Mentionsy
Radio z Charakterem 13.11.2025 Brukselczyk - Iwona Hofman
Szukaj w treści odcinka
naukowych pana Łukasza Zwolińskiego, felieton dotyczący osoby króla Leopolda II, żeby zostać przy tematyce belgijskiej.
Przyjemność po naszej stronie, tak jak przyjemnie jest czytać przygotowaną przez Panią korespondencję między Jerzym Giedroyciem i Leopoldem Ungerem.
Pomysł na wydanie tej książki pojawił się w trakcie pierwszych kontaktów Leopolda Ungera ze środowiskiem lubelskim, a raczej z studentami dziennikarstwa w Uniwersytecie Marii Kili Skłodowskiej.
Projekt ten pojawił się dlatego, że Leopold Unger bardzo wierzył w naszą intencję, intuicję lepiej chyba powiedzieć, związaną z rozwojem nie tylko dydaktyki, ale także badań nad dziennikarstwem.
Jeżeli taką uwagę zwracamy na media, na to, żeby informacja była przejrzysta, to już we wstępie, który Pani opracowała, pojawia się zestawienie Leopold Unger i Juliusz Mieroszewski.
Leopold Unger opublikował pierwszy swój artykuł właśnie na początku 1970 roku i poniekąd wszedł w tę rolę Juliusza Mieroszewskiego
Drugi wątek, który splata Mieroszewskiego i Ungera jest ten, że Mieroszewski, jak wspomniałam, mieszkając w Londynie, przybrał też pseudonim Londyńczyk dla tzw.
I Leopold Unger wpisywał się w tę problematykę, sam będąc ze wschodu urodził się we Lwowie.
Tak jak pani powiedziała, Leopold Unger współpracował z brukselskim Lesuarem, ale chciałem panią się spytać nie tylko o ten epizod długi związany z pracą w życiu Warszawy, tylko tak jak w pani książce to się pojawia, to jego życie podzielone było na takie trzy części.
Tak, ten podział na takie dwie dekady w każdym tym okresie był bardzo charakterystyczny dla sposobu wyrażenia się Leopolda Ungera, który zwykle poszukiwał jakiejś właśnie anegdoty czy metaforycznego sposobu charakterystyki różnych problemów, opisu swojego życia.
Unger wspomina te, w przeciwieństwie do swojej żony, wspominał ten czas dwudziestolecia jako bardzo intensywny czas, w którym uczył się zawodu dziennikarskiego, a raczej zarządzania.
Czas wyjazdu, luty 1969 roku, wcześniej wyjechała rodzina z Anią Leopold Unger do Brukseli, do rodziny żony Matyldy Unger z domu Gordon.
I ten czas na Zachodzie bardzo sprzyjał Leopoldowi Ungerowi, także dlatego, że rozmaite zmiany polityczne w Europie Wschodnim generowały potrzebę na specjalistów i ekspertów z tego zakresu.
To wszystko spowodowało, że Leopold Unger w relatywnie krótkim czasie zdobył więcej niż szlify dziennikarskie, stał się wytrawnym publicystą porównywanym.
Otóż Leopold Unger przyjechał z wizytą belgijską w marcu 1989 roku i poczuł się w Polsce i w tym żywiole politycznym, w tym okresie kształtowania się początków niepodległego, niezależnego, innego ustrojowo państwa jak ryba w wodzie.
dwoistość tej publicystyki, którą możemy czytać na łamach paryskiej kultury, a której autorem był Leopold Ungert, a do której redaktor go namawiał i zamawiał, czy konkretne tematy, czy korespondencja o tym mówi, jak bogata była wymiana informacji, żeby jakiś temat, czy jakieś zagadnienie zostało omówione.
Lata po debiucie Ungera w kulturze i do 1989 roku, a zwłaszcza cezurą wewnętrzną śmierci Juliusza Mieroszewskiego, to był czas zaangażowania w publicystykę stricte międzynarodową.
odbiorców emigracyjnych, ta, którą Unger uprawiał pokazując coś więcej niż perspektywę polską, była właściwie jedynym źródłem takich informacji.
I Unger staje się jak gdyby wysłannikiem Jerzego Giedroycia do Polski, ale także do uzyskujących wolność Ukrainy, Litwy, Białorusi, do Rosji.
w których Unger opisuje nastroje ulicy, co ludzie o tym sądzą, jak się czują, dlaczego są zaniepokojeni, no mają prawo, są zmiany, ale jest wielki entuzjazm na wartości demokratycznych, dla niepodległości, to zupełnie inna rzeczywistość, nikt nie sądzi.
Chciałem teraz Panią Profesor się spytać o takie dwa epizody z życia Leopolda Ungera.
Pierwsza rzecz to taki mało znany epizod związany z pobytem, jak pani wspomniała, w okresie wojny Leopolda Ungera w Rumunii i tam przyjaźnił się z rodziną Józefa Becka.
Jeśli chodzi o spotkanie z Józefem Beckiem, no to trzeba powiedzieć, że ze wszystkich wspomnień, jak i w książce Intrus, Unger podkreśla przede wszystkim taką propozycję,
W tamtym okresie Leopold Unger był młodym człowiekiem, urodził się w 1922 roku.
Więc te spotkania miały charakter jakiejś namiastki, pewnie rodziny, namiastki bezpieczeństwa, ale jednocześnie też w tym czasie kiełkowała myśl, o czym wiemy, bo wiemy, że Unger angażował się właśnie
No to to była historia taka, która jak Unger opisuje przede wszystkim w efekcie zaowocowała znakomitymi kontaktami z polskimi twórcami, którzy wyjeżdżali na Kubę.
Więc Unger tam wsiąkł w to środowisko korespondentów zagranicznych i dla niego to było doświadczenie
z polskimi przysmakami, które on podawał i który był bardzo towarzyski Leopold Unger i świetnie utrzymywał te relacje także w późniejszym czasie.
Chciałem Panią spytać o jeszcze taki wątek, że te publikacje Leopolda Ungera, one są zebrane w różne książki, ale pojawił się, i to też jest jakiś klucz do jego spotkania z Jerzym Biedrojciem, z paryską kulturą, pojawił się taki pomysł u niego, chyba nigdy nie zrealizowany, tylko fragmenty są w intruzie,
Czy on gdzieś, jak pani z redaktorem Leopoldem Ungerem rozmawiała, czy on gdzieś mu w głowie leżał, czy w ogóle taka publikacja, której wydawać by się mogło właśnie z punktu widzenia dziennikarskiego, z takiego widzenia osoby, która widzi i dostrzega więcej, że brak powstania tej książki może być odczuwalny i że to byłaby niezwykła książka?
Ja myślę, że byłaby to niezwykła książka, bo intruz, czyli autobiografia napisana przez Ungera pokazuje, że potrafił barwnie, ciekawie opowiadać o swoim życiu.
Ale wtedy, kiedy nosił się z tym zamiarem, to wydaje mi się, tak mogę też sądzić na podstawie rozmów z żoną Leopolda Ungera,
Dlatego, że biografia Leopolda Ungera i Matyldy Unger no bardzo dramatyczna.
a Leopold Unger nie wiadomo w jakich okolicznościach i kiedy w getcie lwowskim.
którą Leopold Unger wykonywał, pani Matylda również pracowała, raptem wyrzucenie z tej pracy, konieczność wyjazdu i zaczynanie gdzie indziej, znowu od początku, znowu od zera.
Leopold Unger, to nie ma tego listu w wyborze korespondencji, ale pisze o tym i później powołuje się na ten list w innej książce, to znaczy w książce publicystyka Leopolda Ungera.
Te listy noworoczne to były listy adresowane, pisane przez rykalkę do wielu przyjaciół i rozsyłane różnymi sposobami, nie tylko oficjalną pocztą z informacjami, co się dzieje w rodzinie i były podpisywane przez całą rodzinę, więc także dzieci Leopolda Ongera, Monikę i Marka.
Natomiast dla całej publicystyki Ungera charakterystyka
Jak pani opowiadała o biografii Leopolda Ungera, zatrzymałem myśli na tym zdaniu, że ważne dla niego i dla żony było życie rodzinne, budowanie domu.
No więc w pierwszym okresie emigracji pracę miała przede wszystkim pani Matylda Unger, której rodzina, ciotka przebywająca w Belgii jeszcze od przedwojnia bardzo pomagała w pracy, w znalezieniu tej pracy znała też pani Matylda.
Pani Matylda Unger skończyła z to.
Pokazywała mi także Brukselę, a po śmierci Leopolda Ungera oddała całe jego archiwum osobiste i zawodowe.
Kiedy Leopold Unger osiągnął sukces jako publicysta, zajmowała się już później tylko prowadzeniem domu i dziećmi.
Monika Unger ukończyła kierunek architektoniczny i projektowania.
Marek Unger przyjeżdża bardzo często do Polski, a raczej przyjeżdżał.
Pani Matylda Unger nigdy nie przyjechała do Polski i nie mogła darować, nie mogła tego wygnania przebaczyć, chociaż ogląda telewizję polską, interesuje się problemami polskimi, prenumerowała prasę polską i była naprawdę na bieżąco wszystkich naszych spraw.
Chciałbym zaprezentować dziś felieton, który zatytułowałem Król Leopold II, Kongijski kat.
Wzorem wielu władców ówczesnej Europy, Leopold Ludwig Filip Maria Wiktor z dynastii Koburgów, zwany Leopoldem II, zapragnął wyciąć sobie kawałek afrykańskiego tortu.
Przemianowanie Leopoldowych ziem na wolne państwo Kongo oraz zorganizowanie konferencji antyniewolniczej pod auspicjami króla Belgii były wyrazem cynizmu i perfidii.
Leopoldville, dzisiejsza Kinshasa, stolica Kongo, Port Boma i dziesiątki innych.
Leopold II zamierzał ogołocić z niej całą swoją kolonię.
To wszystko było w Kongo Leopolda II na porządku dziennym.
Leopold był tym bardziej zdeterminowany, ponieważ w tym samym czasie spadał popyt na kość słoniową i musiał posunąć się do ratowania interesu potężnymi pożyczkami.
Każdego tygodnia publikowali artykuły, ulotki, notki prasowe na temat prawdy o biznesie Leopolda w Afryce.
Wreszcie świat zobaczył na własne oczy humanitaryzm Leopolda II w praktyce.
Król Leopold na handlu kościoł słoniowo-jukałczukiem zbił niewyobrażalną fortunę.
Na całym kontynencie i w Stanach Zjednoczonych zaczęły powstawać karykatury ukazujące Leopolda w wielu bardzo kompromitujących sytuacjach.
W apogeum tych dziennikarskich wojen Leopold postanowił powołać zależną od siebie komisję złożoną z sędziów pochodzących z Włoch, Wielkiej Brytanii, Belgii, Szwajcarii, którzy udali się do Kongo.
Leopold II w 1908 roku przekazał stanowiącą do tej pory jego osobistą własność kolonie państwu belgijskiemu, choć nie bez gigantycznej rekompensaty i pod warunkiem, że zostaną zniszczone archiwa opisujące rzeź.
Oznacza to, że Leopold II ma na swoim sumieniu ponad 10 milionów niewinnych ludzi.
Nawet Adam Hochschild, amerykański dziennikarz i autor wydanej pod koniec XX wieku książki Duch króla Leopolda, który jak mało kto przyczynił się do upowszechnienia wiedzy o zbrodniach belgijskiego monarchy, uznał, że to byłby nieodpowiedni termin, bo w przeciwieństwie do Holokaustu Belgowie nie mieli w planie wybić całego narodu czy całej grupy etnicznej.
O tych wszystkich zbrodniach na pomniku Leopolda nie ma ani słowa.
W Antwerpii rozebrano pomnik króla Leopolda II.
Ponad 60 tysięcy osób podpisało petycję w sprawie usunięcia pomnika Leopolda II z Brukseli.
Ostatnie odcinki
-
Radio z Charakterem 04.02.2026 Aleksander Wat -...
04.02.2026 06:01
-
Radio z Charakterem 03.02.2026 Dzień Naukowy - ...
03.02.2026 06:02
-
Radio z Charakterem 02.02.2026 Matematyka, bank...
02.02.2026 07:08
-
Radio z Charakterem 30.01.2026 Inwigilacja, prz...
30.01.2026 19:54
-
Radio z Charakterem 29.01.2026 Błogosławieństwo...
29.01.2026 08:02
-
Radio z Charakterem 28.01.2026 Zygmunt Bauman -...
28.01.2026 09:28
-
Radio z Charakterem 27.01.2026 Dzień Naukowy - ...
27.01.2026 10:26
-
Radio z Charakterem 26.01.2026 Utracona pamięć ...
26.01.2026 13:48
-
Radio z Charakterem 23.01.2026 Piątki na piątki...
23.01.2026 07:04
-
Radio z Charakterem 22.01.2026 Sztuka w paryski...
22.01.2026 09:14