Mentionsy
Skandaliczne zachowanie Policji. Czy w ogóle jej szukali?
Pewnego dnia Sabina Konradt mówi siostrze, że idzie do sklepu. Kiedy mijają godziny, a dziewczyna nie wraca, rodzina zaczyna się martwić i zgłasza jej zaginięcie. Policja jednak jedynie markuje ruchy i nie próbuje jej szukać. Czy ktoś za to odpowie? Czy poznamy jeszcze prawdę odnośnie tego, co stało się z Sabiną?
Chcesz nagłośnić swoją sprawę?
Zapewniamy stuprocentową anonimowość!
Skontaktuj się z nami pod adresem: [email protected]
Wpadnij do nas:
https://instagram.com/kanal.slady
https://www.tiktok.com/@kanal.slady
https://www.facebook.com/kanal.slady
Szukaj w treści odcinka
Ja nie oczekiwałam jakiegoś wsparcia, Bóg wie jakiego, ale choć brzmi nawet przyjęcie sprawy jak człowiek, wysłuchanie człowieka.
Sprawa, o której dzisiaj Wam opowiem, potrafi zmienić perspektywę, bo niektórzy nie mają większych szans ani na dobre życie, ani nawet na spokojną śmierć.
Poznajcie kobietę, której życie nie było łatwe ani przez moment i której zaginięcie nie wzruszyło organów ścigania.
Pośród pól wyrastają nagle kilkupiętrowe bloki, symbol minionej epoki, gdy lokalny PGR był żywicielem i tej nowej.
Czy to możliwe, żeby 25-latka zniknęła bez żadnego śladu, żeby przez 14 lat nie pojawił się nawet najmniejszy trop wskazujący na to, co mogło się z nią stać?
Zresztą ktoś powinien nawet przypadkiem zauważyć zaginioną.
Ale powód tego rozstrzygnięcia okazuje się prozaiczny, a sądowe postanowienie w żaden sposób nie przybliża do rozwikłania tajemnicy zaginięcia mieszkanki wiązowa.
Ja już nawet nie chcę wierzyć.
Halina i Mirosław Kondratowie mieszkają w Wiązowie, przy starym folwarku w Biskupicach, który po wojnie przyistoczył się w państwowe gospodarstwo rolne.
W czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej przybysze z kresów wschodnich zajmują miejsce wysiedlonych Niemców, ale okoliczne ziemie są tak naprawdę mozaiką ludzi z różnych stron.
Ich małe mieszkanko na parterze dwupiętrowego betonowego klocka szybko wypełnia się śmiechem dwóch dziewczynek – Anity i Sabiny.
Dzieciństwo sióstr przypada na czas transformacji, który brutalnie weryfikuje socjalistyczną rzeczywistość.
ma liczne dysfunkcje rozwojowe i nie posiada umiejętności szkolnych na poziomie sześciolatka.
Pomimo dobrego stanu zdrowia ma zaburzoną funkcję analizy i syntezy słuchowej, opóźniony rozwój integracji wzrokowo-ruchowej i poważnie zaburzoną mowę.
Po ukończeniu gimnazjum Sabina kontynuuje naukę w Szkole Zawodowej Specjalnej na kierunku Ogrodnik.
Pomimo tego, że nie uczy się dobrze, nauczyciele zwracają uwagę na jej talent do prac związanych z ogrodnictwem oraz spokojny i ułożony charakter.
Po południu, no i weekend byliśmy już wszyscy razem.
Przyjeżdżała na weekendy do domu?
Na weekendy.
Jak wtedy te weekendy Wasze wyglądały?
No właśnie, a jak w takim kontakcie międzyludzkim, czy można było na przykład poznać Sabinę i nawet nie zorientować się, że tutaj jest jakiś może problem, że wymaga jakiejś tam specjalnej szkoły z rówieśnikami, czy ona odstawała na przykład od rówieśników też tak w kontakcie na przykład tutaj?
Nauka Sabiny w szkole zawodowej zbiega się w czasie z okresem, który każdego z członków rodziny Konratów pozostawi poranionym już na zawsze.
Ale nawet w tak trudnych warunkach, w jakich przyszło im funkcjonować, może pojawić się promyk, światełko w tunelu.
Jedno i drugie za sobą przypadało, tak że nawet ciężko to wyrazić, bo córka moja uwielbiała ją.
Tak, nawet dwa.
Nawet dwa.
Nie lubiła wywlekać swojego takiego wewnętrznego ja na światło, ze mną rozmawiając.
To nawet jak Sabina się do czegoś nie przyznała, to nie było tak, że tam, a ktoś Ci tam może powiedział, że tam gdzieś Sabinę z kimś widział, a może tutaj, że ktoś powiedział, że z kimś się spotyka.
Czasem kontaktuje się też z ciotką od strony mamy mieszkającą w centrum Wiązowa i z matką chrzestną żyjącą we Wrocławiu, czyli siostrą pana Mirosława.
Jednocześnie młoda kobieta ma tajemnice przed swoimi najbliższymi, oczywiście jeśli za takowe można uznać intymne relacje dorosłej kobiety z mężczyznami.
Że miała takie trochę podejście takiego dziecka trochę, że nic mi nie grozi, świat jest okej, nie ma złych ludzi, że mogła tak przez różowe okulary patrzeć na świat, tak?
I możliwe, że z nimi gdzieś wyjechała.
Ta droga jest nawet połączona z jej ulubioną drogą.
Dla Ciebie to jest ta najbardziej prawdopodobna wersja, prawda?
Co więcej, Sabina była widziana w ich towarzystwie podczas przerwy śniadaniowej, którą codziennie spędzali przy starym młynie.
Ale prawdziwą rewelacją jest potwierdzony przez trójkę sąsiadów zażyły kontakt kobiety z jednym z budowlańców.
ale z drugiej strony sąsiedź całkiem niedaleko miał też BMW, nim jest czarny, czy jakikolwiek, bo on sprowadzał sobie na skup jakieś tam samochody zagranicę, więc nie oszukujmy się, tutaj tych samochodów było nawet sporo, jeżeli on sprowadzał, no to jeździli, więc to też mogło być
Czy to było naprawdę takie nietypowe?
To było nietypowe, fakt.
Czy czarna beta na niemieckich blachach to dolnośląska wersja miejskiej legendy o czarnej wołdze?
Na początku była obrana moja ciotka, która mieszkała właśnie we Wrocławiu, więc byliśmy przekonani, że tam pojechała.
Ja nie oczekiwałam jakiegoś wsparcia, Bóg wie jakiego, ale choćby nawet przyjęcie sprawy jak człowiek.
Wersje obu stron diametralnie się różnią.
Oficjalne dokumenty potwierdzają oczywiście wersję policji, ale już nie raz przekonałam się, że papier przyjmie wszystko.
Jakie zdanie w tej kwestii przedstawi nam Aleksandra Bezrąg, która reprezentuje funkcjonariuszy z powiatowej komendy w Strzelinie.
Rozpoczęliśmy czynności, żeby zweryfikować te podstawowe informacje, ale jednocześnie okoliczności wskazywały, że nie do końca rodzina była pewna, że nastąpiło zaginięcie.
Możemy śmiało stwierdzić, że konflikt dotyczy kwestii fundamentalnej.
Inna sprawa, że zaklasyfikowanie zaginięcia do kategorii drugiej w przypadku osoby, która ma orzeczone trwałe upośledzenie w stopniu znacznym jest co najmniej kontrowersyjne.
Nawet biorąc pod uwagę nadmorską wycieczkę Sabiny z jesieni 2010 roku.
Było nawet sporo ich.
Nie wiedzieli nawet, tak?
Udział w tym brali zarówno funkcjonariusze tutejszej jednostki, jak również zostały przybrani do tego funkcjonariusze oddziałów prewencji Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu.
Te pierwsze 48 godzin jest kluczowe.
Jak to więc możliwe, że siostra i ojciec choćby przypadkiem nie trafili na funkcjonariuszy policji?
Druga ewentualność to potwierdzenie tezy o zbagatelizowaniu zgłoszenia z 2 sierpnia i sporządzeniu właściwego przyjęcia zgłoszenia z datą 4 sierpnia, dwa dni później.
Słyszeliśmy wersję obecnej załogi Komendy w Strzelinie wspominającej o udziale funkcjonariuszy z Wrocławia w poszukiwaniach.
W tej wersji wspominana penetracja terenu nie brzmi już okazale.
Jest wersja o rzece, która być może wpadła do rzeki.
To jest pierwsza kwestia.
Pojawiła się też wersja, że Sabina mogła wpaść, wskoczyć do wody w pobliżu Tamy.
Czy jest możliwe, żeby przez tyle lat w takiej nie za wielkiej rzece znajdowało się ciało i nigdy nie zostało odnalezione, nie wypłynęło, zaczepiło się gdzieś o coś?
Generalnie obligatoryjną czynnością jest przeszukiwanie terenu niezależnie, czy jest to akwen wodny, czy jest to teren otwarty, czy jest to las lub inne miejsca.
Opierając się jedynie na aktach, można wysnuć wniosek, że przeszukiwanie rzeki zawiera się we wspomnianym spacerze dwójki młodych funkcjonariuszy przy świetle popołudniowego sierpniowego słońca.
A może Sabina zostawiła po sobie jakiś ślad w przestrzeni internetowej?
To już jest taki czas, kiedy są te portale właśnie społecznościowe, Nasza Klasa, Facebook.
Niestety nie mam dostępu do tego, bo nawet tej platformy już chyba nawet nie mam.
Jedynymi przedmiotami, które Sabina zabrała ze sobą, były dwa telefony komórkowe, więc to właśnie one mogą być kluczem do rozwiązania zagadki jej zniknięcia.
Sabina miała przy sobie, według relacji rodziny, dwa telefony komórkowe.
Bezwłocznemu zabezpieczeniu lokalizacji tych telefonów przede wszystkim zweryfikowano, że dość szybko przestały być urządzenia aktywne.
Weryfikacja natomiast historii połączeń w dalszych analizach wykazała, że ostatnie połączenia były w dniu pierwszego.
Czy udało się na przykład odzyskać wiadomości smsowe z telefonów?
Większość zapisków dotyczy tego, który funkcjonariusz w którym dniu odwiedził Anitę i zadał jej pytanie, czy może ustaliła coś nowego.
Jest tak wiele czynników, które mogą decydować o tym, że w rodzinie jest niezgoda lub inne okoliczności i po prostu ludzie porzucają rodzinę, prowadzą nowe życie.
Te słowa mogą wskazywać, że wersją obowiązującą dla policji jest dobrowolna ucieczka albo odebranie sobie życia.
Z kolei ucieczka i rozpoczęcie nowego życia, czy tym bardziej odebranie sobie życia, to według świadków rozwiązania nie do pomyślenia w przypadku Sabiny.
Nie miała nawet dowodu osobistego, więc nie miałaby nawet za bardzo jak podjąć legalnej pracy, być ubezpieczona.
Weryfikacja...
Tak samo biorąc pod uwagę i było to weryfikowane w toku prowadzonych poszukiwań, przez wszystkie lata Sabina Konrad nie korzystała z świadczeń ambulatoryjnych.
Jakie są te takie sygnały alarmowe, na których policja nie może po prostu, czy prokuratura przemilczeć i po prostu coś zacząć robić.
A nawet więcej, jeśli policjant uważa, że nie zasługuje na to sama osoba zaginiona.
Z racji toczącej się sprawy spadkowej w lutym 2023 roku sąd wszczyna postępowanie o uznanie zaginionej za zmarłą.
Miesiąc później w Wiązowie pojawia się ekipa polsatowskiej interwencji i realizuje krótki materiał, który w nie najlepszym świetle przedstawia działania organów ścigania ze Strzelina.
I to jak to możliwe, że woda poniosła wielokrotnie cięższe ciało dorosłej kobiety?
Zostały do tego wykorzystane zarówno zespoły i patroli w celu przeprowadzenia ponownych poszukiwań i przeszukania terenu w celu ewentualnego ujawnienia zwłok.
Odbyło się to przy udziale zarówno psów służbowych, które są wykorzystywane do poszukiwania zwłok, jak i przy wykorzystaniu dronów, które w oparciu o badanie terenu są w stanie ustalić wystąpienie ewentualnych nietypowych kształtów terenu itd.
A było tak, że pan po jakimś czasie na przykład kogoś spotykał i ten ktoś nawet nie wiedział, że Sabina zaginęła?
Nawet ludzie mówili.
W związku z uznaniem Sabiny Konrad za osobę zmarłą, co nastąpiło w trybie postępowania Sądu Rejonowego w Strzelinie, w oparciu o materiały Prokuratura Rejonowa w Strzelinie wszczęła postępowanie przygotowawcze w kierunku art.
Sprawę nadzorowała prokuratora Jana we Wstrzelinie, czynności pod jej nadzorem prowadziła Komenda Powiatowa Policji w Strzelinie.
Między innymi w toku czynności postępowania przygotowawczego ponowiono weryfikację DNA zaginionej, przesyłając materiały do Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego w Warszawie.
Był również ten wątek weryfikowany.
Z racji tego zwracaliśmy się za pośrednictwem Wydziału Wiadu Kryminalnego Zespołu do Spraw Współpracy Międzynarodowej celem ustalenia, czy na przykład miało miejsce pojawienie się zaginionej na terenie
Tak, z uwagi na charakter sprawy, w celu zweryfikowania prawdomówności oraz zażyłości świadków i osób najbliższych, i osób typowanych w sprawie, zostało przeprowadzone badanie poligraficzne.
Wedle opinii biegłego Anita odpowiadała w sposób szczery.
Wynik testu wspiera wersję śledczą, że osoba badana wie lub co najmniej podejrzewa, kto doprowadził do zaginięcia Sabiny Konrad, choć ze znanych sobie powodów temu przeczy.
Nawet wody mi nie dała, miałem przerażane.
Nawet nie słyszałam o takiej sprawie, o zaginięciu tej dziewczyny.
Czy prawdopodobna jest wersja, wedle której nic nie wiedziała o trwającym ponad rok romansie swojego niezbyt rozgarniętego, ciężko schorowanego po wylewie, nałogowo pijącego męża?
Czy nastąpiło to w wyniku innych zdarzeń, których następstwem mogła być śmierć pani Sabiny Konrad?
Oczywiście, jeśli posłuchamy wersji policji.
Jeśli natomiast spojrzymy na sprawę nie okiem funkcjonariusza produkującego notatki urzędowe, a zaczniemy naprawdę wczytywać się w to, co w tych notatkach się kryje,
Ekipa Ukraińców skoczyła drogowe prace dokładnie wtedy, kiedy zniknęła Sabina.
Pytał mnie, czy kojarzę, czy jakaś dziewczyna rozmawiała z moimi pracownikami i czy to możliwe, żeby któryś z moich pracowników spotykał się pod mostem z tą dziewczyną, ale zaprzeczyłem.
Ja nawet nie znam jej danych i nie wiem jak ona wygląda.
Po piąte, wedle słów szefa firmy z 2011 roku, robotnicy mieszkają w wynajętym przez niego domu, wozi codziennie tam robotników, codziennie jest w tym domu.
Z drugiej, po zaginięciu Sabiny nikt się nawet trochę nie natrudził, żeby sprawdzić najpoważniejszy trop wskazywany przez rodzinę.
Oczywiście były prowadzone wszechstronne działania, ponieważ oprócz tego tych wszystkich czynności operacyjnych, które zostały przeprowadzone na wstępie, czyli penetracja terenu dość dużego obszaru, weryfikacja właśnie tych wykonywanych połączeń na zabezpieczenie i na mierzenie
Jak się wreszcie okazuje, cała weryfikacja tropu zagranicznego, wedle którego Sabina mogła się pojawić w Czechach lub Ukrainie, polegała na wysłaniu pism do Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu z pytaniem, czy w podanych krajach przewijała się w materiałach Sabina Konrad.
Ale prawdziwym pokazem dyletanctwa jest akapit o cyklicznym weryfikowaniu informacji na przestrzeni lat.
Informacja o obu kobietach pojawiła się w dokumentach już wcześniej, z adnotacją, że ich wersje są zgodne.
Minimalny wysiłek pozwoliłby na ustalenie, że niemożliwe, żeby te wersje się różniły, a to dlatego.
że te dwie różne według policji kobiety to jedna i ta sama osoba.
Nikt nie weryfikował żadnych informacji.
Nawet jeżeli ją skrzywdzi, mnie nie interesuje, jak są zobaczyć moją siostrę.
Po zaginięciu Sabiny Anita wyjechała związowa z Gabrysią i rozpoczęła nowe życie.
Gabrysia okazała się kimś na kształt nowego wcielenia zaginionej Sabiny.
Myślę, że nawet jeśli się kłócili, to nie przy mnie.
W niektórych miejscach żyje się łatwiej, a podstawowe potrzeby są zaspokojone i nikt się nad nimi nie zastanawia.
Ostatnie odcinki
-
Czy kiedykolwiek odnajdziemy Iwonę? Ojciec nie ...
01.02.2026 20:00
-
Michał Fajbusiewicz: Nieznane kulisy programu M...
20.12.2025 19:00
-
Dariusz Janas: Legenda stołecznej dochodzeniówki
07.12.2025 19:00
-
Skandaliczne zachowanie Policji. Czy w ogóle je...
30.11.2025 19:00
-
Robert Małecki: Najciekawsze są sprawy nierozwi...
23.11.2025 12:19
-
Kasia Bonda: Pisanie książki nie może być łatwe
12.11.2025 17:00
-
W lesie czekała na nią śmierć
09.11.2025 19:00
-
Remigiusz Mróz: Polskie kryminały? Przecież to ...
16.09.2025 18:00
-
Zamordował ją na środku osiedla, na oczach ludzi
11.09.2025 18:00
-
O jej życiu zadecydował rzut monetą...
20.08.2025 18:00