Mentionsy

Szkic Kryminalny
15.08.2025 19:03

Podkarpackie: Kartka na grobie mamy (2000) | Michał Karaś

16-letni Michał korzystając z wakacji idzie na dyskotekę organizowaną we wsi obok. Właścicielem klubu jest przedsiębiorca, który lata później został skazany za kierowanie gangiem.

--------------------------

ZAMÓW KSIĄŻKĘ "CÓREŃKA" MEGAN MIRANDY:

https://bit.ly/3HwxdBY

SŁUCHAJ WCZEŚNIEJ I BEZ REKLAM:

https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg/join

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1U2bf0HePPxUYLgIyZ9VsxVMrv4W3JXNFUB-DHTS1Czc/edit?usp=sharing

JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny

TIK TOK: https://www.tiktok.com/@szkic.kryminalny

KONTAKT: [email protected]

MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s

MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s

MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE

YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 82 wyników dla "Michał Karaś"

Głównym bohaterem odcinka jest mieszkający w Bielińcu 16-letni Michał Karaś, więc zanim przejdziemy dalej, to trochę więcej opowiem o samej miejscowości i o tym, jak wyglądało życie tamtejszych nastolatków.

Jako, że osób z rocznika Michała jest we wsi zaledwie kilkanaście, to od dzieciństwa praktycznie wszyscy trzymają się razem i są ze sobą bardzo zżyci.

Gdy robi się cieplej, Michała, jego koleżanki oraz kolegów można spotkać głównie na boisku, gdzie wspólnie spędzają ogrom czasu, bo wydarzenia, o których opowiem, miały miejsce w 2000 roku.

Co do samego Michała, to przyszedł on na świat w 1984 roku i mimo, że ma dopiero 16 lat, to już sporo w życiu przeszedł.

Po śmierci mamy i po tym jak ojciec stał się niepełnosprawny, obowiązki głowy rodziny obejmuje starsza siostra Michała, Bożena.

Michał jest najmłodszy z całej czwórki.

Ale ogólnie w ich rodzinie chyba była taka reguła, że dzieci przychodziły na świat w większych odstępach czasu, bo co prawda nie wiadomo ile lat ma druga siostra Michała, ale na przykład jego brat Andrzej jest od niego starszy o 9 lat.

W Bielincu mieszkają więc tylko Michał, jego tata, Bożena oraz jej dzieci.

Te dzieci, jak z kontekstu wynika, są jeszcze małe, w związku z czym głównym pomocnikiem Bożeny w różnych pracach domowych jest właśnie Michał.

Jak mówi o nim siostra, Michał jest jak na swój wiek bardzo dojrzały i pomocny, ale też zamknięty w sobie.

Dobrze się uczy, a w jego pokoju można znaleźć liczne dyplomy za wzorowe wyniki w nauce oraz za osiągnięcia sportowe, szczególnie w lekkoatletyce, bo Michał regularnie reprezentuje szkołę na zawodach.

Bo właśnie co do jego wyglądu, to Michał jest wysoki, postawny, poza tym ma krótkie jasne włosy oraz ciemne oczy.

Mateusz i Michał mieszkają kilka domów od siebie i znają się praktycznie odkąd pamiętają.

Mateusz wybrał liceum, z kolei Michał technikum.

Pierwszy rok szkoły średniej zaczął się we wrześniu 1999 i zakończył w czerwcu 2000, a w trakcie tego roku Mateusz zauważył, że Michał trochę się zmienił.

Oprócz tego, że Michał, tak jak mówiła jego siostra, był bardzo skryty, nigdy nie było wiadomo, czy przypadkiem dręczą go jakieś problemy, bo nawet jak coś się działo, to nie miał w zwyczaju o tym opowiadać.

Jak mówi, tu cytuję, wiadomo, że w takim nowym środowisku też są nowe osoby, które mogą mieć wpływ na kogoś takiego prostolinijnego, a mnie się wydaje, że Michał taki właśnie był.

Na pewno Michał zaczął komunikować, że chciałby chodzić na imprezy, mimo że wcześniej go to nie interesowało, na co w końcu Bożena mimo obiekcji wyraziła zgodę, ale o tym zaraz.

W albumach rodzinnych można znaleźć zdjęcia Michała z papieżem Janem Pawłem II, zrobione podczas wycieczki do Rzymu, gdzie pojechał razem ze swoją ciocią zakonnicą zaledwie kilka miesięcy przed zaginięciem.

Później wakacje Michał spędzał już raczej tylko w domu, często widywał się z kolegami, a w związku z tym, że on i jego koledzy trochę podrośli, no to ich obszar zainteresowań zaczął się zmieniać.

Właśnie tego lata Michał zaczął usilnie namawiać siostrę, aby pozwoliła mu czasem pójść do nowo otwartej dyskoteki Babylon w Bielinach.

Bożena, która ogólnie traktuje Michała jak swoje trzecie dziecko, początkowo ma opory, ale ostatecznie się zgadza, chociaż też z góry narzuca mu pewne zasady.

Ogólnie trzeba powiedzieć, że mimo sporej różnicy wieku i tego jaki obrót przybrała ich relacja, to znaczy, że Bożena musiała po części spełniać rolę matki Michała,

Co do tych okołoimprezowych zasad wymyślonych przez siostrę, to Michał ma być w domu maksymalnie o północy i zawsze po powrocie ma przyjść do Bożeny, pokazać się, że wrócił i też pewnie pokazać w jakim stanie, bo wiadomo jak to czasem na imprezach bywa.

Wakacje już powoli się kończą, więc Michał póki jeszcze może korzystać ze swobody wolnego czasu, to korzysta i tego dnia znów umawia się z kolegami na wyjazd do Babilonu.

Michał te pieniądze zabiera ze sobą, ale tylko je, bo tak to cały portfel oraz legitymację szkolną zostawia w domu, pewnie w obawie, żeby na parkiecie ich nie zgubić.

Zazwyczaj Michał jeździ w mniejszym gronie, ale cóż, może tym razem po prostu więcej osób zdecydowało się na imprezę.

Nie wiadomo natomiast nic na temat tego, czy Michał coś zażywał.

Wstaje dopiero w niedzielę rano, a jej pierwszą myślą jest to, żeby iść obudzić Michała, bo przecież ma służyć tego dnia do mszy, a nie widać, żeby wstał, więc pewnie nadal odsypia imprezę.

Co więcej, łóżko jest zaścielone, przed domem nie ma jego roweru, więc Michał najpewniej w ogóle nie wrócił na noc.

Michał przecież nigdy wcześniej się tak nie zachowywał, nawet jeśli wyjątkowo u kogoś śpi, to pozostaje pytanie, dlaczego do tej pory nie zadzwonił.

Co ciekawe, nikt nic nie wie, żaden z nich nie zdawał sobie nawet sprawy, że Michał do tej pory nie wrócił do domu, co jest trochę dziwne, chociaż jeżeli jechali tak dużą grupą, a nie w kilka osób jak zawsze, to teoretycznie mogli nie zauważyć, że jedna osoba z nimi nie wraca.

Szybko okazuje się jednak, że Michał nie tylko nie wrócił do domu, wygląda to tak, jakby on w ogóle nie rozpoczął podróży gdziekolwiek, ponieważ pod kościołem nadal leży jego rower, dokładnie w tym samym miejscu, gdzie zostawił go dzień wcześniej.

Początkowo Andrzej, podobnie jak siostra, myśli, że Michał wpadł na jakiś głupi pomysł, może u kogoś nocuje, może się ukrywa.

Michał wcześniej się tak nie zachowywał, więc skoro nie wrócił, to coś musiało się stać.

Uznaje, że jeśli Michał uległ wypadkowi, to może nieprzytomny leży w jakimś szpitalu.

Odwiedza też różne komisariaty na wypadek, gdyby Michał może został zatrzymany i nadal siedział gdzieś w areszcie, ale nic z tego też nigdzie go nie ma.

Kilka osób wspomina, że tamtej nocy Michał przez jakiś czas tańczył z pewną dziewczyną.

Przyjechał, jak mówi, mniej więcej o 21, a gdy wszedł do środka, Michał już tam był.

Michał zachowywał się zwyczajnie, zdawał się mieć dobry humor, nie mówił niczego szczególnego i zgodnie z obserwacjami Mateusza wypił ze dwa, może trzy piwa.

Rozmawiali raczej z doskoku, bo tak na stałe to Michał tego dnia przesiadywał w towarzystwie starszych chłopaków od nich z wioski.

Jak mówi, Michał był raczej nieśmiały, to nie był taki typ podrywacza, więc trochę go to zaskoczyło, ale uznał, że skoro tańczą, to ta dziewczyna musiała sama do niego zagadać.

Michał by się według niego nie odważył, zwłaszcza, że według Mateusza dziewczyna była wyjątkowo atrakcyjna.

Miała długie blond włosy i modne, markowe ubrania, co zapadło mu tym bardziej w pamięć, bo później, gdy znów przechodził przez salę, to nawet trącił swojego kolegę i powiedział ty patrz z jaką Michał dziewczyną tańczy i obaj jeszcze chwilę na nich patrzyli, po czym poszli dalej.

Poza nim jeszcze kilka osób potwierdziło, że owszem Michał tańczył tamtego dnia z tajemniczą blondynką, ale podobnie jak Mateusz nikt jej nie kojarzył z widzenia.

Niespodziewanie wątek dziewczyny zaczyna się rozwijać, bo jak mówią policjanci, świadkowie zeznawali, że Michał nie tylko z nią tańczył, ale też wsiadł do samochodu.

W międzyczasie swoje własne śledztwo prowadzi Bożena, która rozmawia z kolegami Michała i tu pojawia się pewien problem, bo oni owszem potwierdzają jej, że tak jak mówili policji, Michał tańczył z tamtą dziewczyną, ale żaden z nich nic nie wie o tym, aby później wsiadł z nią do samochodu.

Oni mówili jej, że brat był na dyskotece, że była tam jakaś dziewczyna i samochód, którym Michał pojechał gdzieś nie z własnej woli.

Ale jak uznaję po czasie, policjanci chyba wzięli to jako pewnik i w rozmowach z mediami zaczęli przekazywać, że Michał odjechał gdzieś samochodem, mimo że nie mieli na to żadnych świadków.

Więc dookoła zaginięcia Michała zapanowała zmowa milczenia.

Inna sprawa, że policjanci naprawdę wolno podejmują działania, a koledzy Michała zostają przesłuchani bardzo późno, jak już śledztwo przez jakiś czas się toczy, więc wraz z upływem czasu w razie trudnych pytań łatwiej było im zasłaniać się niepamięcią.

W ciągu kolejnych miesięcy rodzina jeszcze raz sprawdziła szpitale w okolicy i w pewnym momencie już mieli nadzieję, że to jest koniec tego koszmaru, bo w jednym ze szpitali znalazł się pacjent o imieniu i nazwisku Michał Karaś, ale gdy pojechali na miejsce okazało się, że to nie jest ich Michał, tylko jakiś starszy mężczyzna.

Andrzej z kolei mówi, że mimo tego, że lata lecą, to on nadal potrafi obudzić się w środku nocy zestresowany z myślą, gdzie jest Michał, ale najgorsze są jednak święta oraz urodziny młodszego brata, bo to wtedy najbardziej odczuwają jego brak.

Pierwsza możliwa opcja to, że Michał odebrał sobie życie, bo tak na dobrą sprawę nigdy nie wiadomo co dzieje się w czyjejś głowie.

Druga możliwość to ucieczka planowana, ale tu rodzina miała spore zastrzeżenia, bo jak mówią, Michał był z nimi zżyty, nie zostawiłby chorego taty, w ich domu nie było konfliktów i też nigdy wcześniej nie uciekał.

To są oczywiście bardzo częste argumenty w takich sytuacjach, ale nawet pomijając aspekt emocjonalny, to tu jest jeszcze jeden argument, który raczej wyklucza dobrowolną ucieczkę, bo Michał, jak pamiętamy, nie wziął ze sobą absolutnie nic.

Gdy Michał zaginął, to on był właścicielem dyskoteki i z tego też względu był przesłuchiwany.

Sam Marek, jak już wiemy, dwa lata po zaginięciu Michała w 2002 roku nagle opuścił kraj.

Co do momentu zaginięcia, to wiadomo, że od razu po tym jak Michał zniknął, Marek próbował kilka razy zagadywać Andrzeja.

Dodają też, że Michał mógł widzieć coś, czego nie powinien, dlatego zaginął albo bardziej zginął jako niewygodny świadek.

Niekoniecznie sam musiał być tamtej nocy w Babilonie, ale przecież zatrudnieni przez niego ludzie mogli coś widzieć, zapamiętać Michała, co robił, z kim się bawił itd.

Może była jakaś szarpanina, może Michał skądś spadł, ktoś go popchnął, gdzieś upadł i tak stracił życie.

Oczywiście Michał raczej nie szukał kościoła i swojego roweru przez Google Maps, bo to nie te czasy i znacznie mniejszy obszar, ale może po tych kilku piwach poszedł jakoś naokoło i ześlizgnął się do sanu,

Nie wiadomo o co dokładnie poszło i kim byli ci napastnicy, ale lokalni spekulują, że mogło chodzić właśnie o zaginięcie Michała, bo innych takich tajemniczych spraw w okolicy nie mają.

Tak wydawało się, że śledztwo w tej sprawie zostało już na dobre porzucone i żadnych nowych informacji nie będzie, ale dwa lata temu, czyli 23 lata po zaginięciu Michała, coś znów zaczęło się dziać.

Dzięki ich pracy sprawa znów zaczęła być przypominana w mediach, kolejne portale zaczęły publikować zdjęcie Michała wraz z progresją wiekową, a tematem zainteresowali się założyciele krakowskiego Archiwum X, którzy umówili się na spotkanie z rodziną Michała.

Nie została też poinformowana, że jeżeli chce drążyć temat i podejrzewa, że Michał mógł paść ofiarą przestępstwa, to powinna złożyć osobne zawiadomienie do prokuratury, dlatego zrobiła to dopiero tak późno.

Teraz śledczy wypytują ich o wszystko co związane z Michałem, jego zwyczaje, profil psychologiczny, ostatnie lata życia, nawet o jego szkołę podstawową.

Biorą pod uwagę tak duży rozstrzał, bo jeżeli Michał faktycznie nie żyje, to trzeba sprawdzić różne wersje.

Prokurator liczy na to, że jeżeli trafią na jakieś niezidentyfikowane ciało i będą podejrzewać, że jest to Michał, to już bez wątpliwości będą mogli sprawdzić, czy jest zgodność, czy nie.

I ten jego plan okazuje się być strzałem w dziesiątkę, bo wbrew temu, co by się mogło wydawać, pomimo upływu tylu lat, z rzeczy Michała udaje się wyodrębnić jego próbkę DNA.

Bardzo zastanawiająca, bo chodzi o pewną kartkę, którą brat Michała znalazł na cmentarzu.

Po rozłożeniu kartki Andrzej odczytał jej oszczędną zawartość, było tam jedynie napisane Michał, a obok imię i nazwisko jakiegoś mężczyzny oraz nazwa miejscowości, dokładne dane nie są jawne.

To co się oczywiście nasuwa to, że ta kartka to jest taki donos i mężczyzna może mieć jakiś związek z zaginięciem Michała, ale śledczy muszą to jeszcze samodzielnie zweryfikować.

Ale jako, że odkryto je po 24 latach, to jak się można spodziewać, nie miały one związku ze sprawą, bo to nie była gref Michała.

Z tych przesłuchań wiadomo tyle, że potwierdziła, że była wtedy na imprezie w Bielinach i że faktycznie tańczyła z Michałem, ale poza tym nie wniosła żadnych przełomowych informacji.

Śledczy z Archiwum X wracają też do przesłuchań świadków, zapraszają kolejne osoby na rozmowy i tak udaje się ustalić, że ktoś widział Michała jeszcze po tym, jak on tańczył z tamtą dziewczyną.

Według Bogdana Michalca, czyli emerytowanego policjanta i byłego szefa krakowskiego Archiwum X, Michał padł ofiarą zabójstwa, ale jest to przypadek z tak zwanej ciemnej liczby zabójstw ze względu na to, że oficjalnie w statystykach policji od wielu lat figuruje jako zaginiony.

Jedna to taka, że sprawcą był ktoś z bliskiego otoczenia, kto mógł zostać łatwo powiązany z Michałem, dlatego zależało mu na pozbyciu się zwłok.

Michał gdyby żył, kończyłby w tym roku 41 lat.

W przypadku młodych osób dodatkowo nie wcześniej niż przed końcem roku, kiedy taka osoba ukończyłaby 23 lata, więc on zdecydowanie się łapie, ale jak mówi Bożena, choć rozum mówi inaczej, serce ciągle chce wierzyć, że tą zagadkę uda się jakoś rozwikłać, że może Michał gdzieś żyje.

W internecie można znaleźć progresję wiekową Michała.

0:00
0:00