Mentionsy
Radio z Charakterem 20.01.2026 Dzień Naukowy - Czy defekt może być pożyteczny
Szukaj w treści odcinka
W ostatnim czasie, ponieważ zajmuję się, o czym już wspominałem kilka razy chyba, tym, czym powinienem się zajmować, więc sprawia mi to dużą przyjemność, mianowicie rekonstrukcją tego, co Mickiewicz robił w Collège de France.
tekstów, które teksty napisane, które mają mnie doprowadzić i na tym polega cel mojego działania do odpowiedzi na pytanie, co właściwie Mickiewicz mówił.
Ponieważ oczywiście nie możemy odtworzyć tego, co Mickiewicz naprawdę powiedział, ale możemy drogą żmudnych takich
I siedzę sobie od kilku dni nad lekcją, którą Mickiewicz zgłosił już w czasie, kiedy wiedział, że w jego wykłady, jego obecność w Collège de France
już właściwie jest skończona i że wykłady będą zawieszone w wyniku najrozmaitych donosów, nie tylko życzliwych rodaków, jak to zwykle bywa, ale głównie francuskiej policji, która śledziła, co też Mickiewicz w Koleż de France wyprawia.
Mickiewicz już wiedział, że ten czas dobiega końca, a więc...
XIX wieku, do roku 1874, kiedy Mickiewicz swoje przeciwne świętokratkie obrzędy w owej paryskiej uczelni wyczyniał.
Siedzę od kilku dni nad rozmaitymi zapisami, które ocalały Sporzogi, bo pamiętać trzeba, że znaczna część scenogramów i odpisu, a czy odpisu scenogramów, kopii scenogramów tego, co Mickiewicz w Collège de France mówił, spłonęły.
lekcji tego wystąpienia Mickiewicza z 30 kwietnia 1844 roku, nad którą pochylam się z ogromną uwagą od kilku dni.
To jest kopia sporządzona ręką przyjaciela Mickiewicza Aleksandra Choćki, która ma szczególną wartość.
mianowicie przez panią Rowan z szerokim marginesem po to, żeby Mickiewicz mógł dalej robić poprawki i sobie dopisywać, przygotowując do druku czwarty kurs prelekcji, żeby miał wolną rękę i dużo miejsca, żeby mógł sobie pisać, napisywać i tak dalej.
I ta druga kopia sporządzona przez panią Rowan jest unietknięta, to znaczy Mickiewicz tam nie postawił ani jednego znaku swoją własną ręką.
Mianowicie, Mickiewicz praktycznie skreślił całą lekcję równymi takimi posunięciami pióra i pisał na marginesie, robił na jego zmajitsze
Natomiast to, co mnie uderzyło i to, co jest rzeczą szczególnej wagi, chociaż niesłychanie trudną do zinterpretowania, to jest nie tylko to, co Mickiewicz napisał i dopisał, czy też poprawiał, potem sam siebie jeszcze wkaźniał, ale...
Mianowicie te, o ile zapiski Mickiewicza, on zresztą zawsze bazgrał mniej lub bardziej, są trudno czytane, trudne to czytania, ale jednak dało się to zrobić i daje się to jeszcze raz przeczytać i jeszcze raz zrobić.
Natomiast to, co jest szczególnie uderzające, to jest sposób wkreślania Mickiewicza.
Te skreślenia Mickiewiczowe, tą grubą, stanowczą kreską, wyglądają tak, jakby Mickiewicz ciął szablą.
To jest charakterystyczne dla mówionego stylu Mickiewicza, dla stylu jego improwizowania, a więc jest tam sporo błędów
niezręczności stylistycznych, normalnych wtedy, kiedy mówi się nie z pisanego, tylko z mówionego, tak jak mówili rodacy, o tym, co Mickiewicz koniecznie w szansach wyprawia.
niedawno w sprawie, chyba wczoraj w nocy lub dzisiaj rano, że ten właśnie gest tego równego cięcia szaplą, czyli cięcia piórem, sens tego cięcia polega na tym, że Mickiewicz powiedział, milcząc, coś bardzo, bardzo ważnego.
w tak zwanym wydaniu naprawdę krytycznym, czy ponadkrytycznym, czy antykrytycznym, czy a-krytycznym, prelekcje paryskie, lekcje paryskie Mickiewicza w Collège de France, to należałoby w gruncie rzeczy pokazać na przykład, co się działo, co wynika z tego, co się działo 30 kwietnia 1844 roku, jako
że przekraczanie pisma, które uprawiał Mickiewicz w Collège de France, jego krytyka tak zwanej kultury książkowej, jego krytyka zapisanego, polega na tym, że to, co zostało tak naprawdę świadectwem, czy też scenariuszem owego wydarzenia, to jest ów przekreślony, pokreślony papier, kopia scenogramu.
I jeżeli patrzy się na one strony, pokreślone tak przez Mickiewicza piórem jak szablon, to mamy do czynienia z dziełem sztuki, mamy do czynienia z obrazem, mamy do czynienia z czymś, co jest graficznym przedstawieniem dramatu, który rozegrał się owego dnia, owego wczesnego popołudnia, 30 kwietnia 1844 roku w Collège de France i ten zapis dramatu, ten obraz,
Ostatnie odcinki
-
Radio z Charakterem 04.02.2026 Aleksander Wat -...
04.02.2026 06:01
-
Radio z Charakterem 03.02.2026 Dzień Naukowy - ...
03.02.2026 06:02
-
Radio z Charakterem 02.02.2026 Matematyka, bank...
02.02.2026 07:08
-
Radio z Charakterem 30.01.2026 Inwigilacja, prz...
30.01.2026 19:54
-
Radio z Charakterem 29.01.2026 Błogosławieństwo...
29.01.2026 08:02
-
Radio z Charakterem 28.01.2026 Zygmunt Bauman -...
28.01.2026 09:28
-
Radio z Charakterem 27.01.2026 Dzień Naukowy - ...
27.01.2026 10:26
-
Radio z Charakterem 26.01.2026 Utracona pamięć ...
26.01.2026 13:48
-
Radio z Charakterem 23.01.2026 Piątki na piątki...
23.01.2026 07:04
-
Radio z Charakterem 22.01.2026 Sztuka w paryski...
22.01.2026 09:14