Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
22.01.2026 10:25

"Zgniatacz" - pismo o Nowej Hucie. Jak mówić o dziedzictwie, teraźniejszości i przyszłości dzielnicy Krakowa?

Kiedyś śpiewano: "O Nowej to Hucie piosenka". Na tę samą melodię można teraz zaintonować: "O Nowej to Hucie magazyn". Bogdan Zalewski rozmawia o trzecim numerze czasopisma „Zgniatacz. Nowohuckie Studia Naukowe”. To wydawnictwo, które w nowoczesny sposób opowiada o Nowej Hucie, jej historii, kulturze i tożsamości. Najnowszy numer skupia się na relacji między kulturą a przemysłem i pokazuje, jak ten związek wpływał – i wciąż wpływa – na życie dzielnicy. Gośćmi dziennikarza RMF FM były osoby bezpośrednio związane z powstaniem tego wydania. To dr Jarosław Klaś – kulturoznawca, menedżer kultury, dyrektor Ośrodka Kultury Norwida w Krakowie - który od lat zajmuje się tematyką Nowej Huty, jej dziedzictwem i współczesnym znaczeniem, łącząc działalność badawczą z praktyką kulturalną. Do studia radia RMF FM na Kopcu Kościuszki w Krakowie przybyła także Monika Fiołek – redaktorka i wydawczyni, związana z Ośrodkiem Kultury Norwida. Współtwórczyni trzeciego numeru „Zgniatacza” zajmuje się komunikacją, promocją i opracowaniem treści poświęconych Nowej Hucie i jej historii. Aktualny „Zgniatacz” poświęcony jest kulturze w cieniu przemysłu. Posłuchajcie: co było głównym impulsem do podjęcia właśnie tego tematu? Czym ten numer różni się od poprzednich? Nowa Huta już raz została zaprojektowana odgórnie – z autorytarnym rozmachem, ideologią i wizją przyszłości. Dziś znów mówi się o wielkich planach i wielkich inwestycjach. Tylko czy tym razem naprawdę chodzi o ludzi i miejsce, czy raczej o atrakcyjny projekt na mapie miasta? Czy dzisiejsze próby „odmieniania” Nowej Huty to realna wizja rozwoju?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Huty im."

Pierwszym impulsem była 70. rocznica powstania Ośrodka Kultury Norwida, który był wcześniej zakładowym domem kultury Huty im.

Czyli to nie są tylko archiwali, a prawda, to nie jest tylko grzebanie w przyszłości, ale także jakiś punkt zaczepienia, jakaś inspiracja do tego, żeby popatrzeć na te futurologie Nowej Huty.

Dokładnie, natomiast to życie kulturalne Nowej Huty rozpoczynało się dosyć wcześnie, jakby w zasadzie chociażby nasza biblioteka powstała już w roku 50, więc w zasadzie w rok od rozpoczęcia budowy miasta i kombinatu, najpierw miasta właśnie.

Myślę, że w ogóle jesteśmy w takim ciekawym momencie historii Nowej Huty.

Tak, i żeby to było cały czas żyjące miejsce, bo właśnie siłą Nowej Huty jest to połączenie przestrzeni wciąż żyjącej, zamieszkałej, niewyludnionej.

Pan zwrócił uwagę na to, że można naruszyć zabytkową tkankę Nowej Huty.

Natomiast myślę, że to, co wokół tego historycznego centrum jest bardzo interesujące i te przestrzenie, które pozwalają na wprowadzanie też nowych funkcji właśnie wokół Nowej Huty.

W przypadku Nowej Huty ten socrealizm i w ogóle Polski często odwoływał się do idei renesansowych, w przypadku Krakowa, czy jakoś szerzej klasycyzujących.

Jak można, pani Moniko, jakby połączyć to, co jest teraz, znaczy tę wygodę jakby przynajmniej w starej części Nowej Huty, ale nie tylko, z tą wizją właśnie miast przyszłości, gdzie będziemy mogli korzystać ze wszystkich dóbr w swoim bliskim otoczeniu?

Mamy przecież celtyckie ślady na ziemiach Nowej Huty.

w której są mieszkańcy, którzy tam nie są czasowo, ale jakby właśnie długotrwale budują relacje, wspólnotę, społeczność i ta przestrzeń Nowej Huty też była tak projektowana, żeby sprzyjać właśnie tym relacjom.

Myślę, że w ogóle idea rozwoju zrównoważonego jest taką, która mogłaby tutaj przeświecać i w sam raz pasuje do Nowej Huty i tego, jaką ona przestrzenią była.

Pojawia się na terenie Nowej Huty właśnie taki pomysł dotyczący ulokowania w Krakowie na terenie właśnie Nowej Huty tego centrum astronomicznego.

Oczywiście to zaplecze naukowe, o którym wcześniej wspominaliśmy, związane chociażby z uczelniami technicznymi, z AGH-em, mogłyby tutaj też być wykorzystane i pojawić się właśnie na terenie Nowej Huty.

A pani Moniko, jakie pani widzi możliwości dla nowej huty jako mieszkanka?

O uroku bagna na przykład, które też można na terenie Nowej Huty zobaczyć, więc do tego zachęcamy.

To szczęście Nowej Huty właśnie polega też na tym, że nie tylko dziedzictwo kulturowe, ale też dziedzictwo przyrodnicze jest nie bardzo mocno obecne.

0:00
0:00