Mentionsy

Sprawy Wschodu
01.12.2025 22:00

Z Trumpem źle, bez Trumpa gorzej: pokój w Ukrainie na cudzych warunkach

W 235 wydaniu podcastu Bartosz Gołąbek i Marcin Strzyżewski przyglądają się rosnącej fali propozycji „pokojowych” dotyczących wojny w Ukrainie. Analizujemy, jak różne aktorzy – od Waszyngtonu po Moskwę – definiują interesy, wartości i „czerwone linie”, które mają znaleźć się na stole negocjacyjnym. Zastanawiamy się również, dlaczego w części tych rozmów Europa zostaje konsekwentnie pomijana, mimo że to właśnie ona ponosi największe strategiczne i gospodarcze koszty wojny.

Ważnym wątkiem rozmowy są deklaracje Donalda Trumpa o szybkim zakończeniu konfliktu: co rzeczywiście mogą oznaczać, jakie interesy za nimi stoją i jak wyobrażenia administracji USA wpływają na kalkulacje Kremla oraz Kijowa.

Rozmawiamy o realnych możliwościach porozumienia, o ryzyku narzucania Ukrainie „pokoju bez wartości” i o tym, co dziś znaczy sprawiedliwy kompromis w sytuacji, gdy część graczy próbuje prowadzić negocjacje ponad głowami Europejczyków.

Sprawy Wschodu w mediach społecznościowych:

Instagram: https://www.instagram.com/sprawywschodu

Facebook: https://www.facebook.com/sprawywschodu

YouTube: https://www.youtube.com/@sprawywschodu

Strona:

WordPress: https://sprawywschodu.wordpress.com


Wesprzyj podcast:

Patronite: https://patronite.pl/sprawywschodu

BuyCoffee.to: https://buycoffee.to/sprawywschodu


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Rosja"

O tak, już mamy grudzień, już w sklepach święta, a u nas jak zwykle Rosja.

Ale Ameryka coraz bardziej w tych ostatnich latach, to już w ogóle w tych wojennych latach, Ameryka stała się dla Rosji kluczowa, ale tak naprawdę to jest już dawna historia, że polityka amerykańska była nawet dla samych Rosjan bardzo istotna.

Jak w tym moim ulubionym dowcipie, kiedy było najlepiej w Rosji i odpowiada Rosjanin, że za Obamy było najlepiej.

Druga kwestia jest taka, że współczesny putinizm de facto zniechęca Rosjan od tego, by interesować się polityką rosyjską, więc zainteresowanie się polityką tego najpotężniejszego państwa świata, jak to się czasem określa, jest taką formą zastępstwa.

Metale ziem rzadkich to też jest takie hasło, które wpadło nam do języka codzienności, jeśli chodzi o komentowanie kwestii rosyjskich, ukraińskich i to są też miejsca na ziemi, w których Rosja realizuje swoje interesy.

Trzepoczę w piersi, że może to już, bo to będzie piękny dzień, kiedy to się wszystko skończy i ja mam ogromną nadzieję i oni opowiadają i sam Trump i jego administracja opowiadają, że świetne postępy, że Rosja się na to zgadza, a Ukraina na tamto, że jesteśmy blisko, że może do końca roku.

I wszyscy ci, którzy się na tym znają, a nie są Rosjanami i nie są też związani bezpośrednio z tymi rynkami, ale też widzą, jak sprawy się mają, no nie jest tam różowo, to jest mało powiedzieć.

Rosja już w tej chwili bardzo wyraźnie pokazała, jak głęboko ma tego typu kwestie.

I to po wojnie w mojej opinii będzie się ciągnęło latami, bo tam są fabryki, biura, całe sieci sklepów czy restauracji, które po prostu Rosja de facto ukradła właścicielom.

Do pewnego stopnia być może i Rosji, chociaż Rosja, powiem ci, mam wrażenie, bardziej by się cieszyła z takiego gestu

Bardzo stara się wywierać naciski, co jest znowu niepokojącym trendem, ale jednak ma możliwości o wiele mniejsze i wydaje mi się, że o ile jest to jak najbardziej możliwe, że do Rosji wrócą różnego rodzaju towary i Rosja będzie w stanie różne rzeczy sprzedawać, jak to u nich głównie surowce.

Więc zastanawiam się właśnie też nad tym, czy niedostrzeganie tego, co mówią Rosjanie cały czas, bo oni cały czas to mówią.

po tym, co się wydarzyło w kontekście tych nowych planów pokojowych, że Rosja w zasadzie jest przygotowana na długą drogę.

A po drugie, co tak naprawdę Rosja ma na myśli dzisiaj i czy mówienie o tej długiej wojnie i takim szukaniu tych podstawowych przyczyn tego konfliktu oznacza przesunięcie granicy Federacji Rosyjskiej do którego punktu tak naprawdę na mapie Europy?

Bo jeśli jakaś umowna IKEA szwedzka by wróciła do Rosji i znowu handlowała tam meblami, w tym sensie, żeby Rosjanom sprzedawała swoje meble,

Rosja na tym tak wiele nie zyska, że w mieszkaniach w Moskwie będą meble z Ikei.

Tutaj jest problem, żeby Rosja nie zrobiła skoku technologicznego, który pozwoli im zmodernizować swojej armii.

Oczywiście najlepiej, gdyby Ukraina odzyskała te terytorie albo w wariancie minimum nie traciła terenów, których Rosja nie kontroluje.

Czemu Ukraina miałaby się wycofywać z jakichś ziem, których Rosja nie kontroluje?

Tak, Rosja też nie ma chyba siły walczyć bez końca, aczkolwiek jest taka opinia, że właśnie akurat w tej dyscyplinie są dosyć dobrzy, że ta armia sama się wyżywi najzwyczajniej w świecie, nawet jeśli jest licho zarządzana i nawet jeśli nie jest idealna, to sama sobie poradzi, jak to drzewiej bywało w dziejach rosyjskich.

0:00
0:00