Mentionsy
Radio z Charakterem 28.11.2025 Piątki na piątki - Kot - Anna Arno
Szukaj w treści odcinka
Fragment dotyczący postaci Konstantego Jeleńskiego przeczyta dla Państwa pan Denis.
Książka o Konstantym Jeleńskim pod tytułem Kot, tak jak go nazywano.
Konstanty Jeleński jest ważną postacią, był ważną postacią dla środowiska zeszytów literackich, które mnie wychowały.
Jak przygotowałem się do rozmowy z Pani, to pojawił się taki w mojej pamięci tekst Krzysztofa Pomiana, jeleński szkic do portretu.
Jak wielu światów doświadczał Konstanty Jeleński?
Jeleński znajduje się na zachodzie, najpierw we Włoszech.
Jeleński wykonał niesamowitą, ogromną robotę,
Kolejne pytanie Pani sama jakby wywołała, to chodzi tutaj o relację Kota Jeleńskiego z Witoldem Gąbrowiczem.
Myślę, że fascynacja pojedynka, to znaczy to była fascynacja Jeleńskiego z Gąbrowiczem.
I o to właśnie postarał się Jeleński.
No tutaj jest nam o tej przyjaźni może najmniej wiadomo, dlatego że Jeleński z Lebensteinem się po prostu bardzo często widywali w Paryżu i nie pisali o siebie.
Także o wielu znajomościach, przyjaźniach Jeleńskiego wiadomo z korespondencji.
Wszystko wskazuje na to, że Jeleński zachwycał się pracami Lebensteina.
Ta taka nadwrażliwość, można powiedzieć, klasyczna Jeleńskiego związana też na pewno była z jego związkiem z Leonor.
Na stronie 120 pani książki jest cały rozdział poświęcony osobie, która, tak jak pani wspomniała, przez wiele lat dzieliła życie z Jeleńskim w takich bardzo różnych formach.
Leonoro Pini była starsza od Jeleńskiego o kilkanaście lat.
Miała już ze sobą bardzo wiele romansów, związków, między innymi z przyrodnim bratem Jeleńskiego.
W momencie, kiedy związała się z Jeleńskim, Jeleński właściwie dla niej wyjechał do Paryża.
Także, no, Jeleński, Jelena Fini, Lepri, wszyscy od lat żyli w trójkę.
W przypadku Jeleńskiego to były zwykle związki homoseksualne.
Ale Jeleński swoje życie, takie najbardziej prywatne, nawet przez Leonorkę nie ukrywał, ponieważ ona była bardzo zazdrosna i władcza.
Opowiadając tutaj ten fragment z życia Jeleńskiego wspomniała Pani rodzinę z Forców.
Chyba to jednak nie było jakąś wielką traumą, on po prostu, on jako dziecko zawsze uważał, że jest ojcem Konstantego Jeleńskiego seniora, męża swojej matki, którego nazywał tatą i do końca jego życia traktował jak ojca i no ratował z różnych tarapacków, bo Konstanty Jeleński senior był alkoholikiem.
Nasz Konstanty miał 14 lat, kiedy matka mu powiedziała, że właśnie nie martw się, nie dziedziczysz tych skłonności do nałogu.
Jeleński znał Sforcę już jako dziecko, właśnie jako znajomego rodziców.
Potem w czasie wojny, po wojnie, kiedy Jeleński mieszkał we Włoszech, kilka kroki go posyłała do Sforcy.
Jeleńskiego to strasznie krępowało.
Także Jeleńskiego raczej krępowało to chodzenie po prośbie do wpływowego ojca, który faktycznie ojcem nie był, bo nigdy go nie uznał, nigdy nawet nieformalnie nie przyznał się do więzi między innymi.
Potem Sforcino Sforza mieszkał w Paryżu i Konstanty i Leonor zatrzymali się, zatrzymywali się w jego mieszkaniu, kiedy przejeżdżali przez Strasburg.
W książce wspomina Pani i tutaj zresztą zamieściła Pani zdjęcie Carlos Forcy, takie bardzo przypominające później, czy Konstanty Jeleński i pod koniec, jak Pani wspomniała, jak zapuścił brodę, bardzo przypominał tego biologicznego tatę.
Był, jest, zresztą nasz Konstanty był mniej więcej w tym czasie.
Tato Konstanty Jolińskiego, który jak Pani wspomniała, cierpiał na chorobę alkoholową, w okresie międzywojennym był polskim dyplomatą i przypomina Pani w swojej książce taką jego bardzo trzeźwą ocenę.
Jak wspomniała Pani o takich relacjach, gdzie Konstanty opiekuje się tatą, kiedy on przebywa w Londynie.
Jak można było nas trochę bardziej wprowadzić w ten świat jeleńskiego?
Konstanty Jeleński, senior, był dyplomatą, ale powiedzmy niższego szczebla.
No nasz mały jeleński
No ale zachowała się dosyć duża i serdeczna korespondencja starego pana Jeleńskiego z synem.
No Jeleński miał trochę kłopotu z nim i z obokiem rodziców, no przede wszystkim ze względu na na naukę, ale też no tak się złożyło, że odkąd skończył 18 lat, nie tylko nie dostawał z domu żadnej pomocy finansowej, ale
A starszy pan Jeleński jako dyplomata może nie wsławił się, ale ma na pewno w historii jeden chlubny postęp, tylko dał schronienie w ambasadzie w latach 30., bodajże w 1933 roku Polakom żydowskiego pochodzenia.
Natomiast tu w Pani książce pojawiają się jeszcze dwie takie sprawy, które wydają mi się interesujące bardzo, mianowicie relacja Kota Jeleńskiego z Iwaszkiewiczem i z Józefem Czapskim.
Iwaszkiewicz przyjaźnił się z Teresą Jeleńską, z matką Konstantego Jeleńskiego jeszcze przed wojną i kiedy Konstanty Jeleński spotkał Iwaszkiewicza w Rzymie,
Młody Jeleński wtedy uznał, że Iwaszkiewicz już takie podstarzały.
Jeleński podziwiał Iwaszkiewicza jako pisarza, jako poetę, nie autor opowiadań, może jeszcze bardziej jako poetę, ale też jego stosunek do Iwaszkiewicza był związany z jego stosunkiem do matki.
częścią paryskiej kultury i związek Jeleńskiego z kulturą zaczął się od przyjaźni z Czapskim i przez nią też trwał.
To znaczy Jeleński korespondował z Giedroyciem, ale to było, no jak to zwykle korespondencja z Giedroyciem, to było raczej otrzymywanie rozkazów i rozliczeń, które Giedroyć wysyłał
No a przyjaźń z Czapskim, Jeleńskiego z Czapskim była jakby najczystsza, najbardziej bezinteresowna może dlatego, że ze wszystkich, że no Jeleński przyjaźnił się z wieloma artystami, pisarzami, ale no to Jeleński robił dla nich więcej niż oni dla niego i zazwyczaj oni przyjaźnią się z Jeleńskim
Prawdę mówiąc malarstwo Czapskiego nie było Jeleńskiemu szczególnie bliskie.
No chociaż są takie wypowiedzi, gdzie Jeleński właśnie pisząc do Leonor Fini w prywatnym liście twierdzi, że właśnie ten Czapski to był artysta, ale to chyba nie było innego wyjścia ze związku.
Użyła Pani takiego określenia zbiegi okoliczności i trudno nie uciec, że taką publikacją poświęconą Jeleńskiemu był wybór tekstów przygotowany przez Wojciecha Karpińskiego właśnie pod tym tytułem zbiegi okoliczności.
I jakim zbiegiem okoliczności z kolei dla środowiska, o którym Pani na początku naszej rozmowy powiedziała, dla zeszytów literackich był właśnie Konstanty Jeleński?
w spalu Konstanty Jeleński.
Znalazłam taki list do... W Bibliotece Narodowej jest list Konstantego Jeleńskiego do Kazimierza Brandysa, w którym pisze, jak bardzo wierzy w to młode przedsięwzięcie, młode czasopismo tych ludzi.
Także przez niezwykłe zbiegi okoliczności mieliśmy szansę pielęgnować pamięć o Konstantym Jeleńskim dzięki książce, którą napisała Anna Arno, kod opowieści o Konstantym Jeleńskim, a dzisiaj mieliśmy wielką radość i przyjemność, że Pani Anna Arno była gościem śniadania z mistrzem, za co chciałem bardzo, bardzo serdecznie podziękować.
Ostatnie odcinki
-
Radio z Charakterem 04.02.2026 Aleksander Wat -...
04.02.2026 06:01
-
Radio z Charakterem 03.02.2026 Dzień Naukowy - ...
03.02.2026 06:02
-
Radio z Charakterem 02.02.2026 Matematyka, bank...
02.02.2026 07:08
-
Radio z Charakterem 30.01.2026 Inwigilacja, prz...
30.01.2026 19:54
-
Radio z Charakterem 29.01.2026 Błogosławieństwo...
29.01.2026 08:02
-
Radio z Charakterem 28.01.2026 Zygmunt Bauman -...
28.01.2026 09:28
-
Radio z Charakterem 27.01.2026 Dzień Naukowy - ...
27.01.2026 10:26
-
Radio z Charakterem 26.01.2026 Utracona pamięć ...
26.01.2026 13:48
-
Radio z Charakterem 23.01.2026 Piątki na piątki...
23.01.2026 07:04
-
Radio z Charakterem 22.01.2026 Sztuka w paryski...
22.01.2026 09:14