Mentionsy
Dwadzieścia państw w Radzie Pokoju. Prof. Pietraś: polityka "podlizywania się" USA
Donald Trump powołał Radę Pokoju, do której przystąpiło już 20 państw. Prof. Marek Pietraś z UMCS w Lublinie uważa, że prezydent USA nie liczy się z istniejącymi instytucjami bezpieczeństwa międzynarodowego np. takimi, jak ONZ. - Są niepotrzebnym ogranicznikiem woli politycznej mocarstw, które próbują kształtować przestrzeń współczesnego świata zgodnie z własnymi interesami - stwierdził.
Szukaj w treści odcinka
Dziś, bo zacznę od tego co dziś, odbyła się ta uroczystość podpisania Statutu Rady Pokoju w Davos przy okazji Forum Gospodarczego w tym szwajcarskim kurorcie.
Dwudziesty był Trump i dwadzieścia podpisów się pod tym statutem, tą deklaracją powołującą Radę Pokoju, znalazło.
Panie profesorze, ta Rada Pokoju, no właściwie to chyba nie można powiedzieć, że to jest organizacja międzynarodowa jeszcze.
utworzona na podstawie rezolucji Rady Bezpieczeństwa z dwadzieścia osiem zero trzy, jeżeli dobrze pamiętam, która dotyczyła budowania pokoju w strefie gazy i przyjęcia takiego administrowania tym procesem przez społeczność międzynarodową.
Wielka Brytania odmówiła przystąpienia do Rady Pokoju.
Równoległą wobec Rady Bezpieczeństwa strukturę, która by reagowała na konflikty międzynarodowe w świecie.
Stąd, panie profesorze, ten pomysł, żeby byli tam na przykład członkowie Stali i tutaj byłoby wpłacanie miliarda dolarów i członkowie rotacyjni, no to jest kopiowanie trochę tego systemu Rady Bezpieczeństwa ONZ właśnie.
Dzisiaj jak słuchałem Donalda Trumpa na tej uroczystości inauguracyjnej Rady Pokoju, to on tam wygłosił takie zdanie, które brzmiało, no cytuję z pamięci, ale sens bez wątpienia oddaje.
On powiedział, ta Rada Pokoju może osiągnąć bardzo wiele, może zrobić wspaniałe rzeczy, może osiągnąć właściwie wszystko, co chce.
Ja bym to powiedział, ta Rada Pokoju to jest taka próba stworzenia w specyficzny oczywiście sposób, bo tam jest zaproszona Rosja, Chiny, ale póki co w tej postaci to takiego jednoosobowego multilateralizmu.
Donald Trump zaprosił też do udziału w tej Radzie Pokoju Rosję i Chiny i z obu tych stolic popłynęły takie sygnały, że propozycja jest analizowana.
Zaproszony do Rady Pokoju Aleksander Łukaszenka się do niej zapisał, tylko podpisał wszystkie dokumenty w Mińsku, na Białorusi, no bo nikt go do Dawos nie zapraszał.
Jak stałych członków tej rady, czyli jeszcze za to musiałyby zapłacić ten miliard, bo z pewnością dla tych państw miliard dolarów, bo z pewnością dla tych państw zniżki by nie było.
Czy to może sugerować, że gdzieś jakieś kolejne kroki zostały w stronę pokoju poczynione?
Panie profesorze, sądzi pan, że Donald Trump może chcieć tę Radę Pokoju wykorzystać także do szukania porozumienia na Ukrainie?
No bo oficjalnie, tak jak pan mówił, ta rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ mówi, że Rada Pokoju ma się zająć tylko i wyłącznie sytuacją w strefie gazy.
Nie przystąpiła do Rady Pokoju.
Panie profesorze, przewiduje pan, że się więcej krajów do Rady Pokoju zapisze.
Ostatnie odcinki
-
Ukraina bez ogrzewania w mrozy. "Sytuacja jest ...
03.02.2026 21:33
-
Iran i USA zasiadają do rozmów. "Nie byłyby pot...
02.02.2026 21:40
-
Trump zamierza obalić ten reżim. "USA chcą udus...
30.01.2026 21:40
-
"Ulica we krwi, ciała jedno na drugim". Relacja...
29.01.2026 21:40
-
Rosja chce zamrozić Ukraińców? "Są zmęczeni, al...
28.01.2026 21:40
-
Rozmowy w Abu Zabi. "Rosja nie jest zainteresow...
23.01.2026 21:20
-
Dwadzieścia państw w Radzie Pokoju. Prof. Pietr...
22.01.2026 21:55
-
Nawrocki w trudnej sytuacji? "Będzie bezpardono...
21.01.2026 21:55
-
Rok od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu. ...
20.01.2026 21:20
-
Ambicje Trumpa. "Nie może mieć jednocześnie Gre...
16.01.2026 21:40