Mentionsy
Kreml oskarża Kijów o atak na siedzibę Putina. "Chce storpedować rozmowy pokojowe"
Kreml oskarżył Ukrainę o atak na siedzibę Władimira Putina w obwodzie nowogrodzkim w Rosji. - Prezydent Zełenski zdementował te doniesienia i bardzo przekonująco wskazał na to, że Rosja przekazuje je w celu storpedowania rozmów i zniechęcenia Donalda Trumpa do Ukraińców, aby trwające rozmowy potoczyły się dla nich gorzej - powiedział w Polskim Radiu 24 Krzysztof Jaworski z Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
Szukaj w treści odcinka
Rosja szuka pretekstu do storpedowania rozmów pokojowych i zmasowanych ataków na ukraińskie budynki rządowe.
Rosjanie podali, że siedziba prezydenta Putina w obwodzie nowogrodzkim miała być zaatakowana przez ponad 90 ukraińskich dronów, które zostały zniszczone przez rosyjską obronę powietrzną.
Na razie słyszymy o tym rzekomym ostrzale ukraińskim tylko i wyłącznie ze strony Rosjan.
Rosjanie też nie podają żadnych dowodów.
Rosja kupuje sobie w ten sposób czas, bowiem wstrzymuje to poważniejsze działania Stanów Zjednoczonych w postaci sankcji, w postaci wsparcia militarnego.
Skończyło się to jakimś porozumieniem, żeby ten problem w końcu odpadł od administracji Donalda Trumpa, no ale Rosja rozgrywa te partie w sposób konsekwentny i niestety dla nas skuteczny.
Jeżeli mówimy o storpedowaniu rozmów pokojowych, to chodzi tutaj przede wszystkim o to, że Rosja się po prostu nie zgodzi na uzgodnienia, jakie mogą zapaść podczas spotkań Amerykanów i Ukraińców, czy także o zmianie klimatu tych negocjacji po stronie amerykańskiej?
Ta walka jest naprawdę bardzo wyrównana, ale Rosjanie uważają, że czas gra na ich korzyść i to jest najważniejszy element, który wpływa na ich działania.
A zarazem sam proces toczenia rozmów niewiele ich kosztuje, bo tak naprawdę Rosjanie nie uczynili żadnych realnych koncesji w związku z toczącymi się rozmowami.
Na to też zwraca uwagę Jurij Uszakow, czyli doradca Władimira Putina, który powiedział, że Rosjanie są bardzo zainteresowani kontynuowaniem, jak on to ujął, dyplomatycznej ścieżki z Amerykanami.
Czyli Amerykanie z Rosjanami nie mogą rozmawiać ponad głowami Ukraińców na temat spraw, które dotyczą np.
A czy bierze Pan pod uwagę taki scenariusz, w którym Amerykanie w jakiś sposób reagują na to, gdyby Rosja miała zerwać rozmowy?
Oczywiście Rosjanie będą próbowali obwiniać za to Ukrainę, ale gdyby
Więc pytanie, czy gdyby Rosjanie, co wydaje mi się, że tego nie zrobią, bo to też nie jest po prostu w ich interesie, bo to przedłużanie rozmów jest też czymś... Oni też liczą na to, że być może z tego wyniknie koniec końców coś pozytywnego, że nie będą musieli wszystkiego brać po prostu siłą i ponosić kosztów tej militarnej formy wymuszania swojej woli na drugiej stronie, tylko że być może uda się to zrobić za pośrednictwem porozumienia.
Także myślę, że o ile Amerykanie posiadają takie narzędzia i mogą do pewnego stopnia naciskać na Rosję, no to taki scenariusz jest mało prawdopodobny w tym momencie, żeby Rosjanie z jednej strony zrywali w sposób taki radykalny i w ten sposób narażali się na to starcie, na tą konfrontację z wolą z kolei prezydenta Trumpa, a z drugiej strony no też pozbawiali się po prostu możliwości uzyskania czegoś w sposób inny niż wojskowy.
bowiem to by zdejmowało ze stołu różne ryzyka związane z tym, jak to się dalej potoczy, ale z drugiej strony nie jest to też taki problem palący dla Amerykanów, zwłaszcza, że Rosja w efekcie tej wojny straciła jednak swoją siłę w dużej mierze, straciła też szereg wpływów szerzej globalnie, między innymi
Straciła swoją pozycję na Kaukazie do pewnego stopnia, także w Syrii, także w tym momencie Rosjanom jest trudniej w taki sposób globalny zagrażać interesom amerykańskim.
Rosjanie są naprzeciwko, względem Stanów Zjednoczonych osłabieni, w związku z czym są też potencjalnie lepszym partnerem dla Amerykanów, skoro nie mogą już im zagrozić, a mogą ewentualnie wejść w jakąś współpracę, gdzie Amerykanie też coś zyskają.
Tak, żeby Rosja z tej wojny, jeżeli dojdzie do jej zakończenia, wyszła umocniona czy osłabiona?
Wydaje się i to jest też taka teza, która jest obecna w polskiej debacie publicznej, z którą ja się zgadzam, że Rosja i Chiny są w pewnym stopniu naturalnymi sojusznikami z uwagi na formę ustrojową.
Tylko jeżeli popatrzymy na Chinę, to Pekinowi widać, że odpowiada chyba obecna sytuacja, w której to Chiny są wielkim bratem, a Rosjanie są tym słabszym partnerem.
Czy z tego można wywnioskować w takim razie, że Amerykanom jednak bardziej odpowiadałaby silniejsza Rosja, właśnie chociażby także w tym sojuszu z Chinami?
Myślę, że Rosja, która osłabnie zbyt mocno, byłaby w tym względzie problemem dla Stanów Zjednoczonych, bowiem by w jeszcze większym stopniu wpadła w tę orbitę wpływów chińskich, a Chińczycy mogliby wykorzystywać wtedy te zasoby rosyjskie do wzmacniania swojego potencjału.
Jednak Rosjanie zachowują pewne pole manewru.
W dyplomatycznej, formalnej to respektują, starają się jakby nie urazić Rosjan, nie sprawić, żeby oni się poczuli przez Chińczyków tłamszeni, co nie znaczy, że są dla Rosji łatwym partnerem, bo chociażby względem zakupów surowców energetycznych, no to Chińczycy perfekcyjnie wykorzystali tę sytuację i zbili te ceny, za które kupują od Rosjan surowce energetyczne bardzo nisko.
Ostatnie odcinki
-
Ukraina bez ogrzewania w mrozy. "Sytuacja jest ...
03.02.2026 21:33
-
Iran i USA zasiadają do rozmów. "Nie byłyby pot...
02.02.2026 21:40
-
Trump zamierza obalić ten reżim. "USA chcą udus...
30.01.2026 21:40
-
"Ulica we krwi, ciała jedno na drugim". Relacja...
29.01.2026 21:40
-
Rosja chce zamrozić Ukraińców? "Są zmęczeni, al...
28.01.2026 21:40
-
Rozmowy w Abu Zabi. "Rosja nie jest zainteresow...
23.01.2026 21:20
-
Dwadzieścia państw w Radzie Pokoju. Prof. Pietr...
22.01.2026 21:55
-
Nawrocki w trudnej sytuacji? "Będzie bezpardono...
21.01.2026 21:55
-
Rok od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu. ...
20.01.2026 21:20
-
Ambicje Trumpa. "Nie może mieć jednocześnie Gre...
16.01.2026 21:40