Mentionsy
Lubelskie: Trzy razy wyrok (Lublin, 2006)
W mieszkaniu na jednym z lubelskich osiedli rodzina znajduje ciała dwóch kobiet. Komu mogło zależeć na ich śmierci?
--------------------------
Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji z ogólnodostępnych źródeł.
ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/10g-AcDtqOfpASntAWP0AdgC9ETQnXL7_j6UiZgBxNqM/edit?usp=sharing
MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s
MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s
MUZYKA POCZĄTEK & KONIEC: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE
YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg
Szukaj w treści odcinka
Mimo to mam pewien niedosyt informacyjny, ponieważ źródła skupiają się głównie na procesie sądowym, który jak się zaraz przekonacie był wyjątkowy.
Generalnie sprawa jest kontrowersyjna, ponieważ do samego końca procesu pojawiały się podejrzenia, że na ławie oskarżonych siedzi niewłaściwa osoba,
Zaczynają podejrzewać, że nowy właściciel chce sprzedać z odlewni wszystko, co tylko się da, zabrać pieniądze dla siebie i uniknąć spłaty zobowiązań.
Kończy się jednak na umorzeniu postępowania, a także oświadczeniu prokuratury, według którego po pierwsze nie ma już sprawy, ponieważ te pojemniki ktoś pewnie i tak wywiózł na złom,
Dla rodziny jest to duży atut, ponieważ mają pieska.
Ewa jest starsza i ma 22 lata.
Nadal mieszka z mamą i bratem, ponieważ studiuje na jednej z uczelni w Lublinie i widać uznała, że tak po prostu będzie wygodniej.
Oboje lubią sport, a Ewa od lat regularnie trenuje piłkę ręczną.
Dziewczyny dogadują się bardzo dobrze, mimo że są w trochę innych sytuacjach życiowych, bo Ewa, tak jak mówiłam, skupia się głównie na studiach i rozwijaniu sportowej pasji, a Magda jest bardziej skoncentrowana na życiu rodzinnym, bo ma już męża, 33-letniego Sławka, a także kilkuletnią córeczkę.
Miał trudne dzieciństwo, ponieważ jego tata przez wiele lat był uzależniony od alkoholu.
Małżonkowie często się kłócą, a Sławek podejrzewa, że żona nie jest mu wierna.
Kobiety nie są zbyt chętne do rozmowy, gdyż nie mają ze Sławkiem szczególnie bliskiej relacji, a gdy dochodzi do konfrontacji wprost wyśmiewają jego obawy.
Zarówno Ewa, jak i Danuta są w środku, ale już na pierwszy rzut oka widać, że nie żyją i prawdopodobnie zostały zamordowane.
Na powitanie pani Marii nie wybiega też pies, jak to zwykle miał w zwyczaju, ponieważ sprawca również jemu odebrał życie.
Gdyby były to telefony z gatunku stare i nieużywane, trzymane od lat w szufladzie, to podejrzewam, że nawet bliska rodzina by ich nie skojarzyła i nie byłaby w stanie od razu powiedzieć, że jest to rzecz, która zginęła z mieszkania.
Poza telefonami z mieszkania zniknęły już tylko dwie rzeczy, to jest zdjęcia przedstawiające Ewę i Danutę, a także klucze od drzwi wejściowych, ponieważ sprawca wychodząc zamknął za sobą drzwi.
W międzyczasie do wyjaśnienia sprawy zostaje powołana specjalna grupa dochodzeniowo-śledcza, natomiast funkcjonariusze mają bardzo utrudnione zadanie, ponieważ na miejscu zbrodni nie zabezpieczono praktycznie żadnych śladów.
W związku z tym, że sekcja zwłok została już wykonana, ciała wydano rodzinie, a Danuta i Ewa zostały pochowane na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Lipowej w Lublinie.
Jest to wspólny grup i od góry jest napisane Ewa Baduchowska żyła 22 lata, zmarła 31 stycznia 2006 roku, a poniżej Jolanta Baduchowska żyła 42 lata, zmarła 31 stycznia 2006 roku.
I może tu jest taka sama zależność, czyli zmarła to Danuta Jolanta Baduchowska,
W każdym razie w wyszukiwarce wpisałam Danuta Baduchowska, bo takie dane są w źródłach i strona znalazła grób opisany właśnie jako śp.
Danuta Baduchowska, a na samym zdjęciu jest Jolanta, więc bardzo dziwne.
Według prokuratora celem ataku miała być tylko Ewa, Danuta zginęła przypadkiem, ponieważ akurat była z córką w mieszkaniu.
Kobieta zeznała, że mąż nie wiedział o tym, że Ewa nakłaniała ją do rozwodu.
Gdy rozmawiała ze Sławkiem o ewentualnym rozstaniu, nigdy nie wplatała do tego wątku swojej kuzynki i jest pewna, że Ewa też nie zdradziła Sławkowi o czym rozmawiały i jakich rad jej udzielała.
Państwo F, dla komfortu słuchania nazwę ich na przykład Florczak, to sąsiedzi mieszkający na tym samym osiedlu albo nawet i w tym samym bloku, co Danuta, Ewa i Kacper.
Zgodnie stwierdzili, że było to po godzinie 20, a pamiętają to tak dokładnie, ponieważ oglądali wtedy telewizję i akurat była przerwa w emisji.
Kilkoro świadków zeznało, że Ewa i Danuta otrzymywały groźby ze strony kolegów i znajomych, natomiast nie podano informacji, czego dokładnie te groźby miały dotyczyć.
Oględziny miejsca zbrodni pozwoliły wysnuć wniosek, że ofiary musiały znać sprawcę, ponieważ same wpuściły go do mieszkania.
Nie spodziewały się ataku i nigdzie nie było śladów walki, ponieważ prawdopodobnie wcale się nie broniły.
Informacja trzecia, również według profilu psychologicznego stworzonego w toku śledztwa, Ewa i Danuta znały sprawcę, a sam morderca bywał u nich w domu na tyle często, że przynajmniej kojarzył mieszkańców bloku i osiedla.
Ten profil nie pasuje do Sławka, ponieważ on nie miał na tyle bliskich relacji ani z Ewą, ani z Danutą, żeby często przychodzić w odwiedziny i dodatkowo mieć jeszcze szansę poznać sąsiadów chociażby z widzenia.
Tak jak wspominałam wcześniej, przed 11 Ewa nie odbierała telefonu, a później komórka została wyłączona.
Prawdopodobnie to właśnie Ewa około 11 siedziała przy komputerze i coś robiła, więc mogła nie patrzeć na telefon, a później komórka się rozładowała i całkowicie wyłączyła.
pies miał lęk separacyjny i zawsze szczekał, gdy był sam w domu, a około południa przeważnie był sam, to równie dobrze akurat tego dnia ktoś mógł z nim siedzieć i dlatego był spokojny.
Kilka miesięcy później, gdy Sławek siedział w areszcie i oczekiwał na proces, bieg sprawy diametralnie się odwrócił, ponieważ mężczyzna napisał do prokuratora list, którym odwołał wszystkie dotychczasowe zeznania.
ponieważ przyznał się po wielogodzinnym przesłuchaniu, na którym policjanci mieli go bić i straszyć.
Był rozbity psychicznie, było mu wszystko jedno, a ostatecznie wziął winę na siebie, ponieważ chciał uzyskać pomoc prawną.
Proces wyglądał tak, że prokurator żądał dożywocia, a obrońca uniewinnienia, ponieważ nie było żadnego dowodu, który by bezsprzecznie potwierdzał Winesławka.
Na rozprawie wystąpił pięcioosobowy skład orzekający, dwoje sędziów zawodowych, to jest Mirosław Brzozowski oraz Ewa Morelowska, a także trzech ławników.
Sławek idąc na rozprawę w ogóle nie spodziewał się kary, natomiast ku jego zaskoczeniu został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności.
To jest nowy wątek, ponieważ wcześniej z kontekstu wynikało, że jechał tam swoim samochodem.
Ponadto według sądu miał motyw, ponieważ Ewa namawiała jego żonę, by od niego odeszła.
Nie powiedziałam, ale proces oczywiście toczy się w sądzie apelacyjnym w Lublinie, a w sprawie orzeka sędzia Beata Siwielec i ten proces jest bardzo ciekawy, ponieważ sędzia Siwielec zwraca uwagę na kilka aspektów, których wcześniej nikt nie poruszył.
Sąd zauważył, że nie wiadomo kiedy dokładnie Danuta i Ewa straciły życie.
Z opinii biegłego wykonanej w 2006 roku wynika, że Ewa mogła zginąć od 1 do 2 dni przed tym, jak pani Maria znalazła zwłoki, natomiast Danuta od 2 do 3 dni przed znalezieniem zwłok.
Czyli skoro kobiety zostały znalezione 1 lutego w godzinach popołudniowych, to Ewa mogła zginąć pomiędzy 30 a 31 stycznia popołudniu, z kolei Danuta pomiędzy 29 a 30 stycznia popołudniu.
30 stycznia, ale mogło też być tak, że Ewa zginęła kilkanaście godzin później niż Danuta i nie wiadomo co się z nią działo w międzyczasie.
Po drugie są jeszcze techniczne informacje, które przytoczę dosłownie ze źródeł bez parafrazowania, ponieważ mam dość okrojoną wiedzę na ten temat i nie chcę nic pomieszać.
To nawet nie wygląda jak literówka, ponieważ dalej w treści jest informacja, że oskarżony w dniu zabójstwa był widziany w Cieszynie, oddalonym o kilkaset kilometrów od Lublina.
Czasu zgonu nie pomogła ustalić również ekspertyza z Uniwersytetu Przyrodniczego, ponieważ eksperci przejrzeli wyniki sekcji zwłok psa, jednak i w tym wypadku zabrakło jednoznacznych odpowiedzi.
Sąd uznał, że Sławek musiał korzystać z komputera, a Danuta i Ewa o tej godzinie już nie żyły.
Po drugie, idąc tym archaicznym tokiem rozumowania, to z samej charakterystyki Ewy wynika, że jest on błędny, ponieważ, przypomnę, ona trenowała piłkę ręczną, więc nie jest niczym zaskakującym, że czytała wiadomości sportowe, chociażby na temat swojej dyscypliny.
Sąd podkreślił jednocześnie, że kara dożywotniego pozbawienia wolności jest zbyt wysoka, ponieważ celem kary nie powinien być odwet, a u oskarżonego nie widzi cech trwałej demoralizacji.
Jeżeli to Ewa miała być celem, to dlaczego Danuta miała więcej obrażeń?
Tymczasem Ewa otrzymała co prawda więcej uderzeń, ale zaledwie o trzy.
Przecież można znać też osoby niespokrewnione, a z zeznań świadków wynikało, że Ewa i Danuta otrzymywały groźby ze strony znajomych.
Ostatnie odcinki
-
Gdzie zniknęła Mirella? Przez 26 lat zamknięta ...
21.01.2026 19:10
-
6 najgłośniejszych Polskich spraw kryminalnych ...
12.01.2026 19:50
-
U mnie zawsze jest do dna | Elżbieta W. Marek G...
13.12.2025 18:00
-
Chciał ją ukarać | Anna F., Daniel R.
06.12.2025 19:00
-
Zniknął w trakcie rejsu ekskluzywnym wycieczkow...
29.11.2025 18:00
-
Gdzie zniknęła matka i dwóch synów? | Władysław...
21.11.2025 19:15
-
Wszyscy zostali zmanipulowani | Renata i Tomasz N.
07.11.2025 19:00
-
Sąsiad z klubu Mensa - co było w butelce Coca-c...
24.10.2025 18:20
-
Była jedną z kilkudziesięciu ofiar? Ciało ukrył...
17.10.2025 19:07
-
Skazano go mimo braku dowodów | Piotr Mikołajcz...
10.10.2025 20:00