Mentionsy

Szkic Kryminalny
19.04.2025 18:00

Opolskie: Tragedia na niedzielnym obiedzie (2024) | Rodzina K. z Namysłowa + Rodzina Heluszków

W Namysłowie mieszka rodzina K. Sytuacja w domu zmienia się, gdy do Polski wraca jeden z synów.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1T6X1ZVT3yI8S9PmyNQQ7N8zjFP--qukk0V5GLXFN9z0/edit?usp=sharing

JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny

KONTAKT: [email protected]

MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s

MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s

MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE

YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Gosi"

Jeżeli chodzi o charakterystykę, to Gosia, bo tak ją wszyscy nazywają, jest bardzo ciepłą i życzliwą osobą, która zawsze jest uśmiechnięta, pomocna, a jak trzeba to służy dobrą radą.

Na pewno nie można o nim powiedzieć, że jest wylewny i o Gosi może też nie, ale ona czasem dzieli się ze znajomymi różnymi historiami rodzinnymi, opowiada o dzieciach, wnukach, natomiast Janusz nie ma tego w zwyczaju.

Jest to czterech synów, którzy są chlubą Gosi.

Mieszkali wtedy razem z dwiema babciami, to znaczy z mamą Gosi oraz z mamą Janusza i dopiero z czasem połączyli wszystko w całość i zaczęli rozbudowywać dom.

Nie miał żadnych bliskich przyjaciół, co pewnie też rzutowało jakoś na problemy z samooceną, w związku z czym Gosia, chcąc pomóc synowi, zapisała go na spotkania z psychologiem, na które on przez jakiś czas uczęszczał.

Sąsiadami, mimo że większość z nich mieszka tam od niedawna, żyją w dobrych relacjach, szczególnie Gosia, która lubi odwiedzać sąsiadki, a w trakcie tych wizyt wymienia się z nimi albo przepisami, albo jakimiś sadzonkami do ogrodu.

Jedna z kobiet mieszkających w okolicy wspomina nawet, że to dzięki Gosi nauczyła się swego czasu piec chleb, a zwyczaj ten kontynuuje do dzisiaj.

Mimo wyprowadzki oni nadal bardzo często widują się z pozostałymi członkami rodziny, minimum raz w tygodniu, bo w każdą sobotę dziewczynki zostają na noc u Gosi i Janusza.

Jedna z koleżanek wspomina rozmowę, którą odbyła z Gosią w wakacje 2024 roku, czyli dobrych kilka miesięcy po powrocie Krzyśka do Polski.

Tego dnia Gosia zastępowała męża w sklepie, a znajoma przyszła ją odwiedzić, niby żeby coś kupić, ale też jak to w takich budkach na straganie, na ploteczki.

Po chwili rozmowy zapytała, jak tam się wiedzie Krzyśkowi, na co Gosia trochę się speszyła i powiedziała tylko, że Krzysiek nie ma na siebie pomysłu.

Wg tej koleżanki, nawet jeśli Gosia wykazywała się tak wyrozumiałym podejściem, to znając Janusza, on tego nie podzielał.

Jak to on nic nie wspomina o swoich planach na weekend, mimo że takie plany ma, bo następnego dnia, w niedzielę, Gosia organizuje rodzinny obiad, na który pierwotnie mieli przyjechać wszyscy synowie.

Gosia chętnie przystaje na ten pomysł, ozdabia nawet dom, przed którym w nawiązaniu do jesiennej pogody ustawia ozdobne donice oraz dynie, ale niestety w ostatniej chwili okazuje się, że obiad nie dojdzie do skutku.

Dziewczynki są jedynymi żywymi osobami znalezionymi w domu, bo poza Krzysztofem w pomieszczeniach na dole policjanci znajdują ciała Gosi, Janusza, a także Marka.

Nie wiadomo jak na to wszystko zareagowały Malwina oraz Gosia, to znaczy na pewno były sparaliżowane przez strach, żadna z nich nawet nie krzyknęła,

Zabarykadował się więc w domu wraz z siostrzenicami i Gosią, wtedy jeszcze żyjącą, ale już niedługo, bo te strzały, które było słychać około 22, oddał właśnie w stronę matki.

Ale według sąsiadów w podejściu Gosi i Janusza nie było widać, aby traktowali któregoś syna lepiej, a któregoś gorzej.