Mentionsy

Reportaż Radia Lublin
07.01.2026 10:45

Monika Malec "Autoportret z tajemnicą"

Na wystawie w Muzeum Narodowym w Lublinie można oglądać wystawę "Monachijczycy". Prezentowany jest tu między innymi obraz Olgi Boznańskiej przedstawiający jej pracownię. Artystka w Monachium zdobyła wykształcenie i uznanie. Jaką artystką była i co po niej pozostało? O tym w reportażu Moniki Malec „Autoportret z tajemnicą”.

Fot. Autoportret Olgi Boznańskiej z kolekcji Krzysztofa Musiała (prezentowany przez Muzeum Narodowe w Lublinie na wystawie "Co babie do pędzla?!").

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 40 wyników dla "boznańska"

Ty w swojej książce Polki na Montparnasse opisujesz, że na przykład Boznańska wychodziła ze swojej pracowni i miała blisko do... Ogród, ogród luksemburski.

Także myślę, że Boznańska nie miała tego problemu.

Olga Boznańska zmienia rodzinny Kraków na Monachium, a potem na Paryż.

Ta sława szła tak dwutorowo, bo Olga Boznańska bardzo często przyjeżdżała do Krakowa, wracała w swoje rodzinne strony.

Z Paryża Olga Boznańska pisze listy m.in.

Mama z domu Boznańska.

No to myślę, że to było po pierwszej wojnie światowej, jak przyjeżdżała z Boznańska do tej swojej kamienicy, do rodziny.

Mówiła Boznańska, że ty do mnie pisz, ja nie będę od ciebie odpisywał, ale pisz do mnie.

I to przekazała boznańska pani Strzęborz albo pani Lewandowski.

Nie wiem, może w tych obrazach, które przekazała Pani Szczęborz, ale ponieważ to był szkic nieskończony, czy tam obraz nieskończony, to wątpię, żeby to nawet Boznańska przekazywała dalej.

No to jest naprawdę świetny autoportret, taki bardzo dostojny, w takiej gamie kolorystycznej, stłumionej, no tak jak Boznańska lubiła, ale ta czerwień kwiatów jest tutaj takim niesamowitym elementem, który...

Te kwiaty, które przecież Boznańska bardzo lubiła malować i czerwone kwiaty, takie jak mamy na tym autoportrecie, widnieją też na osobnych obrazach, ale tutaj mamy tą pewność siebie, taką bijącą z jej spojrzenia, taką samoświadomość, że ona wybrała swoje życie, ona ze świadomością konsekwencji postanowiła być artystką, zdając sobie sprawę, bo o tym pisała, że nie będzie żoną, nie będzie miała związku,

Olga Boznańska namalowała na przestrzeni swojego życia co najmniej 20 autoportretów.

I Boznańska tak samo tworzyła te autoportrety od młodości, można powiedzieć, do takiego wieku już bardzo dojrzałego.

Boznańska zmarła w 1940, także była już taką osobą mocno dojrzałą i schorowaną.

Część tych autoportretów Boznańska malowała w zasadzie w takim samym układzie, jakby to są oczywiście głównie trzy czwarte, bo to najłatwiej siebie obserwując w lustrze, potem oddać ten fragment tego, co się widzi.

Boznańska absolutnie nikogo nie upiększała, w tym także siebie.

Olga Boznańska.

Dlatego też Olga Boznańska wyjechała początkowo do Monachium, tam rozpoczęła swoją karierę, później przeniosła się właśnie do Paryża, na Montparnasse.

No i właśnie w Akademii de la Grande Chaumie między innymi wykładowczynią była Olga Boznańska.

Pierwszą pracownię, którą w ogóle Olga Boznańska miała w Paryżu, miała osobną pracownię, osobną mieszkanie.

Olga Boznańska miała też sporo uczniów, zwłaszcza właśnie uczennic.

Olga Boznańska siedzi, maluje na tym obrazie w swojej pracowni, ale w buzi ma papierosa.

Nie na każdym autoportrecie Boznańska się pokazywała w tym rynsztunku artystycznym.

Jeden autoportret, taki troszeczkę mniej zawodowy bym powiedziała, gdzie Boznańska jest przedstawiona w takim fartuchu jednak, który zakładała na suknię pracując.

Zwłaszcza w tych momentach, kiedy brakowało pieniędzy na najbardziej podstawowe rzeczy, bo tu trzeba przypomnieć, że Boznańska w czasie pierwszej wojny światowej, którą w tym czasie przebywała w Paryżu, miała ogromne kłopoty finansowe i naprawdę bardzo było jej ciężko przetrwać ten czas.

Przychodzili jacyś goście i oni w tej wielkiej pracowni gdzieś tam sobie siedzieli czy nawet rozmawiali, a Boznańska podchodziła do sztalóg i pracowała.

Po tym samobójstwie Izy, Boznańska nie namalowała żadnego swojego autoportretu.

Pani Olga Boznańska straciła odtąd nieledwie zupełnie pamięć.

Też musimy pamiętać o tym, że w pewnym momencie to się mówi tak, że boznańska zastygła w czasie.

I kiedy przyszła moda, która uwalniała kobiety od gorsetów i od takich bardzo obcisłych sukien, boznańska zachowała ten styl ubierania się.

zwracana na nią uwagę, bo to była z reguły taka ciemna, bardzo ciężka, powłóczysta suknia, kojarząca się z początkiem wieku, a jak wiemy kobiety skracały te sukienki, one już w latach dwudziestych sięgały do kolan, boznańska nigdy nie nosiła żadnych sukienek do kolan, tylko zawsze te szaty.

Ona się też w pewnym momencie boznańska odsunęła.

Zresztą prawdopodobnie też przez niego Boznańska zerwała swoje zaręczyny.

I też ten fakt, że Boznańska jako dorosła kobieta miała ogromny problem z cielesnością, z takim obcowaniem intymnym.

Nawet w korespondencji żadne pamiętniki, o ile Boznańska takie prowadziła, się nie zachowały.

Boznańska na przykład miała ogromny wstręt do nagości, do kobiet w ciąży na przykład.

Ja też znalazłam taki obraz, który się znajduje właśnie w Toruniu i to jest w zasadzie no taki powiedzmy quasi autoportret, bo to jest widok jej wnętrze pracowni i to w zasadzie jest autoportret, bo tak, no tu widzimy taką kanapę, dosyć ciekawa, zielona poduszka, ale kto się odbija w lustrze, no boznańska.

Pani Olga Boznańska jest niewątpliwie, co najmniej na tle moich długoletnich obserwacji, naturą dwoistą.

Dzisiaj nam się wydaje, że właśnie Boznańska była taką postacią, która zawsze funkcjonowała w polskim kanonie historii sztuki.

0:00
0:00