości torebki z pączkami, więc zastanawia się, czy i tym razem czeka na nią jakaś niechciana paczka.

Przed pierwszym ciosem rozpoznaje Włodzimierza ubranego w grubą, puchową kurtkę.

Włodzimierz słysząc dźwięk otwieranych, a następnie zamykanych strzaskiem drzwi wystraszył się i podjął decyzję o ucieczce na półpiętro.

Poza imieniem i nazwiskiem Anna podała również adres Włodzimierza.

Po wcześniejszej charakterystyce Włodzimierza można by się spodziewać, że tak pedantyczna osoba będzie mieć zadbane i wysprzątane mieszkanie.

Nikt nie wie, gdzie może znajdować się Włodzimierz, bo też nikt nie utrzymuje z nim bliższych kontaktów.

Zdjęcie Włodzimierza zostaje opublikowane w mediach wraz z rysopisem oraz odpowiednim komunikatem.

Jak już się pewnie domyślacie, to nikt inny jak poszukiwany od kilku dni Włodzimierz Z.

Przykładowo, gdy Włodzimierz u niej bywał, nigdy nie poczęstowała go domowym obiadem, za to gdy ona przychodziła do niego, on zawsze silił się na taki gest i podawał jej ciepły posiłek.

Zestawiając to z późniejszymi zeznaniami Anny, to ona uważa, że to nie jest prawda, ponieważ według niej Włodzimierz skonstruował broń już wcześniej, mniej więcej wtedy, gdy wysłał maila do jej syna, w którym pisał o przystawianiu lufy do głowy.

Włodzimierz trafia na obserwację psychiatryczną, po której biegły stwierdza, że był całkowicie poczytalny w momencie popełniania zbrodni.

co według Włodzimierza jest objawem choroby.

Konfrontując te wypowiedzi z opinią biegłego, wychodzi jednak, że to Włodzimierz, a nie Anna, charakteryzuje się niskim poziomem empatii.

Ponadto, analizując zachowanie Włodzimierza w kontaktach z innymi ludźmi, da się zauważyć, że nie jest on zbyt odporny na niepowodzenia, a jeżeli już coś idzie nie po jego myśli, to winę zawsze stara się przerzucić na innych.

Z takim podejściem raczej trudno o szybkie przyswojenie wiedzy, więc ostatecznie Włodzimierz podchodził do egzaminu aż sześć razy.

Na zakończenie wątku opinii psychologicznej powiem, jak badanie podsumował sam Włodzimierz.

W trakcie oczekiwania na proces Włodzimierz nie próżnuje i stara się przekonać wszystkich do swoich racji.

Włodzimierz proponuje, że może poddać się karze tak do półtora roku więzienia, co ważne w zawieszeniu maksymalnie do pięciu lat.

Nowy plan życiowy Włodzimierza również nie zostaje zrealizowany, albo może ulega jakiejś modyfikacji, bo kilka miesięcy po zatrzymaniu, w grudniu 2009 roku, mężczyzna ponownie próbuje skontaktować się z Anną.

Przewodniczącym składu sędziowskiego jest sędzia Tomasz Całkiewicz.

na forach dyskusyjnych, gdzie pojawiają się wpisy byłych uczniów Włodzimierza.

dlatego, że przed sądem znowu czyta swoją 40-punktową listę, przy okazji dodając do każdego punktu odpowiedni komentarz.

Prowadzący rozprawę kilkukrotnie pyta, czy lista na pewno ma jakiś związek z wydarzeniami z 19 lutego, natomiast Włodzimierz niezmiennie pewnym siebie głosem odpowiada twierdząco.

Włodzimierz zeznaje, że interesował się Anną przez tyle lat, aby roztaczać nad nią parasol ochronny i uchronić ją przed wpadnięciem w ręce nieodpowiedniego mężczyzny.

członkowie rodziny obu stron, syn Anny oraz macocha Włodzimierza.

Podkreśla, że nieraz stanowczo prosił Włodzimierza, aby dał im spokój i odczepił się od ich rodziny, ale on zupełnie nic sobie z tego nie robił.

Macocha Włodzimierza w tamtym momencie ma 79 lat i właściwie nie za wiele do powiedzenia, bo ona i pasierb odnowili kontakt tak naprawdę niedawno.

Prawdopodobnie to Włodzimierz pierwszy wyciągnął rękę na zgodę i się do niej odezwał.

Włodzimierz żalił się, że poznał pewną lekarkę, w związku z czym ma kłopoty finansowe.

Czy Włodzimierz strzelał, aby zabić i to wyłącznie wina pistoletu, że się nie udało?

Perspektywa dożywocia staje się nieaktualna, ponieważ po zmianie Włodzimierzowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Sąd w trakcie procesu spytał Włodzimierza, dlaczego po prostu nie zaczął rozmowy z Anną, tylko od razu ją zaatakował.

Sąd zgodnie z rekomendacją prokuratora skazuje Włodzimierza na 15 lat pozbawienia wolności.

Sędzia Marek Czecharowski podkreśla absurd całej sytuacji i tłumaczeń Włodzimierza na temat stosowanych przez niego metod wychowawczych.

Sąd apelacyjny podtrzymuje zarzut usiłowania zabójstwa, natomiast biorąc pod uwagę, że Włodzimierz przez całe dotychczasowe życie nie przejawiał cech świadczących o demoralizacji i dobrze funkcjonował w społeczeństwie, sąd zmniejsza karę do 12 lat pozbawienia wolności.

Korzystając z ostatniej deski ratunku, pełnomocnik Włodzimierza wnosi kasację do Sądu Najwyższego.

Wyrok zachowuje się więc w niezmienionej formie i o ile dobrze liczę, nawet jeśli Włodzimierz nie uzyskał zgody na wcześniejsze wyjście, to już od dwóch lat przebywa na wolności.

0:00
0:00