Mentionsy
Polityczne Michałki | PiS na wojnie bez końca z Braunem i Konfederacją, Marsz Niepodległości sprawdzi kondycję prawicy
Zbliżający się Marsz Niepodległości będzie testem dla różnych sił na prawicy. Jej kondycję analizuja Michał Szułdrzyński i Michał Kolanko w nowym odcinku podcastu "Polityczne Michałki". Jedno jest pewne: Jarosław Kaczyński już nie jest jedynym demiurgiem i bezdyskusyjnym liderem.
Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Szukaj w treści odcinka
Michał Szułdrzyński, witam serdecznie w Politycznych Michałkach.
Razem z Michałem Kolanko będziemy się dzisiaj zastanawiali, co nas czeka politycznie przed tym długim weekendem.
Będziemy się zastanawiali przede wszystkim nad tym, gdzie jest dzisiaj prawica, gdzie jest PiS, gdzie jest Konfederacja, gdzie jest partia Grzegorza Brauna.
kto w jakiej konfiguracji, kto w jakiej kondycji będzie startować w Marszu Niepodległości, a może w Biegu Niepodległości.
Zapraszam na polityczne Michałki.
Długi weekend przed nami, ale to nie jest długi weekend dla polityków, bo podobnie jak długi weekend, w którym mamy święto 2 i 3 maja, czyli odpowiednie flagi państwowej konstytucji.
Tak, długi weekend, w którym jest 11 listopada, to na ogół nie są jakieś tam... To nie wkidmuchał, o tak powiem, to nie jest kaszka z mleczkiem, to są marsze niepodległości, a marsze niepodległości mają to do siebie.
że są całkowicie nieprzewidywalne.
Mam do ciebie pytanie albo prośbę, albo propozycję, żebyśmy zaczęli dzisiaj zastanawiać się nad tym, w jakim momencie jest dzisiaj prawica.
W jakim momencie dzisiaj, dwa lata po wyborach 15 października, po aferze z działką pod CPK,
Po wniosku o uchylenie immunitetu dla Zbigniewa Ziobry, po kongresie PiSu, gdzie jest dzisiaj Prawica, gdzie jest dzisiaj Kaczyński, gdzie jest dzisiaj Bosak, gdzie jest dzisiaj Męcen i gdzie jest dzisiaj Grzegorz Braun?
Czy twoim zdaniem można patrzeć na Marsz Niepodległości?
Na to, co się będzie działo 11 listopada na centralnych ulicach Warszawy, jako właśnie takie ukoronowanie pojedynku PiSu z Konfederacją?
Myślę, że na pewno to jest ważny moment dla tej prawicy, która nie jest prawem i sprawiedliwością, bo nie ma... Rzecz ich święto.
Kaczyński przez lata wyjeżdżał do Krakowa, żeby nie być na... Raz będzie z tego, co pamiętam na tym marszu.
To też jest pewien znak czasów, ale myślę, że jedno jest też pewne, że ta prawica nie jest w tym samym punkcie, w którym była przed wyborami prezydenckimi.
Rok temu Marsz Niepodległości miał inne znaczenie niż dzisiaj.
Dzisiaj, czy z Państwa punktu widzenia, być może już jest po Marszu Niepodległości albo tuż przed,
że dla tej prawicy, która jest poza PiS-em, czy dla Konfederacji, też w jakimś sensie dla środowiska Grzegorza Brauna, ale przede wszystkim dla Konfederacji, dla jej części narodowej, to jest taki ważny moment.
Dla całej Konfederacji to myślę jest moment, w którym ta Konfederacja będzie mogła mówić jeszcze bardziej, że istnieje...
prawica, która jest poza PiS-em i która nie daje się sprowadzić do roli takiego junior partnera, który zostanie później, prędzej czy później potencjalnie, jeśli prawica przejmie władzę w 2027 roku, zjedzony przez PiS.
Więc w jakimś sensie to jest Marsz Niepodległości samej Konfederacji.
Marsz obok Jarosława Kaczyńskiego,
Chyba bliżej i na pewno bliżej Konfederacji dzisiaj do Karola Nawrockiego niż do Jarosława Kaczyńskiego i do polityków PiSu.
Niedawno oglądałem na kanale Bogdana Rymanowskiego była taka debata między Przemysławem Czarnkiem a Krzysztofem Bosakiem i Czarnek uchodzi ze... To seria kontra, tak?
I nie było miło.
Jeśli ktoś myślał, że między Przemysławem Czarnkiem a Krzysztofem Bosakiem będzie miło, to mógł się zrodze rozczarować, bo zwłaszcza ze strony Krzysztofa Bosaka to były ostre argumenty, wbijanie masy szpil w Czarnka i w całe pismo, że Czarnek jest bliżej na pewno Czarnkowi do Bosaka niż powiedzmy Morawieckiemu czy komuś innemu.
Więc z tego punktu widzenia i z wielu innych też takich symbolicznych i frekwencyjnego punktu widzenia na pewno też warto będzie obserwować, co się będzie działo w trakcie tego Marszu Niepodległości.
Jakie będą symbole, memy, wirale, gesty i tak dalej, i tak dalej.
PiS miał swojego dyżurnego narodowca.
pomysł, żeby tą postacią taką kluczową stał się Adam Andruszkiewicz.
Chyba nie wypalił Adam Andruszkiewicz.
Dzisiaj jest urzędnikiem państwowym.
I co?
No i jak gdyby reprezentuje część środowiska, ale on nigdy... On pochodził z tych środowisk narodowych, ale nigdy nie był taką postacią
poza tym słynnym już postępowaniem prokuratorskim sprawdzającym prawidłowość podpisów na listach, nie był postacią znaczącą w tym środowisku.
Natomiast postacią znaczącą był Robert Bąkiewicz.
Gdzie jest dzisiaj na kilka dni przed marszem Robert Bąkiewicz, który formalnie zrobił karierę, zbił kapitał polityczny, będąc
kiedyś przewodniczącym tego stowarzyszenia organizującego Marsz.
I stoi za nim to środowisko tzw.
Roty Marszu Niepodległości.
Myślę, że dzisiaj Robert Bąkiewicz, można złuszliwie powiedzieć, że jest dokładnie tam, gdzie temat migracji.
Czyli nie w centrum, jeśli chodzi o sprawy polskiej polityki.
Tak jak pokazała ta demonstracja, organizowana przez z kolei Prawo i Sprawiedliwość.
Miał być wielki marsz, prawda?
Miała być ogromna frekwencja, ale jest wrażenie, że ten marsz, czy ta demonstracja przeszła gdzieś tak bokiem.
Jest co prawda nowa inicjatywa ustawodawcza.
No było, poza tym, że Platforma wykorzystała obecność Bąkiewicza do swoich polaryzacji.
Dziwisz im się?
Nie.
Tylko im się ten Bąkiewicz przydał do tego.
Dokładnie, ja nie sądzę, żeby dzisiaj się jakoś bardzo PiSowi przydawał.
Tak samo jak cały temat migracji.
Jest co prawda inicjatywa ustawodawcza Stop Pakt, chyba tak się nazywa, dotycząca... Dio na to?
Nie.
Chodzi o Pakt Migracyjny.
Pakt Północnoatlantycki.
Pakt Migracyjny i też próbowałem znaleźć informacje o tym, przeze mnie pytałem akurat przed naszą rozmową Nikogo z Prawa i Sprawiedliwości, akurat o to, co z tym referendum, które PiS miało organizować.
Wydziału Jarosław Kaczyńskich.
Gdzieś to się rozmyło.
Na pewno jest ta inicjatywa Roberta Bonkiewicza o tej inicjatywie ustawodawczej Stop Pakt, czyli chodzi o pakty migracyjne.
Pamiętam, kiedyś miał taką inicjatywę Stop Akt 447.
Pamiętasz?
To było przeciwko takie były antysemickie ulotki, w których staraszono, że amerykańscy Żydzi będą odbierali nasze
Teraz tematem, który jeszcze w lipcu tak bardzo mocno eksplodował w oczach opinii publicznej, też my się tym też zajmowaliśmy, nawet były, nawet chyba nasza koleżanka Estera Flieger, jeśli dobrze pamiętam, robiła reporta z granicy polsko-niemieckiej.
Dzisiaj jest gdzieś zupełnie na piątym czy szóstym planie.
Czyli oni już nie pilnują granicy?
No to jest dobre pytanie.
Jest niekontrolowany napływ w
Bardzo dobre pytanie, jak to wygląda.
Na pewno Robert Bąkiewicz jest teraz zaangażowany, jeśli chodzi o tą inicjatywę ustawodawczą, ale wydaje mi się, że ona ma taki sam rozpęd, jak ta demonstracja 11 października w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości.
To nie znaczy oczywiście, że gdzieś tam przed wyborami, wszyscy raczej się zgadzają i w Prawie i Sprawiedliwości, i w koalicji, że będą raczej w 2027 roku, przynajmniej z tego punktu widzenia dzisiaj, początków listopada 2025 roku,
że gdzieś tam przed wyborami w sztuczny albo realny sposób ta tematyka migracji wróci.
Ale na razie sam Bąkiewicz i ta tematyka są gdzieś tam na siódmym czy ósmym, szóstym planie.
PiS ma własne kłopoty i próbuje narzucić inne tematy.
Jak powiedziałeś stop-pakt, to też zaczynałem się zastanawiać,
czy nie chodzi o pakt senacki, bo to przecież jest taka, tak jak strona liberalna ma swój ulubiony temat, czyli wspólna lista i jestem przekonany, że wspólna lista powróci, szczególnie po ostatnim badaniu OGB Łukasza Pawłowskiego, które pokazało, że wspólna lista miałaby szansę dzisiejszej koalicji 15 października zdobyć samodzielną większość.
No ale jest ta wizja paktu senackiego, który miałby zawrzeć PiS i Konfederacja pod patronatem prezydenta Karola Nawrockiego.
Czy twoim zdaniem taki pakt, właśnie, no bo to może być stop pakt, może chodzić też o ten pakt senacki, o ten pakt, czy twoim zdaniem taka w ogóle wizja współpracy przed wyborami ogłoszonej jest w ogóle możliwa?
Możliwe jest.
Tam jeszcze jest ten element dotyczący partii Grzegorza Brauna.
To by miał być pakt całej prawicy, taki alternatywa dla paktu senackiego.
No to raczej byłby też prawdopodobnie, no prawdopodobnie też byłby pomysł, żeby tam był też Grzegorz Braun.
Trzeba by go sklonować na sto tych sto no powiedzmy trzydzieści okręgów wyborczych i pana Skalika też trzeba by...
To nie takie jest proste, chyba w dniu rozwoju dzisiaj medycyny, natomiast mówię całkiem poważnie, no to dzisiaj to poza takimi deklaracjami, jakimiś takimi rozmowami w studiach telewizyjnych i podcastowych, to chyba realnie, też jedna była z tego, co pamiętam, rozmowa Sławomira Mecena z prezydentem Nawrockim, to realnie nic więcej poza jakimiś rozmowami gdzieś tam w kuluarach, to nic więcej w tej sprawie się nie dzieje, bo tak jak mówiłem, nie ma poczucia takiej, tego, że te wybory będą zaraz.
Ta teza o tym, że wybory będą jesienią, wiosną i tak dalej się ulotniła.
Pewnie będą jesienią, ale za dwa lata.
Będą jesienią raczej za dwa lata.
Na razie moim zdaniem to jest możliwe.
Jakaś forma współpracy między tymi partiami...
Na razie żadna forma realna współpracy między tymi partiami, trzema, o których powiedzieliśmy wcześniej, czyli PiS, Konfederacja i środowisko Brauna, na razie tej faktycznej takiej współpracy politycznej nie ma.
Są raczej sprzeczki, konflikty, wbijanie sobie szpil.
No i takie pytanie, co dalej?
Mamy tutaj na ilustracji Grzegorza Brauna.
Grzegorz Braun jest dzisiaj większym problemem dla kogo?
Dla PiSu czy dla Konfederacji?
Na razie jest większym problemem dla PiSu.
Badania pokazują i analizy, że to są przede wszystkim wyborcy Prawa i Sprawiedliwości.
Ale kto wie, czy nie za te kilkanaście miesięcy to będą...
to będzie też problem dla samej Konfederacji.
Wydaje się, że Grzegorz Braun może być, to może być taka partia tego prawicowego buntu.
Partia, dla której wyborcy uważają, że Konfederacja też już jest... On jest teraz tym złożytym... To się nazywało TUP, tak?
Tymczasowe Ugrupowanie Protestu, jak to mawiają.
Może tak być, chociaż pamiętajmy, że do wyborów, ponieważ do wyborów jeszcze jest dwa lata, no to jakaś nowa partia tego...
ugrupowania protestu może realnie się pojawić zupełnie po innej stronie.
Na razie to też są bardziej analizy, dywagacje.
Nie wiemy do końca, co będzie z samym Grzegorzem Braunem.
Natomiast na pewno, jak rozmawiałem w kuluarach tego kongresu w Katowicach... Znieważenie przedmiotów kultu religijnego, negowanie Holokaustu, to są problemy prawne.
Natomiast wracając jeszcze, miałem na myśli to, że w kuluarów tego Kongresu Prawa i Sprawiedliwości w Katowicach była rozmowa o tym, rozmawiałem z politykami PiSu, oni się zastanawiali, co zrobić dalej z tym problemem, który mają na prawej flance.
No bo jednak zasadniczo dzisiaj sytuacja prawicy jest nowa.
inna niż wcześniej, no bo wcześniej Jarosław Kaczyński mógłby odpowiedzieć na pytanie, co z jego strategią utrzymania się prawej ściany, mógłby powiedzieć, że te, że Konfederacja, czy inne tam byty po prawej stronie, jak jeszcze nie było Konfederacji, są słabe.
Dzisiaj po wyborach prezydenckich to był punkt zwrotny.
Można powiedzieć, czy jest jasne, że Konfederacja, no, nie traci poparcia, utrzymuje na mocnym, docufrowym poziomie i jest jeszcze Grzegorz Braun, który też ma wyniki, w których przekracza próg wyborczy.
I to jest, myślę, ta nowa sytuacja prawicy.
To jest ten pryzmat, przez który patrzymy na prawicę dzisiaj i będziemy patrzeć przez najbliższe miesiące i lata do tych wyborów jesienią 2027 roku, no chyba, że będą wcześniej.
Wspomniałeś, że to jest ten krajobraz po wyborach prezydenckich i rzeczywiście
nie byłoby stałego jednak ponad progiem wyborczym w wyniku partii Grzegorza Brauna bez wyborów prezydenckich i bez tego rozstania się z Sławomirem Męcenem.
Te 6% przełożyło się na 6%, które ma średnio w sondażach.
W jednym CBOS-u miał nawet ponad 9%.
Tak samo mimo wygranej Karola Nawrockiego nie mieliśmy zwyżki PiSu ani żadnej premii dla PiSu od samej sytuacji PiSu i tej aferze, o której zaraz powiemy.
Ale mam wrażenie, że wyborcy Karola Nawrockiego, znaczy ci, którzy zagłosowali na Karola Nawrockiego, wiedzą, że on wygrał dzięki głosom Konfederacji i ta Konfederacja się w tej chwili całkiem mocno trzyma.
Czy twoim zdaniem...
Czy dla ciebie jest zaskoczeniem, rozmawiamy o prawicy, ale nie sposób o tym nie powiedzieć, czy dla ciebie jest zaskoczeniem to, że wszystkie sondaże pokazują, że po tym kacu, który był w Koalicji Obywatelskiej po przegranej Rafała Trzaskowskiego, wszystkie sondaże pokazują, że dzisiaj Koalicja Obywatelska rośnie.
To dla ciebie jest niespodzianka?
Myślę, że biorąc pod uwagę to, jak szybko zmieniają się nastroje w polityce, jak sam Rafał Trzaskowski przyszedł od bycia kandydatem, który jest, jak to było od nie, kiedyś ktoś napisał, że jest na autostradzie do zwycięstwa, przez kandydata, który był jeszcze bardziej pewny zwycięstwa.
po kandydata, który walczył o zwycięstwo, aż po kandydata przegranego, bo tak to mniej więcej wyglądało, no to ja się jakoś nie bardzo dziwię, że te nastroje są takie zmienne.
Myślę, że tych fal, tych nastrojów będzie jeszcze kilka do wyborów, o kilkanaście być może.
Za parę miesięcy może się okazać, że to koalicja znowu jest w kryzysie, a PiS i partie prawicowe są na fali.
Natomiast na pewno warto, patrząc na te sądarze, jednak powiedzieć jeszcze jedno, że mimo kłopotów PiSu, które są ewidentne, i którzy politycy PiSu doskonale sobie zdają z nich sprawę, no to jednak to, że do Sejmu wejdzie kilkunastu, kilkudziesięciu, przepraszam, posłów Konfederacji, no to dla...
Jasława Kaczyńskiego, który powiedzmy sobie szczerze jest dużo dłuższy stażem w polityce niż i Krzysztof Bosak i Sławomir Mencen, to jest dobra wiadomość, no bo on może tam łowić.
Tak samo on może łowić wśród polityków partii Grzegorza Brauna, jeśli oni się znajdą w Sejmie.
To jest kompletna na razie terra incognita moim zdaniem dla dziennikarzy.
To tak naprawdę będzie na tych listach.
Myślę, że sam Grzegorz Braun tego dzisiaj do końca nie wie.
Czyli będzie tak jak z ruchem Kukiza, który też był łatwo zastanowiony przez Kaczyńskiego.
Znaleźć tyle kandydatów, którzy będą gotowi wychwalać wielce szanownego Władimira Putina, jak to mówił w debatach telewizyjnych sam Grzegorz Braun.
Może nie być łatwo tyle osób, które by zapełniły te listy.
Michał, jeszcze chciałem o jedno pytanie zadać, bo o skonfrontowanie się z moją tezą.
Noszę się z taką analizą od pewnego czasu, ale ty zwróciłeś na to uwagę, że badania pokazują, że Grzegorz Braun dzisiaj jest zbudowany z wyborców nie tyle Konfederacji, co z wyborców zawiedzionych PiS-em.
Oczywiście jest tak, że te sondaże, które pokazują, że Grzegorz Braun ma prawie 10%, pokazują, że wtedy Konfederacja ma około 11-12%, no bo tych wyborców takich prawicowych jest tak powiedzmy ze 20%, tych bardzo prawicowych jest 20%, tak samo jak wyborców PiSu jest ze 20 parę procent.
Natomiast...
Co byś powiedział na taką tezę, że to radykalizm PiSu zbudował Grzegorza Brauna?
PiS ścigając się z Konfederacją, ścigając się z Ziobrą na hasła suwerenistyczne,
na różne hasła antyestablishmentowe, antysystemowe, antyniemieckie, antyeuropejskie, tak naprawdę sam dzisiaj na tym nie zyskał.
Ale otworzył pewną przestrzeń, którą swoim radykalizmem wypełnił Grzegorz Braun.
Jeden komponent, który jest jasny, to jest pandemia.
I drugi to jest też jasny komponent, bez czego nie byłoby Grzegorza Brauna dzisiaj na polskiej scenie politycznej, to jest wojna.
I obydwa te komponenty, reakcja rządu Prawa i Sprawiedliwości wtedy, zwłaszcza na pandemię, moim zdaniem uruchomiły te procesy, plus to, o czym teraz mówisz, bo w pewnym momencie w 2023 roku doszło do takiej sytuacji, że rdzeń PiSu przejął narrację i słownictwo Zbigniewa Ziobry, tak żeby właśnie w kierunku wobec Unii i tak dalej, tak żeby po prostu
sprawić, że Ziobro będzie miał mniej przestrzeni jako taki.
No ale skończyło się to częściowo tym, o czym też ty mówisz, a na pewno tym, że część wyborców umiarkowanych mogła sobie pomyśleć, że lepiej wybrać tą trzecią drogę.
Co widzieliśmy, efekt tego doskonale wszyscy znają.
Bo bez zwycięstwa, przepraszam, nie zwycięstwa, ale bez tych kilkunastu, chyba czternastu procent trzeciej drogi, no nie byłoby dzisiaj
I ci umiarkowani, którzy wtedy byli w trzeciej drodze, wiele analiz wskazuje, że są dzisiaj częścią Konfederacji.
Częściowo pewnie tak.
Szymona Hołowni odpłynęli wyborcy do Konfederacji.
Tak, i też w żadnym razie nie są wyborcy Koalicji Obywatelskiej, którym rzekomo kiedyś Donald Tusk kazał, czy poprosił ich, zasugerował, żeby głosowali na trzecią drogę.
To nie był taki mechanizm.
A on do dzisiaj gdzieś tam pokutuje w jakichś dyskusjach.
To był zupełnie inny mechanizm takiej bezpiecznej alternatywy, którą była trzecia droga.
Natomiast cały czas, co do tych dwóch lat jeszcze...
sytuacji prawicy, no to po pierwsze nie wiemy, jak zakończył się, czy będzie do tego 2027 roku koniec, w jakikolwiek sposób zakończy się wojna w Ukrainie, tak?
Tego nie wiemy.
No i nie wiemy też, nie mamy też zupełnie pojęcia, jaka będzie też sytuacja wokół, sytuacja Unii Europejskiej, co dalej będzie z tymi politykami klimatycznymi Unii Europejskiej i tak dalej, i tak dalej.
No pytanie jest o samo podejście Jarosława Kaczyńskiego i pytanie też jest o to, jaką rolę będzie tu odgrywał Karol Nawrocki, czy on będzie grał na tych skrzydłach.
No bo Andrzej Duda nigdy nie miał takiej pozycji, że do niego przychodzili ważni politycy, bo Sławomir Męcen niewątpliwie jest ważnym politykiem i proponowali mu coś tak fundamentalnego dla prawicy, czym byłby taki prawicowy pakt.
To on chciał, to się nazywał Koalicja Polskich Spraw, pamiętasz Zosia?
Była, ale już na sam koniec w zasadzie.
Natomiast na pewno to jest jasne, że żeby taki pakt powstał, on musi się na to zgodzić Nowogrodzka.
Tak, ale ta koalicja polskich spraw, którą chciał zbudować Andrzej Duda, taka trochę pachniała Bronisławem Komorowskim, takimi rozmaitymi, nie do końca poważnymi postulatami.
A Nawrocki ma tę siłę.
Jedno jest pewne, że wtedy w 2020 roku ta Koalicja Polskich Spraw się spowodowała jako taki element demobilizacji wyborców, części wyborców Hołowni, PSL-u, tak, żeby, co utorowało trochę drogę Andrzejowi Dudzie do zwycięstwa w drugiej, no w ogóle do zwycięstwa w tamtych wyborach.
To już jest historia.
Michale, jak oceniasz kondycję dzisiaj PiSu?
Oglądałeś marsz po intelektualną palmę pierwszeństwa,
Prawa i Sprawiedliwości, czyli tą konwencję programową, która miała pokazać, że PiS jest tą partią, która dowozi, która ma pomysły i która dowozi pomysły.
Ale ta piękna opowieść legła w gruzach kilka dni później po publikacji wirtualnej Polski dotyczącej, czy właściwie po cyklu publikacji dotyczących działki pod CPK.
I takiego kryzysu wizerunkowego PiSu mam wrażenie nie było od dawna.
To znaczy wyborcy już mam wrażenie trochę byli zmęczeni tym rozliczaniem PiSu, już zapominali o PiSie itd.
Wszystko wróciło naraz.
Zbigniew Ziobro, Immunitet, Michał Woś, Rafał Matecki, sprawa już prawie gotowa do sądu.
No i właśnie ta nieszczęsna działka, w której PiS jedyne co mógł zrobić, to tak naprawdę odciąć się od Roberta Tellusa, co zresztą zrobił, zawiesił go i tam miała być jakaś komisja, która coś tam miała wyjaśnić.
Teoretycznie chyba istnieje, ale tak naprawdę... Ale nie wiem, co tu jest do wyjaśniania, bo zakładając, że Robert Tellus rzeczywiście nie wiedział o sprzedaży tej działki, to z niego minister był do niczego.
ponieważ minister powinien takie rzeczy wiedzieć.
Myślę, że sama konwencja, ten kongres w Katowicach, no ona odbyła się z kilku powodów.
Jeden powód był taki medialny.
To miało być pokazanie właśnie, że PiS jest tą partią, która dyskutuje o programie.
Są te setki, dziesiątki, chyba ponad sto paneli, różni ludzie na tej konwencji.
Czy to się udało?
No częściowo myślę tak.
Zwróćmy uwagę, że najbardziej medialnie cytowane pomysły na tej konwencji pochodziły od ludzi, którzy w ogóle nie są w Prawie i Sprawiedliwości.
Ten bon mieszkaniowy, czy tam dochód podstawowy nawet zamiast kwoty wolnej, to w ogóle...
Nie są pomysły, które, moim zdaniem, w ogóle trafią do programu Prawa i Sprawiedliwości za te dwa lata, bo jak sam rozmawiałem z politykami PiS-u, to oni przyznają, że dzisiaj, i to przyznają ludzie z różnych frakcji, z różnych grup, że dzisiaj kierunek jest w inną stronę, że ludzie już nie oczekują pomysłów społecznych, socjalnych, że nie będzie żadnego nowego 500+.
Bo po prostu, jeśli ma być nowa oferta, to najbardziej będzie kalibrowana w drugą stronę, tak?
Myślę, że to też jest dobra wiadomość dla potencjalnych rozmów koalicyjnych z Konfederacją.
Bo Konfederacja, pierwszą rzeczą, która postawi nas tu, to jest żadnych nowych programów społecznych.
I myślę, że PiS będzie musiało się z tym zgodzić po prostu.
Ale PiS też nie zaproponuje moim zdaniem takich rzeczy do 2027 roku.
No to miała być, no politycy PiS mówią właśnie, że to jest taki networking, że to ma być początek, że PiS po prostu zawsze tak robiło, że była konwencja programowa, później były rozmowy o programie i program, oferta, przebadana oczywiście w międzyczasie dość dokładnie.
I no już miała być taka burza mózgów, tak, to też usłyszałem niedawno.
No burza była tylko medialna.
Burza była, bo ja pierwszą, bo tak, bo były osoby w trakcie paneli, które wzbudziły kontrowersje.
Największy oczywiście Jacek Kurski w panelu o reformie mediów.
O tym już też wielokrotnie rozmawialiśmy.
W trakcie jeden z paneli występował.
Byłego rzecznika Prawa i Sprawiedliwości, obecnie lobbysty.
Taka uwaga na marginesie.
Natomiast efekt medialny był umiarkowany, zlikwidowany przez wspomnianą historię Kowru i tej działki.
Natomiast myślę, że PiS ogólnie, co politycy PiSu przyznają, jest w głębokiej defensywie.
szybko okazało się, że PiS też nie jest jakąś taką specjalnie sprawną partią, jeśli chodzi o po prostu rozliczanie koalicji.
Ja nie zobaczyłem ostatnio, nie widać ostatnio nic takiego pomysłowego, przełomowego, jeśli chodzi o dwulecie rządów, dwulecie, przepraszam, wyboru, bo dwulecie rządów będzie w grudniu.
Raczej PiS jedzie na tych znanych schematach, że koniec demokracji, że wszystkich rozliczymy, powstadzamy do więzień itd.
Trudno w tym znaleźć jakąś oryginalność i politycy PiS, jak się z nimi rozmawia, to też w pewnym momencie zaczynają to przyznawać.
Ale mówią też oczywiście, że do wyborów jest dwa lata i że to wszystko się jeszcze zmieni.
Tak, tutaj jest bardzo mocny ten wątek związany z sądami, jest zapowiedź rozliczenia wszystkich sędziów, którzy nie uznają neosędziów, którzy uważają, że istnieją neosędziowie.
Są tam pogróżki ze strony Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry właśnie dotyczące tego, że teraz to już naprawdę zrobimy porządek z synem.
Nowym wątkiem, który jest, żeby to przyznać, oczywiście oddając...
nowym wątkiem, którego nie było wcześniej do końca, to jest ten wątek o nowej konstytucji.
On jest oczywiście dosyć abstrakcyjny, ale o nowej konstytucji mówią i politycy związani z, czy teraz pracujący w kancelarii prezydenta, jak też politycy Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, nawet inni politycy, Krzysztof Szczucki wydał książkę pod tytułem Tyrania praworządności i tam jest też rys takiej nowej konstytucji.
tej dyskusji nie było wcześniej.
Ona jest oczywiście, tak jak mówiłem, dosyć abstrakcyjna.
Natomiast PiS moim zdaniem jest w tej głębokiej defensywie.
Nie wygląda na to, żeby miał wyjść z defensywy, jeśli chodzi o rozliczenia, bo dla Platformy Obywatelskiej, przepraszam, dla Koalicji Obywatelskiej, ale to jest przecież to samo, te rozliczenia są ważnym elementem energetyzacji, tak to można powiedzieć, podkręcania emocji bazy.
Donald Tusk jedzący żurek, no nie wziął się znikąd, tak?
Można oczywiście się denerwować, mówić, że to absurd, że premier polskiego rządu robi takie rzeczy, no ale on to po coś robi, tak?
No bo baza to uwielbia, baza uwielbia ministra Żurka i minister Donald Tusk, chyba o tym już mówiliśmy, no bardzo, bardzo żałuję, że on nie pomyślał o tym, postawił na Żurka wcześniej.
No bo oczywiście jest wielu krytyków i pomysłów ministra Żurka i jego działań i tak dalej, bazy to nie obchodzi.
Baza chce tego, co Kuba Wojewódzki.
Chce rozliczeń, żeby nie powiedzieć mocniej.
rewanżu i częściowo to już dostaje, a nie wygląda na to, żeby ten projekt miał się zatrzymać, no bo o to tu chodzi do 2027 roku, żeby ta baza była w emocjach, żeby te emocje były, żeby algorytm miał się czym karmić, żeby ludzie byli za albo przeciw poczynaniom ministra Żurka, no i są.
Michale, na sam koniec, króciutko, bo mówiliśmy o kondycji PiSu, o przyszłości Grzegorza Brauna, a Konfederacja?
Zwykła Federacja myślę dzisiaj jest w dosyć komfortowej sytuacji, o tyle, że widać, że ta premia po wyborach prezydenckich jest.
Ale wiadomo, że ci, którzy patrzą cały czas na sondaże, łatwo mogą na nich przejechać.
Też warto zauważyć, że sondaże nie głosują, to ludzie głosują.
Ilu już było w Polsce kandydatów, polityków, którzy patrzyli na sondaże i skończyli tak, jak wiele ostatnio, jak był prezydent Warszawy, ale kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski.
Sondaże nie głosują.
Trochę mam też wrażenie, że Konfederacja też jedzie na tych piosenkach, które już znamy.
To jest mniej więcej ciągle to samo.
Konfederacja jest w komfortowej sytuacji.
Na razie ten sojusz Bosaka i Mencena się trzyma.
Na razie myślę, że Konfederacja też zyskuje, czyli zyskała na tym, że Brauna nie ma już w Konfederacji.
No i próbuje się rozbudowywać.
Przebuduje swoje zaplecze internetowe, wszystkie te kanały na YouTube, wszystkie te shorty, pchanie tych treści w algorytm po coś jest i europosłowie i europosłanki się osadzają w europarlamencie, też mają zasoby ku temu.
No tutaj pytanie jest tylko, czy gdzieś to też w pewnym momencie nie przestanie żreć.
Na razie nie widzieliśmy w sondażach takiej sytuacji, żeby Konfederacja zaczęła mocno spadać, ale nic w polityce nie jest przecież pewne do końca, ani też myślę, że nic nie jest pewne, jeśli chodzi o ten sojusz Bosaka i Mencena.
Im bliżej wyborów, tym myślę, że będzie bardziej iskrzyło.
Chociaż teoretycznie, jak słyszałem, już w tym roku politycy Konfederacji z tych dwóch głównych stron nic się dogadali, jeśli chodzi o podział jedynek.
na listach do wszystkich okręgów wyborczych, do Sejmu przynajmniej w Polsce.
Myślę, że na razie to po prostu działa i chyba Konfederacja uznaje zgodnie z tym piłkarskim powiedzeniem, że składu wygrywającej drużyny się nie zmienia.
Ale niczego nie przekręcam, bo jak wiadomo, nie znam się na piłce nożnej.
Ale piłkarskie powiedzenia znam.
Ani ja też się na piłce nie znam.
Z piłkarskich powiedzeń też nie szczególnie.
Ale za to w politycznych Michałkach nie opisujemy państwu meczy piłki nożnej, ale politykę.
I to będziemy robili.
Bardzo ci dziękuję za dzisiejszą rozmowę.
Dziękuję państwu.
Państwu zachęcam oczywiście do oglądania, komentowania, udostępniania i wchodzenia w najróżniejsze interakcje z naszymi podcastami.
Tam, gdzie państwo je oglądają, albo tam, gdzie państwo ich słuchają.
Bo dzięki temu mogą dotrzeć do większej liczby osób.
I oczywiście nie zapomnijcie państwo subskrybować Rzeczpospolitej.
Ja się już z państwem żegnam.
Do zobaczenia.
Do usłyszenia.
Podcasty Rzeczpospolitej
Ostatnie odcinki
-
Twój Biznes | Wpadka KSeF, boom na rynku kurier...
04.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Krach na metalach szlachetnych, o...
03.02.2026 05:00
-
Twój Biznes | Polska gospodarka przyspiesza, sa...
02.02.2026 05:00
-
Rzecz o geopolityce | USA zmienia się w drapież...
31.01.2026 19:00
-
Polityczne Michałki | Pod Wawelem Miszalski ma ...
30.01.2026 16:00
-
Magazyn o biznesie | Szef browaru Pinta: piwo s...
30.01.2026 13:00
-
Twój Biznes | POLSTR zamiast WIBOR, cyfrowa woj...
30.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Tarcza antydronowa, UE i Wietnam,...
29.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Umowa UE–Indie, europejska spółka...
28.01.2026 05:00
-
Twój Biznes | Zwolnienia grupowe, umowa UE–Indi...
27.01.2026 05:00