Mentionsy

Sonder. Nieznane historie
19.08.2025 16:00

2 bracia: gdy jednego porwano, drugi zamienił się w potwora

🟠50 dni za darmo w Storytel dla nowych użytkowników ⤵️LINK: https://www.storytel.com/pl/c/sonder


Instagram @konradshymansky

https://www.instagram.com/konradshymansky/


Autor podcastu

Konrad Szymański

Opracowanie

Rafał Gałązka

Źródła: https://ntpd.eu/0wkbR

kontakt/współpraca: [email protected]


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Parnell"

Kierowca przedstawił się jako pastor o nazwisku Parnell.

Wkrótce dotarli do domu Parnella.

Aż w końcu Parnell poinformował Stevena, że jego rodzice przekazali mu nad nim pełną opiekę prawną i teraz to on będzie jego tatą.

Ponadto Parnell nadał chłopcu nowe imiona.

Od tej pory funkcjonował pod personaliami Dennis Gregory Parnell.

W rzeczywistości Kenneth Parnell, bo tak nazywał się porywacz, oczywiście nie był żadnym duchownym.

Parnell przekonał go, że marzy o synu, którego mógłby wychować w chrześcijańskim duchu.

Parnell wiedział, że nie może długo zostać w jednym miejscu, dlatego często przeprowadzał się w obrębie Kalifornii.

Parnell miewał kochanki, ale nie wiązał się z nikim na stałe.

Steven absolutnie nie miał ochoty stawać się wspólnikiem Genepha w tym procederze i Parnell szybko to wyczuł.

Tym razem jego pomagierem miał zostać niejaki Randall Poorman, miejscowy nastolatek, którego Parnell motywował do tego czynu finansowo.

Niedługo potem Parnell przedstawił Stevenowi nowego, przybranego brata.

Gdy Parnell udał się na nocną zmianę do zakładu, w którym pracował jako stróż, Steven i Tim wymknęli się pod osłoną nocy i dotarli do drogi prowadzącej w kierunku Uhaja.

Mógł przedstawić się jako Dennis Parnell, ale wiedział, że to nie jest jego prawdziwe imię i nazwisko.

Kilka dni później 14-latek wrócił do rodziny do Merced, a Kenneth Parnell po nocnej zmianie trafił prosto do aresztu.

Tymczasem trwało policyjne śledztwo, które wykazało, że Kenneth Parnell nie był jedynie dziwakiem, który marzył o byciu ojcem i spełniał swoją zachciankę poprzez porywanie przypadkowych chłopców z ulicy, jak zaczęła postrzegać go część opinii publicznej.

Parnell notorycznie przez wiele lat wykorzystywał swoją ofiarę seksualnie.

Kenneth Parnell po raz pierwszy został skazany za wykorzystanie nieletniego już w latach 50., gdy był 20-letnim mężczyzną.

Ponowną traumą mógł dla niego być również proces Kennefa Parnella.

Media i opinia publiczna sądziły, że za krzywdy wyrządzone Steinerowi Parnella czeka o wiele wyższy wyrok.

Parnell opuścił jednak więzienie warunkowo już po pięciu latach w skutek dobrego sprawowania.

Steven przechodził również gehenne w szkole, gdzie bezduszni rówieśnicy dokuczali mu często z powodu jego przeszłości, najgrywając się z tego, że był on wykorzystywany przez Parnella.

Czy możliwe, że Kenneth Parnell wrócił w okolice parku Yosemite i poluje na kolejne ofiary?

Na tej podstawie Parnell ponownie trafił za kratki na co najmniej 25 lat.