Mentionsy
Pełczyńska-Nałęcz liderką Polski 2050. Tomasz Żółciak: To nie tajemnica – Tusk jej nie lubi
Po rozstrzygnięciu wewnętrznych wyborów w Polsce 2050 i objęciu przywództwa przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, pytania o przyszłość ugrupowania oraz stabilność koalicji rządzącej nie zniknęły. Gościem Radia Wnet był Tomasz Żółciak, który wskazywał, że zakończenie partyjnych wyborów otwiera nowy, znacznie trudniejszy etap.
To, że zakończył się pierwszy sezon serialu pod tytułem "kto będzie nowym przewodniczącym", nie oznacza, że nie ma sezonu drugiego. On właśnie się zaczyna – co dalej z partią i z koalicją– komentował. Zdaniem Żółciaka kluczową niewiadomą pozostaje postawa Szymona Hołowni.
Wszystkie oczy są skierowane na Hołownię, który już wcześniej sygnalizował, że jeśli coś mu się nie spodoba, to on i tak zwani Szymonici zabiorą zabawki i zmienią piaskownicę– wskazał.
Skala ewentualnego odejścia posłów może mieć realne znaczenie dla większości sejmowej.
Koalicja ma dziś 240 głosów. Wystarczy odejście 10–11 osób i pojawia się nowy gracz, którego przy każdym ważniejszym głosowaniu trzeba będzie obsłużyć– zwraca uwagę.
Jednocześnie rozmówca podkreślał, że druga strona partyjnego sporu raczej nie będzie dążyć do eskalacji.
Paulina Hennig-Kloska uznała zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz i zadeklarowała wolę współpracy. Nowa liderka raczej będzie obniżać napięcie, a nie je podkręcać– ocenia.
Relacje z Tuskiem i zmiana układu w koalicji
Żółciak zwracał uwagę na trudne relacje nowej liderki Polski 2050 z premierem Donaldem Tuskiem.
W kampanii Pełczyńska-Nałęcz otwarcie mówiła, że dzwoni do premiera, a on nie odbiera, że prosi o spotkanie i go nie dostaje. To nie zaszkodziło jej w wyborach, ale teraz rodzi pytanie, jak ułoży relacje z resztą liderów– mówi.
Dotychczasowe nieformalne „szczyty koalicyjne” odbywały się w wąskim gronie.
Panowie – Tusk, Kosiniak-Kamysz, Czarzasty i Hołownia – spotykali się między sobą. Pełczyńska-Nałęcz to nowy, asertywny gracz, a nie jest tajemnicą, że premier jej nie lubi
– dodał.
Zdaniem dziennikarza może to prowadzić do zmiany dotychczasowych mechanizmów decyzyjnych.
Może być tak, że ustalenia będą zapadały telefonicznie między trzema liderami, a Pełczyńska-Nałęcz będzie dowiadywała się o nich jako ostatnia. To nie poprawi klimatu współpracy– stwierdza.
Nowa przewodnicząca stanie także przed wyzwaniem utrzymania jedności klubu. Żółciak mówi, że „ten, kto wygrywa, musi złożyć propozycje tym, którzy przegrali. Ryszard Petru już sygnalizuje, że czeka na rozmowę i ofertę. Takich osób może być 10–11”.
Żółciak odniósł się również do pytania o stanowisko wicepremiera dla Polski 2050.
Hołownia powinien mieć pretensje głównie do siebie. Tych spraw nie wynegocjował na początku kadencji, bo skupił się na marszałkowaniu i perspektywie prezydenckiej– mówi.
Choć partia wcześniej rekomendowała Pełczyńską-Nałęcz na wicepremiera, sprawa pozostaje otwarta.
Donald Tusk ewidentnie chciał przeczekać, aż ta telenowela się skończy. Teraz się skończyła, ale czy nowa liderka będzie chciała zostać wicepremierem i czy premier jej to zaproponuje – tego nie wiemy– konstatuje.
Na koniec Żółciak oceniał, że dla premiera sytuacja wcale nie stała się prostsza. Jak mówi, „to będzie chleb pełnoziarnisty i sycący. Pełczyńska-Nałęcz jest ekspansywna, nie ogranicza się do swojego resortu i to tylko kwestia czasu, aż wejdzie w konflikt z innym ministrem”.
/fa
Szukaj w treści odcinka
I sytuacja w koalicji wyborczej po rozstrzygnięciu wyścigu o przywództwo w Polsce 2050 Szymona Hołowni.
Co to oznacza dla samego Szymona Hołowni, ale też dla koalicji rządzącej?
Szabel, który zabierze ze sobą Hołownia potencjalnie.
Panowie, czyli Tusk, Kosiniak, Kamysz, Czarzasty i Hołownia spotykali się między sobą.
Tajemnicą Poliszynela jest to, że pozostali liderzy najchętniej widzieliby na tym stanowisku Szymona Hołownię, żeby zachować status quo, pewną ciągłość, rutynę.
I może tą koalicją trząść, a sam Szymon Hołownia, na ile to jest wygrana, która poszła po jego myśli, a na ile jest tak, że jakiś wariant, że Szymon Hołownia jednak z partii, gdzie jego imię i nazwisko jest w nazwie, będzie wychodził i tym samym też wychodził z koalicji, bo takie spekulacje, mimo tego rozstrzygnięcia, nie ustają.
Ja już, szczerze mówiąc, nie podejmuję się dokonywania ich zagadzy, co siedzi w głowie Szymona Hołowni.
I taki byt, który powstanie, czy to będzie koło, czy nie wiem, może nawet Szymon Hołownia uzbiera klub, nowy klub sejmowy z tych odłamowców.
To jest bardzo trudny scenariusz dla obu stron taki rozłam, a wszystko zależy tak naprawdę od tego, ile szabli pójdzie za ewentualnym właśnie takim liderem tego rozłamu, którym wszyscy obstawiają, że to będzie Szymon Hołownia ewentualnie, ale ja bym nie wykluczał, że kto inny może próbować coś budować, ale czy ma na tyle wiarygodności i charyzmy, żeby pociągnąć za sobą innych i coś im jeszcze przy tej okazji zaoferować,
Jeszcze Szymon Hołownia po tym, kiedy ustąpił z fotela marszałka sejmu, wskazywał na pewno nierównowagę, że jednak liczniejszy, formalnie podzielony oczywiście i niespecjalnie spójny, ale jednak większy od lewicy klub parlamentarny będzie miał tylko wicemarszałka sejmu i...
Szymon Hołownia przede wszystkim powinien mieć tutaj pretensje sam do siebie, bo te sprawy trzeba było uregulować na początku rządów obecnej koalicji, kiedy negocjowano umowę koalicyjną, jej treść i konkretne zapisy.
Szymon Hołownia przyjął wówczas perspektywę dwuletnią, skupił się tak bardzo na swoim marszałkowaniu i na perspektywie tego, że zostanie prezydentem Polski, że niejako zignorował, zapomniał o tym, że kadencja ma 4 lata i nie wynegocjował sobie na papierze tego, co po momencie, w którym odda fotel marszałka swojemu następcy, czyli Włodzimierzowi Czaszastemu.
Więc dzisiaj Szymon Hołownia powinien mieć w tym względzie przede wszystkim pretensje do samego siebie.
Pytanie oczywiście, czy gdzieś tutaj pomiędzy nie wejdzie Szymon Hołownia, który też może próbować jeszcze przypomnieć o swoim istnieniu, właśnie ubiegając się o funkcję wicepremiera, co dałoby jakąś platformę do rozmów w tym takim dawnym gronie liderów koalicji na zasadzie, że spotyka się prezydium rządu.
Ostatnie odcinki
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18
-
Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Ra...
03.02.2026 14:42
-
Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wo...
03.02.2026 13:26