Mentionsy

Ślady Zbrodni
11.09.2025 18:00

Zamordował ją na środku osiedla, na oczach ludzi

24-letnia Katarzyna Wilisz wraz z koleżanką wraca do domu z osiedlowej dyskoteki. Ciemne alejki wyznaczającego drogę pomiędzy blokami z wielkiej płyty, a ogródkami działkowymi nie budzą w kobietach niepokoju. Obie znają okolicę jak własną kieszeń i niczego nie muszą się tutaj bać. Kobiety rozdzielają się w odległości kilkuset metrów od rodzinnego familoka Kasi. Kasia nigdy nie dociera do domu.


Chcesz nagłośnić swoją sprawę?

Zapewniamy stuprocentową anonimowość!

Skontaktuj się z nami pod adresem: [email protected]

Wpadnij do nas:

https://instagram.com/kanal.slady

https://www.tiktok.com/@kanal.slady

https://www.facebook.com/kanal.slady

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 63 wyników dla "Kasi Wilisz"

Poznajcie historię Katarzyny Wilisz.

Poznajcie historię Katarzyny Wilisz.

Kiedy Daria znalazła w barku decyzję o umorzeniu śledztwa w sprawie zabójstwa Katarzyny Wilisz wobec niewykrycia sprawcy przestępstwa miała 10 lat.

Lekarze orzekli, iż przyczyną zgonu Katarzyny Wilisz stało się uduszenie przez zadławienie.

Bożena Wilisz odchodzi w grudniu 2016 roku.

Kim jest Kasia Willisz?

Zawsze to słyszałam, że ty jesteś cała Kasia.

Zawsze, gdziekolwiek z babcią szłam czy coś, mówiła, że ty jesteś cała Kasia.

Bożena, Kasia i Daria, trzy pokolenia kobiet, mieszkają w kolonii Staszica w Familokach przy ulicy Wieniawskiego.

O śmierci Kasi Wilisz porozmawiam z Anną Witaszczyk, psycholożką badającą mroczne zakamarki umysłu jako psychokryminalistyk oraz z Hubertem Kordosem, adwokatem i dziennikarzem, który jako jeden z nielicznych opisywał tę sprawę.

Kasia Wilisz miała wtedy 23 lata, mieszkała z mamą, z pięcioletnią córką na jednym z osiedli Rudy Śląskiej.

Wracałem z domu od babci, była godzina 21.30, zastałam u mnie Kasię.

Kasia siedziała i czekała, żebyśmy poszły razem na dyskotekę.

Kasi wtedy do domu brakowało kilkuset metrów, trzystu, czterystu.

Jeszcze mówiłam, Kasia, poczekamy, aż on przejdzie, to potem pójdziesz.

Przy płocie ogródków działkowych znalazła obnażone zwłoki, to było właśnie ciało 23-letniej Kasi.

Śmierć czyha na Kasię na osiedlu Mickiewicza, przez które wjedzie droga z dyskoteki Alabama do jej familoka.

Znikają rzeczy, które Kasia miała ze sobą.

Szczególnie brutalnych i okrutnych przestępców określa się mianem bestii, a zabójca Kasi Wilisz jest bestią wyjątkowego rodzaju.

Nagie ciało Kasi jest pokryte siniakami i krwiakami.

Czy to, co sprawca zrobił Kasi, to jest rzadkość, czy może to się zdarza częściej niż nam się wydaje?

Sprawca zabrał Kasi też różne rzeczy osobiste, torebkę, kosmetyczkę, czyli takie elementy rabunku występują w tej zbrodni.

Ostatnie chwile życia Kasi Wilisz widzi na własne oczy wiele osób, ale żadna z nich nie pomaga mordowanej kobiecie.

Nie robi tego grupa młodych mężczyzn pochodzenia romskiego, znających Kasię, wracających z tej samej pobliskiej dyskoteki.

Kasia umiera, a zabójca ucieka.

Dlaczego nikt nie pomógł Kasi?

Jest mnóstwo osób, które widzi i Kasię i jakiegoś obcego mężczyznę, ale nie udaje się ustalić, kto zrobił kobiecie krzywdę.

To były osoby, które Katarzynę Wilisz znały.

Ci mężczyźni, którzy szli z dyskoteki i widzieli tą w cudzysłowie dziesionę, to były osoby, które Katarzynę Wilisz znały.

Być może nawet udałoby się ocalić życie Kasi, a przynajmniej sprawca zostałby już na gorącym uczynku zatrzymany.

Opis tej dziewczyny, myślę, że pozwala na przyjęcie, że była to Katarzyna Wilisz.

Co świadczy to o jego determinacji, o jego jakiejś ogromnej wściekłości, że pomimo tego, że była ogromna szansa, że ktoś zareaguje, on jednak podjął to ryzyko, żeby Kasię zaatakować?

Według pierwszej Kasię zabił zwyrodnialec, który zaatakował zupełnie przypadkową kobietę.

W gronie zainteresowania są Grzegorz, czyli obecny partner ofiary, a także jej byli, w tym biologiczny ojciec córki Kasi oraz chłopak, z którym Kasia spędziła trzy lata.

Także pod lupę brani są niedoszli partnerzy ofiary, bywalec dyskoteki, któremu Kasia odmówiła tańca, znajomy z pracy, z którym kobieta nie chciała pójść na randkę.

Założono hipotezę, że mógł być niezadowolony z tego powodu, że Kasia wyszła bez jego wiedzy, bez niego na dyskotekę, tym bardziej, że wcześniej był między nimi jakiś tam konflikt o to, że Grzegorz chciał sam gdzieś pójść się pobawić.

On zanim wyjechał do Niemiec, to myślał, że Kasia jest w ciąży.

I on potem jak się dowiedział, że moja mama urodziła, to on tutaj przyjechał i się pytał tylko Kasi, czy to jest jego.

Pojawia się jeszcze jeden mężczyzna, osoba, która wydaje się, że była zafascynowana Kasią.

Tam rzeczywiście był jeden list od mężczyzny, który bawił się z Kasią w 1994 roku na weselu.

Zabójcę Kasi widzi na własne oczy co najmniej 8 osób, w tym 5 z bliskiej odległości.

Mężczyzna zamieszkały w niedalekiej odległości od miejsca zdarzenia, był uczestnikiem dyskoteki, na której też była obecna Kasia i jego ubiór i rysopis w jakiejś mierze korespondował ze spostrzeżeniami świadków.

Prosi do tańca nieznaną brunetkę, którą może być Kasia Willisz, ale ta grzecznie mu odmawia.

Kasia Willisz przez cały wieczór bawi się wspólnie z koleżanką i rozmawia ze znajomymi, których w Alabamie nie brakuje.

Impreza zmierza ku końcowi, więc około w pół do drugiej Kasia i koleżanka wychodzą z dyskoteki.

Później przystają na rozwidleniu dróg, jakieś trzy minuty spacerem od domu Kasi.

który spokojnym krokiem zmierza w tą samą stronę, w którą kieruje się Kasia.

Trasa Ryszarda pokrywa się z drogą Kasi.

Pytanie, czy na tej liście nie było też kontakt do Kasi.

Ryszarda ostatecznie nie można oskarżyć o odebranie życia Kasi, chociaż nie można też jego winy w żaden sposób wykluczyć.

Oczywiście późniejsza zbrodnia Ryszarda nie przesądza o jego winie w sprawie Kasi Wilisz, ale ten niebezpieczny i zaburzony mężczyzna bez wątpienia mógł się do tego czynu posunąć.

Czy to, co spotkało Kasię Wilisz jest czynem przypadkowym, czy raczej sprawą osobistą?

Ja raczej skłaniałbym się do wersji, że Kasia była przypadkową ofiarą.

Inną osobą, która może znajdować się w kręgu podejrzanych jest człowiek, który niedługo po śmierci Kasi odebrał sobie życie.

Co więcej, Janusz ma do Kasi i jej partnera Grzegorza jak najbardziej osobisty stosunek.

Janusz i Grzegorz poznali Kasię nawet początku 1990 roku.

Kasia bardziej ceniła towarzystwo Grzegorza.

Wiemy, że któregoś dnia przyszedł do domu Kasi, robił jej jakąś tam awanturę.

Natomiast nie były to zachowania bezpośrednio wymierzone wobec Kasi.

Bożena Wilisz odchodzi pod koniec 2016 roku.

Ale Daria chce również zrozumieć, dlaczego ludzie, którzy byli znajomymi lub sąsiadami Kasi, nie zrobili nic, żeby zareagować na jej krzywdę.

Babcia Bożena zabrała tajemnicę Kasi do grobu, ale Daria wie, że może zwrócić się do jeszcze jednej osoby.

Śmierć Kasi Willisz położyła się cieniem na każdym, kto ją znał i podkopała przyszłość każdego, kto ją kochał.

0:00
0:00