Mentionsy

Rezultaty
22.10.2025 16:53

Apteki Cię okłamują? Farmaceuta ujawnia prawdę o suplementach i lekach | ⁨Marcin Korczyk

Czy suplementy to legalne oszustwo? Co naprawdę wzmacnia odporność? Czego możesz wymagać od farmaceuty?


W tym odcinku farmaceuta Marcin Korczyk, znany jako "Pan Tabletka", tłumaczy, jak naprawdę działa rynek suplementów i dlaczego Polacy stają się narodem lekomaniaków.Partnerem podcastu jest Centrum Respo - zespół dyplomowanych dietetyków i trenerów. Gwarantujemy indywidualne podejście i stałą opiekę nad każdym Podopiecznym. A dzięki aplikacji Respo odchudzanie jest prostsze niż gdziekolwiek indziej.Pomogę Ci schudnąć na zawsze 🎯👉 https://centrumrespo.pl/dieta-podcastPartnerem podcastu jest XTB. Chcesz, aby Twoje pieniądze pracowały dla Ciebie? Zacznij naukę inwestowania z bezpłatnym kursem od XTB. Podczas zakładania konta podaj kod REZULTATY 👉 https://link-pso.xtb.com/pso/ObP84 | Inwestowanie jest ryzykowne. Inwestuj odpowiedzialnie.Partnerem technologicznym podcastu jest marka Sony - producent sprzętu elektronicznego, w tym słuchawek i głośników dla aktywnych.Partnerem podcastu jest Cechini Muszyna - naturalna, wysokozmineralizowana woda.Znajdziesz mnie też na:- TikTok: https://www.tiktok.com/@michal_wrzosek - Instagram: https://www.instagram.com/michal_wrzosek/ - Facebook: https://www.facebook.com/DrMichalWrzosekKup moją książkę "Nowe zdrowe życie" 👉 https://www.empik.com/nowe-zdrowe-zycie-wrzosek-michal,p1528142474,ksiazka-p

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 110 wyników dla "UJ"

Gwarantujemy indywidualne podejście i stałą opiekę nad każdym podopiecznym, a dzięki aplikacji Respo odchudzanie jest prostsze niż gdziekolwiek indziej.

Zapraszam do współpracy, link znajduje się w opisie.

Rejestrując się z kodem rezultaty odbierzesz darmowy kurs, którym poznasz świat inwestycji.

Czy wychowujemy pokolenie lekomanów?

tego typu rzeczy, to można powiedzieć, że Polacy aspirują, że jedzą tego bardzo dużo.

Jednocześnie bardzo dużo pracujemy, dużo czasu, coraz więcej poświęcamy rodzinie, swoim pasjom.

Czyli bardzo chcemy, do końca nie mamy jeszcze do tego narzędzi, brakuje edukacji, czy żywieniowej, czy sportowej, czy po prostu takiej edukacji zdrowotnej, to jest modne słowo, ale uważam, że tego brakuje, że tej edukacji zdrowotnej bardzo brakuje.

I jednocześnie mamy dużą bolączkę w postaci niewydolnego systemu, czyli jeśli jesteś dorosłą osobą, pracujesz, zajmujesz się rodziną, dziećmi,

kogo słuchają różne pokolenia i faktycznie influencerzy, ludzie z internetu, tak jak ty i ja, są osobami, które w jakiś sposób budują opinie.

Dlatego myślę, że to jest nasza wspólna linia, oboje bardzo mocno przykładamy uwagę do tego, jaką wizję kreujemy, co polecamy, a czego nie polecamy, prawda?

Może oddzielmy też tych influencerów na osoby, które... Budują swoją markę osobistą jako specjalista w danej dziedzinie, na przykład zdrowotnej.

Nie wartościując tego w żaden sposób.

Docierasz do kogoś regularnie, codziennie i założysz się, że wiele osób, które ciebie obserwuje,

po prostu traktuje cię jak kumpla, nie?

Wydaje mi się, że tak, że autorytety faktycznie upadają, ale to trochę dobrze, bo kieruje ludzi, zmusza ludzi do konieczności weryfikacji tego, co słyszą.

Mam na myśli to, jak one tam wyglądają, co znajduje się przy kasie, ile mamy różnego rodzaju preparatów.

Czyli mamy ten urząd, mamy tą placówkę, która zajmuje się zdrowiem, no i tutaj mamy ciągle w aptece pacjenta.

Ja przynajmniej traktuję osoby, które pracują w aptece jako pacjentów, ale uważam, że są apteki, które traktują tych ludzi jak klientów, nie jak pacjentów.

Ja lubię traktować farmaceutów jako takie brakujące ogniwo, czyli ktoś był na tej wizycie u lekarza, dostał informacje, dostał leki, które powinien stosować.

Fajnie, żeby lekarz opowiedział, co zapisuje i dlaczego.

To jest sytuacja, kiedy lekarze często zapisują leki off-label, jakby poza wskazaniami z ulotki, natomiast to wymaga, no bo co te mamy zrobią?

Ale mamy też całą masę sytuacji, w której na przykład antybiotyki dla dzieci wymagają odpowiedniego przygotowania, zmieszania z wodą, przechowywania w lodówce, później wytrząśnięcia, leki dopasowuje się do masy ciała dziecka, do sytuacji.

No i teraz wszystko dobrze, jeśli ten podział, czyli na urząd, na placówkę handlową, nie nazywałbym tego sklepem mimo wszystko, i na tą część związana z poradnictwem edukacyjnym jest wypośrodkowana, to masz miejsce, które funkcjonuje prawidłowo, zarabia na tyle, żeby utrzymać wykwalifikowany personel.

Mało który farmaceuta jest właścicielem apteki, w której pracuje.

Więc farmaceuci będąc wyedukowani w kierunku tej opieki lekowej, działania leków, farmakologii, czyli my nie diagnozujemy, ale świadczymy te...

Natomiast ten system jest jaki jest, więc wszyscy dealują trochę z tym, co mają.

A kto decyduje o tym w aptekach, co w takim razie znajduje się przy kasie?

Chodzi mi o taką rzecz, tutaj wchodzimy trochę, że tak powiem, w temat suplementów, no bo one tam bardzo często znajdują się przy kasie.

Od kraju, od podejścia, od tego lobby i od lobby, które generuje zapotrzebowanie na suplementy albo na to, co akurat jest reklamowane.

Chciałbym doczekać takich czasów, że możesz iść do apteki, usiąść sobie spokojnie z farmaceutą, tak jak my teraz rozmawiamy, który będzie miał wgląd w twoją historię chorobową, będzie miał wgląd w twoją historię leczenia i zajmie się uzupełnianiem tego, czego lekarz ci nie mógł powiedzieć, albo nie miał czasu, albo sytuacji, w której lekarz będzie diagnozował, robił kontrolę, a farmaceuta będzie osobą, która pilnuje farmakoterapię.

czy poprawnie jest prowadzona, czy pacjent rozumie, czy stosuje, może sprawdzać proste wyniki, analizować w ten sposób, na przykład przy poradniach otyłości, liczenia otyłości.

Widzę taką opcję, że apteki w związku z tym, że są dużo bardziej dostępne niż kontakt z lekarzem, jeśli mają gabinety tego typu, są w stanie analizując badania, różne konkretne parametry, sprawdzić jak wygląda kontekst dopasowania tych dawek, tych nowoczesnych leków, na przykład.

Co niestety źle wpływa na odbiór, powoduje też to, że pacjenci siłą rzeczy kupują więcej.

Ja jestem absolwentem UJ i tam bardzo mocno wpajano nam do głowy, że apteka jest miejscem, gdzie przychodzisz po wiedzę i generalnie odradzasz tabletki.

Żeby świadomie wiedzieć, co się kupuje.

To taka zachęta, jeśli będziecie w domu w czasie świąt na przykład, to można podpytać seniorów, co biorą, czy co kupują, żeby im pomóc z tym rozwikłać te zagadki.

W każdym razie, suplementy przedstawiane jako leki, a tak się to próbuje robić, no to wtedy to już jest oszustwo, no bo podciągamy bardzo mocno kategorię.

Warynkuje nam działanie.

Natomiast w suplementach, jeśli firma ma takie wewnętrzne wymogi, że kontroluje tego typu rzeczy, to prawdopodobnie kontroluje, ale nie masz takiej pewności.

Natomiast nie mówią o tym, że ten preparat pod taką nazwą wykazuje takie i takie działanie.

Że sama produkcja suplementu i leku jest najmniejszym kosztem w tym opakowaniu, które my kupujemy.

Więcej kosztuje utrzymanie jakości, badania, czy choćby te marketingi.

To przechodząc do jeszcze bardziej praktycznego pytania, czy idąc do apteki, kupując tam jakiś suplement, mogę oczekiwać i mieć pewność, że w środku jest to, co jest napisane na opakowaniu?

Są instytucje, które to mogą sprawdzić, które to kontrolują.

Jeśli kupujesz coś online, to wtedy trzeba zwrócić szczególną uwagę, od kogo to kupujesz, tak?

Czyli apteki wybierają marki produktów, które znajdują się w tej aptece, dokonują jakiejś selekcji, wybierając te marki, które cieszą się większym zaufaniem, które robią jakiegoś rodzaju określone badania tych suplementów, mają jakieś certyfikacje?

Więc w aptece często jest to, co pacjenci w danym momencie potrzebują, to co chcą kupić.

Weźmy na przykład witaminę C. Jeżeli w aptece kupuję sobie witaminę C, to czy w aptece znajdę takie preparaty, takich marek z witaminą C, które cechują się jakąś wyższą jakością, spełniają jakieś dodatkowe certyfikacje, mają jakieś...

Na przykład wiele osób teraz kupuje, kupując czy to wyciągi z żeńszenia, czy aszfagandy, różne adaptogeny, które są ciekawą grupą suplementów, no bo nie są to składniki, które są obecne w diecie na co dzień te zioła.

To jest takie dosyć nieoczywiste, a jest tak, że jeśli masz kogoś, do kogo chodzisz regularnie, ten ktoś zna ciebie, zna leki, które stosujesz, zna leki, które stosuje twoje dziecko,

Więc to wymaga, to wymaga po prostu jakby też odpowiedzialności i wiedzy od kupującego.

Oczywiście chcielibyśmy, żeby w tym idealnym systemie placówka będąca jakby instytucją zaufania publicznego i zawód, który jest jakby zawodem zaufania publicznego, który zajmuje się sektorem tym ochrony zdrowia.

Ja nie jestem antysystemowcem w takim rozumieniu, że uważam, że jeśli mamy dużą firmę, odpowiedzialnego producenta, który buduje swoją markę latami, nie wiem, jest na giełdzie, ma odpowiedni park technologiczny i ma odpowiednią kulturę pracy, zgodność z pewnymi normami produkcji suplementów, czy po prostu produkcji, bo tutaj jest cała masa tych różnych norm europejskich, które producent może spełniać i on je przedstawia i się nimi chwali, to jest na pewno duży plus dla producenta i dla danego produktu.

Ale trzeba mieć bardzo dużo zaufania i dużą wiarę, że to, co kupujemy, to kupujemy.

Ale wiemy jak Polacy nagminnie je stosują i kupują, więc to też jest temat ważny, żeby mówić o tym, że często je przeceniamy.

od uzależnienia od opioidów, od tego, że różne leki wprowadzają, jakby powodują uzależnienia, lekomanie takie bardzo poważne, które normalnie się później leczy.

W większości z materiałów, no niestety sponsorowanych w jakiś sposób, albo takich, które pokazują jednostronne badania, nie dając jakby całości obrazu, tak jak w przypadku badań dotyczących dopuszczenia leków do obrotu, to masz takie suplementowe FOMO, że ach, jak nie podam tego dziecku na odporność, to nie pomoże.

I dochodzi do takiego momentu, że masz poczucie, że jeśli nie stosujesz tego wszystkiego, to jest z tobą nie tak.

I ja wtedy zdałem sobie sprawę, że bardzo ciężko jest, że tak naprawdę brakuje nam bardzo mocno wiedzy.

I żeby mówić o tych rzeczach, żeby polecenie farmaceuty było skuteczne, czy technika, czy kogoś, kto pracuje w aptece, no to on musi mieć zbudowane zaufanie z tą osobą.

Nawet powiedziałbym, że jeśli chodzi o skład, to wiele tych wiodących firm produkuje te swoje suplementy w świetnej jakości i w dobrym tym.

Mamy suplement i okazuje się, że może mieć niekorzystny wpływ na tarczycę na przykład, czy na różne inne rzeczy.

Ale zawsze bazujemy na tej analizie korzyści i ryzyka.

I od farmaceuty, czy jak idziesz do apteki, to czujesz się klientem czy pacjentem.

I też zależy trochę od człowieka, który jest po drugiej stronie, od tego farmaceuty czy pracownika apteki, czy on bardziej czuje się jak sprzedawca, czy bardziej jak ktoś od ochrony zdrowia, nie?

Cała masa jakby trudnych tematów, szarej strefy i jakby bazująca na tym, cała taka strefa bazująca na niewiedzy po prostu klienta, pacjenta, konsumenta, który wierzy, że te suplementy coś mu rozwiązują.

chociaż zdarzały się tam dodatki różnych ziołowych wyciągów na granicy legalności, które jakby, wiesz, stymulują termogenezę i tam różne rzeczy, nie?

Ale długofalowo to powoduje w większości, niech tutaj wchodzi w twoją działkę, nie?

Ale długofalowo to powoduje, że ktoś się faktycznie spala, zrzuca te kilogramy, łączy to z treningiem, potem przestaje i potem jest jojo i w ogóle nie rozwiązuje problemu.

Bo te zanieczyszczone, no to ktoś sobie to kupuje świadomy czy nieświadomy, może sobie zaszkodzić, ale zwykle dorosłe osoby.

Natomiast w kontekście suplementów, które są de facto żywnością, nie mogą mieć właściwości leczniczych, medycznych i podajemy je regularnie dzieciom w okresie żłobka, przedszkola, czyli takiego czasu, kiedy bardzo mocno kształtuje się ich podejście do zdrowych nawyków, kształtuje się ich podejście do zdrowia, do życia w ogóle.

Zaryzykuję się powiedzieć, że będzie miało to FOMO, że jak już będzie duży Jasiu, to będzie musiał coś jeść, żeby być zdrowym.

Ja tutaj nie oceniam rodziców, którzy dają te żelki czy te syropki, bo zwykle ci rodzice są tak bardzo przeciążeni i tak bardzo dbają o własne zasoby, żeby sobie jakoś poradzić z tym chorującym dzieckiem, z pracą, z tym systemem, który ich ciśnie, żeby robili, a dziecko choruje i żeby być fajnym rodzicem i zadbać o dziecko, jeszcze o swój komfort zadbać.

Czyli idziemy się wyspać, bo to ładuje baterie, to jest zdrowe.

Przyznam uczciwie, że przy naszej najstarszej córce, jak byłem takim raczkującym tatą, to złapałem się po tygodniu podawania właśnie takiego słodkiej, jakiś witamin pod koniec sezonu.

Natomiast ja wiem, że ona sobie to koduje i to z nią bardzo mocno zostanie.

Natomiast nie mówię, że zdrowe są te rzeczy, które realnie budują jej zdrowie tak długofalowo.

Jeszcze pod warunkiem, że rzeczywiście wiemy i rzeczywiście je robimy, bo myślę, że ogromnym problemem jest też ta część osób, która po prostu nie ma tych zdrowych nawyków żywieniowych w domu i najłatwiejszym rozwiązaniem jest podanie tabletki, żelki czy syropu, bo po prostu brakuje jakby odpowiedniej świadomości i edukacji na tym poziomie, że rzeczywiście

To są te rzeczy, które najkorzystniej budują odporność.

Oboje zajmujemy się tym na co dzień, staramy się, żeby Polacy żyli zdrowiej, jedli mniej tabletek, a jeśli już wybierają, to wybierali te, które faktycznie jakoś pomagają, nie?

Z góry Ci dziękuję!

Z drugiej strony przewlekłe stosowanie witaminy C, mimo tego, że ona się wydala cały czas i nie kumuluje się w organizmie, to może zwiększać na przykład ryzyko kamicy nerkowej, która czy u osób z problemami z nerkami może stanowić też ryzyko rozwinięcia innych problemów.

Więc to nie jest tak, że nie zachorujesz, jeśli suplementujesz witaminę C, tylko bardziej w czasie infekcji takiej przeziębieniowej ona może trwać troszkę krócej.

Saszetka na przeziębienie może być produktem leczniczym, ale nie musi, ale załóżmy, że jest produktem leczniczym, który działa objawowo, czyli hamuje gorączkę, działa przeciwbólowo, może udrażniać nos, może hamować kaszel.

I w takiej sytuacji ja wychodzę z założenia, że stosowanie tych różnych domowych, ziołowych sposobów uzupełnia nam to właśnie takie lekowe FOMO, czyli robimy wokół siebie coś dobrego, stosujemy rozgrzewające produkty, takie, które wspierają walkę tego układu odporności na śluzówkach.

Czyli na przykład syrop z cebuli stosujemy w trakcie infekcji i też tak zdroworozsądkowo, bo nie wszyscy mogą mieć cebulę albo mogą mieć miód.

Ja uważam, że to są takie rzeczy, które taki comfort food z mocnym podparciem w ziołolecznictwie, które wspierają czy to wydzielanie śluzu, czy dezynfekują w jakiś sposób śluzówki, więc są fajnym wartościowym wsparciem i taką równowagą dla tych różnych farmaceutyków.

Jesteśmy w czołówce stosowania tych leków bez recepty w Europie, więc te dane wskazują, że stosujemy ich bardzo dużo w porównaniu do innych krajów.

Chcieliby zdrowiej i jakby też zauważyłem u siebie, bo bardzo mocno pan tabletka komunikował się na początku, że wszystkie suplementy to nie, że w ogóle, że jest to kilka suplementów, które mają sens i tak naprawdę można je wymienić na palcach dwóch rąk, że cała reszta to jest wydmuszka i zauważyłem, że to nie jest skuteczne i dopiero jak zacząłem odwracać troszkę tą komunikację, że wróćmy no choćby do tych domowych, naturalnych sposobów, stosujmy je tak rozsądnie.

To jest olbrzymi hype na to i ludzie bardzo często podchodzą świadomie, traktują trochę to, co kładą sobie na talerzu.

Sam wiesz, jak to jest ważne, że doładowują sobie te witaminy po prostu z jedzenia, z jadłospisu.

Dla mnie jedynym rozwiązaniem jest to, żeby mieć tam po drugiej stronie tego okienka człowieka, któremu ufasz i co do którego wiesz, że ma po prostu intencje, że traktuje cię jak pacjenta.

To widać po rozmowie, że ktoś cię wypytuje, przeprowadza z tobą wywiad, że prosi cię o informacje na temat tych leków, bo suplementy

Tak naprawdę w większości są niepotrzebne i wybór tych suplementów, jak uprościsz do tych, które trzeba, które warto stosować, okazuje się, że nie ma ich tak dużo wcale.

Te bakterie sobie bytują u nas.

No okazuje się, że nie do końca wiadomo jak te szczepy, które dokładamy będą wpływały na tą równowagę.

Więc to są takie grupy produktów, gdzie brak badań klinicznych i konieczności badań klinicznych i testów takich populacyjnych powoduje, że nie dość tego, że musisz mocno wierzyć producentowi, że tam są żywe bakterie na przykład, to jeszcze musisz testować to na sobie.

Tak naprawdę testujesz te suplementy na sobie, czy są skuteczne, czy nie są skuteczne, bo producent nie ma obowiązku sprawdzania tego robienia.

No i kwestia tego, jak się czujesz z takimi testami.

Stres, kortyzol, mocno będę upraszczał, ale jeśli mamy sytuację stresową, pojedynczą, wydziela się dużo kortyzolu i on krótkofalowo mobilizuje cały organizm, ten układ odporności, ale długotrwały stres, długotrwałe obciążenie takie stresowe powoduje, że

Nie ma tabletek na stres, a te, które są, zwykle nie rozwiązują przyczyn.

Szczególnie jeśli ktoś bardzo intensywnie uprawia sport regularnie i nie zadba o to, żeby mieć odpowiednie cykle, kiedy się regenerujesz, kiedy...

Wyskakuje opryszka, opryszka to jest taki wirus, który jest uśpiony w organizmie i w sytuacji, kiedy spadam odporność, on od razu wyskakuje sobie.

Kolejna sprawa to jest niedocenianie aktywności na świeżym powietrzu, aktywności w ogóle jako czegoś, co stymuluje odporność.

też aktywność sportowa redukuje znacząco kortyzol bardzo mocno, co też będzie się przekładało na tą odporność.

I jest więcej badań, które potwierdzają korzystny wpływ mobilizujący aktywności sportowej na układ odpornościowy.

Więc te trzy rzeczy, jeśli mam te trzy rzeczy, czyli potraktowanie stresu jako czegoś, co podkopuje nasze zdrowie fizyczne, psychiczne, to jest jeden worek, aktywność fizyczna, sen, odpoczynek, regeneracja i takie podejście, że jeśli dziecko, które wpadnie w taki ciąg chorowania w placówce, nie będzie miało czasu zregenerować się między infekcjami, no to zaraz będzie kolejna i tak naprawdę zyskujemy tylko kilka dni spokoju często.

Więc nie pozostaje mi nic innego, jak dostosować się do twoich rad i zaraz po naszej rozmowie uciekam biegać, a tobie bardzo dziękuję za dzisiejszą rozmowę.

Wiem, że trochę brzmią jak tak moralizatorsko, ale tak naprawdę warto wiedzieć co i po co się stosuje.

Dziękuję ci bardzo.

0:00
0:00