Mentionsy

Podcasty Rzeczpospolitej
19.12.2025 16:00

Polityczne Michałki | Wzrosło ryzyko rozłamu w PiS, Nawrocki gra na polaryzację, CBOS psuje nastroje KPRM

W ostatnich „Politycznych Michałkach” przed Bożym Narodzeniem Michał Szułdrzyński i Michał Kolanko analizują gorące wydarzenia końcówki roku: eskalację wewnętrznego konfliktu w PiS, kontrowersyjny ruch Karola Nawrockiego z usunięciem Okrągłego Stołu z Pałacu Prezydenckiego oraz niepokojące dla rządu dane z sondażu CBOS.


Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 296 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

19 grudnia, ostatnie migałki polityczne przed świętami Bożego Narodzenia, ale w polityce nie ma okresu świątecznego.

Jeszcze gorący spór w Prawie i Sprawiedliwości, gorące dyskusje wokół decyzji Karola Nawrockiego.

Nieodrzucane weta, mamy wynoszony z Pałacu Prezydenckiego okrągły stoł.

Wreszcie zamiast okrągłego stołu do Pałacu Prezydenckiego wchodzi Wołodymir Zełański.

Co z tego wszystkiego wynika dla polskiej polityki?

O tym zaraz porozmawiam z Michałem Kolanko.

Michał Szułdrzyński, zapraszam serdecznie.

Podcasty Rzeczpospolitej

Ze mną tutaj Michał Kolanko.

Micha, ale najważniejsze pytanie mijającego tygodnia, bo już właściwie chcielibyśmy podsumować wszystko przed świętami, a tu się nie da niczego podsumowywać, ponieważ już w czwartek to ja miałem wrażenie, że Jarosław Kaczyński kazał być im wszystkim cicho i było cicho, ale do momentu, w którym Waldemar Buda nie zaczął zbierać podpisów pod wnioskiem o wrzucenie Jacka Kurskiego z PiSu.

swój podpis chciał złożyć Adam Szłapka.

W związku z tym wykorzystał to Jacek Kurski, żeby powiedzieć, że nawet Szłapka chce wyrzucić Kurskiego z PiSu.

I apiać awantura rozpoczęła się od samego początku.

Michale, zakładając, że to się wszystko tak niesamowicie zmienia, jest południe, w piątek 19 grudnia.

Na jakim etapie jesteśmy w tej chwili wojny wewnętrznej w Prawie i Sprawiedliwości?

Czy to jest rzeczywiście wojna, czy to jest wszystko, bo też słyszałem takie tezy, nie, to jest wszystko wyreżyserowane Kaczyński wypycha Morawieckiego, bo Morawiecki stworzył partię centroprawicową.

Ta partia centroprawicowa będzie koalicjantem potem Kaczyńskiego, który będzie szedł w kierunku elektoratu Brauna i się poszerzał tamtym kosztem, ale żeby ci centrowcy coś mieli, no to będzie właśnie partia Morawieckiego.

Jak ty to widzisz?

Po pierwsze, zacznijmy od końca.

Ta teza o tej ustawce, ja o nią pytałem też polityków Prawa i Sprawiedliwości w tym tygodniu przedświątecznym.

I raczej te wnioski są jednomyślne, że to nie jest ustawka.

Jeśli tak, to naprawdę głęboko zakamuflowana.

Ja osobiście nie wierzę, że to jest ustawka.

Te emocje wydają się, jak właśnie rozmawiam z politykami różnych grup, frakcji, też tymi politykami, którzy próbują być w miarę neutralni, że to nie jest, że te emocje są prawdziwe, że te emocje na linii Morawiecki, jego przeciwnicy nazywani maślarzami, co uważam też za jedną z politycznych słów roku, te emocje są prawdziwe.

Ale też z drugiej strony pytasz o ten stan tej wojny.

Były w tym tygodniu dwie wigilie polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Jedna oficjalna wigilia i druga nieoficjalna.

I na tej oficjalnej Jarosław Kaczyński prosił, żeby nie iść na tą nieoficjalną.

I tak poszło 60 ponad osób.

I z drugiej strony, to jest jedna taka obserwacja, ale to do tego stanu tej wojny, to on jest nierozstrzygnięty.

Nie ma dzisiaj moim zdaniem takiej decyzji w tym obozie Mateusza Morawieckiego i u niego samego, żeby wyjść z Prawa i Sprawiedliwości, co nie znaczy, że nie zostanie wypchnięty lub to prawdopodobieństwo wzrosło.

Pamiętam jak...

kilka tygodni temu też pisałem jeden z tekstów Rzeczpospolitej o właśnie tej wojnie, to wtedy zatytułowałem go, że to słowo na R, wtedy jeszcze, to było kilka ładnych tygodni temu, bodajże pod koniec października, na początku listopada.

R jak rozłam, jeszcze nie padało, tak?

Natomiast teraz pada.

to wewnętrznie gdzieś to pytanie przynajmniej o rozłam pada, więc to się na pewno to prawdopodobieństwo moim zdaniem z 0%, czy z 5% zwiększyło się do 15%, 20%, może nie, 15% bym tak na razie to powiedział, bo tutaj głównym zmartwieniem myślę, czy głównym pytaniem jest to, jak będzie wyglądało układanie list do wyborów w 2027 roku.

I to jest całkiem jasne, że jeśli te listy będą wyglądały tak jak zespół programowy Prawa i Sprawiedliwości, który buduje program

oficjalnie przynajmniej Prawa i Sprawiedliwości, w którym nie ma ludzi Mateusza Morawieckiego, no to te listy będą też takie, w których ludzie Mateusza Morawieckiego zostaną wycięci.

No i wtedy będzie już za późno, żeby budować partię swoją, no bo to jest moment ustalania list.

Prawo i Sprawiedliwość zwykle ustalało listy na sam koniec, czyli powiedzmy w wakacje.

Nie będzie wtedy możliwości manewru.

Więc jeśli Mateusz Morawiecki chce się zabezpieczyć na taką ewentualność, no to musi po prostu po pierwsze pokazywać swoją siłę, co myślę, że w tym tygodniu po raz kolejny zrobił, a po drugie musi...

budować przynajmniej jakieś zręby, zaplecze, pomysły, idee, logistykę na to, żeby taką akcję wykonać.

To bodajże chyba kiedyś Marek Migalski zwrócił uwagę na to, że Jarosław Kaczyński, jeżeli idzie po wygraną, bierze wszystkich na pokład.

Jeżeli idzie na przegraną, to wyrzuca wszystkich nielojalnych po to, żeby mieć lojalną partię w opozycji.

Myślisz, że tak będzie i tym razem?

Że Jarosław Kaczyński...

Jeżeli będzie myślał, że idzie po wygraną, spróbuje zrobić jak najszerszą platformę, w sensie pogodzić Morawieckiego, Maślarzy i tak dalej.

Natomiast jeżeli zobaczy, że nie ma szans na to, żeby rządzić, to lepiej mieć partię.

małą, ale mniejszą, ale lojalną.

Myślę, że spoglądając na sondaże, ostatni sondaż na przykład OGB, który ukazał się w tym tygodniu, to jakiś promyk optymizmu dla Prawa i Sprawiedliwości jest, bo tam akurat Prawo i Sprawiedliwość wzrosło.

Ja myślę, że bardzo trudno ocenić z pełną pewnością, z pełnym przekonaniem, czy partia idzie na zwycięstwo, czy idzie na porażkę.

Tak, w 2023 roku aż do samego końca politycy PiS byli, no może nie przekonani, ale mieli nadzieję, że uda się zdobyć tak wielu posłów, tak wiele mandatów, żeby po prostu dobrać.

kilkunastu posłów z innych partii, albo ewentualnie przekonać cały PSL i rządzić dalej.

Więc myślę, że teza Marka Migalskiego, którego tutaj też serdecznie pozdrawiamy, życzymy zdrowia, brzmi atrakcyjnie, niewątpliwie, ale czy tak da się ocenić tak wprost, czy się idzie na zwycięstwo, czy na porażkę, to trudno mi się.

Myślę, że nawet tak doświadczony polityk jak Jarosław Kaczyński, który dysponuje na pewno dobrymi informacjami, w sensie danymi,

No może nie mieć takiego luksusu, żeby wiedzieć na pewno.

Ja tylko wyjaśnię, bo żeby tutaj nie było nieporozumień.

27%, prawie 28% miał PiS w badaniu OGB w listopadzie.

W grudniu miał teraz 31,2%, co oznacza spory wzrost.

Koalicja Obywatelska w tym badaniu najnowszym OGB to jest 35,29.

Trzecie miejsce i to jest ta słynna mijanka.

Koalicja Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Powiedziałem koalicja, tak.

Ale w sumie to koalicja, konfederacja to słowo.

Konfederacja Korony Polskiej 11,18.

Konfederacja Męcena i Bosaka 10,67.

I tutaj jeszcze jest przykra wiadomość Nowa Lewica 4,95.

Efektu Czarza z tego nie widać.

No i w tym sondażu.

Przynajmniej w tym sondażu.

Myślę, że ten sondaż też dobrze pokazuje taki pewien dylemat, dylemat, z którym kończy i Donald Tusk, i Jarosław Kaczyński, bo ani jeden, ani drugi nie mogą się czuć jakoś tak super komfortowo patrząc na sondaże, bo oczywiście morale, nastroje w koalicji obywatelskiej są dużo lepsze niż pół roku temu.

Jeden z moich znajomych nawet zauważył, myślę dosyć trafnie, też pozdrawiam, że, bo wiem, że jest słuchaczem naszego podcastu, że Jarosław Kaczyński jest... Pozdrawiam anonimowego słuchacza.

wolę nie robić mu kłopotów i nie zdradzać jego tożsamości, że Jarosław Kaczyński jest dzisiaj w takiej sytuacji jak Donald Tusk po przegranych wyborach w tym roku, w czerwcu.

Czyli nie wiadomo w sumie, czy się podniesie, czy nie.

Donald Tusk się podniósł.

Ale do czego wracam, że ten sondaż pokazuje pewien taki dylemat, czy pewien paradoks, że o ile morale, nastroje i tak dalej w Koalicji Obywatelskiej są dużo lepsze niż pół roku temu, to taki sondaż nie daje żadnych gwarancji utrzymania władzy, wręcz przeciwnie.

Taki sondaż przedświąteczny, każdy się musi poważnie zastanowić.

Tak, myślę, że każdy ma swoje zmartwienia dzisiaj pod koniec roku.

PiS ma oczywiste zmartwienia ze względu na prawą flankę, a Koalicja Obywatelska ma oczywiste zmartwienia ze względu na słabość koalicjantów.

I to, że trzeba będzie ich pewnie zmusić, łatwiej będzie na pewno... Trzeba będzie ich po prostu zmusić do tego, żeby...

się skonsolidowali.

Chciałem cię zapytać o rzecz związaną z takim najbardziej w tym tygodniu aktywnym politykiem Prawa i Sprawiedliwości Jackiem Kurskim.

To jest ciekawe, bo zastanawiająca w tym wszystkim jest pozycja Jacka Kurskiego.

Nie jest posłem.

Nie jest europosłem.

Jest doradcą grupy europejskich konserwatystów i reformatorów w Parlamencie Europejskim w Brukseli.

A mimo to, no właśnie, na jego wpisy reagowali wszyscy ludzie z frakcji Mateusza Morawieckiego, ci młodzi politycy.

Czy to jest autorska akcja Jacka Kurskiego?

Czy to jest tajne zlecenie Jarosława Kaczyńskiego, jak twierdzą niektórzy?

To jest rzeczywiście dobre pytanie, bo wiele osób się nawet zastanawiało do momentu tej petycji czy tam akcji, żeby usunąć Jaceka Kurskiego z PiSu, czy on w ogóle jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości.

To taka uwaga na marginesie.

Ja uważam, że Jacek Kurski chce po prostu przypomnieć też o sobie.

Że to nie jest oczywiście tak, że ta... Ale kosztem PiSu?

No bo to, co PiSowi zawsze szkodziły, to były awantury wewnętrzne.

On wynosi awantury wewnętrzne w PiSie do poziomu, którego nie widzieliśmy od 14 lat?

2011 rok to była ostatnia taka awantura.

Bardzo podobnie tak.

Myślę, że rzeczywiście to jest dobre porównanie.

Chociaż pamiętajmy, że jednak gdy PiS rządziło, to te awantury...

różnych frakcji.

Ona się jeszcze wtedy nie nazywała, bo nie było frakcji maślarzy, ale przeciwników Mateusza Morawieckiego z grupą Mateusza Morawieckiego też były potężne.

O wiele spraw.

O podejście do Unii Europejskiej, ale nawet o węgiel była taka historia bardzo

Gorące były te spory, więc w PiS te spory były zawsze.

Teraz różnica jest taka, że PiS jest słabszy, nie rządzi, słabszy jest w sondażach, ma rywali na prawej flance.

Co do Jacka Kurskiego, to ja myślę, że on po prostu uważa, że bez takiego...

podejścia, PiS przegra.

Z jego punktu widzenia PiS przegra kolejne wybory, będąc partią bardziej umiarkowaną, technokratyczną, z Mateuszem Morawieckim na sztandarach.

I to chyba też oczywiście wynika z takich niezałatwionych porachunków wewnętrznych i tak dalej.

Jest teoria rzeczy, teoria, pisała o tym Wirtualna Polska chyba, że była zgoda jakaś

Jarosława Kaczyńskiego na ten wpis, a później Jacek Kulski musiał ten wpis z internetu czy z serwisu X kasować.

Na szczęście wiele osób zrobiło screeny.

Było to dosyć interesujące na pewno taki manewr.

Ja uważam, że też warto podkreślić jedno.

Jarosław Kaczyński uważa, że konflikt w polityce jest stanem naturalnym i po prostu tak jest.

I dla niego pewnie ten konflikt w Prawie i Sprawiedliwości to też nie jest nic nadzwyczajnego, tak?

Kaczyński uważa, że to jest normalne, że politycy się wewnątrz kłócą.

Pytanie jest, kiedy on uważa, że ten konflikt jest destruktywny.

Wydaje się, że dzisiaj w tym tygodniu w wywiadzie dla jednego z kanałów internetowych, youtubowych Jarosław Kaczyński próbował... To od razu państwu powiedzmy, to jest kanał, który powstał w wyniku rozłamu w jednej z telewizji, która powstała w wyniku rozłamu...

w jednym z prawicowych tygodników, który powstał w wyniku i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej.

To jest skomplikowane.

Trzeba by taką tablicę ala Jacek Gmoch mieć tutaj, żeby to rozpisać.

Natomiast warto opowiedzieć jedno, że w tym wywiadzie, który trwał ponad dwie godziny... Kanał sponsorowany jest przez Narodowy Bank Polski.

To też warto, to każdy sobie może zobaczyć, nie ma tutaj żadnego problemu, to wszystko jest na YouTubie.

No, że Jarosław Kaczyński, do czego zmierzam?

Jarosław Kaczyński próbował wylać oliwę na te wzburzone fale.

Trochę też sugerował, że może są jakiinne opcje, jeśli chodzi o kandydata na premiera.

Tu sugerował, że właśnie ktoś młody, związany z prezydentem.

Najczęściej tu się pojawia nazwisko Zbigniewa Boguckiego w Prawie i Sprawiedliwości, ale na przykład ja sobie myślę, że Paweł Szefernaker...

który też stawia na jedność w tym całym obozie.

Też pewnie gdzieś kiedyś się pojawiło.

Może się już teraz będzie pojawiał w takich rozważaniach, kto mógł być premierem w 2027 roku.

Daniel Nawrocki?

Mieliśmy ojca i syna.

O tym nie pomyślałem, szczerze mówiąc.

Trochę mnie zaskoczyłeś.

Natomiast na pewno Jarosław Kaczyński próbował sytuację uspokajać, więc on chyba zobaczył, że nawet uważając, że konflikt w polityce i ten spór jest stanem naturalnym i w jakimś sensie domyślnym, no to ten spór się robi już trochę zbyt poważny.

To było w poniedziałek.

Czy twoim zdaniem wyczerpaliśmy temat, żeby też nie zanudzić naszych słów, czy temat konfliktu w PiS-ie, czy coś jeszcze?

Bo chciałem przez moment porozmawiać o ostatnich zagraniach pana prezydenta Karola Nawrockiego, ojca potencjalnego kandydata na prezydenta Daniela Nawrockiego.

Wydaje mi się, że...

Jedno myślę, na koniec roku jest pewne, że prawdopodobieństwo, nie zapadła żadna decyzja o rozłamie, o wyjściu tej grupy Mateusza Morawieckiego, ale prawdopodobieństwo wzrosło.

Ono nie jest już zerowe, nie wynosi 5%, moim zdaniem wynosi, tak jak mówiłem, około 15%.

To rzeczywiście taka bardzo abstrakcyjna może zgadywanka, ale na pewno wzrosło.

Na wigilii u organizowanej przez Mateusza Morawieckiego był Zbigniew Bogucki, co zostało skrzętnie odnotowane.

I w ten sposób przechodzimy do pana prezydenta.

Zbigniew Bogucki jest szefem kancelarii prezydenta.

Szef kancelarii prezydenta odpowiada między innymi za zaopatrzenie kancelarii, też za meble.

I też okazało się, że wielkie przemyblowanie w kancelarii.

Przed świętami przemyblowania.

Przed świętami.

Ale stoły się przydają na święta.

Są właśnie szczególnie okrągłe.

I mieliśmy, powiem szczerze, tutaj nasi słuchacze, którzy nie cierpią Karola Nawrockiego, może będą mieli do mnie pretensje, ale byłem pod dużym wrażeniem ruchu, który wykonał Karol Nawrocki.

Uważam ten ruch za szkodliwy, ale politycznie to był po prostu majstersztyk.

Od miesięcy, jeszcze zaczęło się to od czasów dyrektorowania w Muzeum Historii Polskiej przez Roberta Kostrę, trwały negocjacje o tym, żeby Okrągły Stół z Pałacu Prezydenckiego trafił do Muzeum Historii Polski.

I tutaj krótkie zastrzeżenie.

Ludzie, którzy nie zwiedzają Pałacu Prezydenckiego albo nie są tam tak jak dziennikarze przychodzący na konferencje prasowe albo na jakieś spotkania, nie wiedzą gdzie on tam stoi.

Tak naprawdę przy wejściu prasowym właśnie, przy biurze przepustek,

jest ustawiony okrągły stół.

On w niczym nikomu nie przeszkadza.

To nie jest to, że on zabiera jakąś ważną przestrzeń.

To jest kawałek holu, w którym stoi wystawa poświęcona okrągłemu stołowi, okrągły stół stał, te stare głośniczki, mikrofony itd.

Także teza o tym, że trzeba to było zrobić, ponieważ za mało jest przestrzeni w pałacu, no to ok, to tak nie jest.

Ale równocześnie jest tak, że wszyscy, którzy pałac prezydencki odwiedzali, nie jako goście prezydenta, którzy wchodzą głównymi wejściami, jak Włodymyr Zełański,

Nie, ale ci, którzy są w pewnym sensie petentami, tak jak dziennikarze są petentami wchodząc na konferencje prasowe, po prostu muszą przejść przez biuro przepustek i właśnie za tym biurem przepustek od lat stał ten mebel.

I teraz mówiliśmy o Zbigniewie Boguckim, porządki świąteczne, sprawa niby toczyła się od dłuższego czasu, ale Karol Nawrocki wyszedł i we czwartek zrobił wielki performance, zaczął mówić jak to zły był,

Zły jest postkomunizm.

To też jest ciekawe.

Kiedy to było?

Kilka dni temu, jak były obchody grudnia, to w środę było.

To jak była jakaś rocznica grudniowa.

Chodzi o to, że w jednej z wypowiedzi Karol Nawrocki stwierdził, że to jest straszne, że postkomunizm wraca, że postkomuniści, którzy mają zerowe poparcie, czy marginalne poparcie społeczne, wracają na najwyższe stanowiska państwowe,

a potem po trzech dniach wychodzi i mówi, nie, wyrzucamy okrągły stół z Pałacu Prezydenckiego, postkomunizm się w Polsce skończył.

Warto zauważyć, że ten okrągły stół nie był dostępny dla osób, które chciały go po prostu zobaczyć.

To ważny w jakimś sensie symbol przełomu, jeden z najważniejszych symbol przełomu lat 80-tych, 90-tych transformacji, nie był dostępny powszechnie.

To jest, jak rozumiem, taki pomysł,

żeby go upowszechnić.

To był ten pomysł, za który stał to pomysł Roberta Kostry właśnie po to, żeby w Muzeum Historii Polski, w tym miejscu, gdzie jest pomnik Lenina, ten z placu bankowego, jest wiele różnych ważnych rzeczy, czterech śpiących tam też trafiło.

No te wszystkie kontrowersyjne rzeczy tam właśnie znajdują swoje miejsce.

Myślę, że to jest taki pomysł trochę w stylu Donalda Trumpa, bo Trump też przemeblowuje, czy nawet nie przemeblowuje, tylko dokonuje tam renowacji.

Niektórzy mówią, że zburzył część Białego Domu.

Tam coś tam nowego sobie jakąś salę balowa.

Pomysł też myślę kierowany pod w jakimś sensie pod ten czas świąteczno-noworocznych.

Pewnie się niewiele będzie działo.

No i może akurat ktoś przy tym wigilijnym stole, nomen omen, w środę, tak?

W środę jest wigilia.

Katolicka jest we środę.

Katolicka wigilia jest w środę.

No, że będzie o tym jakaś rozmowa.

No i wygodne dla Nawrockiego, no bo on...

on pokazuje w ten sposób taką właśnie taki zerwanie z przeszłością.

Tu się z tobą nie dość, że zgodzę, to jeszcze to podbiję.

Pamiętajmy, jak mówi o III Rzeczpospolitej Konfederacja.

Oni mówią o tym, że to jest republika okrągłostołowa.

mandat czworga i te sprawy.

Tak, i w tym momencie Karol Nawrocki występuje jako ten najradykalniejszy z wszystkich, no bo PiSowi ciężko było krytykować, krytykował PiS Okrągły Stół, oczywiście, ale ciężko było mówić, my tu z transformacją nie mieliśmy nic wspólnego, jak Lech i Jarosław Kaczyński byli uczestnikami obrad Okrągłego Stołu.

to Bronisław Komorowski był przeciwnikiem Okrągłego Stołu w czasie, gdy Okrągłe Stoły i wybory czerwcowe miały miejsce.

Zresztą pamiętam, była taka ciekawa historia, jak Bronisław Komorowski był prezydentem, to na rocznicę Okrągłego Stołu, to był czternasty rok, to lat było wtedy 25,

Bronisław Komorowski zaprosił do Pałacu Prezydenckiego młode środowiska.

Pamiętam, że miałem wtedy zaszczyt prowadzić taką dyskusję młodych środowisk.

Byli tam i minister Gdula, i Karolina Wigura, był Michał Łuczewski, sporo osób i z prawa, i z lewa, ze środka i moja skromna osoba jako moderator tej dyskusji.

Dlatego, że sam Bronisław Komorowski, będąc przeciwko okrągłemu stołowi, uznał, że jakoś warto tę dyskusję o przyszłości prowadzić, ale nie stawiać się w niezależnej sytuacji, że ja byłem przeciwko wyborom czerwcowym, a teraz jestem zwolennikiem.

A tutaj nawet Andrzej Duda nie wyrzucił tego okrągłego stołu.

Karol Nawrocki przyszedł i pokazał, ja mogę się odciąć od Kaczyńskiego, który przy okrągłym stole siedział.

Myślę, że to jest też obliczone na taką prostą dosyć polaryzację, za albo przeciw.

Dlatego też mówię, że to jest trochę w stylu Trumpa.

Tak jak też pisałeś o tym w podobnym trochę tonie w swoim komentarzu dzisiaj w Rzeczpospolitej.

Natomiast wydaje się, że to też jest... Bo tu jeszcze jedna rzecz przepraszam.

Dwa, że to jest też pewien podział...

Elity kontra masy.

Tak zwane elity III Rzeczypospolite, które się czują patronami tego państwa transformacji, które czują się spadkobiercami, albo nawet część z nich brała udział w Okrągłym Stole.

I to bez względu na to, czy mówimy o postaciach takich jak Adam Michnik, Aleksander Kwaśniewski, czy Jarosław Kaczyński.

To jest to wszystko to samo pokolenie de facto.

Mimo, że różni ich odrobinkę wiek, ale to byli ludzie, którzy aktywnie wtedy

Wtedy w tym wszystkim uczestniczyli.

Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec to był najbliższy współpracownik prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

To wiemy też z filmów.

To wiemy też z filmów.

Tego słynnego przypominanego przez widzów.

Ale właśnie wracając, moim zdaniem ta dyskusja właśnie przez to, że jest polaryzująca, ta decyzja Nawrockiego, przez to, że jest polaryzująca, jest szkodliwa dla Polski.

Nie potrzebujemy dzisiaj jeszcze głębszej awantury w sytuacji, gdzie dzieje na wschodzie to, co się dzieje i gdy Unia Europejska jest tak mocno podzielona i państwa wyszehradzkie blokują tak naprawdę przekazanie rosyjskiej krwawej kasy na odbudowę Ukrainy.

Dla Nawrockiego to jest bardzo wygodna polaryzacja, bo znów tak jak w kampanii wyborczej mieliśmy ten podział, no jednak właśnie lud konserwatywny kontra liberalne elity, no to jest podział, w którym wygrywa Karol Nawrocki.

Myślę, że też obecna koalicja rządząca najchętniej zmieniłaby temat, jeśli chodzi o ten ruch.

Natomiast tak łatwo nie będzie, bo to jednak jest potężny symbol.

I okrągły stół, i ten ruch, który wykonał Karol Nawrocki.

Myślę, że on, tak jak mówiłeś, on specjalnie, on na tym nie traci.

Przesunięcie okrągłego stołu do muzeum, to jest właśnie taki ruch generacyjny i pokoleniowy, generacyjny i pokoleniowy to samo.

I na pewno też w stylu Nawrockiego, w stylu też jego kampanii wyborczej.

Ja też myślę, że taka teza, którą usłyszałem parę ładnych tygodni temu, da się ją wyczuć też w wypowiedziach sztabowców, doradców Nawrockiego, że każdy dzień ma być czymś zapełniony, że ma być to...

tak w tle wybrzmiewa, że to ma być taka nieustająca kampania wyborcza, no to właśnie to jest taka realizacja tej tezy i myślę, że to jest coś, na co trudno premierowi Tuskowi akurat na to trudno odpowiedzieć, bo z wetami można ustawę złożyć ponownie w Sejmie.

Na szczęście dostarczył tego paliwa, na szczęście w cudzysłowie dla obozu rządzącego, w cudzysłowie, trzy weta w czwartek wieczorem, żeby ten...

żeby ten dzień nie był stracony, że nie tylko wynosimy okrągły stół, ale jeszcze dorzucamy trzy weta wieczorem.

To prawda, myślę, że też takie historie, które są efektem prezydenckich decyzji o wetach, to też wracają, bo też Sejm, czy Marszałek Czarzasty ma taki, koalicja rządząca ma teraz taki motyw, że te ustawy po prostu są ponownie, trafiają do Sejmu, są ponownie składane.

Zobaczymy też, jaka to będzie za trzy miesiące, powiedzmy, zobaczymy, jaki będzie efekt tej strategii.

Ale nie tylko to jest przecież w tym tygodniu z prezydentem, bo pewnie też będziemy rozmawiać o wizycie prezydenta Zeleńskiego.

Tylko mamy tego pecha, że on akurat się toczy w chwili, gdy nagrywamy, więc nie powiemy państwu o rezultatach.

Właśnie, ale trzymamy kciuki za to, żeby Ukraina się trzymała mocno i żeby Polska też się trzymała mocno.

Michale, ok, prezydent, chyba wyczerpaliśmy temat.

Coś jeszcze o prezydencie warto powiedzieć?

Oprócz tego, że jakiś pewien sukces odniósł jednak na tym polu właśnie międzynarodowy, że to prezydent Zeleński przyjechał do Polski, a nie prezydent Nawrocki pojechał do Kijowa.

Strona ukraińska to opisuje szerzej w Rzeczpospolitej w piątek.

wielokrotnie naciskała, były różnego rodzaju apele, sygnały publiczne, prywatne, żeby to właśnie prezydent Nawrocki pojechał do prezydenta Zolińskiego, a stało się odwrotnie.

No ale tak jak mówiłeś, no my mamy ten problem, że nagrywamy w chwili, gdy ta wizyta trwa, więc nie skomentujemy jej efektów lub jej braku efektów.

A powiedz mi, ale w jakiej sytuacji obóz rządzący wchodzi w ten okres przedświąteczny, tak?

bo mieliśmy aktywność rzeczywiście marszałka Czarzastego, mimo że ściągnął pod Sejm obrońców praw zwierząt, nie udało się obalić weta Karola Nawrockiego do ustawy łańcuchowej.

PiS tak naprawdę trochę zszedł z linii strzału, bo wydawało się, mam wrażenie taka była kalkulacja Nawrockiego i części komentatorów liberalnych, którzy mówili, o to jest, jak to weto zostanie odrzucone, no to wtedy będzie potężny kuksaniec wymierzony prezydentowi.

Nic takiego nie miało miejsca.

PiS po prostu powiedział, ok, byliśmy za, znaczy ta część, która była za, ale teraz głosujemy przeciwko, nie będziemy głosowali przeciwko własnemu prezydentowi.

No i to głosowanie się skończyło tak, jak musiało się skończyć.

Obóz rządzący myślał inaczej, że premier Tusk na pewno ma trochę popsuty humor jednym sondażem, który się ukazał w tym tygodniu, czyli badaniem CBOS, takim comiesięcznym badaniem poparcia dla rządu.

Tam zatrzymały się wzrosty rządu, jest stabilizacja notowań.

Przypomnijmy, ona była bardzo słaby wczesną jesienią i im później w jesieni, tym były lepsze wyniki rządu.

Tak, ale teraz ten trend się zatrzymał.

No i to jest, teraz będzie pytanie, czy to jest tak, że to jest jednomiesięczna przerwa i w styczniu ten trend się odnowi, czy będą znów spadki.

No bo ja sobie tak myślę, że to jest jednak, te notowania rządu były jedną z przyczyn, dla których Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie.

Było tych przyczyn bardzo wiele, ale notowania rządu i to, że rząd był wtedy dużo bardziej nieefektywny niż teraz, był jedną z przyczyn tej porażki.

Więc CBOS ma te badania od bardzo wielu lat.

Bardzo wiele jest możliwości, żeby porównać różne wskaźniki.

I tak jak też zwracano już na to uwagę, że te wskaźniki nie są jakieś dramatycznie złe, jak na ten moment kadencji, że Tusk się odbił po prostu jesienią.

po kryzysie wywołanym porażką w wyborach prezydenckich Trzaskowskiego.

Ten sondaż musi dać KPRM trochę do myślenia.

Będzie jeden temat na Wigilię na pewno przy świątecznych stołach obecny, czyli wolna Wigilia.

To jest jeden z flagowych pomysłów ministry.

Dziemianowicz, Bąk intensywnie też promowany w mediach społecznościowych przez samą ministrę.

W zasadzie nie muszę o tym więcej mówić, bo on jest tak intensywnie promowany, że aż

W zasadzie już został chyba wyeksploatowany nawet przez samo Ministerstwo Rodziny, które bardzo sprawnie się ogólnie komunikuje w sieci, a dzisiaj to jak wiemy jest jedna z kluczowych rzeczy.

O tym będą ludzie mówić.

Pewnie będą trochę mówić...

o ochronie zdrowia.

Tutaj odsyłamy do tekstów, też do podcastów redaktor Dominiki Pietrzyk o właśnie zdrowiu, też do jej śledztwa w sprawie Centrum Zdrowia Psychicznego w tym tygodniu.

I pewnie będą rozmawiać troszeczkę, no może o tym okrągłym stole, może też o wizycie prezydenta Załęskiego, o Ukrainie, o wojnie, czy będzie koniec tej wojny, czy nie.

Takie pytania, tak jak mówiłem w poprzednim odcinku, często do mnie przynajmniej spływają od znajomych spoza polityki.

Tych tematów przy stołach, niekoniecznie okrągłych, przy Wigilii będzie na pewno wiele.

A czego byś życzył naszym słuchaczom, a naszym widzom na ten świąteczny czas?

Bo to ostatni podcast.

Już, tak jak powiedziałaś, we środę zasiadamy przy wigilijnym stole.

Okrągłym, prostokątnym, jakimkolwiek, ale wigilijnym stole.

życzył tego, żeby te spory o politykę, jeśli będą przy wigilijnych stołach, to nie prowadziły do zrywania relacji, czy takich wielkich kłótni, tylko żeby były takimi sporami, które prowadzą do czegoś.

Bo powiedzmy sobie szczerze, od polityki nie da się uciec.

Dzisiaj wszystko jest, więcej rzeczy niż kiedyś jest z polityką.

Polityką są sprawy dotyczące

Oczywiście sprawy międzynarodowe polityką są sprawy dotyczące, w jakimś sensie sprawy dotyczące transportu.

Bardzo wiele różnych rzeczy jest już polityką, więc myślę, że od takich tematów się nie da uciec.

Więc życzyłbym tego, żeby te spory, jeśli będą w ogóle, no to były takie, żeby nie prowadziły do katastrof.

Ja państwu życzę dobrego czasu do refleksji, ponieważ tyle rzeczy dzieje się naraz, że czasem trzeba się na moment zatrzymać i jakoś zobaczyć je w szerszej perspektywie.

W big picture.

Michał Kolanko, Michał Szułczyński.

Bardzo państwu dziękujemy.

To były polityczne Michałki.

Życzymy państwu wszystkiego dobrego na święta, ale nie zapominajcie państwa, żeby komentować, lajkować, share'ować.

i też subskrybować nasze podcasty tam, gdzie Państwo ich słuchają, tam, gdzie Państwo je oglądają i nie zapominajcie Państwo przede wszystkim o jednym, o subskrypcji Rzeczpospolitej.

Wejdźcie na stronę prenumerata.rp.pl, bo dzięki Waszym subskrypcjom możemy robić takie właśnie Wasze ulubione podcasty, no bo skoro dosłuchali Państwo do tego momentu, to rzeczywiście musi być to Państwa ulubiony podcast.

Do zobaczenia, do usłyszenia, wesołych świąt!

Podcasty Rzeczpospolitej.