Mentionsy
2026 rok przyniesie pokój w Ukrainie? "Powoli zaczyna chodzić o bezpieczeństwo europejskie"
Pełnoskalowa wojna w Ukrainie trwa od lutego 2022 roku. Społeczność międzynarodowa ciągle poszukuje rozwiązania, jednak dotychczasowe próby mediacji nie przyniosły przełomu. Czy w 2026 roku jest realna szansa na pokój w Ukrainie? "Rosyjska taktyka zawsze próbowała uruchomić tak zwane rozmowy pokojowe wyłącznie po to, żeby kontynuować dalej swoją agresję. Ta agresja w tej chwili ma charakter znacznie obszerniejszy, bo tu nie chodzi tylko o Ukrainę. Tu zaczyna chodzić o bezpieczeństwo europejskie. O bezpieczeństwo krajów bałtyckich, Polski, Rumunii, Finlandii. To zaczyna być poważniejsze zagrożenie dla Europy. To również zagrożenie dla NATO, ponieważ w tej chwili dla Rosji są sprzyjające warunki do tego, żeby próbować podzielić i rozmontować sojusz transatlantycki" – zauważył w rozmowie z Kubą Śliwińskim na antenie Radia RMF24 Jan Piekło, były ambasador Polski w Ukrainie.
Szukaj w treści odcinka
tym również żołnierzy z krajów natowskich do Donbasu, no to jest zachęcanie do tego, żeby je, te kontyngenty atakować, żeby je Rosja atakowała.
To jest również zagrożenie dla NATO, ponieważ w tej chwili są ewentualnie dla Rosji sprzyjające warunki do tego, żeby próbować podzielić i rozmontować właściwie Sojusz Transatlantycki, czyli NATO.
Natomiast te sankcje jednak, jeżeli są rzeczywiście skuteczne, a nie zawsze one są skuteczne, one jednak osłabiają tę Rosję.
Natomiast rzeczywiście pojawił się wątek wyborów w sytuacji, kiedy doszłoby do rozejmu, do jakiegoś sojuszu, rozwiązania jakiegoś problemu w tej chwili.
Natomiast nie wiadomo, kiedy ona nastąpi i czy ona nastąpi w bardzo krótkim czasie.
ustami Pieskowa czy Ławrowa, stawia po raz kolejny żądania, żeby NATO się odsunęło od granicy z Rosją, co również oznacza, że NATO powinno wyjść z Polski, że Finlandia i Szwecja powinny przestać być w NATO.
Nie jest wykluczone, że to jest część znacznie większej układanki z udziałem również frontu na Pacyfiku i Chin i tego, o czym eksperci mówili, że jeżeli Chiny chcą zaatakować Tajwan, to wtedy Rosja zaatakuje któryś z krajów natowskich wschodniej flanki i wtedy będzie można
Natomiast są również ludzie, kobiety, matki, babcie, dzieci, które mieszkają w Charkowie, które mieszkają w Kijowie, którzy po prostu codziennie doświadczają problemów z atakami dronem.
Natomiast trzeba powiedzieć, że Ukraińcy również urozmaicają życie zwykłym Rosjanom.
Natomiast taki tekst, że nie można liczyć na Stany Zjednoczone, które są jednak głównym sprawcą i twórcą NATO, jest tematem niedorzecznym, ponieważ prowadzi donikąd.
One powinny być żelazne, one powinny być takie, to zresztą zostało powiedziane, że miałyby być takie ważne gwarancje jak natowski pięty punkt.
Ostatnie odcinki
-
Braki pelletu na składach. Ekspert: Nikt nie pr...
04.02.2026 11:50
-
Możliwości odbudowy Ukrainy. Piotr Arak: Najist...
04.02.2026 10:05
-
Ppłk Korowaj o zatrzymaniu szpiega w MON: Zasko...
04.02.2026 09:40
-
Czy da się "bankować" sen? "Bard...
03.02.2026 21:05
-
Jak na rozwój sztucznej inteligencji wpłynie fu...
03.02.2026 20:59
-
Czy układ Nowy Start wygaśnie? "Wejdziemy ...
03.02.2026 20:48
-
Ruch polskich władz ws. afery Epsteina. "P...
03.02.2026 14:55
-
Koniec z czekoladową drożyzną? Analityk: Ma być...
03.02.2026 14:15
-
Zimowe awarie infrastruktury kolejowej. "N...
03.02.2026 11:55
-
Nie żyje Marian Kasprzyk, legenda polskiego bok...
03.02.2026 10:55