Mentionsy

Szkic Kryminalny
16.03.2025 11:46

Dolnośląskie: Dziewczyny z klasy 8B (1997) | Agnieszka Karkoszka

Do klasy 7B dołącza nowa uczennica - Renata. Nikt do końca nie wie, dlaczego została przeniesiona, ale wkrótce zaczynają się problemy.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1KfgbtMAIYFyh_YO7J7Axm_svL-yH6H2I3uxjedqcf3A/edit?usp=sharing

JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalnyKONTAKT: [email protected]

MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s

MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s

MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE

YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 45 wyników dla "Renata B."

Agnieszka chodzi do szkoły znajdującej się tuż obok jej bloku, a dokładniej mówiąc chodzi do klasy B. Do tej samej klasy chodzą dwie inne dziewczynki, do których teraz przejdziemy.

Jest to Ewa Z., która w klasie B jest od samego początku, oraz Renata B., która dołączyła do nich relatywnie niedawno.

Nie wiadomo, gdzie Renata mieszkała wcześniej, ale wiadomo, że w 1994 roku razem z rodzicami oraz siostrą przeprowadziła się na Pilczycę.

Część osób mówi, że klasa, do której wcześniej uczęszczała Renata, miała po prostu zostać rozwiązana,

Raczej było coś więcej, to wydarzenie po prostu przelało czarę goryczy, bo po wszystkim Renata regularnie uczęszcza na spotkania z psychologiem, a także ma wdrożone czasowe leczenie farmakologiczne.

Co do relacji z rówieśnikami, to Renata uchodzi za taką powiedzmy szaloną.

Renata miewa skłonności do agresji, czasami zdarza się, że budzi po strach, ale nie jest tak, że zawsze na każdego umie wpłynąć, aczkolwiek jest jedna osoba, która akurat bez mrugnięcia okiem się jej podporządkowuje i jak się już pewnie domyślacie, jest to wspomniana wcześniej Ewa.

Od początku siódmej klasy, kiedy to Renata dołączyła do klasy B, ona i Ewa stają się właściwie nierozłączne.

Mama Renaty pracuje w szpitalu, tata nie wiadomo gdzie i to w sumie tyle informacji na temat państwa B. Natomiast idąc już do siostry Renaty, tej, która z nią mieszka, to ma ona 18 lat, co teoretycznie jest jeszcze wiekiem szkolnym.

Renata ma ogromny wpływ na Ewę, która wskutek tej znajomości zmienia się praktycznie o 180 stopni.

W ten sposób zachowują się nie tylko w szkolnych murach, bo jedna z koleżanek wspomina, że raz na placu zabaw Renata groziła jej, że jeśli nie zejdzie z karuzeli, to złamie jej rękę.

Autorkami tego liściku są Ewa oraz Renata i niestety nie jest znany szerszy kontekst, ale prawdopodobnie one już wcześniej ustalały, że zorganizują dla mamy Agnieszki jakiś prezent, chociaż nie wiem czemu akurat one.

Ewa i Renata, bo to właśnie one pojawiają się po chwili w progu, mówią, że Agnieszka do nich nie dotarła, więc mama nie do końca rozumiejąc tą sytuację, zaprasza je na herbatę, żeby spokojnie porozmawiać.

Zaczynają spisywać adresy uczniów z ich klasy, żeby po kolei przejść się po domach i sprawdzić czy Agnieszki u kogoś nie ma, a w tym gromadzeniu adresów zapewne pomagają im Ewa oraz Renata, skoro i tak w międzyczasie u nich siedzą.

Ewa po powrocie do domu kładzie się do łóżka, natomiast Renata razem ze swoim tatą pomaga w poszukiwaniach, bo Agnieszki szuka już nie tylko policja, ale też ochotnicy, znajomi i sąsiedzi, którzy zaoferowali swoją pomoc.

W tym samym czasie Renata i Ewa wspólnie spędzają sobotę.

Tata w końcu się zgadza, zawraca więc i idzie do domu, a Ewa i Renata po odczekaniu chwili, gdy widzą, że odszedł już na bezpieczną odległość, też zawracają, a następnie udają się w stronę najbliższego posterunku policji.

Mówi, że nie jest na to wszystko gotowa i że zwyczajnie się boi, ale Renata przekonuje ją, że muszą to zrobić.

Nic nie wskazuje na to, żeby Ewa i Renata kłamały.

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami pierwszy cios miała zadać Renata, ale powiedziała, że nie potrafi, więc koleżanka ją wyręczyła.

Ten pierwszy cios był bardzo płytki, więc Ewa zaczęła zadawać następne, później dołączyła do niej Renata i od tej chwili dziewczyny na zmianę podawały sobie nóż po to, żeby atakować bezbronną Agnieszkę.

To znaczy początkowo tak, bo jako że było ciemno, teren nad Ślężą nie był jakoś szczególnie dobrze doświetlony, to ani Ewa, ani Renata nie mogły go znaleźć.

W trakcie wieczornych poszukiwań Renata, jak to często bywa w analogicznych przypadkach, szukała wszędzie tam, gdzie wiedziała, że Agnieszki nie będzie.

Prawdopodobnie pod wpływem tych wydarzeń Renata zwierzyła się ze wszystkiego swojej starszej siostrze, która jak się okazuje nakłoniła ją do tego, aby się przyznała.

Powiedziała, że jeśli sama się zgłosi, to kara będzie łagodniejsza, więc ostatecznie Renata namówiła Ewę, aby wspólnie udały się na policję i opowiedziały o tym, co się stało.

W czasie, gdy wykonywana jest ta sekcja zwłok, Renata i Ewa siedzą w schronisku dla nieletnich, gdzie zostały przewiezione tuż po przesłuchaniu.

Renata w trakcie badania ujawniała skłonności paranoidalne, co oznacza, że ludziom ze swojego otoczenia przypisuje zazwyczaj wrogie zamiary, a poza tym sama też takie zamiary przejawia.

Co więcej, Renata nie panuje nad emocjami, ma skłonności do gwałtownej agresji, mściwości, a także do tłumienia uczuć.

Po pierwsze oczywiście dlatego, że Renata po prostu miała tendencję, aby w taki sposób obchodzić się z innymi, ale po drugie, jako że każda relacja składa się z dwóch stron, Ewa też dawała sobą kierować.

W związku z tym to bardziej nie Klasa jej nie lubiła, tylko Ewa oraz Renata, ale z jakiego powodu?

mający polegać na tym, że z tych pięciu tysięcy każda z nich weźmie sobie po tysiąc, to znaczy tysiąc Renata, tysiąc Ewa i tysiąc Agnieszka, a pozostałe dwa tysiące pójdą na zbiórkę i nadal jest to duża kwota, więc i tak szkoła, a w rezultacie schronisko sporo zyska.

Ze względu na czasy, kiedy rozgrywały się te wydarzenia, badano czy Ewa oraz Renata mogły wstąpić do jakiejś sekty i w związku z tym być może działały pod namową kogoś z zewnątrz, ale szybko tę wersję wykluczono.

Jeden z fragmentów na ten temat jest bardzo ciekawy, bo w książce jest wzmianka, że któryś z dzienników opublikował taki kodeks składający się z 12 punktów, kodeks, który spisały Renata z Ewą i którego z założenia miały się trzymać.

Oko za oko, ząb za ząb.

Nie wiem nawet za bardzo jak to skomentować i skąd dokładnie takie zasady mogły im przyjść do głowy, a niestety w książce brakuje informacji czy dziewczyny to jakoś wyjaśniły, a jeśli tak to w jaki sposób.

Jedynie Renata przyznała wprost, że zdarzało się jej palić trawkę, ale bardziej było to działanie incydentalne, a nie reguła.

Dodał też, że w trakcie przesłuchań zarówno Renata jak i Ewa miały mówić, że żałują tego, co się stało, ale żadna nie okazywała w związku z tym większych emocji.

Tak jak mówiłam, biegły w ekspertyzie orzekł, że nóż w trakcie zadawania Agnieszce ran był trzymany, nazwijmy to, profesjonalnie, a Ewa i Renata doskonale wiedziały jak i gdzie uderzać, aby pozbawić koleżankę życia.

Wszyscy widzieli, jak zachowują się Ewa oraz Renata.

Były one niewątpliwie irytujące i zdarzało się, że szczególnie Renata budziła po strach, ale nikt nie spodziewał się, że mogą posunąć się do czegoś takiego.

Z nielicznych komentarzy, które w końcu udaje się uzyskać dziennikarce, wydźwięk jest taki, że Ewa była bardziej lubiana, a koleżanki i koledzy nie uważają jej za taką otwarcie złą osobę, dlatego też według nich, gdyby nie pojawiła się Renata, do zbrodni w ogóle by nie doszło.

W czasie, gdy klasa B oraz inne klasy ze szkoły przystępują do sakramentu bierzmowania, a później ruszają na wycieczkę na Jasną Górę, Renata oraz Ewa są w trakcie procesu sądowego.

W ostatnim słowie Ewa mówi, że nie chce o nic prosić sądu, z kolei Renata prosi o sprawiedliwy wyrok.

I ten wyrok jest naprawdę przykry, bo po pierwsze sąd uznaje, że rodzice postawili Agnieszce zbyt luksusowy nagrobek, dlatego może im zostać zwrócona jedynie połowa poniesionych kosztów, a po drugie według sądu to w ogóle nie rodzice powinni płacić, tylko w tamtym momencie już pełnoletnie Ewa oraz Renata, bo w końcu to one zabiły.

Trochę ponad dwa lata później, we wrześniu 2003 roku, Ewa i Renata opuszczają zakład poprawczy, gdzie w międzyczasie ukończyły kurs komputerowy, a także zdały maturę.

0:00
0:00