Mentionsy
Migrena, ból pleców i błędy, które Cię niszczą według osteopaty | Tomasz Paprzycki
Czym zajmuje się osteopata? Co naprawdę jest przyczyną bólu pleców i migren? Jakie nawyki rujnują Twoje ciało?
W najnowszym odcinku podcastu „Rezultaty” rozmawiam z Tomaszem Paprzyckim – osteopatą. Punkt po punkcie rozwiewamy mity o osteopatii, rozkładamy na części pierwsze to, co robimy źle na co dzień – i mówimy, co robić, żeby nie bolało.
Pomogę Ci schudnąć na zawsze 🎯👉 https://centrumrespo.pl/dieta-podcast
Kup moją książkę "Nowe zdrowe życie" 👉 https://www.empik.com/nowe-zdrowe-zycie-wrzosek-michal,p1528142474,ksiazka-p
Znajdziesz mnie też na:
- TikTok: https://www.tiktok.com/@michal_wrzosek
- Instagram: https://www.instagram.com/michal_wrzosek/
- Facebook: https://www.facebook.com/DrMichalWrzosek
Partnerami podcastu są: Centrum Respo, Cechini Muszyna i Sony.
Szukaj w treści odcinka
Ciało ludzkie leczy się samo.
Nie wiem, też byli pacjenci na przykład, przychodzi z bólem pleców, no i masaże, jakieś tam te naciskania, nastawiania, robiłem to, czego się nauczyłem, no i zero poprawy.
Osoby, które mają stałowy problem, się ich tam kliknie, czakalaka się zrobi i są szczęśliwi.
To jeszcze cię zatrzymam tutaj tylko na chwilę.
Głównie sport wyczynowy czy amatorski, czyli kontuzje, urazy sportowe, przeciążenia.
Tak, bo tutaj zmierzam do tego, czym jest osteopatia.
Że ja szukając tych przyczyn innych, no bo zadawałem sobie pytania, czemu ja im nie pomagam.
Kurde, no bolą go plecy, masuję, no robię wszystkie techniki, które znam i nic.
Jedno z głównych jest, że ciało ludzkie leczy się samo.
Dąży do homeostazy, dąży do tego, żeby było zdrowe, samo się uzdrawia.
Jeżeli komuś wypadnie dysk, akurat dysk jest ciekawy, bo on jest mechaniczny, ale głównie w układzie mechanicznym, czyli krążek międzykręgowy, to co mamy w kręgosłupie.
Bo tam jest tak, że ciało też wykorzystuje mięśnie.
Jeżeli jest problem z narządem, to mózg nasz jest informowany o problemach z narządami przez pień współczulny.
Wątroba to jest tam TH5, TH9, czyli pomiędzy piątym a dziewiątym kręgiem piersiowym.
Jelita są zęciowego, trzustka też tam trochę poniżej, czyli poniżej łopatek, przełyk jest bardziej pomiędzy łopatek.
Osoby z przewlekłym refluksem i zgagą często odczuwają ból między opadkami.
Idą na masaż, no bo ból między opadkami, to trzeba im tam pomasować plecy.
Czyli te impulsy, co idą od przełyku przez pień współczulny właśnie tam między opadkami i dalej do mózgu,
taki pacjent z bólem pleców tak naprawdę ma problem z narządami, no to tu często nie tylko ustałopata jest potrzebny, no tylko współpraca.
Czy on brał jakieś tam te inhibitory, pompy protonowe, jeżeli tak, to jak długo.
Więc potrzebny jest często lekarz, żeby zbadać, nie wiem, czy tam nie ma jakiegoś przełyku bareta albo na przykład już nawet może być jakiś tam rak, jeżeli to bardzo długo trwało.
Chyba, że problem trwa krótko, ale Polacy tak robią, że jak trwa krótko, to albo czekają, aż samo przejdzie, albo biorą jakieś leki.
A szarlatanerią i tymi freakami altmedowymi.
To osteopatia jest gdzieś tam po środku.
Po drugie, osteopacie niektórzy sami sobie strzają w kolano, bo są tacy, którzy, powiedzmy, kładą rękę na wątrobie
Da się wyczuć, owszem, napięcia różne, czy tam temperatury ciała, może być tu zimniej, czy cieplej, może być sztywniej.
Połączenia, wiemy, że wątroba jest połączona trzema więzadłami z przeponą, jest połączona z jelitem grubym, jest połączona z pępkiem, jest połączona siecią mniejszą, z żołądkiem, z dwunastnicą.
Więc znamy połączenia, można sprawdzić, gdzie wątroba tam się chce przesuwać, czy nie.
jaką ma dietę i tak dalej, więc niektóre rzeczy możemy wyczuć, no ale jak ktoś idzie i osteopata mu tam jakieś czary odprawia, albo na przykład osteopata wyczuł, że jest tłuszczona wątroba, a on poszedł na USG, no i wyszło, że nie jest.
No, poważne patologie mam na myśli, nie wiem, nowotwory, złamania.
No nie ma wpływu, nie wiem, jak ktoś... Do mnie na przykład przyszedł ktoś, bo go bolało żebro, gdzieś tam żebro, powiedzmy klatka piersiowa.
No to popadałem, go popytałem, no gdzieś tam spadł skądś, uderzył się, ewidentne cechy złamania.
No to mówię, no to nie do mnie, no najpierw idź zrób prędkie, no bo to może złamanie.
I nie masz takiego przeświadczenia, że trochę opowiadając w ten sposób o osteopatii ludzie mogą wpadać w taką pułapkę, że nagle, tak jak u lekarzy mamy różne specjalizacje, ortopeda, kardiolog, endokrynolog i tak dalej, to że taka jedna osoba jak osteopata może rozwiązać każdy problem.
Ale osteopaci też znają, powinni znać na przykład te cechy poważnej patologii, wiedzieć, kiedy pacjenta odesłać gdzie indziej, albo żeby on najpierw coś tam zrobił.
złamania czy jakieś zmiany nowotworowe, próbują wyleczyć rękami.
Dlatego ja o tyle zawsze staram się logicznie pomyśleć.
Ja mam taką zasadę, że
jeżeli u mnie na terapii po dwóch wizytach nie było poprawy, albo, nie wiem, było 10%, no to odsyłam.
Albo do lekarza, albo na jakieś badania, albo... Bo jeżeli ja mam takie doświadczenie, jeżeli diagnoza jest dobra, to jest najważniejsze.
No i może nie słucha, no bo zawsze się daje zalecenia, jakieś, czy to właśnie diety, czy ćwiczeń, no to czasami się pacjent nie poprawia, no bo wyszedł i znowu robi to samo i to z nim, powiedzmy, można więcej popracować, ale... Na przykład, miałem pacjentkę ból promieniujący do nogi.
To już mi coś tam nie pasowało.
Moim zdaniem osteopatia jest przyszłością medycyny, bo jest takim pomostem pomiędzy skrajnościami.
Pojedyncze przypadki tam medycyna, ratownictwo medyczne i tak dalej, więc gdzieś tam w tym środowisku się dość mocno obracam od dawna, więc często te trudne hasła, słowa, terapie gdzieś tam przeleciały mi przez uszy, ale to nie znaczy, że wiem, co oznaczają.
Jest osteopata, co pracuje z owortkami, czy z dziećmi, a są osteopaci na przykład właśnie bardziej sportowi, czy ci ortopedyczni.
I z takich działów osteopatii, który ma najmniej, że tak powiem, najmniej wspólnego z evidence-based medicine, to jest, uważam, osteopatia czaszkowo-krzyżowa.
Miałem to, uczyłem się tego, ale tam...
To jest zupełnie inne czucie i tam mają problem osoby wywodzące się z tych twardych technik, z tych łokciów i kciuków.
Tam jest zupełnie inne, tam trzeba wyczuwać, dużo się pracuje przez czaszkę, tam się wyczuwa pewnego rodzaju pulsowanie.
fluidu, w którym jest zanurzone wszystko we wszechświecie i tkanki żywe pulsują w rytm tego fluidu i poruszają się i to trzeba wyczuć i nadać im określony rytm, wyczuć, która się źle porusza i poprzez czaszkę ma się wpływ też na całe ciało, bo tam jest skupisko, jakby centrum dowodzenia.
Tam jest filozofia o to połączenie z kością krzyżową.
Ja sam na studiach mówię, no dobra.
Tam przyszedł jakiś wykładowca od tego.
No i ktoś mi tam położył, coś tam robił.
Gdzieś tam mi zaczęło oko latać, coś mi było zawić.
Tam poczułem jakieś takie ciepło rozchodzące.
Dobry osteopata potrafi wyjąć ze swojej niezwykle przepastnej skrzynki z narzędziami odpowiednie narzędzie do pacjenta.
Ale niektórzy potrzebują chamskiego przejechania łokciem czy kciukiem, ktoś inny potrzebuje, żeby go ponastawiać, ktoś inny potrzebuje terapii wisceralnej, a ktoś inny potrzebuje i zrobić gastroskopię.
I ja w ten sposób postrzegam osteopatię, że trzeba faktycznie łączyć kropki i znać objawy ze wszystkich narządów, ale wiedzieć, kiedy odesłać i potrafić wyjąć odpowiednie narzędzie.
Chodzi mi o konsekwencje zdrowotne wynikające z takiego przewlekłego, siedzącego trybu życia, w który teraz wpadamy.
No bo ta nowoczesna technologia jest fantastyczna, ale ona z roku na rok nam zabiera coraz więcej ruchu.
A w porównaniu do mnie to jest niesamowita różnica.
To sprawia, że w momencie, gdy mamy tak wszechobecny dostęp do przetworzonego jedzenia, pojawia się ten dysbalans energetyczny i patrzę na to w dużej mierze przez pryzmat potem narastającej choroby otyłościowej.
Zgadzam się, bo najczęściej słyszę, że jakiemu układowi najbardziej szkodzi siedzenie?
No bo jak siedzimy aż czas garbieni, albo gdzieś tam noga na nogę, czy nogi mocno podkurczone, czy im...
walnięcie się w łokie, czy tam, gdzie jest blisko nerw, no to od razu wiemy, że się walnęliśmy w nerw.
Czyli, czy tam zła pozycja, ale przez wiele godzin.
Bo nic go nie pcha tam.
Tu ilitogrubę też przebiega w poprzek, tam się krzyżują, tam już widzę wszystko, co tam jest.
Jeszcze jak ktoś ma gazy, jest zagazowany i to grube, no to ono tu jest... Większe ciśnienie tam jest, no to to jeszcze bardziej tam uciska.
Jak wsadzamy do pudełka rzeczy twarde i miękkie i to pudełko ściśniemy, nie wiem, jakieś owoce, powiedzmy jabłka i maliny na przykład, jak go do pudełka ściśniemy, no to jabłka sobie poradzą, ale maliny się zmiażdżą.
Musiałeś się tego nauczyć, bo wiedziałeś, że to jest problemem i po prostu zacząłeś na początku o tym intensywnie myśleć, siedząc, dobra, że trzeba tu, tak, tu, tak, trochę tak i teraz jakby przychodzić to samo istnie, czy jak to się stało?
Mało jest takich ludzi na świecie, ale ja się uważam za zdrowego człowieka.
Mam takie dni, gdzie nagrywam na przykład trzy podcasty jednego dnia, no co automatycznie prowadzi do tego, że przez co najmniej sześć godzin w ciągu tego dnia siedzę po prostu i nie jestem raczej w stanie wstać, a co najmniej głupio bądź źle by to wyglądało.
Ale robisz przerwy między tymi podcastami?
Wiemy, że mamy sześć godzin jazdy gdzieś tam, jak jedziemy do Zakopanego.
Może tam jeszcze nie doszedłem do poziomu 150 i więcej, ale 120, 130 miałem, bo jechałem szybko.
No to trzeba zaprogramować mózg twój.
Po prostu jest wyłączona z wtyczki, ja to nazywam.
Jest na Hawajach gdzieś tam.
I często ludzie mają zaprogramowany mózg, bo ośrodek oddechowy jest w rdzeniu przedłużonym, to jest takie centrum dowodzenia oddechowe.
I tam mamy program, tak jak w komputerze.
Wiele osób ma program w komputerze wgrany.
I to trwa około 2 miesiące, żeby wgrać nowy program.
To jest taki mięsień w kształcie spadochronu i on, ona przebiega w poprzek ciała, oddziela jamę brzuszną od jamy klatki piersiowej i od nogi przepony się przyczepiają do odcinka lędźwiowego, krzyżują się w odcinku lędźwiowym.
Też czuć, jak się położę ręce, że tkanki tam się nadmuchują.
Jak się robi głęboko, to widać, ale jak na co dzień, jak sobie siedzimy i oddychamy, to nie należy głęboko oddychać.
Czyli w idealnym świecie wstajemy tak często jak to możliwe, wykonujemy sobie jakieś tam ćwiczonka w międzyczasie trwania tej pracy siedzącej.
Coś jeszcze dorzucamy do tej listy?
Na przykład, jak już wracamy do tego układu krążenia, no to tym bardziej powinny się przyłożyć do tego osoby, które mają dodatkowe problemy.
Bo jak weźmy ciebie, jesteś w miarę zdrowy, tam się ruszasz.
Im więcej ktoś ma problemów zdrowotnych i, ja to nazywam, tam, wszystko, co naciska nam na naczynia, to już jest tama.
Czyli jak ktoś nie ma żadnych tam i tylko tamuje się swoją pozycją, a jeszcze oddycha przeponą, no to trochę dłużej mu zajmie, żeby powstały problemy.
A jak ktoś ma bardzo dużo tam...
Zwłaszcza w odcinku tam też niżej, na kości krzyżowej nawet czasem powstaje taka poduszeczka.
Tam nic nie ma.
No więc jak coś zatamujemy, to ludzie odczuwają bóle, ale też właśnie takie dziwne to są objawy, takie kłucia, jakiś dyskomfort, jakieś ćmienie, jakaś taka ciężkość, że taka ciężka ręka czy ciężkie nogi, takie nie moje.
Jakoś nie ma zastojów, ani predyspozycji do zastojów, czyli tych tam.
Przedtem sobie zrobiłem jakiś spacer na aleja, trenuję, gram w piłkę i różne rzeczy, i na siłownią, i tak dalej.
No więc mi na przykład trzy godziny drogi nie zaszkodzą, a mam pacjentów, którzy jakby mieli trzy godziny gdzieś jechać, no to muszą zrobić osiem przerw, bo już im cierpną nogi, już im wszystko puchnie.
Czyli, że w takim razie, skoro już mamy to 8 godzin pracy siedzącej, to fajnie by było nie jechać do tej pracy jeszcze samochodem w pozycji siedzącej, tylko na przykład dojechać chociażby tym rowerem albo gdzieś tam metrem, przejść się kawałek i zadbać o ten ruch przed i po.
Zgadzam się, tylko ludzie tak nie myślą.
Tak, mnie to interesuje na pewno, bo o tym nigdy z nikim nie rozmawiałem, a nawet samemu w głowie mi się pojawiła ostatnio taka myśl, takie pytanie, w jakiej pozycji powinniśmy zasypiać?
Czy takiej, jak nam po prostu pasuje i to jest nasza ulubiona i nie da się tego popsuć, czy jednak można coś tam popsuć przy zasypianiu i pozycji, jakiej to robimy?
Jeżeli nie jest zagłuszony żadnym alkoholem albo innymi rzeczami, to mózg nam podpowiada.
To znaczy, że jeżeli coś nam ścierpnie i ktoś słucha swojego ciała, to tak jak, powiedzmy, ja się tu wiercę, zmieniam pozycję.
To zakłada, że co około, zależy ile tam śpi, ale co około 15-20 minut, to by się zgadzało, bo tyle mniej więcej w jednej pozycji po takim czasie zależy na coś tam cierpnąć.
Po takim czasie zmieniamy pozycję.
To jakby o tym właśnie mówiłem, o tej takiej spontanicznej aktywności fizycznej, czyli nie w ogóle, nie tej nie treningowej, nie tej nie treningowej, tylko takiej, która wychodzi sama z siebie, z naszego organizmu i to też potem wpływa strasznie na ten metabolizm, nasz wydatek energetyczny.
dzieciaczkami, jak byliśmy niemowlętami, np.
rodzice, którzy bardzo, nie wiem, ktoś ich tam zafiksował, kładli na brzuchu, cały czas dziecko musiało leżeć na brzuchu, musiało, tak było kładzone, dopóki samo nie potrafiło się obrócić, przekręcić, to później takie osoby bardzo lubią spaść na brzuchu.
Może tam trzeba coś właśnie zdiagnozować, ponastawiać, a może to od refluksu.
Czyli trochę za nas decyduje mózg, zarówno jakie pozycje przyjmujemy i jak często ją zmieniamy.
Więc tu też warto dostosować pod siebie po prostu, bo są takie poduszki, co same się dostosują.
Ja zawsze śpię na boku, muszę mieć coś włożone pomiędzy w ogóle nogami.
Nie, no wiesz, to był TikTok, tam najczęściej 15-20 sekund i tyle.
Fazę REM, fazę snu głębokiego, czy się wybudzamy i tak dalej.
Poza tym, pozycję zmieniamy często.
To, że zaśniemy w jakiejś tam jednej, to już dalej co się dzieje, to jest tam wolna Amerykanka często.
Ludzie się wiercą tak, że się budzą nawet gdzieś tam na drugim końcu łóżka.
I to, no na przykład, albo osoby z refluksem, jak nie muszą mieć więcej poduszek, jak śpią bardziej na płasko, to częściej ich tam te kwasy zalewają, też się budzą, albo rano z chrypą, czy zaślinieni cały, no bo wtedy nasze ciało wydziela więcej śliny, żeby to zneutralizować, no to sobie z kolei podkładają więcej poduszek,
Ale jakby mózg, biorąc pod uwagę różne nasze problemy, sam decyduje, która pozycja będzie najlepsza.
Jakichś faktycznie dziwacznych, ale to są często na przykład jakieś tam przetrwałe, dziwne wzorce spania.
Jakieś jakieś logiczne uzasadnienie, ja nie znam tej teorii, czemu w takiej pozycji się nie regeneruje, ale jakbym usłyszał, może trzeba byłoby podyskutować.
No bo oczywiście mamy jakby to taką całą higienę, snu odpowiednią temperaturę, wyciemnienie, no to żeby to było to co najmniej 7 godzin dla dorosłych i tak dalej.
Niektóre badania mamy nawet na 12, ale to już się staje mało praktyczne, bo wtedy ta ostatnia kawa się robi zaraz po przebudzeniu.
Oczywiście teraz trochę olbrzymie przesadzam, ale myślę, że dla większości osób te 6-8 godzin to będzie taki bezpieczny okres przerwy.
To jest taka substancja, która sprawia, że odczuwamy już to, że nam się chce spać.
No adenozyny zbieramy podczas wysiłku fizycznego, ale też umysłowego.
Zostawiamy sen na boku i trochę chcę wrócić jeszcze do tego kręgosłupa, bo pytania o kręgosłup są zawsze wszędzie i bolące plecy to ogólnie jako zjawisko jest bolączka dzisiejszych czasów.
Co robić z tymi plecami, żeby nas nie bolały?
Jest tam coś do uzupełnienia, do dorzucenia?
Próbujecie gdzieś tam nakierować, pójdź w takim kierunku, jak ty uważasz, że trzeba.
Biurkowcom bym nie zalecał w pierwszej kolejności tego, bo uważam, że dużo lepiej, jak biurkowcy zadbają o podstawy, to co mówiliśmy, zmienianie pozycji, niech oni sobie znajdą aktywność, bo szybciej im wysiądzie nie układ mechaniczny, tylko układ krążenia.
Naczynia trzeba pobudzać i nie tamować ich.
Okej, żeby zachować jakąś tam mobilność, sprawność, ale to tak samo.
Sarkopenia ta, czyli to, że mięśnie mają już, nie wiem, prześwietlimy u do komuś, no to starsze osoby mają już dużo tkanki tłuszczowej, już nie ma tam za dużo mięśnia.
Ale pierwsze co zawsze sprawdzam podstawy.
No i też odpowiednia wartość energetyczna diety, żeby tam nie było braku energii, jakby w ogóle dobrego zbilansowania diety.
Czyli najważniejsza jest diagnoza, bo problem z bólami pleców, no przyczyn jest, nie chcę podać liczby, kilkaset, kilka dziesiąt.
No bo wiele osób jest przekonanych, że dopóki nie prześwietli, nie zobaczy, co tam jest, no to skąd?
Zwierodnienia, dyskopatię, jakieś tam, czy opukliny krążka międzykręgowego, dehydratacja, obniżenie trzonów, zaostrzenie krawędzi, zniesienie lordozy.
Mam taki opis, jak powiedziałem.
Mamy diagnozę, mamy winnego.
Czyli przeciążenia mięśni, jakieś tam dysfunkcje powięzi.
Na USG można iść i zobaczymy mięsień, ale można zobaczyć, czy jest naderwany, czy jest tam krwiak itd., ocenić cięg.
bo coś bronią, bo mózg każe mięśniom coś tam obronić, zmienić pozycję.
Jak to jest faktycznie problem mechaniczny, tylko bez żadnych tam tych moich tutaj wywodów skomplikowanych, to ta terapia powinna pomóc.
Ja uważam tak, musi być wyraźna poprawa, czyli 50%.
Ale zgadzam się, że główne przyczyny bólu pleców to są faktycznie te mechaniczne, zastoje i negatywna aferentacja z narządów.
Na szczerze jest problem z jelitami i przez ten układ współczulny idą... Rozwiniemy to.
Nie wiem, na to pytanie nie znam odpowiedzi.
Kurde, to nam mówi, którą stronę iść i w ogóle co na co dalej.
Więc ja go pytam, ile ma lat, co robi.
Jak słyszę ból pleców, no dobra, weźmy na przykład biurkowca, no bo sportowiec, jak słyszę sportowiec, ból pleców, no to bardziej myślę w kierunku faktycznie mechaniczny układ przeciążenia, no ale i tak zawsze pytam.
No to go pytam.
A jeżeli to kobieta, no to pytam z wywiad taki ogólny ginekologiczny.
Jak ktoś mówi, boli mnie plecy i mam endometriozę, bardzo bolesne miesiączki, jakieś tam krwawienia.
No bo teraz pytanie, czy tam jest faktycznie... Prawie na pewno.
No i pytam się, kiedy ból się nasila ten lędźwiowy.
Mówi, no najbardziej w okolicach miesiączki, czy tam, a jak brałem jakieś hormony, to było lepiej, jak nie brałem, było gorzej.
Czyli może być tak, że... Ale to jest ważna myśl, myślę, do zapamiętania, że nawet jeżeli to nie jest głównie mięśniowy, to jakiś tam procent udziału też może mieć ten mięśniowy, więc coś tam pomasowanie i tak może trochę pomóc.
Diagnoza, ja się często pytam, jaka diagnoza?
I się pytam, no jaka diagnoza?
Jak już dyskopatia, to wiemy, że będzie mięśniowy też problem i już, bo mięśnie się gdzieś tam też ponapinają i tak dalej.
Diagnoza to jest często na przykład u takiego pacjenta, no bo większość pacjentów, zwłaszcza tych moich, już tam
po jakimś czasie idę do osteopatów, to nie trafia pacjent mięśniowy, tylko przychodzi i mówi tak, ja mam rodziące zapalenie jelita grubego, jednocześnie mam przewlekłe wzdęcia, zaparcia, wycięli mi tarczyce, miałem astmę, jestem ponapinany, nie?
Więc trzeba ułożyć plan i trzeba zrobić hierarchię, od czego zaczynamy, który problem jest najważniejszy dla tego pacjenta.
Pytanie co najbardziej, od czego zaczynamy.
Jak ktoś mi mówi, wola mnie, woli mnie lędźwiowy, ale mówi, powiedzmy, żadnych tam macica, nie.
10 lat mam wzdęcia i mam zaparcia takie, że robię kupę raz w tygodniu.
I teraz pytanie, no bo jelita... Dlatego ja uważam, że większość bólów odcinka lędźwiowego ma przyczynę w jamie brzusznej.
Jest połączenie płynowe, bo w jelitach, jeżeli rozmawiamy o limfie, to najbardziej narażonym organem na zastór limfatyczny, gdzie jest najwięcej limfy, jest?
Na jelita w ogóle trzeba patrzeć na te struktury takie bardzo wypełnione płynami.
Te płyny z dołu muszą przepłynąć przez jamy brzuszne i pójść do góry.
Więc jelita są bardzo mocno narażone na zastoje, a wzdęcia i zaparcia to są takie najczęstsze tamy.
Wtedy wzrasta tam ciśnienie, a zwłaszcza jeżeli ktoś dużo siedzi i sobie jeszcze bardziej tam uciska.
I tu są duże naczynia, a tam są coraz mniejsze.
Jak zatkamy te duże, wzrośnie ciśnienie w mniejszych.
Też dlatego, że tam są większość tych połączeń nerwowych i to, co odczuwamy,
Z tyłu jest centrum dowodzenia, czyli rzadko kto przychodzi i ma problem w jamie brzusznej i pokazuje, że to już musi być problem jeszcze inny z połączeniami między narządami często.
I na przykład osoby z opadającymi narządami, albo z hipermobilnością stawów, gdzie komuś wycięli macicę, no to jelita tracą podparcie, już będą trochę bardziej opadać.
powiedzmy, składają się, mają więcej elastyny, tak, czyli człowiek jest mieszanką kolagenu, mamy tam dwadzieścia kilka typów kolagenu, każdy z nas ma inny zestaw trochę, są osoby bardziej wiotkie, a są osoby, są sztywniaki po prostu, nie, i osoby z hipermobilnością, czyli te takie elastyczne bardzo.
Jak jeszcze tam wzrośnie ciśnienie i będą ciężkie jelita od zastoju, no to będą pociągać.
Bardzo często z Twojego doświadczenia to będzie problem wynikający z jelit i wtedy nie pracuje się tylko i wyłącznie z tymi plecami, tylko trzeba pracować również z innymi narządami, żeby rozwiązać problem.
I jak ktoś powie, tak, no mam jakieś przewlekłe problemy, no to już powinna się lampka zapalić, że nie tylko masaż pleców, tylko być może on potrzebuje... No i tu jest terapia wisceralna między innymi się robi, czyli tego, co się o stołopacie uczą.
Zostawiamy na razie plecy na bok i mam następne pytanie.
Więc jak ktoś mi mówi, że ma przewlekłe bóle głowy, no to zawsze się pytam, jak tam u niego z piciem wody.
Czyli tak, naczyniowe, problemy z bólami głowy, mechaniczne.
Tam zaliczymy np.
Tam jest często problem z nimi na przykład od tej pozycji.
Tam dochodzi do kompresji, też do ich skrócenia.
Też mógłbym z nim gadać, bo tam jest bardzo ciekawe unerwienie i tam tuż pod nim jest nerw błędny, który unerwia jelita.
Ale pamiętaj, że też o tych przyczynach mechanicznych bólów.
Dobrze, że mnie zahamowałeś.
No i często osoby, jak nawet go lekko chwycą, ścisną, tak, szczypcami, to często, o, ale mi tu i tam promieniuje ból i właśnie ten ból głowy jest.
I wtedy wystarczy tak podtrzymywać, podtrzymywać, on tam sobie będzie się zmniejszał.
Czyli potyliczne tam często piłeczką można rolować, jeżeli jest problem na przyczepie mięśni do potylicy.
Też często jak się naciśnie to ludziom, ale mi tam idzie też ból od razu do głowy.
Nie tylko właśnie problemy klikania w żółwie, tam jakieś tutaj bóle, ale bardzo często bóle głowy też przez to są.
Z takich bardzo ciekawych powiązań, co może być odkrywcze dla ludzi, to jest badania, które gdzieś tam ostatnio widziałem o silnej korelacji migrę z aurą z przetrwałym otworem owalnym w sercu.
Że po zamknięciu otworu owalnego u wielu osób, to było chyba 70% migrę z aurą, aurą całkowicie przeszło.
Tam też jest problem, bo lekarze jakoś są oporni, żeby to badanie zlecać, bo to się robi przez przełykowe... Inwazyjne.
A nawet jak wyjdzie ten, że tam jest przetrały otruwalny, to za bardzo też nie chcą tego operować.
Tu już wchodzimy w takie bardziej skomplikowane, a tak rzucam przyczyny, czyli nerw trudzielny, jelita, otwór owalny, niektórym... Nawet osobom, które mają zdiagnozowane migreny typowo, no to czasem proste rzeczy pomagają, bo każdy swój sposób musi znaleźć na bóle głowy.
Wracając do bólu głowy, tam jest jeszcze pełno innych przyczyn, też związanych z dietą, z brakiem ruchu, ze złą pozycją, z niedoborami nawet witamin, mnóstwo jest przyczyn bólu głowy.
Więc znowu wracamy do interocepcji.
I najlepiej, żeby to nie były leki, bo ja też staram się uczyć ludzi, żeby nie zaraz obrali leki, bo to jest tylko zagłuszanie objawów, tylko znaleźli przyczynę.
Czasami to jest prosta, naprawdę prosta, już weźmiemy to odwodnienie, no prosta przyczyna.
Czasami jest bardziej skomplikowana, bo to może być faktycznie jakiś mięsień, nie wystarczy się wody napić, tylko coś trzeba więcej zrobić, ale...
Są jakieś ćwiczenia, metody, które mogą nam tutaj pomóc wyraźnie?
A odpowiedź ta sama.
Bo to już na niektóre reakcje mamy wpływ, a na niektóre nie.
Trzeba narządy jamy brzuszną chronią, bo tam nie ma osłony żadnej.
jakby przechodząc w tryb walki i ucieczki, tak się wgryzając w ten układ niezależny od naszej woli, to tam mamy ten współczulny przez współczulny, czyli tak w dużym uproszczeniu jeden pobudza, a drugi hamuje.
Jelita, żeby tam coś strawić.
Krew odpływa stamtąd, krew idzie do mięśni, serce bije szybciej, szybciej oddychamy.
Też mam szkodę, stres jest ciężko mierzalny, tak naprawdę, nie?
Jakby tam całe badanie kortyzolu raczej nie jest idealnym, jedynym na pewno badaniem, które może powiedzieć za mało, czy za dużo stresu, czy to właśnie ten stres jest powodem, nie?
Znowu wracamy do interocepcji.
Tam myślę, że tam można postawić kropkę, że nie wolno się opierać tylko i wyłącznie na badaniu kortyzolu.
Między nimi dlatego się śpiewa mantry i te wszystkie te om, tak, tam są takie sylaby om i am, podobno one najbardziej i tam na tych niskich częstotliwościach najsilniej stymulują nerw błędny.
Wracamy do pierwszego filaru.
A tu mamy często mało czasu dla siebie, bo praca, bo dzieci, bo coś tam.
Mamy mało czasu dla siebie.
Ja gram w piłkę.
Nie dość, że się zmęczę, spocę, to jeszcze nie myślę wtedy, że muszę jakieś filmiki nagrać, że ktoś tam coś chce.
Można wziąć ich na spacer do parku z dzieciakami, bez dzieciaków pograć w Babingtona, cokolwiek.
Samy to.
To jest takie ćwiczenie budujące samoświadomość tego ciała.
Nawet ja sam się parę razy doćwiczyłem i na początku trzeba położyć i się rozluźnić.
To, co często na przykład jak pacjentów pytam, no bo kogoś boli ewidentnie ten, nie wiem, prawy bark.
I tam już robiliśmy różne rzeczy i powiedzmy, nic nie działa, a sprawdziłem wszystkie układy.
No to się go pytam, kurde, dobra, ostatnia możliwość?
I często po dwóch tygodniach przychodzą i mówią, no kurde, faktycznie, jak, nie wiem, trzymam myszkę i ja zacząłem się łapać na tym, że mimo wszystko, bo się pytam, czy łokieć jest podparty?
zamiast promować różne dziwne metody i magiczne pigułki, które miałyby rozwiązać te nasze problemy, no to wracamy do tych podstaw, o których często zapominamy i które wydają nam się zbyt oczywiste, że mogą naprawdę działać i być pomocne.
Mam do Ciebie ostatnie pytanie.
Czyli nie włączam tych wyższych obrotów.
Nie, bo ktoś mówi mam pracę siedzącą.
A bardzo często, no mam aktywność, jest to rower.
Więc to już się stało nawykiem, bo jak już tego nie mam, to już mi czegoś brakuje, coś jest nie tak, po prostu muszę to zrobić.
Jeżeli ktoś, bo to często słyszę, no ale dzisiaj ja, no przecież jak, ja tam na pierwsze piętro wejdę, już mam zadysk, już kolano mi strzyka, to, tamto, pełnowymówek mają, albo czasu nie mają, no to wtedy mówię, dobra, no to dąż do tego, żeby tak było.
Ale trzeba dążyć do tego i dojść do momentu, kiedy będziesz w stanie dwa razy w tygodniu, bo ta aktywność fajnie jakby trwała tę godzinę, półtorej, żeby ten... Może niektórzy się mówią, że o, 5 minut, już się zajadam, nie?
Szklanka wody, od tego zaczynamy dzień.
Od tego zaczynamy dzień i na tym kończymy naszą rozmowę.
Ostatnie odcinki
-
Jak zbudować odporność psychiczną? Sposoby, któ...
01.02.2026 07:08
-
Dlaczego boli Cię kręgosłup? Tym mu szkodzisz |...
25.01.2026 07:08
-
Osiągnij więcej niż inni. Prawda o sprawczości ...
18.01.2026 13:06
-
Jak zacząć ćwiczyć i mieć efekty? 90% kobiet ro...
11.01.2026 07:06
-
Otyłość to słabość? Debata OTYLI vs PSYCHOLODZY
04.01.2026 06:59
-
Co najbardziej bawi Polaków? Sekret najlepszych...
30.12.2025 17:26
-
Alkohol jest ciężkim narkotykiem. Prawdziwe kos...
28.12.2025 07:00
-
Dlaczego nikt nie potrafi postawić Ci diagnozy?...
21.12.2025 07:56
-
Influencer - idol czy zagrożenie dla dziecka? |...
17.12.2025 08:00
-
Dlaczego budzisz się zmęczony? Lekarz ujawnia p...
14.12.2025 08:13