Mentionsy

Kolasinska Podcast
06.11.2025 08:06

Morderstwo Miss Polski - reporterka ujawnia nieznane fakty.

W tym odcinku podcastu „Rozmowy w Dresie” gościnią jest reporterka i dziennikarka śledcza Ewa Wilczyńska, która od lat zajmuje się jedną z najbardziej poruszających spraw – brutalnym morderstwem Miss Polski Agnieszki Kotlarskiej. To historia, która wstrząsnęła opinią publiczną i na zawsze zmieniła życie wielu osób. W szczerej rozmowie reporterka opowiada, co naprawdę wydarzyło się tamtego dnia, jakie błędy popełniono w śledztwie i jak wyglądało życie bliskich ofiary, kiedy gasły kamery i kończyło się medialne zainteresowanie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Jerzy Lisiewski"

Czy ten czas, kiedy ona była w Stanach, bo chyba tak wynika, ale będziesz wiedziała lepiej, czy ten czas, kiedy była w Stanach, to był taki moment, kiedy Jerzy Lisowski właściwie...

Przez te kilka lat, od kiedy pierwszy raz ją zobaczył w 1991 roku w styczniu, do aż momentu jej śmierci w sierpniu 1996 roku, Jerzy Lisiewski myślał tylko o Agnieszce.

I to też jest właśnie według mnie lekcja z tej historii, że tu już nawet służby alarmowały, że rodzice powinni pójść z Jerzym do psychiatry.

Plus jakiś taki lęk, żeby może zadziałać, bo on się wtedy zdenerwuje, bo to było faktycznie tak, że Jerzemu nie można zwrócić uwagi, bo Jerzy robi się wtedy nerwowy, więc lepiej było unikać.

Tym bardziej, że i tu jestem bardzo ciekawa twojego odbioru, no bo ty miałaś okazję się spotkać z Jerzym, z tego co zrozumiałam.

Nic nie pamiętał, więc może z tego kilka zdań do książki zebrałam, no i się zastanawiałam właśnie, no to muszę się spotkać z Jerzym, zabójcą, jak tą rozmowę przeprowadzić, tak sobie myślę o nim i nagle on przed moimi oczami.

I wtedy zobaczyli, że zbliża się do nich Jerzy.

A Jerzy już tam stał od jakiegoś czasu.

I kiedy zaczął to robić, to Jerzy wyciągnął nóż.

A Jerzy po prostu odszedł.

Po pierwsze absolutnie go rozumiem i myślę, że w podobnej sytuacji zachowałabym się niestety podobnie jako rodzic, ale też domyślam się, że dopóki jeszcze miał przynajmniej taką świadomość, że on jest w więzieniu, to czuł się trochę z tym gdzieś bezpieczniej, że to musiało być bardzo trudne, kiedy jednak już miał świadomość tego, że Jerzy jest na wolności.

Ale też na początku oni nie do końca czuli się bezpiecznie, bo oni nie byli pewni, czy Jerzy Liziewski dział sam.

A to jest prawda, w sensie są na to jakieś dowody, czy to jest tylko na zasadzie ktoś komuś coś powiedział, że rzeczywiście Jerzy twierdził, że on to dokończy, w sensie i zrobi krzywdę też, no nie wiem, reszcie rodziny, w sensie Patrycji czy tam Jarkowi, czy to było na zasadzie ktoś komuś... Tak zapamiętał to Jarek.

Tak zapamiętał to Jarek z rozprawy sądowej, to nie jest protokołowane, więc trudno mi to powiedzieć z całą stuprocentową pewnością, no ale tak zapamiętał Jarek, a faktycznie Jerzy wykrzykiwał różne rzeczy, jak nie podobał mu się wyrok na przykład, to zaczynały się wyzwiska.

0:00
0:00