Mentionsy

Rozmowa o 7:00 w Radiu RMF24
03.12.2025 06:00

Czterech lekarzy zarobiło 1-2 mln zł. Ptok w RMF24 o sytuacji w Kaliszu

„My, jako grupa zawodowa, byłyśmy mocno zbulwersowane informacją, że np. w Kaliszu pielęgniarki zostały zdegradowane – jeśli chodzi o kształcenie – do najniższej grupy płacowej po to, żeby czterech lekarzy na terenie szpitala zarobiło milion lub dwa miliony złotych. Ale to jest po stronie Ministerstwa Zdrowia” – mówiła w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Krystyna Ptok o kominach płacowych dla lekarzy. Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych zaznaczyła jednak, że środowisko mówi „nie” ograniczeniu wzrostu płac personelu medycznego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 185 wyników dla "Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych"

Dzień dobry, a gościem rozmowy o siódmej jest Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Dzień dobry pani przewodnicząca.

Dzień dobry panu, dzień dobry państwu, miłego dnia.

Ministerstwo Zdrowia mówi tak, trzeba zmniejszyć tempo wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia, bo budżet tego nie wytrzyma, już nie wytrzymuje.

A co pani mówi?

A my mówimy nie.

Nie ma bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków bez osób zatrudnionych w ochronie zdrowia.

W sytuacji demograficznej, bo do niej musimy w tej chwili o niej trochę powiedzieć, mamy starzejące się społeczeństwo, ludzie z wyszut demograficznego powojennego są teraz osobami w wieku 60-65 plus i ponad nawet mamy dużą grupę 100-latków,

Ale Pani Przewodnicząca, wejdę w słowo tylko na moment.

Więc musimy być świadomi, że te przyrosty dotyczące, bo wczoraj Pani Minister Majszczyk mówiła o tym, jakie ogromne nakłady, że te nakłady muszą być coraz wyższe ze względu na starzejące się społeczeństwo.

I tak robią wszystkie społeczeństwa.

Dbają o zawody medyczne i nie tylko medyczne.

I u nas nadal, o ile chodzi o grupę zawodową, nie mamy zakopanej dziury pokoleniowej.

Nie zgodzę się z Panem Przewodniczącym Petru, że poszło za daleko.

Zastanówmy się, w jakich obszarach i powiem.

To za chwilę.

Pani przewodnicząca, jeśli pani pozwoli, będziemy kontynuować nasze spotkanie w Radiu RMF24 i tam wyjaśnimy sobie te wszystkie zawiłości, których jest mnóstwo wokół tej sprawy.

Krystyna Ptok, przypomnę, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, jest gościem rozmowy o siódmej.

Słuchaczom RMF FM już dziękujemy.

Pani przewodnicząca, pani powiedziała, że pani się nie zgadza z Ryszardem Petru i że sprawy, który mówi sprawy poszły za daleko.

Widzimy jakie są dziury, jakie są problemy jeśli chodzi o budżet NFZ-u.

Ten budżet się nie spina.

Pani mówi, że nie zgadzacie się jako strona związkowa, jako strona społeczna na to, żeby tę dziurę zasypywać kosztem wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia.

Oczywiście, że podejmiemy wszystkie działania, które będą konieczne dla obrony praw pracowniczych i bezpieczeństwa pacjentów.

A co z nami z pacjentami?

Znacie państwo sytuację, że jest jedna pielęgniarka i 25 pacjentów?

To są zgłoszenia do rzecznika praw pacjenta.

My również dbamy o pacjentów.

Jeśli nas nie będzie w ochronie zdrowia,

bo pracownicy rezygnują z pracy, która jest trudna.

Barometr zawodów pokazał, że pielęgniarka jest nadal poszukiwana na rynku pracy.

Co do tego nie ma sporu, pani przewodnicząca, nie ma sporu co do tego.

Natomiast pewnie wielu słuchaczy jest zdziwionych i zaskoczonych tymi informacjami o kominach płacowych, chociażby dotyczących lekarzy.

Co pani myśli na ten temat?

Czy pani uważa, że lekarze zarabiają za dużo w Polsce?

Panie redaktorze powiem, że nikt nie chce dać twarzy teraz tym zmianom.

Minister Grenda mówiła, że będzie regulacja kominów płacowych.

Po wyjściu z Naczelnej Izby Lekarskiej wycofała się.

Powiedziała, że tylko będą rozmowy o wynagrodzeniach osób zatrudnionych na umowę o pracę i straciła zainteresowanie regulacją kominów płacowych.

też mocno zbulwersowanej informacją, że np.

w Kaliszu pielęgniarki zostały zdegradowane, o ile chodzi o kształcenie do najniższej grupy płacowej właśnie z ustawy, o której mówimy po to, żeby 4 lekarzy na terenie szpitala zarobiło 1 000 000 lub 2 000 000 zł, ale to jest po stronie Ministerstwa Zdrowia.

Wczoraj poprosiliśmy na spotkaniu, żeby Ministerstwo

ostatecznie określiło się co do kierunków zmian.

Ale ja bym chciała wrócić do finansowania ochrony zdrowia, bo chyba to jest ważne.

Przede wszystkim poprosiliśmy ze strony Związku Zawodowego, bo to nie jest tak, że się nie zgadzamy, tylko musimy dać swoją propozycję, tak?

Tak, słucham Pani.

I daliśmy propozycję, żeby przyjrzeć się składce zdrowotnej.

Wczoraj na posiedzeniu trójstronnego zespołu została odczytane grupy obywateli polskich zwolnionych ze składki zdrowotnej.

W konstytucji mamy gwarancję bezpłatnego leczenia, to skoro jesteśmy tak leczeni i płacimy tą składkę, to uważamy, że składka powinna być w sytuacji dramatycznej finansowej Narodowego Funduszu Zdrowia, zwiększonych potrzeb finansowania świadczeń, tak żeby je udzielać pacjentom, należy przejrzeć tą składkę zdrowotną.

A przejrzeć to znaczy podnieść?

Nie, absolutnie nie.

Premier Tusk powiedział, że nie będziemy podnosić składki zdrowotnej.

Skoro nie będziemy podnosić, to zajrzyjmy w katalog osób zwolnionych kompletnie z płacenia tej składki zdrowotnej, a korzystających ze świadczeń medycznych.

Jest to 30 grup, które są częściowo w ogóle zwolnione, częściowo zwolnione, płacą

procent od innego wskaźnika przeliczeniowego.

Prosimy o to, żeby została przekazana informacja, jaka to jest kwota, kto płaci za te osoby.

Ja tu tego katalogu Państwu nie będę wymieniała, ale mogę przesłać redakcji, jak dostaniemy... No to jest powszechnie znana wiedza, Pani Przewodnicząca, generalnie.

To nie jest powszechnie znana wiedza, Panie Redaktorze.

Powszechnie znana wiedza z kilku ustaw to wynika.

I teraz mamy sytuację, czy budżet państwa płaci za te osoby, czy nie płaci, bo ciągle słyszymy, że mamy dotacje z budżetu państwa coraz wyższe, więc ja się pytam, czy te dotacje są na świadczenia, które zostały kiedyś przekazane, bo ja już mówię jako ekspert też w tych kwestiach, zaczynam się gubić, bo słyszę, że ratownictwo medyczne 65+, które zostały zabrane ustawą i to jest też nasz

postulat, żeby odwrócić sytuację, w której zostały pewne finansowane przez budżet państwa świadczenia przekazane do realizacji przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Pani Przewodnicząca, ale wróćmy do tego, co jest z punktu widzenia pacjenta najważniejszy.

Panie redaktorze, to jest dwudziesty rok, gdzie pisaliśmy do prezydenta Dudy, żeby nie podpisał tej ustawy i od tego roku zaczął się kryzys

w ochronie zdrowia, o ile chodzi o finanse Narodowego Funduszu Zdrowia.

Dzisiaj mamy taką sytuację.

Dzisiaj mamy list z Ministerstwa Zdrowia do Ministerstwa Finansów.

Ten ujawniony list, w którym istnieje niebezpieczeństwo, z którego wynika, że pewne świadczenia medyczne mogą zostać ograniczone, że mogą zostać wprowadzone limity, bo pieniędzy w NFZ brakuje.

I teraz pytanie jest takie, czy mamy do wyboru albo ograniczenie świadczeń medycznych, albo...

Budowanie, czy regulacja, czy obniżanie, czy też spowolnienie tempa wzrostu płac w służbie zdrowia.

Czy stoimy przed takim wyborem?

Wybór jest taki, że należy przejrzeć grupy obywateli, które nie płacą składki.

Solidarnie jak wszyscy.

Następnie należy zastanowić się nad innymi rozwiązaniami, czyli przeprowadzić analiinwestycji w sprzęt.

Nie wiem, czy Państwo wiecie, że w Polsce mamy 60 robotów da Vinci.

Ja bym zadała pytanie, jak one są wykorzystane.

Czy my się czasami nie przeinwestowujemy ponownie, bo był taki program Jowisz.

Widzę, że się dyrektorzy prześcigają.

zweryfikowanie wykonywanych procedur dośrednich epidemiologicznych i dostosowanie zmian, rozwiązań systemowych do zmian demograficznych.

My nie możemy stać w miejscu, my musimy nadążać za zmianami populacyjnymi.

Czyli Pani zdaniem te pieniądze w służbie zdrowia są po prostu marnowane, rozumiem, tak?

Na pewno w pewnych obszarach można zrobić przegląd tego wszystkiego.

Oczywiście wczoraj na temat pisma minister Grendy do ministra Domańskiego w zakresie ograniczania świadczeń dla pacjentów zaprotestowali.

Uważamy, że ujawnienie wczorajszego pisma to była próba skłócenia personelu medycznego

z pacjentami naszymi.

Ale pani mówi o tym piśmie z Ministerstwa Zdrowia do Ministerstwa Finansów, tak?

Panie redaktorze, jeszcze powiem tak.

27 października było spotkanie.

Tak się prowadzi dialog w Polsce.

z prezydium trójstronnego zespołu.

Pani minister powiedziała, że to będą tematy do omówienia na zespole trójstronnym do spraw ochrony zdrowia i mieliśmy nad tym dyskutować.

18 listopada spotkaliśmy się i dopiero rozmawialiśmy o tym, a pani minister 29 napisała pismo do ministra Domańskiego i zakreśliła obszary oszczędności w ochronie zdrowia.

No to po co pozorujemy dialog?

A Pani Przewodnicząca, czy jako strona związkowa zgodzilibyście się na ustawowe ograniczenie maksymalnego wynagrodzenia lekarzy?

Pani Redaktorze, to wczoraj zadaliśmy pytanie.

Regulatorem systemu ochrony zdrowia jest Ministerstwo Zdrowia.

To ono bierze odpowiedzialność i dlatego wczoraj poprosiliśmy o stanowisko Ministerstwa Zdrowia w sprawie regulacji tzw.

kominów płacowych.

Ale rozumiem, że jako związkowcy stoicie za tym?

Jesteście gotowi na tego typu ustępstwa?

Czy będziecie twardo obstawać nie, jeśli chodzi o kominy płacowe, czy jeśli chodzi o te maksymalne wynagrodzenia?

Tutaj proszę tego nie ruszać.

jesteśmy tak samo zbulwersowani jak opinia publiczna, że doszło do takich sytuacji, ale to proszę pytać pracodawców, czy na to są gotowi, bo wczoraj na zespole trójstronnym powiedzieli, że oni są autorami regulowania

Skoro doprowadzili do takiej sytuacji, podpisane zostały takie umowy na procenty od procedury, na procenty od kontraktu szpitala, to niech się tym zajmą pracodawcy i niech określi się pani minister ostatecznie, bo mogę powiedzieć, że na razie nie mamy stanowiska Ministerstwa Zdrowia w tym zakresie.

Proszę wybaczyć, naszym obszarem jest zainteresowanie umowami o pracę w sytuacji, w której my mamy nadal ogromne braki kadrowe w grupie pielęgniarek.

Pielęgniarki 54 lata.

Przyzna pan, że do pracy tak intensywnej i obciążającej fizycznie, psychicznie, to trochę już...

Ma się lat, tak?

I mówimy, że brakuje iluś tysięcy pielęgniarek.

Ministerstwo Zdrowia nam odpowiada, że procent braku dostępności, doświadczeń odpowiadają niedobory kadrowe.

Ale jakie kadry, ale jak każdy z wymienionych innych czynników.

No to znaczy, że Ministerstwo Zdrowia niewiele potrzebuje personelu.

Pani Przewodnicząca, co będzie, jeżeli tego porozumienia między stroną społeczną, stroną związkową, a Ministerstwem Zdrowia, a stroną rządową nie będzie?

Co się stanie?

Nie.

Ja uważam, że wczoraj wszyscy wysłuchali tych 30 grup osób zwolnionych.

30 grup osób zwolnionych.

Jeden z ekspertów pokusił się o liczenie na szybko.

Ja bym to okroiła o połowę, to z tego mamy 50 miliardów złotych.

Ze zwolnionych grup, pani twierdzi, że ze zwolnionych grup, czy te grup, które płacą mniejsze składki zdrowotne do budżetu wpłynęłoby, do budżetu NFZ-u wpłynęłoby 50 miliardów złotych?

To są zaskakujące wyliczenia, no bo to są ogromne pieniądze.

No to nie są wyliczenia.

Powiem, że wczoraj jeden z ekspertów na szybko to policzył.

Ja to jeszcze okrawam w tej chwili.

A na pewno poprosimy, żeby zostało to policzone.

I wtedy zastanówmy się, czy budżet państwa mówi, że daje nam na ratownictwo medyczne 65+, czy budżet państwa daje na leczenie biologiczne.

Dając na przykład 25 miliardów, 30 miliardów, nie daje nam do Narodowego Funduszu za te zwolnione osoby.

Bo skoro państwo stać na taki gest, przyzna pani, że solidarność społeczna powinna być w tej kwestii.

Pani Przewodnicząca, bo tak, regulacja płacy to jest według Ministerstwa Zdrowia jeden ze sposobów na polepszenie budżetu NFZ-u, ale także tym kolejnym sposobem to jest ograniczenie czy też limitowanie świadczeń.

Na przykład w ambulatoryjnej obiece specjalistycznej.

Czy Pani zdaniem to zauważą pacjenci?

No powiem, że właśnie dlatego wczoraj powiedzieliśmy, że to jest kolejny ostatni krok, ograniczenie świadczeń dla pacjentów, tak jak ich sięganie do kieszeni osób zatrudnionych w szpitalach na umowę o pracę, które są fundamentem tego szpitala, fundamentem tego szpitala.

Czyli tak, nie ograniczanie świadczeń albo ograniczanie, i to jest w ostatnim kroku, też nieruszanie płac.

Panie redaktorze, czytając te wszystkie likwidacje współczynników korygujących dla świadczeń kardiologicznych, daje pewne oszczędności.

Zmiana sposobu finansowania koordynatorów POS, tych rzeczy jest wymienione mnóstwo.

I należałoby zastanowić się, czy faktycznie to jest dobra droga, czy może jednak powinniśmy pójść tymi stanowiskami, które przynajmniej moja organizacja złożyła do Ministerstwa Zdrowia.

Odwrócić ustawę z 22 roku, która pogłębia kryzysy finansowe NFZ-u.

Przejrzeć osoby zwolnione z opłacania składki zdrowotnej.

Jest trudna sytuacja, coraz starsze społeczeństwo, coraz więcej wyzwań.

Ale jakby Pani się spotkała, Pani Przewodnicząca, z przedsiębiorcami albo z ludźmi, którzy prowadzą niewielkie biznesy i powiedziała im o tym, że muszą płacić większe składki zdrowotne, to oni by byli tak samo oburzeni jak pielęgniarki, którym chciano by ograniczyć wynagrodzenia.

Wie Pani o tym?

Panie Redaktorze, Czesi 10 lat temu mieli podobną sytuację jak i my.

Ustalili, że mamy 2 grupy zwolnione w kraju, kobiety ciężarne i dzieci.

Reszta płaci składkę.

Możemy tą składkę płacić od swoich dochodów.

Też jest taki pomysł.

że składka od dochodu, albo ustalmy składkę na jakimś poziomie, co powiem, że dla ludzi, którzy mają mniejsze zasoby finansowe, byłoby to krzywdzące.

Jestem za solidaryzmem społecznym.

Płacić mamy składkę wszyscy.

Skazać dwie grupy zwolnione i koniec.

Pani Przewodnicząca, w czwartek spotkanie rządowe dotyczące służby zdrowia, w piątek spotkanie u prezydenta.

Na jakiekolwiek spotkanie dostaliście zaproszenie?

Nie zostaliśmy zaproszeni na szczyt organizowany przez rząd.

No bo chyba uważają, że my dość wystarczająco mamy możliwość dyskusji w zespole trójstronnym, ale czuję to taki dyskomfort, bo może dobrze przynajmniej wczoraj z mediów, które stały w dialogu społecznym usłyszeliśmy, że będzie to transmitowane.

Zostaliśmy pominięci.

Natomiast do prezydenta dostaliśmy zaproszenie, będziemy obecni.

Czy Pani zdaniem my jesteśmy blisko sytuacji, w której może dojść do jakichś protestów, jeśli chodzi o pracowników ochrony zdrowia?

Panie redaktorze, powiem, że pracownicy złożyli wczoraj te wszystkie pisma złożyłam na ręce Pani Minister Kęskiej.

Jest olbrzymie wzburzenie wśród tych grup.

My negocjujemy i mam nadzieję, że

Tak jak wyszliśmy z poprzedniego spotkania, to wczoraj dyskutowaliśmy od godziny 12 prawie do 5.

Zrozumieli pewnie przedstawiciele pracodawców nasze postulaty dotyczące przeliczenia składki zdrowotnej, bo wszyscy byli na sali mocno zdziwieni, a przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia tylko kiwali głową.

I apeluję o to, abyśmy się skupili na rozwiązaniach dotyczących wzmocnienia systemu.

Odpowiednie finansowanie, przeprowadzić analiinwestycji w sprzęt.

Kiedyś był Jowisz, mówię.

Czy one są adekwatne do potrzeb pacjenta, czy są wykorzystane, czy korzystamy z robotów przez dwa zabiegi i potem ten robot stoi przez resztę dnia.

Procedury powinny być zweryfikowane do średnich epidemiologicznych i dostosowani, tak jak mówiłam na początku, wszystkiego do zmian demograficznych.

Tyle, że ta podniesienie składki, czy może inaczej, zweryfikowanie składki zdrowotnej w pewnym momencie też trafi na biurko prezydenta.

A prezydent zapowiadał, że żadnego podnoszenia podatków nie będzie.

I teraz pytanie, czy to nie będzie odebrane jako podniesienie podatków?

Chociaż składka zdrowotna, oczywiście to wiemy, że to nie jest podatek, prawda?

Panie redaktorze, uważam, że rządzący powinni, czy parlamentarzyści powinni podpisać porozumienie dotyczące ochrony zdrowia na najbliższe pięć lat i pilnować tego jak kamienia węgielnego pod budowę czegoś dobrego.

Powiem, że zmiany ministrów zdrowia powodują, że my w rozmowach nawet dotyczących tych kwestii, o których mówimy, finansowania ochrony zdrowia, przesunęliśmy się o trzy miesiące.

Do tyłu jest listopad, przepraszam, mamy już początek grudnia.

Rozumiem, że będziecie na kolejnym spotkaniu, Pani Przewodnicząca, jeśli chodzi o zespół trójstronny.

Panie redaktorze, od stycznia jest zmiana.

Teraz Pani Ministerstwo Zdrowia prowadziło zespół trójstronny.

Teraz jest to po stronie związków zawodowych.

Będę przewodniczącą tego zespołu.

Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Razem z nami w rozmowie o 7.00 w Radiu RMF24.

Pięknie dziękujemy za spotkanie.

Dziękuję bardzo.

Kłaniamy się.

Miłego dnia.

Miłego dnia.