Mentionsy
#261 Odwaga bycia sobą. Rozmowa z dr Pauliną Frankiewicz
W najnowszej odsłonie „Skądinąd” gości dr Paulina Frankiewicz, filozofka badająca pogranicza pomiędzy filozofią a literaturą.
A rozmawiamy o filozofii i literaturze Alberta Camusa.
Rozmawiamy również o egzystencjalizmie. O relacjach pomiędzy filozofią a literaturą. O tym czy życie ma sens, a jeśli nie – co z tego może dla nas wynikać. O egzystencjalnych i moralnych implikacjach absurdu istnienia. O tym na ile książki Alberta Camusa są wciąż aktualne.
A także o wielu jeszcze innych sprawach.
Owocnego słuchania!
Szukaj w treści odcinka
Doktor Pauliną Frankiewicz, która jest filozofką i też od lat zajmuje się książkami, prowadziła wspaniałą księgarnię w Łodzi do dzieła.
No i pisała doktorat na temat Alberta Camus i właśnie tutaj taka rozmowa o Albercie Camus za moment przed Państwem się pojawi, za moment ją usłyszycie.
I dlatego właśnie pomyślałem, że koniecznie musimy z Pauliną na temat Alberta Cami porozmawiać.
I z kolei jak zaczęłam studia, to na pierwszym stopniu zajmowałam się wszystkim tylko niekami.
Właściwie całe kamienie jest o tej jasności widzenia i o ruchu świadomości.
Przede wszystkim Kamil się bardzo mocno odcinał od tego przyporządkowania egzystencjalizmu.
Kamil się od tego odcinał, pisał o tym w Micie Syzyfa, że właśnie dla niego egzystencjalizm jest takim pułapkowym systemem i przede wszystkim właśnie, że on wyłamuje się z tych systemów, żadnego systemu sam nie tworzy.
Kamil zupełnie inaczej budował tę atrację.
Kamil miał też bardzo żywiołowe i huczne życie prowadził.
Dlatego myślę, że fenomen chyba jest taki, że po prostu Kamil bardzo mało nam podaje w swoich tekstach szczegółów, to znaczy buduje ramy opowieści, jak najmniej nam zarysowuje te wszystkie fabuły, po to, żebyśmy mogli tam włożyć siebie w zależności od tego...
Teraz też, jak właśnie mieliśmy takie warsztaty związane z rocznicą urodzinkami w Państwowym Instytucie Wydawniczym i znowu natrafiłam na jakiś wątek, który wcześniej był dla mnie jakoś nieczytelny albo nie najważniejszy.
Myślę, że to właśnie przypisanie do liceum wcale nie jest jakieś krzywdzące i faktycznie młodzież czyta Kamina Gminy.
I pamiętam świętej pamięci Zbigniew Mikołajko tam bardzo ciekawie opowiadał o Kami, ale pamiętam właśnie taką bardzo żywą dyskusję.
prosty i może nawet nieciekawy, a wywołuje jakieś duże zagwozdki, jak pracuję z nim tak społecznie, więc staram się tego nie robić, ale sądzę, że Kami bardzo właśnie wzbudza zaufanie tym, że nie wydaje się trudny i tym, że
Znasz jakichś autorów, których byś nazwała takimi kontynuatorami, czy tymi, którzy zainspirowali się samym Kami i w jakimś sensie kontynuują to dzieło?
Kamil się urodził w Algierii, blisko Oranu i mieszkał właściwie na przedmieściach Algieru, więc to było takie doświadczenie i taki krajobraz, którego bardzo ukształtował.
Mam wrażenie tego śródziemnomorskiego Kami tutaj.
Więc to też absolutnie wspaniała historia, bo gdyby nie nauczycielkami, to on absolutnie ani nie poszedłby do liceum, ani nie rozwinąłby się w tym kierunku filozoficznym.
Kami też bardzo wcześnie zachorował na gruźlicę i to było drugie jakieś takie jego obciążające doświadczenie, które...
Także Kamil się zmagał z tym przez cały czas.
Zastanawiam się, no bo już po raz kolejny ten aspekt tej twórczości, tej postaci jakby się tutaj pojawia w tej rozmowie i też oczywiście właściwie w każdej rozmowie o Kami się pojawia, ten wymiar właśnie indywidualny, egzystencjalny, niesystematyczny i niesystemowy tego myślenia czy tego doświadczenia zamkniętego w formę powieści, eseju.
Wiesz co, pokazało mi to, ostatnio się nad tym zastanawiałam, bo też byłam w takiej sytuacji, kiedy poproszono mnie o bardzo podobną refleksję na mojej uczelni, finalizującej pewien etap na takim spotkaniu dla absolwentów i myślę sobie, że właśnie sama twórczość Kami i jego życie i właściwie nie jesteśmy w stanie tego rozdzielić, już o tym mówiliśmy,
Więc to jest coś, co Kami też wcielał w czyn.
Kami raczej dążył do jakiejś takiej wspólnoty ogólnoludzkiej, pokazywał, że te różnice mogą przebiegać, że są czymś naturalnym, że właśnie czy argumenty, czy po prostu przyzwolenie sobie na bycie innym, a jednak współdziałanie i bycie wśród innych jest tutaj ważne.
Gdzie jest ten Kami dzisiaj?
Więc jak powiedziałeś o tych teoriach spiskałych, to oczywiście jest rozbudowana teoria związana ze śmiercią Kami z KGB i z tym, że po prostu to był zamach.
Było tak, że Kami potem, jak dostał Nobla w 57, kupił sobie dom w Lumachę.
ta jego gruźlica mniej mu doskwierała, bo no niestety wcale nie jest powiedziane, że Kamil jeszcze by tak bardzo długo żył, gdyby w wypadku nie zginął przez to, że ta choroba się faktycznie mocno nasilała.
Kami pisze wprost, mi się zzywa, że to jest milczenie świata na krzyk człowieka, więc jakby ten rozdziew jest tutaj bardzo istotny.
Ale to już jest, myślę, coś bardzo ważnego, więc to jest to, na co Kami przekierowuje właśnie uwagę.
Jeździsz śladami, Kami?
W ogóle mój stosunek do Kami się mocno zmieniał.
płaski sposób, właściwie młodego adepta filozofii, który wkłada w usta bohaterów, głównie bohaterów, bo u Kami raczej nie ma kobiet w jego pisaniu.
Kami miał tego dużą świadomość, nie chciał tego wydać i przepisał to, tworząc obcego, więc myślę, że to jest też historia jakiejś takiej dużej świadomości też pisarskiej.
Kamil ginie na miejscu.
I też, że będę jeździć po tych okolicznych miasteczkach, gdzie Kamil zostawia pewne ślady, bo pisze o tym też w notatnikach.
Tam jest też takie duże archiwum w mieście niedaleko, w Egzombchową, gdzie właśnie znajdują się archiwa wszystkich, no większości, większości dzieł Kamil.
To jest taki zwyczajny zeszyt, bardzo, bardzo zwykły zeszyt, który, gdzie po prostu Kamil notował swoje
A powiedz, bo też już parokrotnie do tego nawiązałaś, jak właściwie Kami dzisiaj na tych klubach książki funkcjonuje.
No i też jak kamitam istnieje w tych twoich doświadczeniach klubowych?
który można by było być może jakoś tam też z Kamil właśnie wyprowadzić, a równocześnie zwrócić naszą uwagę do dzieła, do twórczości, do środka.
Innego może zaplecza, ale absolutnie wszystko, co Kami pisał, tak szeroko, powieściowo, eseistycznie, ale w takiej formie bardziej literackiej, świetnie się do tego wydaje.
Tego nas Kami trochę uczy też.
Ani on, ani ty nie jesteście nudziarzami i sztywniakami.
Jeśli chodzi o ten klub związany z Kamil, czyli klub książki Psa Salamano.
I rozmawiamy właśnie w tym roku akurat o książkach, które nie były napisane, niektórych nie napisał Kami, ale wchodzą w duży dialog z nimi.
W księgarni ma Solid w Krakowie i prowadzę też klub książki w Łodzi, który się nazywa Dzielny Klub Książki i spotykamy się w kamienicy Hilarego Majewskiego.
A powiedz jeszcze już trochę na koniec, od czego twoim zdaniem warto by zacząć czytanie Kami?
byś rekomendowała nie tylko tym, którzy uczą się francuskiego na przykład, tylko w ogóle jako początek spotkania z kami, czy może eseje bardziej, właśnie mit syzyfa?
Te notatniki też można sobie podczytywać i doświetlać właśnie twórczość Kami, bo tam widzimy z kolei to zaplecze intelektualne.
Więc jesteśmy teraz w bardzo fajnym momencie, kiedy znowu ten kamień się dla nas w Polsce otwiera, bo mam wrażenie, że po takim wzmożeniu w latach dziewięćdziesiątych, kiedy te teksty wszystkie były dostępne, potem się ograniczyliśmy właśnie do tych trzech najbardziej znanych, a teraz mamy pierwszy raz po polsku w całości notatniki, będziemy mieć też właśnie znowu eseje w przyszłym roku.
Jeśli chodzi o notatniki, to właśnie moje stowarzyszenie, Polskie Stowarzyszenie Alberta Kami ma patronat nad tą książką i tutaj wspólnie z Państwowym Instytutem Wydawniczym działamy, więc bardzo mnie to cieszy i też w różnych kontekstach pozwala to.
Czytamy kolejne dzieła Kami właśnie wraz z tymi analogicznymi momentami z notatników, także to jest myślę
Kami zabierał głos, miał świadomość tego rosnącego wpływu.
Także coraz więcej o Kami znowu wiemy i cieszę się zwłaszcza na ten właśnie powrót chociażby lata i zaślubin tych tekstów śródziemnomorskich, które w zbiorze esejów też się ukaże, bo to...
Jest nas tutaj garstka, też do stowarzyszenia należy Dawid Kami, czyli wnuk Alberta Kami, który jest na przykład tłumaczem Lovecrafta na francuski.
Więc w ogóle atrakcyjne mi się wydaje też, to jest świetne, że młodzi ludzie bez tych nawiązań sięgają do Kamii, ale to właśnie jak on się może przenikać z jakimiś takimi też bardziej popularnymi wątkami i też literaturą gatunkową, to też myślę jest fascynujące.
Tak właśnie, więc my w różny sposób doświetlamy twórczość Kami.
w jakiś sposób zrywając z różnymi mitami, które są kamień przyklejony, czy z różnymi cytatami, które są ciągle wkładane w niego i jakby myślę, że te takie aforyzmy, które tak, znajdują się w jego twórczości, ale mocno osadzone w kontekście, że po prostu teraz, kiedy będziemy mieć już dostęp do całej twórczości, też będą mogły lepiej wybrzmieć i też staramy się właśnie te wątki jakoś tam podejmować.
Chcemy bardzo posadzić w Poznaniu, bo w Poznaniu powstał Park Alberta Kami właśnie w rocznicę upamiętnienia tych wydarzeń strajkowych tamtejszych, więc bardzo chcemy posadzić tam migdałowce, który był ulubionymi roślinami.
Roślinami Kami.
Bardzo serdecznie Ci dziękuję raz jeszcze za to spotkanie i rozmowę o Kami.
Ostatnie odcinki
-
#268 Eutanazja w epoce samotności. Rozmowa z dr...
01.02.2026 05:00
-
#267 Jak rzucić wszystko i wyjechać na Sycylię....
25.01.2026 05:00
-
#266 Teozofia, masoneria, joga i Tybet, czyli n...
18.01.2026 05:00
-
#265 Rekomendacje lekturowe na początek Nowego ...
11.01.2026 05:00
-
#264 Epoka przełomów i zmian. Rozmowa z prof. M...
04.01.2026 05:00
-
#263 Technologia, polityka, rzeczywistość. Rozm...
28.12.2025 05:00
-
#262 Świąteczne życzenia (na czas chaosu)
21.12.2025 09:07
-
#261 Odwaga bycia sobą. Rozmowa z dr Pauliną Fr...
14.12.2025 05:00
-
#260 Rejestr grozy, czyli co horrory mówią o na...
07.12.2025 05:00
-
#259 Sztuczna inteligencja i my – o granicach p...
30.11.2025 05:00