Mentionsy

Pismo do słuchania
05.08.2025 15:40

David Graeber. Czym jest praca bez sensu?

W dziewiątym odcinku podcastu „Dziś w książce” przyglądam się obecnemu rynkowi pracy oraz temu, co praca – zwłaszcza ta niechętnie wykonywana – robi nam jako społeczeństwu. Za soczewkę do podjęcia tego tematu służy mi książka antropologa Davida Graebera „Praca bez sensu”, o której rozmawiam w kontekście prekaryzacji, wyjałowienia duchowego, poczucia beznadziei i neoliberalnych mechanizmów z kulturoznawczynią i eseistką, Agatą Sikorą.
Zapraszam!
Zuzanna Kowalczyk
Podcast realizowany jest we współpracy z Wrocławskim Domem Literatury i Wrocławiem Miastem Literatury UNESCO.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "David Greber"

I w tym kontekście nie potrafię wyobrazić sobie lepszego przewodnika po tym temacie niż książka Praca bez sensu Davida Grebera.

David Greber, Praca bez sensu, przełożył Mikołaj Denderski.

David Greber był Amerykaninem, profesorem antropologii w London School of Economics, adiunktem i profesorem nadzwyczajnym antropologii na Uniwersytecie Yale.

Warto jednak podkreślić, że te zagadnienia podejmowane przez Grebera, podejmowane zazwyczaj z perspektywy ekonomicznej, w jego przypadku są umowane od takiej mało popularnej strony, no bo Greber jest antropologiem i przygląda się raczej temu, co te zjawiska robią w naszej przestrzeni społecznej i kulturowej.

Greber więc raczej stawia pytania o to, jaki one ustanawiają porządek, z jakiego systemu się wywodzą.

No i właśnie te wszystkie tematy służą mu przede wszystkim do podejmowania tak naprawdę krytycznej refleksji nad współczesną formą kapitalizmu i też rozmaitych form opresji, które się z kapitalizmem wiążą, a taką nieoczywistą formą opresji dla Grebera jest właśnie współczesna forma pracy bez sensu.

David Greber, Praca bez sensu, przełożył Mikołaj Denderski.

Według Grebera formą przemocy, on to nazywa przemocą duchową, jest wykonywanie właśnie pracy bez sensu, co w oryginale on nazywa bullshit job i definiuje bullshit job następująco.

Greber wspomina przywoływane już przeze mnie w poprzednich odcinkach prognozy Johna Maynarda Kinsa, który przewidywał, że mniej więcej do tego momentu, w którym znajdujemy się obecnie, postęp technologiczny pozwoli takim krajom jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone zredukować długość

I Greber stwierdza, że

Takie prace, zdaniem Grebera, jeśli wykonujący je osoby mają poczucie bezsensu, prowadzą do moralnych i duchowych strat,

W 2015 roku agencja sondażowa YouGov przeprowadziła w nawiązaniu do artykułu Grebera, który był przyczynkiem do powstania książki, badanie, które polegało na pytaniu Brytyjczyków, czy uważają, że ich praca daje światu coś sensownego.

No i Greber podkreśla, że praca bez sensu wiąże się przede wszystkim z poczuciem bez sensu i że to poczucie bez sensu jest źródłem tej wyrwy duchowej.

I to zdaniem Grebera prowadzi do potwornego zubożenia duchowego, które z kolei prowadzi do tak zwanego kompensacyjnego konsumpcjonizmu, czyli kupowania rzeczy w tym celu, żeby, jak on to mówi, wynagrodzić sobie fakt, że się nie ma życia, a w każdym razie ma się go niewiele.

David Greber, Praca bez sensu, przełożył Mikołaj Denderski.

Już kończąc, dodam tylko, że jeszcze bardzo ciekawym wątkiem w refleksji Grebera jest to, jak on analizuje, które prace są dobrze opłacane, a które są opłacane najgorzej, ponieważ dochodzi on do wniosku, że najgorzej opłacane prace to są właśnie te prace, które mają sens, czyli albo te, które służą dobru wspólnemu, czyli jakiejś formy pracy opiekuńczej lub altruistycznej, albo te, które mają jakąś wartość duchową, artystyczną.

No i właśnie Greber pokazuje, jak to wszystko służy systemowi.

No i właśnie jako przedstawicielka grupy, która chciałaby wykonywać tego typu rzeczy, a nie należy do liberalnej elity, porozmawiam o tym z Agatą Sikorą, która napisała o pracy bez sensu Grebera bardzo ciekawe esej na łamach dwutygodnika.

Pytam cię o tego LinkedIna, dlatego że on mi jakoś w ciekawy sposób rezonuje z tą książką Grebera, od której się chciałabym odbić.

Jakoś mi to ciekawie rezonuje z tym, co pisze Greber, który pisze, że staliśmy się cywilizacją opartą na pracy, że nawet jeżeli to nie jest produktywna praca, to praca ma być celem i sensem samym w sobie i że my trochę przez te prace zaczęliśmy się definiować, konstruować swoją tożsamość, że się zaczęliśmy opierać na swoim sukcesie zawodowym jako jakimś takim punkcie odbicia i to jest dla mnie jakaś jedna strona medalu, czyli ta propaganda trochę sukcesu i ciężkiej pracy.

Zwłaszcza, że napisałaś w swoim tekście dla dwutygodnika, że inaczej niż twoje pokolenie traktujące doktryny neoliberalne jako element społecznego realizmu, Greber zawsze patrzył na nie tak jak na dziedzictwo niewolnictwa na Madagaskarze, jako przedmiot badań antropologicznych.

No Greber mówił, że gdyby nam wszystkim właśnie daną wolną wolę i gdybyśmy wszyscy mogli sobie wybrać zajęcie...

No tak, właśnie Greber o tym pisze w kontekście tego, czy wręcz jakby jeszcze głębszego paradoksu, który w tym tkwi, to znaczy, że my w ogóle te prace, która ma najbardziej sprawczy charakter, wręcz zdeprecjonowaliśmy tak społecznie i systemowo, to znaczy te prace, na których bardzo zresztą uwidoczniła pandemia.

I bardzo ja osobiście odbieram właśnie te fragmenty Grebera, w których on pisze o tym, że liberalne elity zawłaszczyły sobie te takie funkcje.

To jest tekst zatytułowany Bez sensu, do którego lektury bardzo zachęcam, bo to jest bardzo ciekawy tekst o tej książce Grebera.

I ty stawiasz takie dwa pytania, które ze mną bardzo mocno zostały i ty o nich piszesz w kontekście braku Grebera, więc pomyślałam, że mogłybyśmy uzupełnić tego Grebera o ten wątek tu i teraz.

No i właśnie, piszesz też, że Greber skupia się na środowisku korporacyjnym i feudalizmie menadżerskim, a mało miejsca poświęca prekaryzacji i uberyzacji, więc jako prekariuszki podnieśmy ten temat i uzupełnimy to jego refleksję.

reguł tej gry, a rzeczywiście jak się zdaje, i to w tym kontekście Greber, moim zdaniem, bardzo ciekawie wkłada taki kij w mrowisko, to znaczy on zadaje pytanie, ok, to jak możemy odwrócić reguły tej gry, żeby gra sama w sobie była fair już na starcie.

Ja osobiście uważam, i tutaj sorry, ale zrobię ten promocyjny element, że twoja książka Wolność, Równość, Przemoc bardzo ciekawie się z tym Greberem jakoś mi zgrywa.

Bardzo Ci dziękuję, że mimo wszystko znalazłaś chęć, czas i będziemy naszą tutaj poczucie misyjności jednak spełniłyśmy, aczkolwiek Tobie wielkie podzięki i bardzo to była dla mnie ciekawa rozmowa i cieszę się, że tego Grebera mogłyśmy od trochę innej strony uchwycić.